Wszystkie prawdy, które wam tutaj wyłożę są bezwstydnymi kłamstwami...

27 Lut

Miętowe podejście

"W odmowie napisali nie bo nie... ale co najważniejsze dali upust fantazji i jakoś to zgryzę załączonymi przez nich cukierkami miętowymi" - parafrazując. Bo i nawet podejście się zmienia... na lepsze.

Dodaj komentarz blipBlipnij facebookUdostępnij facebookBuzz

27 Lut

Wchodzę w głąb własnej osobowości

Kiedy idę po ulicy spotykam masę ludzi. Żeby to nie powiedzieć wuchte. Co przeważnie robi człowiek, gdy kogoś widzi? Ocenia go. Przypisuje pewną cechę, która jest widoczna np. gdy ktoś jest gruby albo chudy, sympatyczny i obudowywuje go za pomocą innej cechy innymi cechami czyli jeżeli jest ktoś otyły będzie postrzegany jako sympatyczny, miły. Innym przykładem może być stereotyp ukształtowany przez ramę kulturową w której trzeba dokończyć zdanie: blondynka jest… . Myślę, że każdy, a na pewno większość pomyśli to samo. Jest to teoria typów. Dzięki niej tłumaczymy sobie innych ludzi, ich zachowania widząc ich w różnych sytuacjach. Na podstawie pewnych cech zaczynamy opisywać ludzi, jacy oni są. Oczywiście opisujemy ich przez pryzmat własnej osoby i naszych doświadczeń.

chudy = zamknięty w sobie
gruby = miły
blondyn = głupi
wysoki = wysportowany
niski = przemądrzały

Trochę inną teorią jest teoria cech. Ludzie mogą należeć jednocześnie do cech osobowości i jedna drugiej nie wyklucza, czyli każdy może być otwarty, inteligentny, ekstrawertyczny, egoistyczny, narcystyczny w skali od 1 do 10. Jedna cecha nie wyklucza drugiej. Każdy człowiek mieści się na jakimś punkcie każdego wymiaru psychicznego. Te cechy są to pewne określone skłonności do działania, ale każdy z nas posiada je w jakimś tam stopniu. Allport wyróżnił 3 główne cechy:

  • Cechy kardynalne – cechy, wokół których człowiek organizuje swoje życie. Są dla nas najważniejsze. Większość z nas ma pewne wartości, które organizują mu życie. Niestety też są tacy ludzie, którzy ich nie posiadają, którzy chodzą po świecie w celu zaspakajania swoich przyjemności.
  • Cechy centralne – reprezentują pewne podstawowe właściwości człowieka np. optymizm, uczciwość, otwartość na innych.
  • Cechy drugorzędne – cechy, które pomagają przewidzieć zachowania innych, ale które w mniejszym stopniu są przydatne w zrozumieniu osobowości człowieka np. preferencje kulturowe, estetyczne.

Podobnie ma się ukryta teoria osobowości, która opisuje że każdy dokonuje opisu osobowości człowieka na podstawie jednej, dwóch, trzech cech, które są nam dane w efekcie pierwszego wrażenia. Robimy to po to by przewidywać zachowania innych. Niestety ma zasadniczą wadę, gdyż jest chybiona, bo człowiek ma skłonność do zbyt pochopnego oceniania innych.

Osobowość – złożony zbiór własności psychicznych, które wpływają na charakterystyczny sposób zachowania jednostki oraz są niezmienne czasowo i sytuacyjnie, co oznacza, że osobowość jest dość trwałą strukturą psychologiczną.

Teoria Sheldona. Koleś wyróżnił 3 kategorie ludzi na podstawie badań ciała człowieka.

  • Endomorficzny (człowiek gruby, miętki, krągły) – są to osoby zrelaksowane, towarzyskie
  • Mezomorficzny (muskularny, silny, kanciasty, dobrze zbudowany) – są asertywni, odważni, przepełnione energią, ciekawscy, dążący do celu
  • Ektomorficzny – (chudy, wysoki) – są introwertykami i mózgowcami.

Oczywiście teoria Sheldona nie jest do końca teorią słuszną gdyż są ludzie, którzy nie pasują do żadnego z tych typów. Mimo, że nie jest trafna należy o niej wspominać gdyż ludzie we współczesnym świecie. Przepełnionym przekazami medialnymi, mają taką tendencję do operowania teorią typów.

