First night in Poznań
I pierwsza studencka noc na nowych studiach, po wakacyjnej przerwie, w Poznaniu - zaliczona.
Przy piwku, na balkonie, z kultowymi Wormsami do 2am.
♫ Guru Josh Project - Infinity 2008
Wniosek: Zaczęło się
6 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
5 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Lista życzeń
Trudno jest pojąć istotę ludzkiego życia. Niektórzy mówią, że można ją zmierzyć tymi którymi pozostawiamy po sobie. Inni że wyznacza ją wiara. Jeszcze inni, że miłość. Są też tacy dla których życie nie ma najmniejszego znaczenia. […] Wierzę, że naszą miarą są ludzie którzy mierzą nami swoją wartość.
/The Bucket List
Świetny film, z P. obejrzeliśmy z otwartym pyskiem, że aż zaschło w gardle. Daje do myślenia, pobudza, inspiruje i motywuje do dalszego działania. Zabrania stać w miejscu. Rozglądać się głupkowato czekając na to aż ktoś kopnie nas w tłusty tyłek.
Uwielbiam takie filmy. Filmy, które powodują we mnie refleksie, zadumę. Niosą w swojej treści nienaturalne ilości podświadomej filozofii i strategii życia.
Ostatni raz byłem w podobny sposób zachwycony po obejrzeniu „Prestiżu”. Od tamtego momentu wiecznie słyszę w mej głowie pytanie: „Czy patrzysz uważnie?”. To najważniejsze pytanie w całym filmie, ponieważ od początku do końca jest on niczym magiczna sztuczka, która zaskakuje nas w najmniej oczekiwanym momencie. I staram się patrzeć... uważnie (?).
I tak jakoś już się utarło, że z niemal każdego filmu staram się wynieść (wnieść) coś ciekawego (do własnej rzeczywistości). Jeżeli nie mogę tego zrobić po 90 min ślęczenia w bezruchu, na kanapie to film należy w moim mniemaniu zaliczyć do mniej udanych produkcji. Tym razem tak się nie stało.
Reasumując. "Choć goni nas czas", może warto zrealizować własną listę życzeń...łudząc się tym, że przez chwilę będziemy w stanie być tym, kim zawsze chcielibyśmy być...
5 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Smaczny plan zajęć
... aż już chce się go schrupać. W końcu doczekałem się planu zajęć na najbliższy semestr. Jestem wręcz zaskoczony tym, jak lightowy (pewnie pozornie) on jest. Najdłużej do godziny 13pm. Środa i piątek wolne. Poniedziałek i wtorek - wykłady.
Teraz jeszcze chciałbym się dowiedzieć o skład grupy. Fajnie by było trafić na starych znajomych ziomków z poprzednich studiów.
Wniosek: Jak to mawiają PKP
7 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Kocham Ikeę za tanie patelki
Swojego czasu miałem niebywałą okazję wybrania się na zakupy... z kobietami. Po prostu takiej atrakcji "nie mogłem odmówić". Godzinę stałem, siedziałem (testując krzesła) i leżakując (robiąc to samo z materacami). Po 30 min oglądania, zastanawiania i naradzania padł wybór na patelkę za (i tu uwaga) 6.99PLN i zestaw - talerz, kubek, podstawek, miseczka. Gdzieś po drodze znalazłem ołówek marki IKEA (dałem go potem babci do wypełniania totolotka) i zaczęła się wesoła twórczość Kovala.
Najpierw padło na biedny talerz, później patelkę... Trzeba było widzieć minę pani w kasie.
Btw. Musiałem to zacytować:
Na peryferiach miasta, gdzie asfalt trawą zarasta
wzdłuż torów gdzie pasą się konie, szła żabka po świeżym betonie
i wcale nie kumała, w jak wielkie gówno się wplątała...
♫ Czesław Śpiewa - Żaba Tonie W Betonie
16 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Pink mania
W Anglii zauważyłem, że panuje swojego czasu fobia fetysz na przedmioty w kolorze różowym. W samym sklepie Argos (market w którym towary zamawia się z katalogu nie mając do nich bezpośredniego dostępu) katalog dostępnych produktów posiada dział z różowymi gadżetami. W tym takie rzeczy jak: różowy telefon, różowe meble, różowa pościel, poduszki, zasłony, torebki, pokrowce, biżuteria, zegarki, komputery, myszki, zabawki dla dzieci, telewizory, laptopy, ipody, radia samochodowe, pendrive’y, odtwarzacze dvd i mp3, słuchawki, torby podróżne, namioty, śpiwory, plecaki, piłki, telefony komórkowe, krzesła, aparaty fotograficzne, odkurzacze i wiele wiele innych.
Mało tego. Po ulicach jeżdżą różowe samochody (w tym autobusy komunikacji miejskiej). Dodatkowo idzie spotkać poprzerabiane w tym kolorze wnętrza samochodów (różowe lusterko, fotele, różowe futro na desce i podsufitce).
