BIO
Jestem poszukiwaczem prawdy. Spaceruję tam i z powrotem i poszukuję prawdziwej prawdy. Kontempluję życie. Fotografuję. Podróżuje. Zadaję pytania. Robię to co lubię i jestem wolnym człowiekiem.

Wszystkie prawdy, które wam tutaj wyłożę, są bezwstydnymi kłamstwami.

Jaką jesteś książką?

Nastał ten dzień. Wczoraj rozpoczął się jakże upragniony i ostatni semestr studiów licencjackich. W porównaniu z poprzednim – to semestr w którym przedmioty mam stricte specialnościowe, marketingowe z elementami psychologii. Na specialną uwagę może zasługiwać Marketing usług, handlu, BTL i rozwój osobowości. Ten ostatni z mega ciekawym i lekko zakręconym gościem.

Zaczeliśmy od teorii osobowości – teoria cech, teori ego, superego i id i takie tam. Opisze je w późniejszym czasie bo to dość obszerny temat, godzien większego rozwinięcia.

Inną rzeczą którą poruszyliśmy było to jak powierzchownie i czy w ogóle można poznać innego człowieka. Wtedy to sobie wpadłem na pomysł, że powierzchowna ocena człowieka, niczym ogarnięcie książki po okładce jest możliwe. Ale jest ale – bo poznamy tę osobę w takim stopniu w jakim się nam przedatawi. Tak zwane pierwsze wrażenie (first impression). Ma jedną wadę – może się okazać mylne w momencie gdy łączy się z osobą która ma nieszczere intencje. Bo równie dobrze jako spokojny człowiek mogę wpaść do pokoju pełnego nieznanych mi ludzi i zacząć krzyczeć – ich odczucia będą zupełnie kontrastowe, niż to co sam o sobie sądzę i to co sądzą o mnie znajomi.

A co do książek i okładek – jaką jesteś książką? Masz do wyboru: dramat, romans, science fiction, podróźnicza, encyklopedia i miliony setek innych książek. Mnie mimo woli zanim odpowiedziałem na to pytanie zakwalifikowano do książki Science Fiction. Hmm podobno mam swój świat, kreatywny, unoszę się nad czasem rzeczywistym i uciekam w marzenia i fantazję. Coś jest w tym na rzeczy, bo po części tak jest. Dorzuciłbym do tego elementy książki podróżniczej (przygoda, otwarty na znajomości, adrenalina, szybko nudzący się, ciekawski) i wtedy będę to w gruncie rzeczy prawie (nie)cały ja.

No i to na tyle. W „dzień dobry TVN” poruszyli temat „jak być bogatym?”. Ktoś odpowiedał na to pytanie by być znaną osobą i nagrać dobry kawałek. Natomiast Urban (12 mln PLN na koncie) stwierdził, że wykorzystał swoje nazwisko. Idąc tym tropem pierwszy krok poczyniłem – jako, że ileś set tysięcy osób ma nazwisko Kowalski, a w badaniach spontanicznych gdy wiara ma wymienić jakieś nazwisko polskie wymienia w głownej mierze to. I tak sobie pomyślałem, że już wygrałem w tej grze zanim się urodziłem. