BIO
Jestem poszukiwaczem prawdy. Spaceruję tam i z powrotem i poszukuję prawdziwej prawdy. Kontempluję życie. Fotografuję. Podróżuje. Zadaję pytania. Robię to co lubię i jestem wolnym człowiekiem.

Wszystkie prawdy, które wam tutaj wyłożę, są bezwstydnymi kłamstwami.

A dziewczyny dokonują inercjalizacji własnego życia

Z męskich rozmów na Google Talk:

Dzisiaj dziewczyny są już takie nudne… (o facetach to nawet nie wspominam, bo to to w ogóle dno), a wciąż im się wydaje ze są takie dojrzałe i rozwinięte. Mimo, ze ich życie opiera się na „przeżyć tydzień do soboty żeby iść na imprezę i się zajebać”. Rozpoczęcie związku opiera się na wyhaczeniu na imprezie. Sam związek opiera się na smąceniu w szkole i chodzeniu na imprezy.

P.W.

I muszę niestety przyznać, że też to ostatnimi czasy zauważyłem. A zorientowałem się tak już 100% w momencie gdy z nudów na 30 minut włączyłem MTV. Przez te dwa kwadranse nie zobaczyłem tam nic ciekawego oprócz dennych tekstów, pustych historyjek i ludzi którzy reprezentują sobą dosłownie „nic„.

Wniosek: To przykre jak ludzie potrafią nie mieć perspektyw na własne życie.

7 komentarzy

  1. Pierdolicie Hipolicie! Takie odkrywcze spostrzeżenia spotykałem już w latach sześćdziesiątych!
    A podobno w Pompei i w Heraculum także im współcześni narzekali na młodzież.

    Znam niestety z bliskiego otoczenia efekty tego:
    „Mimo, że ich życie opiera się na „przeżyć tydzień do soboty żeby iść na imprezę i się zajebać”. Rozpoczęcie związku opiera się na wyhaczeniu na imprezie. Sam związek opiera się na smąceniu w szkole i chodzeniu na imprezy.”

    Miłe są owoce takich „wyhaczeń”. Rosną. Żal, że bez pełnej rodziny. Niewinne. Ufne. Spragnione mało, lub w ogóle nie widywanych „tatusiów”.

    Często dziadek i babcia „cerują” te ubytki.

    Łatwe znajomości, łatwe pożegnania.

  2. @kkk no ale co jak zaczynają cię wszędzie tacy ludzie otaczać a ciebie takie jak to napisałeś „łatwe znajomości” nie interesują? wtedy zaczynasz mieć problem

  3. Koval 🙂 życie życie jest nowelą, której nigdy nie masz dosyć 😛
    A dziewuchy .. cóż .. samo życie, jest tak jak mówisz ..

  4. @Koval, są ludzie, którzy przyciągają sobie podobnych. Zobacz, wiktymologia to potwierdza.
    Może podświadomie dążysz do spotkań z takim towarzystwem? Na zasadzie przyciągania pokrewieństw?
    Zauważasz to, co chcesz widzieć.
    Kręć się w ciekawym towarzystwie, a nie wśród pustaków. To i twoje przemyślenia o otoczeniu się zmienią na pozytywne.
    Tępy prostak z piwem w jednej łapie i pilotem od TV w drugiej, oglądający puste programy, też jest niezbędny. Ktoś musi przecież być odbiorcą reklam zbytecznych produktów. I klientem supermarketów.
    I „iść na imprezę i się zajebać”!

  5. @kkk nie no z tym to akurat trafiłeś. teorie tę znam. akurat ze swoim towarzystwem nie mam takiego problemu, za to nie można udawać że pustaków się nie widzi bo bym miał klapki na oczach. a całe życie dążę by takowych nie mieć i móc cały czas patrzeć na świat tak jak to mówił Da Vinci „fasada, tył, widok z boku – jest wiele punktów widzenia”

  6. amen… 🙂

  7. Ja niestety na swoje nie mam.

Skomentuj.