Bye bye widelcu
Po wydarzeniach moge teraz smialo powiedziec jednej osobie "wypierdalaj", czesci zawiedzonego spoleczenstwa "wiem co czujecie" i milionom kobiet "Czesc. Ladnie pachniesz. Jadlas frytki?"
1 komentarz
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Ciekawość świata
Odnalazłem sedno mojej myśli z ostatnich tygodni (kurcze no, aż spać nie mogę to myślę, czytam, piszę). Reklama, marketing, cywilizacja techniczna, brak ciekawości i ogólny matrix otaczającej mnie rzeczywistości.
Współczesne patrzenie na świat, szczególnie młodych ludzi, przeraża mnie brakiem ciekawości, brakiem chęci poznania. Prosty przykład: Znajomy - wykładowca fizyki zaangażowany w przekazanie studentom w ciekawy sposób trudnej teorii posługuje się przykładem z życia - pokazuje, jak ten skomplikowany problem manifestuje się w znanym każdemu zjawisku, którego rozumienie może dać możliwość poradzenia sobie samemu, gdy np. funkcjonujące w oparciu o tę zasadę urządzenie się zepsuje. Oprócz ogólnego znudzenia słyszy odpowiedzi - "a po co to mamy wiedzieć, jak będzie trzeba, zawoła się fachowca". Cywilizacja techniczna, która przecież - jak wszystko - wzięła się z pragnienia poznania praw rządzących światem i ich wykorzystania na rzecz lepszego, wygodniejszego życia, zabija w nas ciekawość i sprawczość. Nie dążymy już dalej, niż sięga czubek własnego nosa. Żyjemy w czasach narcystycznych: wszystko mamy mieć najlepsze, dostać od razu, nie czekać. Nasz gust i potrzeby kształtowane są przez media i reklamę.
Osobowość narcystyczna nie ponosi trudu własnego rozwoju, chce się przeglądać jako gotowa postać w tafli wody, podziwiać, jak jest doskonała. Otaczają ją przedmioty i gadżety: telefony, telewizory plazmowe, nowe modele samochodów czy komputerów. Potężna machina handlu i marketingu doskonale się w to wpisuje. Osobowość narcystyczna chce wszystkiego, co najlepsze. MUST to wymiana rzeczy na te nowszej generacji, lepsze, szybsze. I raczej nie jest to (oczywiście, patrząc ogólnie) ciekawość nowych technologii, tylko chęć stworzenia wizerunku siebie, jako osoby o określonym statusie, posiadacza najnowszego modelu Nokii, w garniturze od Ermenegildo Zegna. Reklama okrawa wizję świata, ogniskuje ciekawość na wybranych przedmiotach, markach, podsyca chęć ich posiadania, żeby za moment wprowadzić nowe produkty: nowe gadżety. I tak w kółko.
Kiedyś napisałem że będę smażył się w piekle. Cholernie gorącym piekle, za swoją ciekawość… Ale mimo wszystko wole to, niż stać (siedzieć/leżeć) bezmyślnie z tępo wymierzonym wzrokiem w otaczający mnie świat. Chęć odpowiedzenia na nurtujące, czasem stricte filozoficzne, czy egzystencjalne pytania może stać się rzeczą priorytetową. Mój priorytet (jeden z wielu) na najbliższe dni: wpływ promocji sprzedaży na wizerunek marek/firm kosmetycznych…
6 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Wytrwałość
Doznaję coraz większego wrażenia, że zaczyna brakować mi wytrwałości w sprawach strategicznych dla życia.
W r(ż)yciuuu!
Dodaj komentarz
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Jak wyłudzać pieniądze. Poradnik oszustw.
Fałszujemy i wyłudzamy pieniądze w instytucjach finansowych. Mały poradnik jak to robić, lepiej - jak się strzec przed nieuczciwymi klientami.
- Prawdziwy oszust to oszust lowelas. Znający się na kobietach. Umiejący zdobyć ich wdzięki. Ten typ oszustów wie, że połączenie ich pewności siebie, wrażliwości oraz innych cech przystojniaka i podrywacza, w tym sprytu z pracującą kobietą w instytucji finansowej daje wymierne korzyści. Kobiety mają taką wspaniałą cechę, że mimo wszystko, obojętnie, jakie jest tłumaczenie (może być maksymalnie absurdalne) i tak ci uwierzą (przykład – film Blues Brothers i wymówka jednego z bohaterów – „nie zdążyłem na ślub, kochanie było trzęsienie ziemi, spadł samolot, popsuł się samochód…”). Przykład: Pan doskonale znający się na wyłudzeniach poszukał sobie firmę prowadzoną przez dwie panie. Przejeżdżając przez przypadek chętnie stwierdza by w stolicy wynająć biuro. Pada na pewne "przemiłe" Panie. Całe biuro miał w teczce. Firma bez faxów. Wyłudzenie miał zaplanowane tak, że znalazł w innym mieście linię telefoniczną. Posadził przy niej kobietę, która odbierała telefon zaczynając słowami „Dzień dobry maszyny szwalnicze słucham”. A gdy ktoś pytał o szefa mówiła, że właśnie przyszedł towar i jest w magazynie. Pan postanowił wyłudzić w leasingu maszyny szwalnicze. Sfałszował dokumenty potrzebne do umowy leasingu na miasto stołeczne Warszawa. Następnie udał się do firmy leasingowej w celu zakupu maszyn szwalniczych. Zabezpieczenia w przypadku tego typu maszyn z powodu częstych wyłudzeń były większe. Potrzebne było poręczenie innej firmy. Wystosował, więc zapytanie do firmy leasingowej czy może być podpis potwierdzony notarialnie tych pań, które wynajęły mu wcześniej biuro. Firma leasingowa odpowiedziała pozytywnie. Pan udaje się do notariusza i prosi o akt notarialny. Mając numer owego aktu fałszuje całość na nowo łącznie z pieczęcią i podpisem notariusza. Dalej idzie do Urzędu Skarbowego i co ciekawe otrzymuje zaświadczenie o niezaleganiu składek, którego nie wystawił ten US. Jest ono na blankiecie oryginalnym z oryginalnym stemplem (prawdopodobnie wybawił panią urzędniczkę i sam sobie podstemplował). Następnie do umowy leasingu potrzebne są dowody tożsamości poręczycieli. Więc Pan dzwoni do firmy i zapytuje czy może przyjść o 7 rano do siedziby firmy przedstawić wszystkie dokumenty. Powód - leci do Londynu. Paniom mówi ze jeszcze nie przyjechała jego kserokopiarka i prosi o klucz do biura w celu pokserowania kilku rzeczy. Panie mu udostępniają, ponieważ "jest taki miły to niech sobie robi, co chce". Ze spokojem Pan wyciąga z szafy pancernej dokumenty tożsamościowe, fałszuje i zanosi rano do firmy leasingowej, wraca do biura Pań i układa wszystko tak jakby nigdy nic. W ten sposób wyłudził maszyny szwalnicze od 6 firm. Co ciekawe tych 6 firm zjechało się do tego Pana, do Suwałk. Wtedy to było 6 x 120 tys. zł, więc kolosalna suma. Niestety Pan zrobił największy błąd swojego życia i postanowił wyłudzić pieniądze od cyganów. A tego się nie robi. Cyganie są osobami honoru – albo płacisz albo masz czapę. W pewnym momencie kiedy nie dostają pieniędzy przestawają się one liczyć. Kiedy to 6 ekip spotkało się z ekipą cyganów stwierdziło, że należy się wycofać gdyż cyganie nie popuszczą. Można domyślać się co było dalej. Prawdopodobnie Pań już nic nie wyłudzi.