W pewnym stopniu jest to zabawne. Z drugiej strony kiczowate. Jakby nie patrzeć, nie ma co się dziwić Angolom, że szukają (jak to mówił Bolec w „Chłopakach nie płaczą”) „trochę polotu i finezji w tym smutnym jak pizda mieście (kraju)”.
34 komentarze
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Koval w Szkocji
No i stało się. Zwiedziłem Szkocję, a dokładnie stolicę, czyli Edynburg, Queensferry, Oceanarium, Muzeum Narodowe Szkocji, wystawę Whisky z najdroższymi trunkami, Muzeum Tkactwa (kilty, szkocka krata itp), Ogrody botaniczne, kilka centrów handlowych i wiele wiele więcej... Nie sposób wszystkiego opowiedzieć.
Siedem dni w Szkocji i mogę śmiało powiedzieć: jedzenie lekko mdłe, często napompowane, że do dziś czuję się pełny (nie ma to jak dobry polski kotlet), dziwactwo polegające na 2 kranach (z ciepłą i zimną wodą w umywalce). Ludzie mili i sympatyczni, lekko monotonni, często rudzi, tolerancyjni i nie wpierdalający się w nie swoje sprawy. Trzeba przyznać, że dość ciekawa kultura, z dość ciekawymi zwyczajami. Gdyby tylko wyraźniej mówili to było by już super (i to ich "camuane"). Ogólnie "awsome"!.
Daje wybrane fotki. Więcej w na Flickr.
♫ Guru Josh Project - Infinity 2008
10 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Wakacje w Szkocji.
♫ Ian Hammer Project - Crocketts Theme 2006
Jadę po nowe zdjęcia, wrażenia i inspiracje. Wracam wkrótce.
10 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Stawiszyn z samochodu
P. pojechała pożegnać się z babcią przed naszym wyjazdem. Wcześniej jakaś dziwna chwilowa awaria auta (niekontrolowany wyciek oleju nie wiadomo skąd), a teraz nie mam siły pakować toreb... W dodatku jutro 11 września. Byle terroryści niczego nie wymyślili.
Lista rzeczy do zabrania (wg. ważności):
- Kasa,
- Komórka,
- Canon Digital Rebel Xti + wszystkie gadżety ,
- Okablowania, ładowarki, baterie itp,
- Gacie, skarpetki, jakieś ręczniki, ciuchy,
- Dowód, prawko,
- Czyste płyty dvd, pendrive,
- Kosmetyki,
- Potwierdzenie lotu
- Litr żubrówki, wagon Marlboro i to chyba wszystko...
Edit: Ledwo się zapakowałem.
3 komentarze
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Polska - San Marino czy San Marino - Polska?
Prosta rzecz, śnic ten sen, tak niewinnie jak marzyciel... życie jak mecz który ważniejszy jest niż samo życie.
Kiedyś swojego czasu gdy Turcy wymiatali na boiskach podczas Euro 2008 śmiałem się z kumplem (krzycząc jednocześnie), że największe nożowniki (przez narodowy kult noża) wybiegają na murawę. Dziś jest gorzej - na zielonej trawie grają rzeźnicy i listonosze.
♫ Nosowska, Rojek, Grabaz - Prosta Rzecz
Wniosek: Mieszkańcy San Marino jeszcze nie wiedzą na co stać naszych rodaków na boisku.
1 komentarz
Blipnij
Udostępnij
Buzz
A dziewczyny dokonują inercjalizacji własnego życia
Z męskich rozmów na Google Talk:
Dzisiaj dziewczyny są już takie nudne... (o facetach to nawet nie wspominam, bo to to w ogóle dno), a wciąż im się wydaje ze są takie dojrzałe i rozwinięte. Mimo, ze ich życie opiera się na "przeżyć tydzień do soboty żeby iść na imprezę i się zajebać". Rozpoczęcie związku opiera się na wyhaczeniu na imprezie. Sam związek opiera się na smąceniu w szkole i chodzeniu na imprezy.
P.W.
I muszę niestety przyznać, że też to ostatnimi czasy zauważyłem. A zorientowałem się tak już 100% w momencie gdy z nudów na 30 minut włączyłem MTV. Przez te dwa kwadranse nie zobaczyłem tam nic ciekawego oprócz dennych tekstów, pustych historyjek i ludzi którzy reprezentują sobą dosłownie "nic".
Wniosek: To przykre jak ludzie potrafią nie mieć perspektyw na własne życie.
7 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Dżem w parku
Pijacka rozmowa Kovala z Rudym:
- Zbigniew idzie na Dżem do parku!
- A co w domu nie może zjeść?
2 komentarze
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Lokale których nie polecam
Ostatnie sytuacje pokazały ze jak tak dalej pójdzie to nie będę mógł chodzić do żadnego punktu gastronomicznego w Kaliszu. Taki obrót sprawy skłonił mnie do przeprowadzenia mini testu lokali oferujących posiłki na terenie ziemi kaliskiej.
