BIO
Jestem poszukiwaczem prawdy. Spaceruję tam i z powrotem i poszukuję prawdziwej prawdy. Kontempluję życie. Fotografuję. Podróżuje. Zadaję pytania. Robię to co lubię i jestem wolnym człowiekiem.

Wszystkie prawdy, które wam tutaj wyłożę, są bezwstydnymi kłamstwami.

Pragnienie wspomnień

Między innymi o tym jak nasza-klasa i jej użytkownicy żyją wspomnieniami. Otóż NK ma taki magiczny ficzer, w którym widać ostatnio dodane zdjęcia. Są pewne typy osób, u których widać (po dodawanych fotografiach), że żyją wspomnieniami.

Pojawiają się zdjęcia sprzed roku, dwóch, nawet dziesięciu. Z wesela, narodzin, dobrych czasów szkoły. W ten sposób zapewniają sobie terapię „dobrego humoru” poprzez powrót do tych „wspaniałych” czasów.

Jak to było? „Kodak nie sprzedaje aparatów! Kodak sprzedaje wspomnienia”. I takie wspomnienia część osób korzystających nie tylko z Naszej Klasy wygrywa. Ludzie mają taką magiczną zdolność wracania do tego, co kiedyś było dobre, fajne i wypasione. Do czasów liceum (sam kiedyś wspominałem przez pół okresu studiów jak to fajnie luzacko było), do okresu narzeczeństwa z fajną dziewczyną (gdy już z nią nie są), do momentu zaślubin z ex żoną i wreszcie do czasów gdy dzieci były w domu i było wesoło.

Dlatego też tyle osób posiada archiwum zdjęć, pisze blogi i pamiętniki, czy też nie kasuje archiwum Gadu Gadu (sic!). Wiedzą, że wspomnienia są nieodłączną częścią ich życia. Jeśli są piękne, wracamy do nich z większą radością i pragniemy je powtórzyć!

Paulo Coelho mawiał:


Najważniejsze, co powinniśmy robić, to koncentrować się na tym, co tu i teraz, nie myśleć o przeszłości. Jeśli zanadto wracamy do wspomnień z przeszłości, mogą nam one zaszkodzić w teraźniejszości.

Trzeba czuć w sobie pustkę. Tak czasem jest bezpieczniej. Możemy w każdej chwili zacząć coś od nowa, poczuć na nowo kolejną euforie, przeżyć nową miłość. Będąc wiecznie czystą kartką papieru jesteśmy w stanie na nowo przeżywać i poznawać świat tak jak robi to małe dziecko. Z ogromną dozą ciekawości i zaangażowania. Bez nudy, rutyny i błahości dnia codziennego. „Jeśli natomiast jesteśmy przymocowani do przeszłości, to ona nas wiąże i nie możemy się zmienić, otworzyć na nowe. Oczywiście, że ja to jestem ja i moje przeżycia, ale nie mogę cały czas myśleć o tym, co przeżyłem”.

Wniosek: Nie oglądaj się za siebie

4 komentarze

  1. Ale na co nam każda mile spędzona teraz chwila, jeśli obraca się w nicość? Uważam, że w zbieraniu miłych wspomnień nie ma nic złego, po prostu nie należy przestawać ich zbierać. A gdy pojawia się chwila zwątpienia można spojrzeć wstecz, żeby zobaczyć, że nasze życie jest piękne, więc może dalej takie być.

  2. nie jest to wcale złe, nie napisałem ze złe… sam to robie 😉

  3. ja ostatnio wrzuciłam zeskanowane foty z mojego roczku – są boskie 🙂

  4. ja akurat nie jestem za tym, zeby publikowac kronike z zycia, to jednak po czesci rozumiem ludzi w wieku moich rodzicow, ktorzy wrzucaja zdjecia z okresu mlodosci i obecne, oraz swojej rodziny (ale bez przesadzy z pokoleniami :PP). moja mama byla kiedys na 25 leciu po maturze i sama przyznala, ze by wiekszosci kolegow i kolezanek nie poznala na ulicy tak sie zmienili. a wtedy N-K jeszcze nie bylo 😛

Skomentuj.