- Podszywanie się pod dostawce. Firma leasingowa z reguły sama nie załatwia u dostawcy towaru. Z reguły załatwia to klient. Klienci mówią, że będą kupować samochód w salonie, przywożą do firmy fakturę z tego salonu (faktura sfałszowana ze zmienionym nr. Konta bankowego). W tym wypadku jeden z oszustów wpadł, gdyż we fakturze wpisał nieistniejący w naturze przedmiot wyłudzenia - Peugeot wyposażony „we wszystko”. Okazało się, że takimi rzeczami zajmuje się w salonie właściciel. Pracownik firmy leasingowej miał czas na kawę i chciał pogadać z dostawcą. Przez przypadek położył tę fakturę obok, a właściciel przechodząc zauważył fakturę i stwierdził, że to nie jest ich klient. Wpadka!
- Nieistniejący przedstawiciel. Zgłasza się klient ze Szczecina(producent z Poznania). Więc firma leasingowa z Poznania pyta się producenta czy ma przedstawiciela w Szczecinie. Ma. Nie powiedział tylko, że ma go od kilku godzin. Przedstawiciel potrzebny był, by złożyć zamówienie na wyroby gaśnicze na kwotę 450 tyś. zł. Dokumenty wszystkie w porządku. Firma leasingowa przelewa pieniądze na konto przedstawiciela. Ten powinien w tym momencie złożyć zamówienie u swojego pracodawcy, producenta przelewając odpowiednią kwotę pieniędzy na ich konto (czas realizacji zamówienia 2 miesiące). W tym momencie rezygnuje z zamówienia twierdząc, że klient się wycofał. Przez 2 miesiące cyklu produkcyjnego firma leasingowa nie interesowała się sprawą. Po upływie terminu pojawia się klient i chce odebrać zamówiony towar. Pieniędzy i towaru nie ma.
- Wykorzystać wojnę między firmami. Duża firma z Poznania. Firmy leasingowe umawiały się kto po kolei go obsługuje, aby każdy mógł z nim podpisać umowę. Klient przychodził i wymagał. Wtedy pojawiła się czwarta, nowa firma leasingowa do których zgłasza się owy niezadowolony klient. Szybko uradowani podpisali umowę z nim. I… stracili 2 mln złotych. Klient stwierdził, że kupi drukarnie (maszyny stacjonarne obudowane budynkiem). Maszyna przychodziła z zagranicy więc to on kupi tę maszynę drukarską po czym odsprzeda ją firmie leasingowej (leasing zwrotny). Później okazało się, że nie płaci, a maszyny nie ma więc zaczęto oglądać wszystkie umowy operacji. Jeden z pracowników (kobieta) robiąc inspekcję na miejscu u klienta napisała w protokole, że „przedmiot leasingu znajduje się na miejscu”. Zniknęły 2 mln. zł. i kilkutonowa drukarnia która była na miejscu. Później okazało się, że przedmiot był specyficznie na miejscu. W momencie inspekcji przedmiot leasingu stał na naczepach samochodowych. A na pytanie kobiety „gdzie jedzie ta drukarnia” Pan odpowiedział „jak to? Jedzie do serwisu”. Prawdopodobnie umówił się z kimś kto wiózł maszynę na Śląsk, żeby podjechał do Poznania. Co ciekawe w miejscu tej niby drukarni nie było nawet podciągniętego prądu. Policja znała adres klienta na Cyprze, ale nie chciało im się pofatygować.
- Zamiana wierzyciela. Tworzy się fikcyjnego dostawce. Tworzy się fikcyjną działalność gospodarczą. Jedzie się z nim do firmy leasingowej, robi się leasing na nieistniejący przedmiot. Wpływają pieniądze. Dostawce zostawia się z długiem wobec firmy leasingowej (praktyka częsta w momencie gdy dostawca winien jest komuś pieniądze i zmusza się go do podpisania umowy w celu oddania długu. Firma leasingowa na pewno go nie zabije.)
- Porozumienie z pracownikiem firmy leasingowej. Zawyżanie wartości przedmiotu leasingu. Używa się specjalnych sformułowań, z których wynika to, że nawet w momencie wyjścia procederu na jaw nie jest się w stanie nic udowodnić np. „przedmiot wart swojej ceny”. Inny sposób to nie ustanowienie zabezpieczenia mimo, że dał sygnał, że poręczenie jest.
- Działanie na szkodę pracodawcy. Posiadanie ułomnego systemu oceniania klientów. Przykład: namierzony oszust przez Policje. Funkcjonariusze wpadają do banku, informują dyrektora, że nastąpi wyłudzenie. Proszą o podpisanie umowy bez przelewania kwoty pieniędzy na konto. Na co dyrektor twierdzi – „Jak to? Co was to obchodzi. On spełnia wymogi kredytowe. Udzielimy tego kredytu”. Pracownik banku tak przedstawił dokumenty do systemu oceny klientów, wiedząc, że kredyt zostanie udzielony.
- Wyłudzenie w celu uzyskania dodatkowych korzyści. W przypadku nietypowych urządzeń. Wystawianie faktur zawyżonych myśląc, że pracownicy banku nie znają się na rzeczy.
- Podszywanie się pod dostawce. Pracownik banku uruchomił kredyt preparując umowę zamieniając nr konta na swój ROR.
- Zamiana identycznymi przedmiotami leasingu. Dwie firmy jednocześnie zamawiają dwa identyczne przedmioty leasingu w różnych firmach leasingowych (w tym wypadku samochody dostawcze o identycznym kolorze i wyposażeniu). Po otrzymaniu przedmiotów zamieniają się nimi przez co uniemożliwiają firmom windykacyjnym odebranie samochodów. Proceder trwał długo, do momenty gdy zlecenia odebrania przedmiotów nie otrzymała jedna firma. Pracownik skojarzył sprawy. Wpadka!