No i moja ulubiona teoria – psychoanalityczna Freuda. I to ona najbardziej mi pasuje gdyż mówi, że istotą osobowości są zdarzenia zachodzące w naszej psychice, w której trwa nieustanna walka pomiędzy różnymi strukturami tej osobowości. To w głównej mierze motywuje człowieka do określonych zachowań. Doskonale to widać u osób, które występują w teleturnieju Milionerzy. Wyróżnił 3 struktury.

freud piramida


Id to pewna prymitywna nieświadoma część naszej osobowości. Jest zbiornikiem podstawowych popędów człowieka. Jeśli nieświadoma co i również irracjonalna. Nasze rządze, pożądania domagają się natychmiastowego spełnienia. Idem rządzi przede wszystkim przyjemność (seks, emocje, przyjemności fizyczne).

Po drugiej stronie Id znajduje się coś takiego jak superego. W skrócie mówiąc to nasze sumienie. Zespół przykazań moralnych i etycznych, którymi się kierujemy w życiu. Superego jest to wizja, jaka powstaje w świadomości człowieka, kim i jaki chciałby być.

Zdaniem Freuda nasze rządze walczą z superego. Z jednej strony chcemy, a z drugiej jak powinniśmy. I całe życie wg. Niego tak się rozgrywa. I prawdopodobnie nieraz tego doświadczył każdy – swoista walka, co bym chciał z tym, co mogę, co mi wolno społecznie.

To, co jest po środku to ego. Jest swoistym arbitrem konfliktu pomiędzy Id a Superego. Ego to osobiste poglądy jednostki na rzeczywistość. Zadaniem ego jest zrealizować dążenia Id i powinności superego. Freud widzi człowieka raczej w negatywnym świetle. Uważa, że człowiek jest z natury zły, jest w nim zakorzeniona agresja i rządzą nim instynkty i impulsy podstawowe.

Jeżeli występuje taka wewnętrzna walka nasz organizm potrafi się skutecznie bronić przed negatywnymi skutkami tego, co chce Id i Superego. W psychologii określa się to mianem mechanizmów obronnych. Jest to zmniejszenie napięcia nerwowego. Służy to redukcji napięcia emocjonalnego, pokonania stresu itp.

  • Formowanie reakcji przeciwnych – osoba zachowuje się w sposób jaskrawo przeciwny do takiego, na który w rzeczywistości miałaby ochotę. Dobrym przykładem jest to jak kogoś bardzo nie lubimy i staramy się być wobec niego nad wyraz sympatyczni. Ciekawe jest to, że nie próbujemy dogadać się z nią, zmniejszyć powstałego stresu tylko zachowujemy się w jakiś określony sposób nie rozwiązując sytuacji stresowej.
  • Wyparcie – człowiek nie dostrzega ani sobie nie przypomina tego, co jest dla niego przykre. Tego, czego nie może osiągnąć. Np. lekarz, który leczy chore dzieci na nieuleczalne choroby, któremu rodzi się dziecko na taką chorobę i on sam nie dostrzega u swojego dziecka tej choroby.
  • Odreagowanie – rozładowujemy swoje napięcie poprzez np. wygadanie się komuś.
  • Narkotyzowanie się – uciekanie w alkohol, hazard, narkotyki. Najczęstsza forma obrony.
  • Projekcja – własne winy, niepowodzenia przerzucamy na inne osoby lub obiekty. Np. samochód się rozbił a nie ja.
  • Kompensacja – tendencja do zwracania na siebie uwagi przez zachowania aspołeczne min. agresja, chełpienie się wyimaginowanymi sukcesami. Np. dziecko agresywne w grupie, które kompensuje sobie brak akceptacji społecznej. Na agresje reagujemy agresją, więc dziecko i tak nigdy nie odczuje akceptacji.
  • Identyfikacja – kiedy sami nie możemy zrealizować wcześniej postawionych celów podnosimy swoją wartość poprzez identyfikację z kimś kto te cele osiągnął np. sukcesy mojego dziecka są moimi sukcesami. Realizuję swoje niespełnione ambicje poprzez własne dzieci.
  • Racjonalizacja – wyjaśniamy swoje własne zachowania (często negatywne) dobudowując do nich ideologie. Poprzez racjonalizacje dochodzimy do wniosku, że to, co osiągnęliśmy jest fantastyczne, cudowne i mega zajebiste. (kwaśne winogrona i słodka cytryna) Kwaśne winogrona to obniżanie wartości celu, do którego dążymy (chcesz być szefem, ale został nim ktoś inny. Dochodzisz do wniosku, że lepiej nim nie jesteś bo to bardziej stresująca praca). Natomiast słodka cytryna to efekt polegający na tym, że człowiek dowartościowuje się, podnosi rangę tego, co mu się udało osiągnąć (nie dostałem awansu, ale to, co mam i tak jest wspaniałe).

