Wszystkie prawdy, które wam tutaj wyłożę są bezwstydnymi kłamstwami...

29 Paź

Na ryneczku

Ruscy już wyjechali... klientów też nie ma. Pozostało tylko jedno.

Local Market / Kalisz Local Market / Kalisz

A pod tęczą ścisk i gwar babć...

Local Market / Kalisz Local Market / Kalisz

facebookDodaj komentarz

27 Paź

Fitness duchowy

Przyjeżdża tam wielu takich, co pragną spokoju, wyciszenia. Są wśród nich biznesmeni, dyrektorzy i prezesi. Za murami stają się wszyscy tacy sami – równi. Wolny czas spędzają bez komórek, miejskiego zgiełku i hałasów. Modlą się, medytują – próbują dojść do wewnętrznego porozumienia. Próbują uzyskać równowagę między duszą a ciałem. Proces ten można nazwać śmiało fitnessem duchowym.

Do dyspozycji jest kaplica, oratorium, aule na spotkania oraz 60 miejsc noclegowych. Wszystko w starym, klimatycznym stylu. Na zewnątrz ogród, twoja cela, cisza i ty…To wszystko w Zakonie Oo. Jezuitów w Kaliszu.

Zakon oo. Jezuitów / Jesuit Order / Kalisz Zakon oo. Jezuitów / Jesuit Order / Kalisz

facebook3 komentarze

23 Paź

Moje miejsce pracy

My Workplace

Tak apropo poprzedniego wpisu... pracuje tylko w krótkich spodenkach, bo jak to mówi się w mojej branży: "nie interesuje nas czy musisz wyjść na 2h, bo masz coś do załatwienia, albo ile czasu zajmuje ci kawa, to twoja sprawa. Za to bardzo interesuje nas jakość Twojej pracy".

facebook16 komentarzy

21 Paź

Przypomnienie o celach zabija stres

Powiedzmy, że przed każdym egzaminem i kluczową sytuacją dla twojego życia odczuwasz stres. Blokuje cię, pocą ci się ręce, jest ci gorąco, czujesz że nic nie pamiętasz, swoim gadaniem denerwują cię inni, panikują w podobny sposób jak sam to robisz. Jest to jak najbardziej ludzka reakcja. W takich sytuacjach ja zastanawiam się – czemu tak naprawdę tu przyszedłem, jeżeli jest to dla mnie taka męka?

Wtedy warto uświadomić sobie prawdziwy cel wizyty w tym jakże stresującym miejscu: zdanie egzaminu, lepsze życie, chęć osiągnięcia sukcesu, prestiż itd.

Stres mija. Spróbuj. To działa. Mechanizm w mojej głowie jest taki, że chce robić to na innej zasadzie niż inni (nie interesuje mnie pseudo zbawieszcze działanie stresu na koncentracje). Nie zamierzam srać po gaciach jak inni. Chce być na totalnym luzie, odstresowany, za to w maksymalnym skupieniu.

Wniosek: Przypomnienie o celach zabija stres.

facebook5 komentarzy

20 Paź

O tym jak łączymy się w związki

Na wstępie chciałbym popełnić małą burzę myśli na temat tego kto kogo szuka – mężczyzna kobietę czy kobieta mężczyznę?

Mając na uwadze fakt, że to kobieta jest bardziej zainteresowana związkiem z „nie byle kim” z racji tego, że jej biologicznym zadaniem jest wydanie na świat zdrowego potomstwa to ona bardziej inwestuje w związek, a co za tym idzie ponosi większe ryzyko, iż może jej się to nie udać. Jednym z dowodów na taką tezę może być fakt, że kobieta przez całe życie ma około 380-400 szans na zajście w ciąże (ograniczona liczba jajeczek). Facet natomiast w ciągu tylko jednej godziny produkuje 150 tysięcy plemników.

Nie mniejsze ryzyko jest również ze strony mężczyzny. Jak wiadomo ludzie kojarzą się w pary na podstawie swoich własnych fenotypów, zakładając ze owy fenotyp zdradza ich genotyp. Podczas pierwszej randki fenotyp (i na jego podstawie i genotyp) faceta jest łatwo określić (widoczny jest na pierwszy rzut oka). Z kobietą jest to trudniejsze. Kobiety są silniejszą płcią (pod względem fizjologicznym, behawioralnym) przez co, to one z biologicznego punktu widzenia (czy się to komuś podoba bądź nie) dokonują wyboru własnego partnera. Patrząc na potencjalnego partnera kierują się nie tylko wyglądem (co było by niebezpieczne) ale także i innymi czynnikami (inteligencja, przystosowanie, środowisko w którym się wychował). Facet natomiast ma tak rozbudowany zmysł kojarzenia, iż w przeciągu zaledwie 1/7 sekundy potrafi ocenić czy dana kobieta nadaje się na matkę jego dzieci. Dowodem jest chociażby sytuacja gdzie obie płci szukają partnera (np. w Internecie, biurze matrymonialnym itp.). Facet będzie oglądał tylko zdjęcia (wygląd mówi o tym czy jest młoda i czy urodziła już dzieci), dziewczyna natomiast oprócz zdjęcia przeczyta dogłębnie jego opis, by dowiedzieć się między innymi czegoś na temat potencjalnego ojca swoich dzieci (tak jakby chciała sprawdzić zasobność jego głowy i portfela).