Sygnały świadczące o wyłudzeniu:
- Przychodzi syn, wnuczek z rodzicami, dziadkami. Syn/wnuczek gadają non stop. Rodzice/dziadkowie nie są zainteresowani. Tępy wzrok wymierzony w ścianę. Należy wybawić syna/wnuczka/córkę/wnuczkę i przycisnąć resztę. W większości przypadków przyznają się do procederu zamiany wierzyciela.
- Polacy nie ruszają się po kredyt nie dalej niż 30km od miejsca zamieszkania. Nie ufamy osobom które przyjeżdżają z Gdańska, Rzeszowa do Poznania
- Dziwny adres. W Olsztynie wiele fikcyjnych firm zarejestrowanych było na adres Urzędu Miejskiego (UM nie wynajmował pomieszczeń biurowych).
- Pośpiech. Gdy komuś się spieszy niech idzie do konkurencji.
- Pojawienie się z wypełnionymi wnioskami
- Faks przychodzący w godzinach nocnych. Osoby niemające biura często przekupują strażników by wejść do biura i wysyłać faksy z obcych numerów.
- Zapewnienia klienta, że nie możesz przyjść na wizytę bo trwa remont (zapraszają na wizytę do domu).
- Nietypowy dostawca nietypowego przedmiotu. Wszyscy kupują samochód w jednym salonie. Podejrzane jest gdy ktoś chce wyłamać się z reguły.
- „Nie zna się Pan na rzeczy!”
- Patrząc na dokument sprawdzać czy stempel przebija na drugą stronę papieru (druki urzędowe są na kiepskiej jakości papieru). Drukowany dokument nigdy nie przebije.
- Nie występowanie na druku prawdziwego grawerowanego stempla (skanery próbują poprawiać grawer przez co widać pixele).
- Czytelny podpis urzędnika (chyba, że jest pierwszy dzień w pracy).
- Pieczątka z pięcioma cyframi telefonu (aktualnie już 7).
- Dziwny odcień pieczątki (po zeskanowaniu i wydrukowaniu kolor burgundowy).
- Dopełnienie zdania napisanego ręcznie nie pasuje do pierwszej części zdania drukowanego (inne sformułowania w ZUS, inne w US, fałszerze z rozpędu przepisują to samo)
- Po wykonaniu telefonu do Urzędu okazuje się, że nie było złożonego wniosku o wydaniu np. zaświadczenia o niezaleganiu.
- Dawanie niepełnej dokumentacji.
- Oszust przedstawia PIT za grudzień (nie ma PITów grudniowych. Ostatnie rozliczenie jest w listopadzie)
- Obroty narastające maleją z miesiąca na miesiąc.
- W rubryce „pieniądze w kasie” niewyobrażalnie duże kwoty gotówki.
Powyższe przykłady pokazują jak czasem bezmyślni są fałszerze. Pokazują także jak bezmyślni są urzędnicy oraz jak my możemy być bardzo łatwo oszukani. Większość ludzi nie zwraca uwagi na tak małe szczegóły. Jak to się mówi „pod latarnią najciemniej”.
Fajnie, że wytrwaliście do końca. Treść pochodzi z wykładu przedmiotu dodatkowego "Leasing"
13 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Weselicho cz. 2
W nawiązaniu do nowej wersji Rubika jakiej nikt jeszcze nie zna w rytmie muzyki Era - Ameno prezentuję zaległy film:
Ameno
Omenare imperavi ameno
Dimere Dimere matiro
Matiremo
Ameno
Zdecydowany hit wesela (tuż po parze młodej)...Kojarzy się trochę z Tecktonik Dance
2 komentarze
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Znalezione nie kradzione
Znalazłem 50zł. Potrzebuje tylko jeszcze kilka części do brakującej układanki...W dupach się przewraca - żeby to niszczyć pieniążki. Z tego co kojarzę to jest to karalne [?]...
Jakby ktoś posiadał... resztę, biedny student nie pogardzi.
18 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Weselicho
Dopiero dziś jestem w stanie cokolwiek napisać. Kac wyleczony, nogi nadal obolałe. Reszta już ok. Było minęło, wesele. Cóż można powiedzieć – wygraliśmy z Pauliną 2 flaszki. Napiłem się i najadłem. Typowy banał weselny.
Z imprezie na imprezę. Niektórym było za mało. Niestety klub był już zamknięty, więc kierunek dom. Tylko taksówkarz mnie policzył za dużo. Who cares. A no i ta nowa wersja weselna Rubika w wykonaniu „Mariana” wymiotła totalnie, od góry do dołu, od lewej do prawej, z Kalisza do Poznania. Dał czadu. Aż podziwiam...
Wniosek: Tańcz tańcz tańcz…
5 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Dokonania
Krzysztof Majchrzak powiedział dzis w Gościu Porannym fantastyczne słowa:
Czasem bardziej liczy się nie to co się zrobiło, a to czego się nie zrobiło.
Dodaj komentarz
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Renty, emerytury i 50zl
No rzeczywiscie to takie stra... A zreszta pierdole to.
Powiem tylko tyle ze nie akceptuje przyzwolenia spolecznego na 'nagradzanie' pewnej czesci spoleczenstwa rentami, ktore im sie nie naleza. Przez to moja babcia ma mniejsza emeryture (posrednio) i daje mi 50zl/m-c, a matka wypomina mi ze od niej biore przez co nie ma na leki. W dodatku miesza sie w to ulomnosc polskiej sluzby zdrowia. Jakbym to ja domagal sie od rzadu powyzek. Jakbym to ja dal te wszystkie lewe renty i zaswiadczenia lekarskie. Jakbym to ja dawal lapowki. Jakbym to ja oczekiwal lapowek...
A Koval cierpi. Kolejny dowod na to ze to wina lekarzy.
1 komentarz
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Tępota
Dla mnie jest życiową tragedią spotykać ludzi tępych na drodze mojej egzystencji.
Jednego "zabijesz" pojawia się 10 następnych...