I mogę dojść tylko do wniosku, że każdy z nas ma coś z psychoanalizy i jest to walka między różnymi sferami osobowości, bo dzięki mechanizmom obronnym mogę, jako istota ludzka, żyć w miarę stabilnie. Dlatego wolę żyć w pewnym wyimaginowanym świecie stworzonym przez siebie i otaczającą mnie rzeczywistość niż użerać się z ludźmi, którym nie mam najmniejszej ochoty udowadniać coś czego i tak nie zrozumieją. I zgadzam się również z tym, że chcę się zrealizować i osiągnąć coś. Bo gdy myślę o własnym życiu, to, jaki jestem i co chce osiągnąć dochodzę do wniosku, że jestem na tyle inteligentny i pozytywny, że jestem w stanie rozwijać swoje superego i na tyle dobry, że mój system superego jest nastawiony pozytywnie do innych ludzi.

4 komentarze blipBlipnij facebookUdostępnij facebookBuzz

26 Lut

Czym jest dla mnie leasing?

To jest dobre pytanie. Coś w rodzaju Shakespirowskiego "być albo nie być". Na dzisiejszym wykładzie próbowałem na to odpowiedzieć. Wychodzi na to, że dla wielu pojęcie leasingu znaczy co innego.

 

The Kinks - This Time Tomorrow

3 komentarze blipBlipnij facebookUdostępnij facebookBuzz

24 Lut

Rano Hello a wieczorem googdbye

Weekendowy weekend okazał sie bardzo imprezowy. Zaczęło się od czwartkowej skrzydełkowej kolacji w carry, potem piątkowe randez vous w mc donald's z udziałem kuponów zniżkowych. Najedzeni i rześcy kontynuowaliśmy 3 godzinny maraton w bilard w pewnej zadymionej spelunie.

Sobota to kolacja z udziałem wieprzowiny, potem papierosa i piwa w bilardowej spelunie po raz drugi, następnie kolejny browar, czekolada z orzechami i chipsy w kulturalnym miejscu na tyłach kaliskiego teatru pomiędzy grobami poległych radzieckich żołnierzy. Nieco później salsa pod Muzami z dziwnie wyglądającymi i ubranymi ludzmi w nieumytych włosach zwanymi dredami. W ręku papierkowy numerek z szatni wypisany markerem. W okolicach pierwszej niedzielnej nocy - pobudka pewnej niewiasty o dzwięcznie brzmiącym imieniu Aldona. Cel wizyty? Mandarynki, lekko zmrożone, łatwo obierające się ze skórki klementynki.

img img img
img img img
img img  

Tak to mija impreza za imprezą w jakże nudnym wieczorem i zaspanym Kaliszu. Mieście w którym ludzi poukładało 18 kościołów, transportuje jakies 20 mostów, historie tworzy się tu od XVIII wieków, a Maria Dąbrowska opisuje go w "Nocach i Dniach" jako Kaliniec w którym pomnik Adama Asnyka pomaga w rozlewaniu wódki. Klimat który tworzą lekko dzicy, zjawiskowi ludzie gadający pewną odmianą gwary znanej z Poznania teeej... I mogę rzec tylko jedno, że mimo wszystkich wad jakie posiada to miasto mnie odpręża swoją leniowatością i próżnością...

Aaaa i bym z tego wszystkiego zapomniał - w jakim innym polskim mieście urządza się maraton pływania rzeką na dystansie około 2km w środku zimy?

img img img

♫ Grzegorz Martecki - Rano Hello

Wniosek: A M jest dzika jak kot zwany Wienia

4 komentarze blipBlipnij facebookUdostępnij facebookBuzz

22 Lut

Jaką jesteś książką?

Nastał ten dzień. Wczoraj rozpoczął się jakże upragniony i ostatni semestr studiów licencjackich. W porównaniu z poprzednim - to semestr w którym przedmioty mam stricte specialnościowe, marketingowe z elementami psychologii. Na specialną uwagę może zasługiwać Marketing usług, handlu, BTL i rozwój osobowości. Ten ostatni z mega ciekawym i lekko zakręconym gościem.

