BIO
Jestem poszukiwaczem prawdy. Spaceruję tam i z powrotem i poszukuję prawdziwej prawdy. Kontempluję życie. Fotografuję. Podróżuje. Zadaję pytania. Robię to co lubię i jestem wolnym człowiekiem.

Wszystkie prawdy, które wam tutaj wyłożę, są bezwstydnymi kłamstwami.

Caeca invidia est

Zazdrość. Chyba najgorsze doznanie emocjonalne jakie przychodzi człowiekowi doświadczać. Może nie ze względu na jego prostotę, ale na długotrwałość męki, jaka każdemu z nas funduje. Szczególnie, gdy igła zazdrości jest zazdrość o drugą osobę. A najgorsze jest, gdy ktoś ujawnia swą zazdrość i uważa, że przez to będzie w stanie sobie z nią poradzić. Nie znam nic bardziej ignoranckiego niż taki czyn.

Z zazdrością trzeba poradzić sobie samemu. Umieć z nią walczyć, tłumić i przede wszystkim nie wydalać na zewnątrz jak kał przy rozwolnieniu czy flegmę z nosa przy każdym kichnięciu. Wprowadza to nieprzewidziane i niepotrzebne napięcie.

Zaprzątanie sobie głowy niepotrzebnymi myślami o to, co robi ktoś w danym momencie, że żyje się dla niej, że chce się mieć kogoś na własność – to przejawy zazdrości z ostrym połączeniem ignorancji na otaczające nas sprawy życia codziennego. Ludzie nie tylko żyją dla kogoś. Mają swoje obowiązki, prawa i swobody, mają także swoje potrzeby, nie tylko związane z daną osobą, ale i samym sobą. Mają potrzeby towarzyskie, samorealizacji, czy wreszcie pragną trochę spokoju i ciszy. O piramidzie Maslowa nie trzeba przypominać. Każdy ją zna i wie, na czym polega.

Statystyki pokazują, że związki oparte na zaufaniu są szczęśliwsze i przede wszystkim trwalsze. Warto jednak pamiętać o słowach surrealisty Luisa Aragona, który mawiał, iż „Ci, którzy nie czują zazdrości nie czują nic”.

I to chyba dobry złoty środek…

Hey – Zazdrość

Wniosek: Z umiarem

1 Comment.

  1. Cóż, pozostaje pozazdrościć tym, co bez zazdrości żyć potrafią. Zazdrość konstruktywna (taka, nie słowiańska) jest cenna, jako powód do pozytywnych działań.

Skomentuj.