10 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Ciepło i poczucie wspólnoty u kobiet
Deszcz za oknem, wiatr. Ogólna życiowa cisza. Nic się nie dzieje. Dziwne, ale większość ludzi w tym momencie nachodzą refleksie, dziwne myśli (niektórym zapewne samobójcze). I tak sobie wymyśliłem, że po pierwsze – język francuski usypia. Po drugie naszło mnie na taki osąd nt. kobiet i ich postaw w dążeniu do autorytetu wśród innych. Bo co może kobieta? Co się od niej oczekuje? Otóż kobieta może, a wręcz powinna być sympatyczna, ciepła, działająca wspólnie, empatyczna. Gdy jest nieco inna, bardziej zimna, oschła, mniej współczująca. Nieprzejawiająca emocji. Jest karana (matrix znów działa?) Bądź odrzucana przez bliskich, przyjaciół, społeczeństwo (jak zwał tak zwał). Bo wyobraź sobie kobietę, która nie potrafi ci współczuć, zainteresować się po części twoimi problemami, pomóc ci w kłopocie. Zamiast tego widzisz laskę, którą nie dość się tobą nie interesuje, ale akcentuje zainteresowanie TYLKO własną osobą i własnymi korzyściami. Powiedzmy czasem zdarza się rozmawiając na GG, że jakaś taka „zimna” (umownie) ciągle nawija o swoich sprawach. A gdy już uda ci się przebrnąć przez potok słów, śliny i bóg wie czego – zaczynasz opowiadać po króćce (czas goni) co cię boli bądź co u ciebie. Napotykasz na brak reakcji. Twoje słowa wpadają i nic. Nawet nie słyszysz echa odbijającego się od dna głowy. Nie ma nic bardziej irytującego jak brak uśmiechu na twarzy, wyrażania zgody, okazywania wsparcia, brak motywacji do „sztucznej”, wymuszonej kulturowo empatii tudzież altruizmu (no bo w końcu on jest nie naturalny, ale lubi się takich ludzi). Mam wrażenie, że nie przepada się za takimi kobietami, które wykazują braki … takich cech (osobowości, charakteru, nie wiem, do czego to zaliczyć). Osobiście słabiej się odnoszę wobec takiego typu zachowań. W pewnym sensie rażą mnie one. Ktoś może pomyśleć – ok, ale to pewność siebie – to ja też powiem ok. Tylko gdyby trochę współodczuwania, empatii, uśmiechu, zaangażowania czy współczucia a kontakt z taką osoba stałby się o wiele łatwiejszy nie tylko dla mnie, ale przede wszystkim dla strony przeciwnej. No i przetłumaczyć teraz „zimnej” że jej zachowanie jest z lekka niepoprawne (nie mówiąc słowa złe) jest wręcz niemożliwe. Czasem widzę takie to osoby, które uważają, że wszystkie ich niepowodzenia są związane przez „pecha istniejącego w ich życiu przez całe życie”. A tak naprawdę wydawać się może, że taki czy inny stan rzeczy jest związany z tym, co wyżej napisałem oraz z tym, co nie udaje się w ich własnych łepetynach. Haaaa takie to osoby nawet posiadają wspaniały (wg nich) dar przewidywania porażek i niepowodzeń. Tylko żadna z nich nie słyszała o prawie przyciągania (powodzeń i niepowodzeń). Czyżby takie to przewidywanie porażek nie nazywa się (przez nich) realizmem czy realizmem transcendentalnym (trudne słowo)? Przykre tak czy siak… a chciałoby się zmienić świat.
15 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Kobiety vs Mężczyźni - władza, dominacja, kompetencje
Czytając na wykładzie książkę pt „Zachowania człowieka w organizacji” Barbary Kożusznik trafiłem na mega fajny fragment odnośnie sprawowania władzy i dominacji kobiet i mężczyzn oraz mężczyzn w stosunku do kobiet i kobiet w stosunku do mężczyzn. Fragment jest o tyle ciekawy gdyż przedstawia wyniki badań osób zajmujących się komunikacją interpersonalną. Wydanie z 2007 roku, więc domniemuję, że badania najnowsze.
Badacze analizowali zachowania werbalne i niewerbalne osób mających i niemających władzy, co pokrywało się w pewnym stopniu z zachowaniami niewerbalnymi mężczyzn i kobiet. Osoby mające władzę np. częściej dotykają osób niemających władzy niż odwrotnie W badaniu opartym na metodzie obserwacji Henley stwierdził, że osoby o wyższym statusie częściej w porównaniu z innymi dotykały innych osób aniżeli same były dotykane. Starsi mężczyźni i ludzie o wysokim statusie społeczno-ekonomicznym częściej niż inni zachowywali się w ten sposób. Henley zauważył, że dotyk, który nie jest obustronny, może służyć, jako wskaźnik dominacji informujący innych o tym, kto ma władzę. Badacze analizowali skutki dotyku w relacjach między mężczyznami a kobietami i okazało się, że mężczyźni postrzegani, jako bardziej dominujący niż kobiety, jednostki o wyższym statusie są bardziej dominujące od tych o statusie niższym., A osoby dotykające innych są bardziej dominujące niż osoby dotykane. Opisywane badanie wykazało, że zarówno dotykane kobiety jak i dotykani mężczyźni są postrzegani, jako mniej dominujący od osób niedopuszczających do dotykania. Dla porównania osoba dotykająca innych jest postrzegana, jako nieznacznie bardziej dominująca od osoby, która nie dotyka innych.
Innym wskaźnikiem dominacji może być kontakt wzrokowy. Osoby o wysokim statusie przemawiające do osób o niższym statusie utrzymują z nimi kontakt wzrokowy, jednak starają się nie patrzeć im w oczy, gdy osoby o niższym statusie zwracają się do nich.
Wskaźnik dominacji wzrokowej można obliczyć, jako stosunek czasu, w jakim osoba wpatruje się w swojego rozmówce (adresata wpływu), do długości czasu patrzenia na rozmówce, gdy go słucha. Osoby o niższym statusie mają tendencję do nieutrzymywania kontaktu wzrokowego bez względu na to, czy sami mówią czy do nich się mówi. Dovidio, Ellyson, Keating, Heltman i Brown analizowali związek między płcią a dominacją wzrokową w sytuacji wpływu społecznego. Zgodnie z teorią oczekiwań społecznych autorzy założyli, że kiedy rozmówcy w parach różnią się poziomem władzy nagradzania albo eksperckiej, to osoba o większej władzy będzie się charakteryzowała wyższym wskaźnikiem dominacji wzrokowej. Kiedy nie ma dominacji władzy, to płeć będzie predykatorem (trudne słowo) wzrokowej dominacji, jako cecha różnego statusu? Jak przypuszczano, kiedy poziom władzy był podobny u rozmówców w parach, to mężczyźni charakteryzowali się większą dominacją wzrokową niż kobiety. Tak więc, mężczyźni zachowują się, jakby mieli większą władzę od kobiet.
Analiza zachowań kobiet i mężczyzn w czasie narad ukazała, że mowa ciała może stanowić czynnik uzyskiwania dominacji. Kanter analizowała strategie, jakie biali mężczyźni stosowali, aby akcentować solidarność wobec kobiet, robiąc to często nieświadomie. Najczęściej polega to na wprowadzeniu do rozmów tematów, które mniej angażują kobiety (np. metafory sportowe) oraz niekontynuowanie tematów rozpoczętych przez kobiety. Mężczyźni często siedzą wówczas odchyleni do tylu z rękami założonymi na karku. Kobiety siedzą w pozycjach bardziej zamkniętych i częściej gestykulują. Stechert opisuje kobiety na stanowiskach kierowniczych, których mowa ciała nie podkreślała ich pozycji i odpowiedzialności. Kobiety te częściej niż mężczyźni posługiwały się gestami podającymi w wątpliwość ich wypowiedzi np. wzruszały ramionami, przechylały głowę, sprawiając wrażenie niepewności. Mężczyźni częściej stosowali taktyki wpływu niewerbalnego w postaci asertywnych zachowowań.