Gdy już wiemy kto ryzykuje i kogo kto szuka pora na omówienie faz jakie przechodzi związek damsko-męski.

Faza I – wdrukowywanie (imprinting), czyli szukamy partnera maksymalnie odmiennego genetycznie od nas (im bardziej odmienny tym większe prawdopodobieństwo urodzenia zdrowego dziecka). Ze względu na to, że kobiety szukają bardziej swoich partnerów (większe zainteresowanie) to ich zmysł powonienia jest bardziej rozbudowany niż płci przeciwnej (umiejętność rozpoznania 200 związków chemicznych wydzielanych przez organizm po ich zapachu). Okazuje się, że owe zapachy partnera odbieramy nieświadomie, lecz im lepiej pachniemy dla swojego partnera tym bardziej odmienni genetycznie od niego jesteśmy). Ze względu na to, że np. nasze rodzeństwo, bądź rodzice są niemal naszymi kopiami genetycznymi trudno jest mówić o jakimkolwiek pociągu seksualnym do nich (ich zapach jest katastrofalny).

Faza II – zakochanie. Zakochanie to swojego rodzaju uzależnienie. Mózg posiada zdolność produkowania w niewielkich ilościach narkotyków. Gdy zakochujesz się w kobiecie mózg zaczyna produkować fenyloetyloamine (pochodna amfetaminy). Powoduje to pewne uzależnienie, gdyż na widok danej osoby mózg uwalnia określone ilości tego związku. Niestety istnieje efekt tolerancji (trzeba brać coraz więcej by utrzymać dany stan na jednakowym poziomie). Jak pokazują badania ze względu na ograniczoną ilość fenyloetyloaminy faza zakochania trwa około 3-4 lata.

Faza III – miłość (jeden z najsilniejszych stanów człowieka). Faza ta związana jest z wydzielaniem oksytocyny (hormon miłości, przytulania). Hormon ten sprawia, że seks jest przyjemny, powstaje instynkt macierzyński, a podczas dotyku bliskiej dla nas osoby ilość oksytocyny wzrasta diametralnie.

facebook20 komentarzy

14 Paź

Wystawa skorpionów i pająków / Kalisz

Najciekawsze (jadowite) okazy:

Fowler Fowler Fowler Scorpio Fowler

No cóż. Chyba, mimo wszystko nie chciałbym mieć takiego stwora w domu...

facebook11 komentarzy

14 Paź

Wieczorna sesja w Starym Browarze

Zdobywszy akredytacje na zrobienie zdjęć w poznańskim Starym Browarze z Jackiem i Blanką wykonaliśmy wieczorną sesję... Nic dodać nic ująć. Po 4 godzinach nie czuję nóg.

Stary Browar / Poznan Stary Browar / Poznan Stary Browar / Poznan Stary Browar / Poznan Stary Browar / Poznan Stary Browar / Poznan Stary Browar / Poznan Stary Browar / Poznan Stary Browar / Poznan Stary Browar / Poznan Stary Browar / Poznan

Wniosek z ostatniego zdjęcia: Konflikt między dobrem a złem jest chorobą umysłu

facebook4 komentarze

13 Paź

Każdy ponad każdym

Andrzej Strejlau chce być na użytek rozmowy nazywany "byłym trenerem", były prezydent "prezydentem", były premier "premierem", były minister "ministrem", a mój wykładowca koniecznie "doktorem", ponieważ "profesor" to za mało.

Potem mamy 3 prezydentów, 17 premierów i jeszcze około setki ministrów. Tylko żeby jeszcze ich urzędy były w miarę nie zhańbione rzeczywistością która sami stworzyli. A ambicja i tupet towarzyszący procesowi autotytułowania się był równoległy do osiągnięć jakimi mogą sie pochwalić.

Żal patrzeć. I pomyśleć, że ludzie nadal łykają (jakby to nazwać) tę całą "zachwianą" rzeczywistość.

facebook1 komentarz

6 Paź

Over the rainbow...so high

Rainbow Tours

A na drugim końcu skarb...

Yves Larock - Raise up

facebook1 komentarz