- Bachus - kijowa obsługa z którą miałem spotkanie pierwszego stopnia. Nie jem, bo nie chcę dostać wkładki od kucharza, rozgotowany makaron, chamstwo i buractwo,
- Gastro – słaba jakość posiłków, przesolone potrawy, rozgotowany makaron,
- Osteria – dobre skrzydełka, w kebabie skóra zamiast mięsa,
- Tornado – skrzydełka z piórami, kebab j/w ze skórą,
- Złoty róg – hamburger przesiąknięty masłem,
- Mc Donald’s – zimne hamburgery,
- Bell Epoque – kijowa obsługa (trzeba pofatygować się do baru),
- Sphinx – odgrzewana shoarma, dziwnie patrząca się obsługa, brak popielniczek, na wygazowane piwo trzeba czekać 15min,
- Kuźnia u Stacha – grzane wino smakuje jak wino za 4zł, zimno,
- Beka – śmierdzi papierosami, słaba wentylacja, duchota, głośna muzyka w całym lokalu (nie da się rozmawiać), wąskie przejście do kibla (raj dla gejów), długi czas oczekiwania na przyjęcie zamówienia,
- Q – dwa rodzaje naleśników w karcie (ze świeżymi owocami i „normalnymi”). Różnica cenowa,
- Istambuł – czas oczekiwania to godzina,
- Domek Parkowego – dresy i chamstwo,
- Cool Pizza – zamawiając 2 pizze w ciągu 5 min przyjeżdżają 2 auta (absurd!),
- DaGrasso – kiepska wentylacja, skwar, kijowe ciasto do pizzy,
- Caffe Uno – kelnerka rzuca menu na stół,
- Karafka – trzeba pofatygować się do baru w celu złożenia zamówienia,
- Admat lodziarnia – niedosłysząca lodziarka.
Reszta lokali chwilowo oszczędzona w krytyce. Część dopiero trzeba przetestować. Ogólnie rzecz biorąc – nie polecam.
13 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Przemoc werbalna – ranking obraźliwych słów
Z najnowszych badań socjologów można min. Wyczytać że najbardziej obraźliwymi słowami w naszym kraju są takie wyrazy jak:
- Pedał [83%]
- Ciota [80%]
Na dalszych miejscach plasują się takie wyrazy jak:
- Czarnuch [72%]
- Szkop [66%]
- Żydek [65%]
- Żółtek [60%]
- Komuch [59%]
- Dewot [47%]
- Robol [47%]
- Białas [34%]
- Wykształciuch [25%]
- Murzyn [19%]
- Liberał [13%]*
*Dane na podst. Badań CBOS.
Jakby nonszalancko zinterpretować te dane to za rozwój przemocy werbalnej (słownej) odpowiadają przede wszystkim środowiska polityczne, religijne (w tym Radio Maryja), homoseksualne i po części również sama młodzież.
Osobiście do rankingu dopisać mógłbym takie słowa jak:
- Dzieci neostrady
- Troll
- Lizus
- Dupowłaz
- Frajer
- Burak
- Wieśniak
- Lump
- Cieć
- Pokemon
16 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Znudzony kreatywnie
Gdy psy już nie szczekają, a latarnie zaczynają świecić sodowym blaskiem, gdy Koval znudzony, a modem miga... powstają takie oto cuda.
♫ Guano Apes - Open Your Eyes
2 komentarze
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Poranne zapiski - charyzma
Przeczytałem wywiad z Piotrem Tymochowiczem, który notabene od czasów gimnazjalnych (kiedy po raz pierwszy o nim usłyszałem) wydał się dość znacząco inspirujący.
Wynotowałem sobie kilka myśli które warto zapamiętać i z którymi na swój sposób zgadzam się, identyfikuję się:
Charyzma jest iluzją. Istnieje tylko wrażenie. Charyzmy jako takiej nie ma w ogóle.
- Dlatego cieszę się, że nie jestem wyznawcą żadnej religii. To jest poczucie ogromnej wolności.
- Czy istnieje bóg?
- Ludzie posługując się tym pojęciem, nie zdają sobie sprawy, o co pytają.
- Nie, ja wiem, o co pytam, o właściciela tego całego majdanu.
- Pani to właśnie pięknie ujęła. Jesteśmy urodzonymi niewolnikami, stale pytamy o właściciela.
♫ Stranglers - Always The Sun
♫ Ptaky - Zapałki Marzeń
3 komentarze
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Z dystansem chamy
Ogólnie jak patrzę na to cale chamstwo, które otacza moją rzeczywistość, to zaczynam na świat, dosłownie z minuty na minutę patrzeć z coraz, ale to coraz większym dystansem.
Nawet dziewczynki z Caritasu zbierające na dom dla bezdomnych kobiet, polsatowska reklama "Podaruj dzieciom słońce" mająca za zadanie wzbudzać emocje pokazując chłopca jako kulawego gnojka i wreszcie - zabite dzieci w Biesłanie przez Czeczenów w imię nadrzędnych wartości zupełnie mnie nie ruszają.
Jednym słowem - M_A_M T_O W D_U_P_I_E.
Wolę uraczyć swój wzrok łatwym wyrobem polskiej popkultury - serialowym "M jak Miłość".