Szczególnie ważna powinna być kompetencja w wykonywaniu zadań dla kobiet. Z badań wynika bowiem stereotypowo są one postrzegane jako będące w mniejszych stopniu ekspertami, mniej kompetentne od mężczyzn z wyjątkiem sytuacji gdy pewnej określonej wiedzy oczekuje się od kobiet i gorzej wykwalifikowane niż mężczyźni. Aby kobiety były postrzegane, jako bardziej kompetentne niż mężczyźni. Muszą w pracę włożyć o wiele więcej wysiłku gdyż standardy efektywności są wyższe dla kobiet niż dla mężczyzn. Powoduje to, że wymagania wobec kobiet są wyższe i dotyczą niezwykłych kompetencji, aby mogły być poważnie traktowane w roli przywódców i osób wywierających wpływ. Badania wykazały, że członkowie grupy ulegali wpływowi informacji przekazywanych przez mężczyzn, natomiast ignorowali tę samą informację przekazywaną przez kobiety.
Tak, więc paradoksalnie kompetencja kobiet może być przeszkodą w procesie ich wpływu na innych. Badania wykazały, że kompetentny styl komunikacji (inicjatywa, bezpośredniość) decydował o przyjmowaniu do pracy 90% mężczyzn, natomiast kompetentny styl komunikowania się kobiet nie miał takiego znaczenia. Osoby przyjmujące do pracy preferowały kobiety posługujące się stylem mniej kompetentnym. Kompetentny styl komunikacji kobiet oddziaływał jedynie na kobiety, natomiast mężczyźni ulegali wpływowi kobiet mniej kompetentnych, które – jak twierdzili – nie wywoływały u nich poczucia zagrożenia i były sympatyczne. Chociaż mężczyźni opierają się wpływowi kobiet kompetentnych to w są mniej oporni, gdy dzięki nim mogą więcej zarobić lub zyskać coś innego. Tak, więc gdy mężczyźni widzą perspektywę zysku w jakiejś sytuacji to silniej koncentrują się na szansach jego osiągnięcia niż na ewentualnej utracie swojego autorytetu.
Okazuje się też, że dominacja jest mało efektywna, jeżeli chcemy kogoś przekonać bez względu na płeć. Na przykład więcej mężczyzn niż kobiet bezpośrednio nie zgadza się z partnerem w rozmowie i tym samym ma mniejsze szanse na przekonanie jego lub jej. Stosowanie dominujących zachowań niewerbalnych przez mężczyzn i kobiety mniejsza ich szanse wpływania na inne osoby i nie jest efektywniejsze od stosowania zachowań podporządkowanych i uległych. Mężczyźni i kobiety stosujący dominujący styl budzą wrogość w grupie, na którą starają się wywrzeć wpływ. Szczególnie negatywne reakcje wzbudzają osoby o niższym statusie zachowujące się dominująca (w ten sposób więcej kobiet jest karanych za dominację niż mężczyzn)….
Literatura: Barbara Kożusznik „Zachowania człowieka w organizacji”. Polskie wydawnictwo Ekonomiczne, 2007.
Ogólnie analizując powyższy fragment mogę dojść do wniosku, że będąc facetem mam większe szanse na lepszą pracę, będę mniej pracował, przez co teoretycznie dłużej żył. Będę postrzegany, jako bardziej dominujący, ale niestety mniej przekonujący. Oczywiście mówimy tutaj o uśrednionych wynikach, bo w końcu czy ktoś taki będzie bądź nie zależy również od jego osobowości, cech charaktery, umiejętności wrodzonych i nabytych oraz wiedzy i doświadczenia. Ale daje to pewien obraz podświadomego i stereotypowego myślenia odnośnie dominacji, kompetencji i sprawowania władzy. Dominując uznałem, że taka wiedza może się przydać (w końcu ma to odniesienie do mojej rzeczywistości)… Paka
2 komentarze
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Kilka uzależnień i osobliwości
Hm troche się poużywało w życiu... Internetu w komórce.
Nie wszędzie można mieć komputer ze sobą. Uwagę należy zwrócić na liczbę wysłanych i odebranych bajtów/bitów. Szczerze mówiąc nie potrafie tego przeliczyć na jakieś ludzkie liczby. Łączny czas połączeń też niczego sobie. Wiedzą wszyscy, że w sieci czas leci szybciej...
Zdjęcie nr. 2 należy do serii zdjęć pt. "osobliwości komputerowe Kovala". W końcu miniaturyzacja. Po co komu obudowy, owijki, antenki atrapy. Minimalizm! I dioda wyraźniej miga. Dodam, że to wysłużony już bluetooth, kupiony na allegro. Nie zapłaciłem za niego... nikt nie chciał pieniędzy. Przyszedł za pokwitowaniem to babcia odebrala. Nie pytała czy płacić. Podpisała. Jak dają za darmo to brać trzeba. A wnusio miał (ma) bluetooth za darmo o (ówczesnej) wartości 50zł .
1 komentarz
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Jeszcze większy kop optymizmu
One day, we'll be together
We'll never be apart,
One heart, one mind yeah
[...]
Remember this old world is yours and mine
♫ Bob Sinclar And Steve Edwards - Together
Dodaj komentarz
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Akcja policji / Gastro Kalisz
12/13 kwietnia. Godzina 3:12. W mieście rozbrzmiewają syreny policyjne. W tym czasie stoję na tzw. Złotym Rogu rozmawiając z pieszym patrolem kaliskiej Policji. Tuż po (jakieś 30 sekund później) ulicą zapierdala (tylko to słowo oddaje powagę sytuacji) policyjny 20 letni Polonez (prawie silnik im się zatarł). Zwalniając przed mostem zauważają pieszy patrol zwalniają bardziej zatrzymując się. Koła wpadają w lekki poślizg. Wsteczny. Zabierają ekipę. Koła buksują. Patrzę się na Szymana, Szyman na Dudka, Dudek na mnie. Myśl w głowie jedna "za nimi!". Daleko nie musieliśmy biec. Wyłaniając się zza rogu 100 metrów dalej widzimy 4 radiowozy, kabarynę. Później przybyła na miejsce karetka. Myślę od razu sobie "ktoś dostał nożem". Niestety tak się nie stało. Zwykła bójka w lokalu. Rozhisteryzowana kobieta i cały zakrwawiony koleś którego policja przywiozła skądś nie wiadomo skąd (uciekł z miejsca).
Zupełnie "przypadkowo" końcówka się nagrała..
♫ Stereophonics - Long Way Round
8 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
PZPN
Fajnie ze chlopaki z PZPN'u urzadzili sobie spotkanko w podrzednym pieciogwiazdkowym hoteliku - warszawskim Sheratonie.