Zaczeliśmy od teorii osobowości - teoria cech, teori ego, superego i id i takie tam. Opisze je w późniejszym czasie bo to dość obszerny temat, godzien większego rozwinięcia.

Inną rzeczą którą poruszyliśmy było to jak powierzchownie i czy w ogóle można poznać innego człowieka. Wtedy to sobie wpadłem na pomysł, że powierzchowna ocena człowieka, niczym ogarnięcie książki po okładce jest możliwe. Ale jest ale - bo poznamy tę osobę w takim stopniu w jakim się nam przedatawi. Tak zwane pierwsze wrażenie (first impression). Ma jedną wadę - może się okazać mylne w momencie gdy łączy się z osobą która ma nieszczere intencje. Bo równie dobrze jako spokojny człowiek mogę wpaść do pokoju pełnego nieznanych mi ludzi i zacząć krzyczeć - ich odczucia będą zupełnie kontrastowe, niż to co sam o sobie sądzę i to co sądzą o mnie znajomi.

A co do książek i okładek - jaką jesteś książką? Masz do wyboru: dramat, romans, science fiction, podróźnicza, encyklopedia i miliony setek innych książek. Mnie mimo woli zanim odpowiedziałem na to pytanie zakwalifikowano do książki Science Fiction. Hmm podobno mam swój świat, kreatywny, unoszę się nad czasem rzeczywistym i uciekam w marzenia i fantazję. Coś jest w tym na rzeczy, bo po części tak jest. Dorzuciłbym do tego elementy książki podróżniczej (przygoda, otwarty na znajomości, adrenalina, szybko nudzący się, ciekawski) i wtedy będę to w gruncie rzeczy prawie (nie)cały ja.

No i to na tyle. W "dzień dobry TVN" poruszyli temat "jak być bogatym?". Ktoś odpowiedał na to pytanie by być znaną osobą i nagrać dobry kawałek. Natomiast Urban (12 mln PLN na koncie) stwierdził, że wykorzystał swoje nazwisko. Idąc tym tropem pierwszy krok poczyniłem - jako, że ileś set tysięcy osób ma nazwisko Kowalski, a w badaniach spontanicznych gdy wiara ma wymienić jakieś nazwisko polskie wymienia w głownej mierze to. I tak sobie pomyślałem, że już wygrałem w tej grze zanim się urodziłem. Skazany na ... Sukces, a nie śmierć.

3 komentarze blipBlipnij facebookUdostępnij facebookBuzz

20 Lut

Marzenie studenta cz. II

img
Ziemniak jadalny kaliber 55mm

Pyra jadalna - byle zjeść i sie nie zatruć. Tanio i taniej. Oto dewiza poznańskich studentów.

Vox - Bananowy Song

3 komentarze blipBlipnij facebookUdostępnij facebookBuzz

20 Lut

Kissofilia

Jak to jest z tymi facetami (pyta facet, który pierwszy raz nie rozumie faceta). Jest koleś – w skrócie mówiąc – oświadczył się dziewczynie. Nic dziwnego? Oświadczył się nigdy się z nią nie całując wcześniej. Nic dziwnego? Mówił ponad rok, że ją kocha. Nie chodzi tu bynajmniej o znajomość pana Władka spod sklepu i Marysi, pani sprzedawczyni win w sklepie. To coś poważniejszego, bo uważa, że „zaręczyny to jedyny sposób na bycie razem”.

Czemu facet może nie chcieć się całować? Czemu nie całuje swojej narzeczonej? To jakaś ściema? Bo nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie przez pryzmat własnych doświadczeń. Według mnie to trochę pizdowate podejście do sprawy. Jako facet wiem, że bliskość, pocałunek, seks to nieodłączny element miłosnej egzystencji. Nie rozumiem braku chęci, braku wyjścia z inicjatywą.

kiss

Nie rozumiem tez wypadów do kina z dziewczyną i brania jako przyzwoitki siostrzeńca… Oł jeee. Jak romantycznie!

Teoria jest taka – albo gej kryjący się ze swoją orientacją. Może dzieciak rozpieszczony przez matkę, który woli spędzać czas z kumplami niż kobietami. A może, co innego? Oziębły purysta seksualny, aseksualista, kissofil?

Kurwa nie wiem… za dużo pytań.

Timbaland - Scream (Feat Keri Hilson And Nicole Scherzinger)

Wniosek: Całujmy się

6 komentarzy blipBlipnij facebookUdostępnij facebookBuzz

19 Lut

Marzenie studenta

img
Marzenia się spełniają

O niczym innym nie marzy zmęczony student jak pełen zapas papieru toaletowego we właściwym miejscu.
Bo to jest tak jak w tym kawale - gdy wychodzi kobieta z łazienki mówi "jestem piękna". Gdy wychodzi facet mówi - "Na razie nie wchodź"

12 komentarzy blipBlipnij facebookUdostępnij facebookBuzz

13 Lut

Fight

Za słowami Magika z Paktofoniki, 4 polskiego wieszcza. Człowieka który napisał piosenkę, która zmieniła bezapelacyjnie kiedyś moją percepcję postrzegania świata "Jestem bogiem":

Nie poddawajcie się.
Walczcie!

3 komentarze blipBlipnij facebookUdostępnij facebookBuzz

10 Lut

Krótkie spostrzeżenie Europejczyka

Dobrym chwytem marketingowym w stosunkach z ludźmi z Ameryki (USA, Canada te klimaty) jest mówienie „jestem z Europy”, niż „jestem z Polski”. Nie chodzi tu o przedstawianie się za kogoś kim się nie jest. Ale Amerykanie myślą, że to co europejskie jest lepsze. Wiec takie podejście jest dobre. Skraca drogę i myślę, że daje pozytywny feedback.

4 komentarze blipBlipnij facebookUdostępnij facebookBuzz

10 Lut

Prawo parkinsona

Praca rozszerza się wprost proporcjonalnie do czasu wyznaczonego do jej wykonania.

Jednym słowem - im więcej czasu dasz sobie na zrobienie danego zadania, twoja praca będzie mniej efektywna.

Wniosek: Power is back... Wracam

4 komentarze blipBlipnij facebookUdostępnij facebookBuzz

9 Lut

Neuromarketing, proces decyzyjny czyli jak to trybi w mózgu

Szybkie i równoległe wyobrażanie sobie różnych sytuacji, zachodzące w korze przedczołowej i ich jednoczesna emocjonalna ocena. Konkurencja pomiędzy konfiguracjami pobudzeń neuronów realizujących te procesy pozostawia tylko te decyzje, które są optymalne z punktu widzenia spodziewanych emocji. Oceny dotyczą nie tylko wyników bezpośrednich działań, lecz mogą uwzględnić też dłuższą perspektywę, dlatego zgadzamy się na chwilowe cierpienie oczekując późniejszej nagrody.

Tak w skrócie można wytłumaczyć ludzki proces podejmowania decyzji (może i tez nie ludzki. Nie wiem). Chodzi głównie mi o to, że mówiąc komuś „nie rób tego” osoba by tego nie zrobiła musi najpierw wyobrazić sobie to, czego ma nie robić. Mózg otrzymując, analizując i przetwarzając takie polecenie najpierw dokonuje szybkich i równoległych wyobrażeń tej sytuacji. Rozumie słowo „Rób”, natomiast pomija „nie”. W ten czas porównuje w krótkim czasie możliwe rozwiązania i wybiera te najlepsze, które przy danym stanie emocji najbardziej odpowiada.

Co do emocji. Najnowsze badania na mózgu wykazują, że to emocje w głównej mierze wpływają na proces podejmowania decyzji. Dlatego wiele dziedzin nauki przeszło pewną ewolucję podczas drogi, w której człowiek z roku na rok, z miesiąca na miesiąc z dnia na dzień coraz bardziej poznaje procesy zachodzące w mózgu oraz rozpoznaje istotę istnienia umysłu. Jedną z takich dziedzin, które poddały się ewolucji (na przestrzeni 100 lat) jest mój ukochany marketing. Pierwszy okres rozwoju marketingu to 1900-1925 rok. To tzw. Marketing produktu. Rynek był chłonny, więc zbywalność produkcji była najmniejszym problemem. Najważniejsze były zdolności produkcyjne. Później marketing produktu przekształcił się w marketing sprzedażowy (1925) – liczy się maksymalizacja sprzedaży. W 1950 roku powstaje marketing relacji, głownie opierający się na tym, co czują konsumenci. Na emocjach. Aktualnie cechy charakterystyczne dla produktów oraz korzyści, jakie one dostarczają nam są istotne. Natomiast osobista identyfikacja z marką zyskała na szczególnym znaczeniu. Korelacja tych wszystkich czynników, w której przewodzą nam emocje na procesie decyzyjnym doprowadziły do powstania dziedziny neuromarketingu. W komentarzu do artykułu Newsweeka nt. Mózgu Wodzisław Duch stwierdza, iż:

Na razie sprawdzanie reakcji emocjonalnych na różne produkty czy wypowiedzi polityków próbuje się stosować w neuromarketingu. Miejmy nadzieję, że najnowsze odkrycia badaczy mózgu pozwolą nie tylko na manipulację wyborcami czy klientami, ale zaprowadzą nas znacznie dalej na drodze do odkrycia naszych prawdziwych potrzeb, w poszukiwaniu „duchowego siebie”.

W świątyni Apollina w Delfach możemy przeczytać „Fides et ratio”, które znaczy „Poznaj siebie”. „Chociaż dużo umiemy zrobić to niewiele wiemy o tym jak to robimy. Dlaczego siebie nie znamy? Na 10 do 14 połączeń 5*10 do 6 zewnętrznych! W mózgu zwycięzca bierze wszystko, nie widzimy wielu alternatyw.” Taka jest istota neuromarketingu.

Neuromarketing jako nauka wykorzystuje wiedzę zebraną i usystematyzowaną przez badaczy ludzkiego mózgu w postaci badań: rezonansu funkcjonalnego, tomografii pozytonowej, elektroencefalografii, magnetoencefalografii, neuroobrazowania, analizy głosu i twarzy, wariografii, kognitywnej chronometrii i obrazowanie tensora dyfuzji.

Neuromarketing to przede wszystkim dążenie do poznania tego, co tak naprawdę chce klient. Odrzuca w pewnym stopniu manipulacje min. decyzją zakupu. Badania wykazał, że od 30 do 50% marek produktów w żaden sposób nie pobudza silnie reakcji mózgu. Natomiast silne marki pobudzają te same obszary, co widok logo sportowych drużyn.

Neuromarketing aktualnie w swej wczesnej formie wykorzystując mapy ludzkiego mózgu, pomaga twórcom w wybieraniu potencjalnych nagród dla promocji sprzedaży, pozwala wybrać optymalny trailer reklamujący superprodukcję, zoptymalizować wygląd gazetki reklamowej Tesco do takiego stopnia, że patrząc na produkty nie będziemy w stanie oderwać od nich wzroku. Aktualnie badania, które w sposób przeglądowy skanują całość procesu decyzyjnego jednego człowieka są dość drogie i wynoszą 3-4 tys. $. Z kwestią czasu (niedalekiej przyszłości) dziedzina, jaką staje się powoli wszystko, co zawiera przedrostek neuro będzie upowszechniane i z pewnością będzie odgrywać niebagatelną role w naszym życiu. Tylko, jakie są granice? Wielu zadaje sobie pytanie nad etyką wykorzystywania tego rodzaju działań, głównie w kulturze europejskiej manipulacja jest odbierana, jako coś negatywnego. Tymczasem sądzę, że wiele narzędzi, nad którymi pracuje aktualnie neuromarketing nie będzie stricte wykorzystywane do celów manipulatorskich a zwiększania efektywności np. powierzchni reklamowej, szybszego procesu decyzyjnego konsumentów oraz w końcu do mierzenia na razie niemierzalnych krótkookresowych efektów przeprowadzonych promocji i kreowania marek, jakimi są min. skojarzenia konsumentów.

Dodaj komentarz blipBlipnij facebookUdostępnij facebookBuzz

5 komentarzy blipBlipnij facebookUdostępnij facebookBuzz

8 Lut

Poszerzanie horyzontów przez zmuszanie do myślenia

Otwieranie ludziom głowy jest sposobem na głupotę...

Z myśli sesji poprawkowej. To coś w rodzaju tego co stosują lekarze:

Ty masz raka i myślisz, że co? Ze możesz nie zmywać garów?

Wniosek: Wyśmiej a zastanowi się nad życiem.

Apropo sesji poprawkowej. W tym roku przybrała rozmiary sterowca Hindenburg napełnionego wodorem. Istna paranoja. Nie wyjdę z poprawek do końca lutego.