1 komentarz
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Ekscentrycy - cos jak ja
Ekscentryzm - postawa nacechowana dziwacznością, wymyślnością zachowań, poglądów, gestów, ubioru. Ekscentryzm przejawia się głównie u różnego typu artystów, bogaczy, arystokratów. Z psychologicznego punktu widzenia wiąże się z egotyzmem.
Tak sobie pomyslalem ze ekscentrycy to ciekawi ludzie. Spotykajac ich na swojej drodze wywierali na mnie kolosalne wrazenie. Maja znaczacy wplyw na innych. W pewnym sensie wyprzedzaja swoja epoke. Sa smieszni, wyluzowani, wyznaja moja ulubiona zasade "who cares". Bogaci? Piniondze traktujaja po macoszemu. Uwielbiaja innosc. Elegancje, luksus, swoje przyzwyczajenia, wady, przekonania i przywary. Maja duzo do powiedzenia. Posiadaja alternatywne spojrzenie na swiat. Wyrozniajace, przez co nie sa jednym w tlumie a jednym z tlumu. Wyrozniaja sie. Raczej pozytywnie, bo to nie szalenstwo. Zawsze fascynowali (fascynuja) mnie ludzie ciekawi o takich cechach z dodatkiem narcyzmu wtornego. Cejrowski jest idealnym przykladem - ekscentryk, ktory uczy nas myslec, patrzec szerzej, wychodzic poza stereotypy. To ktos ktory wychodzi poza ramy samego siebie i rzeczywistosci ktora go otacza. To fajnie ze bedac zadufanym ignorantem broniacym bezgranicznie swojego zdania, nastawionym na krytyke innych mozna chodzic boso, bez umytych stop. Krytyka wcale nie oniesmiela, nie zmniejsza juz wysokiego mniemania o samym sobie. A arogancja i ironia mozna dobic kazdego. Bezczelnoscia i chamstwem dac debilowi do myslenia.
To fajne. Mnie to dodaje mase masakrycznej innowacyjnej innowacji w mysleniu inspiracyjno-kreatywnym. W pewnym sensie pisze o tym bo sam podobny jestem do portretu wyzej opisanego. Jednoczesnie nie aspiruje do roli ekscentryka. W koncu to duza odpowiedzialnosc i zobowiazania na ktore mnie nie stac. Z jednej glupiej zasady - nie chce mi sie. Wiec pozostane tylko chamskim ignorantem z lekka doza arogancji, wulgarnosci i pewnosci siebie. Dajac satysfakcje pokoleniu JP2 (wartosci chamskiego i bezczelnego zachowania, szpanerstwa i coraz czestszych libacji alkoholowych z udzialem ograniczonego przez IQ i obycie slownictwa) - bezcenne. Nie chce etykiety ekscentryka. Chce byc ucielesnionym zlem.
Mysl mysl... Tylko patrz uwaznie i nigdy nie zaczynaj pytania do mnie od "dlaczego?". To jedno z tych pytan na ktore nie ma odpowiedzi.
17 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
2 komentarze
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Co laczy mnie i 2Paca...
2paca zastrzelili w Las Vegas przy ulicy Koval.
A rak przy okazji: Ponad dekadę po śmierci 2Pac nadal jest najlepiej sprzedającym plyty raperem wszech czasów. Od tamtych wydarzen sprzedal 75milionow plyt przez co trafil do ksiegi rekordow Guinessa, jako najpopularniejszy raper.
3 komentarze
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Obserwacja dnia
Zaimki osobowe w komunikacji perswazyjnej wpływają podświadomie na odbiorcę komunikatu.
2 komentarze
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Stary dobry szkolny sklep gdzie płaciłem tysiącami
Nauczyciele na początku lat 90 zarabiali 2 500 000 zł. Na nowe złote to 250zł. Wydaje się śmiesznie mało. Bo tak było. Od razu przypominają się szkolne czasy, gdy od ojca wołałem 10 000 zł na chipsy. W tamtych czasach każdy był milionerem. Piękne czasy. W sklepiku szkolnym rzucało się tysiącami. Piękne czasy. Portfele były większe i grubsze. Piękne czasy. Tylko ceny odrobinę wyższe. Ciut ciut. I wartość nabywcza złotówki dziś w porównaniu z tamtymi pięknymi czasami mniejsza. Sięgnąłem wstecz do pokładów mej szarej materii. Wróciły dawne ceny ze sklepiku szkolnego:
- Ruffles i Lay’s – 10 000zł
- Konradek (oranżada) – 5000zł
- Guma kulka – 1000zł
- Flipsy – 9000zł
- Coca Cola w szklanej butelce – 8000zł
- Grzesiek – 7000zł
- Pączek – 7000zł
Przelicznik ze starych na nowe PeLeNy: 1zł to 10 000zł, 100zł to 1 000 000zł.
Rok |
Inflacja |
Rok |
Inflacja |
|---|---|---|---|
1990 |
585,8% |
2000 |
10,1% |
1991 |
70,3% |
2001 |
5,5% |
1992 |
43,0% |
2002 |
1,9% |
1993 |
35,3% |
2003 |
0,8% |
1994 |
32,2% |
2004 |
3,5% |
1995 |
27,8% |
2005 |
2,1% |
1996 |
19,9% |
2006 |
1,0% |
1997 |
14,9% |
2007 |
2,5% |
1998 |
11,8% |
prog. 2008 |
2,3% |
1999 |
7,3% |
A teraz pozostało mi na zajeciach z Zarządzania Kryzysem rysowanie "jajek na wrotkach" i autostrady marzeń "do nieba" którą polski rząd buduje od ponad 20 lat.
27 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
16 przyczyn przegrania w bilard
Dlaczego wczoraj przegralismy w bilard:
- Nie bylo odpowiedniego stolu.
- Przeciwnik wybieral kij i wzial sobie ten lepszy.
- Twój kij mial za gruby czubek.
- Dziewczyna/chlopak Cie rozpraszala podczas gry.
- Kreda byla dosc zuzyta.
- Zobaczylas/es na sali kolege z nowa dziewczyna, a to powód do plotek.
- Zrobilas/es sie glodny.
- Zachcialo Ci sie do lazienki.
- Pechowo wystawiales bile przeciwnikowi.
- W poblizu nie bylo przedluzacza.
- Zrobiles/as zbyt duzo fauli.
- Niektóre bile mialy tak ladne kolory, az zal bylo je wbijac.
- Zadzwonil Twój telefon.
- Na stole byly chipsy.
- Po kazdej partii musialas/es pozyczac z sasiedniego stolu trójkat.
- Krzesla staly zbyt blisko stolu i dalo sie zamachnac.
Autor: znudzona Marta G.
2 komentarze
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Miasto kobiet
Dziesiec kilometrow z buta przez miasto, market - dzial dzieciecy (baby born wymiata, Kubus Puchatek tyz). No i punkt ktory najbardziej lubia zniewiesciali faceci (ale to nie ja!) - polka z kosnetykami. Stoisz z nia i sprawdzacie przez godzine wszystie zapachy hurtem. Od lewej do prawej. Od gory do dolu. No i wyszlo szydlo z worka - najgorszy zapach to smierdzacy mleczny w przypadku plynow do kapieli. Podziwiam kobiety ze tak potrafia zalatwiac sobie zylaki na nogach. Dzis totalny zakwas nozny, ale co tam, nie tak szybko - w koncu spodnie kupilem. Oh eh ah...
6 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Casus et fortuna in nobis dominantur
To śmieszne. Bo im więcej ci na czymś zależy to los robi wszystko by miało to prawo nie wypalić. Z drugiej jednak strony nie wierzę w przypadki. Zawsze wszystko ma swoją przyczynę, skutek i powód. Nic nie dzieje się przypadkiem, z natury, od tak sobie. Teoria kwantów? Bo przecież nawet taką prostą czynność jak rzut kostką do gry można przewidzieć. Pod warunkiem, że znasz pewien model ruchu, kąt natarcia, prędkość, opór powietrza, tarcie powierzchni, użytą siłę, prędkość, elastyczność i 1000 innych powodów które ci udowodnią, że jest milion następnych powodujących to, że na dzień dzisiejszy przypadek jest figlem z natury.
Wniosek: Przypadek i los panują nad nami.
1 komentarz
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Oida ouden eidos
Lece ponad chmurami wolny od przeznaczenia. Jestem absolutnie pewien tego, że nic nie wiem.
1 komentarz
Blipnij
Udostępnij
Buzz
100 powodów na uszczęśliwienie kobiety
Lista troche banalna, ale z doświadczenia wiadomo, że o banalnych rzeczach najłatwiej zapomnieć. Taki już los ludzkiej egzystencji. Można się dowiedziec w ilu procentach kobieta jest szczęsliwa z nami. A no i pamiętaj - kobiety nie zaszufladkujesz. Do czytania marsz...
- Po powrocie do domu, zanim zrobisz cokolwiek innego, przytul ją.
- Zadaj jej kilka szczegółowych pytań dotyczących minionego dnia. Najlepiej, jeśli dasz przy tym do zrozumienia, że pamiętasz, co miała tego dnia w planie, np.: "No i jak ci minęła wizyta u doktora?"
- Ćwicz słuchanie i zadawanie pytań.
- Powstrzymaj się od rozwiązywania jej problemów. Zamiast tego okaż współczucie.
- Ofiaruj jej dwadzieścia minut wyłącznej uwagi (nie zajmuj się w tym czasie niczym innym, nawet czytaniem gazety).
- Przynoś jej kwiaty zarówno z okazji jakiejś uroczystości, jak i bez okazji.
- Kilka dni wcześniej zaplanuj wspólne wyjście. Nie czekaj do piątkowego wieczoru, żeby ją spytać, co chciałaby robić w sobotę.
- Jeśli to ona zawsze robi kolację lub gdy dziś przypada jej kolej, a widzisz, że jest bardzo zmęczona lub zajęta, zaproponuj, że dzisiaj ty przygotujesz posiłek.
- Pochwal jej wygląd.
- Współczuj jej, kiedy jest zdenerwowana.
- Zaproponuj pomoc, kiedy jest zmęczona.
- Udając się dokądś, wygospodaruj tyle czasu, żeby nie musiała się spieszyć.
- Jeśli masz się spóźnić, zadzwoń i uprzedź ją o tym.
- Jeśli prosi cię o pomoc, powiedz "tak" lub "nie", nie dając jej przy tym do zrozumienia, że źle zrobiła, zwracając się do ciebie.
- Zawsze, kiedy zranisz jej uczucia, ofiaruj jej trochę współczucia. Powiedz: "Przykro mi, że cierpisz", a potem umilknij i pozwól jej odczuć, że rozumiesz, co przeżywa. Nie proponuj rozwiązań ani tłumaczenia, że nie jesteś winny jej cierpienia.
- Zawsze, kiedy czujesz potrzebę odsunięcia się, zapewnij ją, że wrócisz, albo wyjaśnij, że potrzebujesz trochę czasu, by pewne sprawy przemyśleć.
- Kiedy ochłonąłeś i wracasz do przerwanej rozmowy, powiedz partnerce o tym, co cię zirytowało, z szacunkiem i bez niepotrzebnego obwiniania jej. Nie pozwól, by wyobrażała sobie najgorsze.
- W zimie zaproponuj, że rozpalisz w kominku.
- Kiedy partnerka mówi do ciebie, odłóż gazetę, wyłącz telewizor. Ofiaruj jej całą uwagę.
- Jeśli to ona zwykle myje naczynia, widząc, że jest zmęczona, zaproponuj, że ją wyręczysz.
- Jeżeli jest zdenerwowana lub zmęczona, zauważ to i zapytaj, co jeszcze ma do zrobienia, a następnie pomóż jej wypełnić pozostałe obowiązki.
- Wychodząc z domu, zapytaj, czy nie potrzebuje czegoś ze sklepu, a potem pamiętaj, by to przynieść.
- Jeśli zamierzasz się zdrzemnąć lub wyjść, powiedz jej o tym.
- Przytul ją cztery razy dziennie.
- Zadzwoń do niej z pracy i zapytaj, jak się czuje. Możesz też podzielić się z nią jakąś nowiną albo powiedzieć, że ją kochasz.
- Co najmniej kilka razy dziennie powiedz jej: "Kocham cię".
- Pościel łóżko i posprzątaj sypialnię.
- Jeśli ona pierze twoje skarpetki, przewróć je na prawą stronę, żeby nie musiała tego robić.
- Zwróć uwagę na to, że kubeł jest pełen, i zaproponuj, że wyniesiesz śmieci.
- Kiedy jesteś w podróży, zadzwoń i zostaw numer telefonu, pod którym można cię zastać. Zawiadom ją, że dojechałeś szczęśliwie.
- Umyj jej samochód.
- Umyj swój samochód i odkurz go w środku przed wspólnym wyjściem.
- Zanim zaczniecie się kochać, umyj się i jeśli ona to lubi, skrop się wodą kolońską.
- Stań po jej stronie, jeśli ktoś ją zdenerwował.
- Zaproponuj, że pomasujesz jej kark i plecy albo stopy (albo i to, i to).
- Bądź czasem czuły i przytul ją, nie tylko wtedy gdy zamierzasz się z nią kochać.
- Kiedy ona ci się zwierza, bądź cierpliwy. Nie patrz na zegarek.
- Kiedy wspólnie oglądacie telewizję, nie sprawdzaj co chwila, co jest na pozostałych kanałach.
- Okazuj jej uczucie również w miejscach publicznych.
- Kiedy trzymacie się za ręce, niech twoja dłoń nie będzie wiotka.
- Zapamiętaj, co lubi pić, żebyś mógł jej przygotować takie napoje, które jej smakują.
- Zaproponuj kilka restauracji do wyboru. Nie obciążaj jej decyzją wymyślania, dokąd pójść.
- Kup bilet do teatru, filharmonii, opery, teatru tańca lub na inny rodzaj widowiska, które ona lubi.
- Stwarzaj okazje, byście oboje musieli się odświętnie i elegancko ubrać.
- Bądź wyrozumiały, kiedy ona się spóźnia lub kiedy decyduje się w ostatniej chwili, że się przebierze.
- W towarzystwie poświęcaj jej więcej uwagi niż innym.
- Okaż, że jest ważniejsza niż dzieci. Pozwól, by dzieci dostrzegły, że to jej przyznajesz pierwszeństwo.
- Kup jej coś ze strojów (weź ze sobą do sklepu jej zdjęcie wraz z wymiarami i poproś sprzedawców o pomoc).
- Kupuj jej drobne upominki, takie jak czekoladki czy perfumy.
- Przy uroczystych okazjach rób jej zdjęcia.
- Planuj małe romantyczne wypady.
- Pokaż jej, że nosisz w portfelu jej zdjęcie, które od czasu do czasu wymieniasz na bardziej aktualne.
- Jeśli macie się zatrzymać w hotelu, postaraj się, by w pokoju czekało coś specjalnie dla niej: szampan, jej ulubiony sok albo kwiaty.
- Przy specjalnych okazjach, takich jak urodziny czy rocznica, napisz coś dla niej.
- Na długich trasach prowadź samochód.
- Prowadź samochód bezpiecznie. Pamiętaj, że ona siedzi obok ciebie bezradna, i uwzględnij jej odczucia.
- Zaobserwuj, jak ona się czuje, i skomentuj to: "Wyglądasz dziś na bardzo szczęśliwą" albo: "Wyglądasz na zmęczoną", a potem zadaj pytanie w rodzaju: "Jak minął dzień?"
- Kiedy gdzieś wyjeżdżacie, zanim wyruszycie, przestudiuj trasę, dowiedz się, jak dojechać do celu. Niech ona nie czuje się odpowiedzialna za szczęśliwy dojazd na miejsce.
- Zabierz ją na dancing albo na kurs tańca.
- Zrób jej niespodziankę: napisz na karteczce, że ją kochasz, albo ułóż wiersz.
- Traktuj ją tak, jak na początku znajomości.
- Zaproponuj, że coś naprawisz. Powiedz: "Mam trochę czasu. Czy jest w domu coś do naprawienia?"
- Naostrz noże kuchenne.
- Kup jakiś wspaniały klej i posklejaj rzeczy, które tego wymagają.
- Wkręć nowe żarówki, kiedy stare się przepalą.
- Pomagaj wynosić śmiecie.
- Czytaj głośno te artykuły w gazecie, które mogą ją zainteresować.
- Zapisuj starannie wszystkie wiadomości telefoniczne przeznaczone dla niej.
- Wycieraj po sobie podłogę w łazience, zwłaszcza jeśli brałeś prysznic.
- Otwieraj przed nią drzwi.
- Pomóż jej wnieść zakupy.
- Wyręcz ją w noszeniu ciężkich rzeczy.
- W podróży noś bagaże i wkładaj je do samochodu.
- Jeśli to ona zawsze myje naczynia lub gdy teraz przypada jej kolej, zaproponuj, że wyszorujesz garnek lub że pomożesz przy naczyniach trudniejszych do wymycia.
- Zrób listę rzeczy, które trzeba naprawić, i powieś ją w kuchni. Mając wolny czas, wykonuj kolejno pozycje z listy. Nie pozwól, by wisiała w kuchni zbyt długo.
- Kiedy ona przygotowała posiłek, pochwal jej sposób gotowania.
- Słuchając jej, patrz na nią.
- Dotknij jej czasem, kiedy z nią rozmawiasz.
- Okaż zainteresowanie sprawami, które jej dotyczą, książkami, które czyta, i ludźmi, z którymi się kontaktuje.
- Słuchając jej, okaż, że cię to interesuje, wydając pomruki "mhm" lub "aha" itp.
- Zapytaj, jak się miewa.
- Jeśli choruje, spytaj, jak się dziś czuje.
- Kiedy jest zmęczona, zrób jej herbatę.
- Przygotuj się do snu i kładź się do łóżka w tym samym czasie co ona.
- Pocałuj ją i pożegnaj, kiedy wyjeżdżasz.
- Śmiej się z jej żartów.
- Powiedz "dziękuję", kiedy coś dla ciebie zrobiła.
- Zauważ, że ma nową fryzurę, i pochwal ją.
- Stwarzaj okazję, by razem spędzić mile trochę czasu.
- Nie odbieraj telefonu w chwilach zbliżenia ani wtedy, gdy ona się zwierza.
- Pojedź gdzieś z nią razem na rowerze.
- Zorganizuj piknik (nie zapomnij o obrusie).
- Jeśli ona zajmuje się praniem, odnieś rzeczy do czyszczenia.
- Wybierzcie się na spacer sami, bez dzieci.
- Uzgodnij ważne sprawy, tak aby wiedziała, że chcesz jej dać to, czego pragnie, i byś ty także miał to, na czym ci zależy. Bądź troskliwy, ale nie bądź męczennikiem.
- Powiedz, że tęskniłeś za nią, kiedy byłeś poza domem.
- Przynieś jej ulubione ciastka lub deser.
- Jeśli to ona robi zwyczajowo zakupy żywnościowe, zaproponuj, że ją w tym wyręczysz.
- Nie objadaj się na romantycznej kolacji, żebyś potem nie czuł się przejedzony i zmęczony.
- Opuszczaj klapę sedesową, nim wyjdziesz z toalety.
Lista 100 punktów uszczęśliwiających kobiety pochodzi z książki Johna Gray'a "Mężczyźni są z Marsa a kobiety z Wenus".
BTW. Brakło jednego kluczowego punktu :)
5 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Po primo prima aprilis
Dawno nie dowiedziałem się tylu ciekawych rzeczy, a że nie będzie Euro 2012, że Kubica podpisał kontrakt z Ferrari, że orędzie do narodu wygłosił Jarosław, że TGV podjechało na dworzec we Włoszczowej. No i panel po niemiecku na Jogger.pl To mnie rozwaliło emocjonalnie. Nie zauważyłem początkowo zmiany języka. W końcu działam na pamięć. A dziewczynie za to wkręcałem, że mole gryzą, kąsają, ssają. Mnie dopadły… i wstyd wyjść na dwór. A Euro nie mogli nam zabrać bo my mamy złotówki!
Wniosek: Uśmiechnij się