8 komentarzy blipBlipnij facebookUdostępnij facebookBuzz

7 Lut

Zwycięstwo

To ty się chwalisz każdej godziny,
Że wdrapiesz się hen tam na wyżyny. Pewnego dnia.
Chcesz tylko areny co ci pozwoli pokazać,
dokąd dzięki swej woli zajdziesz, jak wiele wiesz.
Kolejny rok, rok kolejny przeżyłeś.
Jak wiele nowych ścieżek odkryłeś?
Czy wielkie rzeczy przez rok ten robiłeś?
Czas dał ci znowu 12 miesięcy.
Czy razy 12 twoje ręce sięgały odważnie po nowe, po więcej?
Dlaczego znów cię nie było?
Coś cię nie było na liście bogaczy.
Czy możesz nam to wytłumaczyć?
Czy los się sprzysiągł przeciwko tobie?
Nie tyś jak zwykle zupełnie nic nie zrobił!
/Herbert Kauffman "Zwycięstwo"

Wniosek: Entuzjazm!

Dodaj komentarz blipBlipnij facebookUdostępnij facebookBuzz

5 Lut

Gdy bycie drugim, trzecim i n-tym to za mało

Ziarno, które wykiełkowało jako drugie ma o wiele większa szanse na przeżycie, jeżeli upadło w pewnej odległości od pierwszego

Ale mimo wszystko lepiej nie ryzykować. Lepiej być pierwszym. Dlaczego? Otóż sadzonka, która wykiełkuje pierwsza zawsze będzie większa od pozostałych. Tak jest w życiu, w marketingu. Ważne jest przywództwo. Nikt nie lubi średniaków. Inwestowanie w średniaki, poszerzanie kapitału przeciętnej osoby mija się z celem. Tak jak pracodawcy chcą zatrudniać osoby w pełni ukształtowane lub te z kapitałem, to nigdy nie zatrudnią przeciętniaków, które nigdy nie będą „ponad”.

W czym jesteś najlepszy? W czym jesteś pierwszy?

W świecie marek było dużo drugich i następnych. Pierwszych o wiele mniej.

Amazon.com – pierwsza księgarnia internetowa
CNN – pierwsza stacja informacyjna w sieci kablowej
Dell – pierwszy bezpośredni sprzedawca komputerów osobistych
Domino’s – pierwsza sieć pizzerii dowożąca pizze do domu
Dr School – pierwsze kosmetyki do pielęgnacji stóp
Duracell – pierwsza bateria alkaliczna
Gote-tex – pierwsza oddychająca wodoodporna odzież
Nike – pierwsze buty sportowe
Pampers – pierwsze pieluchy jednorazowe
Playboy – pierwszy magazyn dla mężczyzn
Xerox – pierwsza kopiarka
Swatch – pierwszy modny zegarek
LOT – pierwsze polskie linie lotnicze
Telekomunikacja Polska – pierwszy operator telefonii stacjonarnej

I nawet jeżeli nie jesteś pierwszy – zadbaj o to by tak cię postrzegano…

Kilka największych globalnych marek przespało bycie pierwszym – Coca Cola:

Coca Cola przegapiła kategorię napojów cytrusowych z kofeiną (pionierem było Mountain Dew), więc próbowała wejść do gry z Mello Yello. Nie udało się.

Później przegapili bycie pierwszym w kategorii pikantnej Coli (pionierem był Dr. Pepper). Próbowano wejść do gry z marką Mr. Pibb. Nie udało się.

Potem przespali kategorię napojów naturalnych (pionierem był Snapple), więc próbowano wejść do gry z marką, Fruitopia, która daleko nie zaszła.

Przegapiono również kategorię napojów energetyzujących (pionierem był Red Bull), więc próbowano wejść do gry z marką KXM. Nie udało się.

A potem musieli zadowolić się byciem drugim, przez to, że przegapiono kategorię napojów sportowych (pionierem był Gatarade – notabene genialny napój). Próbowano wejść na rynek z napojem Powerade. Nadal są.

Pepsi Cola tymczasem zrezygnowała z dystrybucji swojego napoju sportowego All Sport i zakupiła markę Gatarade.

Teraz tak zastanawia mnie jedna rzecz – ile przespałem a ile przegapiłem momentów bycia pierwszym. Też myślę nad tym ile razy już byłem pierwszy. A i jedno, co mi zapadło w pamięci podczas ukończonych wykładów z Brandingu u Piotra Lisieckiego to, to by zdobywać umysły innych. Bo jedyną, najważniejszą marką, którą przyszło mi zarządzać jest marka Piotr Kowalski.

Wniosek: Nie schrzań tego, co już masz.

BTW.

"Jak ktoś słyszy: To mówi:"A to jest ten dziwny idiota z TVN-u". Albo: "To jest ten fajny chłopak, co od pięciu lat co tydzień robi świetny program za takie małe pieniądze." Jest punkt odniesienia: fajnyniefajny. Są emocje.
Zdaje sobie sprawę, że jest idolem, albo antyidolem. Nie przeszkadza mu to, bo jak mówi są emocje i daje tym samym ludziom totalną huśtawkę emocji. Albo się go nienawidzi, albo się go uwielbia. Nie idzie na kompromisy.

Mały przerywnik o "bardzo znanej w Polsce osobie". W niawiązaniu do bycia pierwszym i ostatnim. W nawiązaniu do teorii Darwina - "natura faworyzuje skrajności".

4 komentarze blipBlipnij facebookUdostępnij facebookBuzz

5 Lut

Nadchodzi... wiosenka

Mam wrażenie, że zbliża się wiosna.

img img  

I to wielkimi krokami. Już nawet słońce wiosennie świeci...

Dodaj komentarz blipBlipnij facebookUdostępnij facebookBuzz

5 Lut

Po co unikać środka...

Karol Darwin powiedział:

Natura faworyzuje skrajności

Ktoś ostatnio stwierdził:

Ludzie objechali mi dupę.

A ja uważam, podobnie jak Darwin - nie można starać się by wszystkim dogodzić, by wszyscy cie lubili. Tak jak jedna ze strategii inwestowania wg Kostolanego, guru rynku kapitałowego brzmi:

Miej własny pomyśl na inwestowanie kapitału

To moja jest niemal identyczna:

Rob swoje i nie oglądaj sie za siebie.

Marketing co do pewnych skrajności ma również swoje przykłady. W świecie marek natura także faworyzuje skrajności. Sukcesy marek Rolex, StarBucks, czy Ritz-Carlton, które operują na wysokiej polce i te z niższej, jak Wal-mart dowodzą słuszności zastosowania tej prawdy.

Morał całej bajki którą zapoczątkował nam Darwin jest taki, by unikać środka. Wyróżniać się. Bo tak jak ewolucja zjada przeciętne gatunki życie zjada przeciętnych ludzi...

New Kids On The Block - Step By Step
New Kids On The Block- Tonight

Wniosek: Wyróżnij sie bo albo kupisz ty, albo inni kupią ciebie.

Dodaj komentarz blipBlipnij facebookUdostępnij facebookBuzz

5 Lut

Kontuzja języka

Język (lingua) jest wałem mięśniowym położonym na dnie jamy ustnej i pokrytym śluzówką. Od dołu wchodzą do języka mięśnie zewnętrzne, naczynia krwionośne i nerwy. Śluzówka języka jest wilgotna, różowa, pokryta licznymi brodawkami językowymi. Brodawki języka to wyrostki tkanki łącznej, które wystają ponad powierzchnię śluzówki i są pokryte nabłonkiem wielowarstwowym płaskim. U człowieka występuje sześc rodzajów brodawek, które dzielimy na brodawki mechaniczne (służą do pobierania, rozdrabniania pokarmu) oraz brodawki smakowe (zawierające kubki smakowe).

Ostatnie wydarzenie zainteresowało mnie budową ludzkiego języka:

język

A stało się to za sprawką dziewczyny która ugryzła mnie dosyć mocno w język, a dokładnie w wędzidełko języka. Skutkiem tego jest to, że nie mogę po 6 dniach ruszać sprawnie językiem. Śmieszna sytuacja. Pierwszy raz coś takiego mnie spotkało.

Myślę o zemście… Z tego co wiem to łechtaczka też ma wędzidełko (haha!!)…

Akurat - Demo

Wniosek: Kobiety to sadystki

8 komentarzy blipBlipnij facebookUdostępnij facebookBuzz

5 Lut

Kupki

No zrób kupke piesku. Najwyższa pora.

Z serii "Psiarze swoim pupilom". To już choroba czy jeszcze nie?

1 komentarz blipBlipnij facebookUdostępnij facebookBuzz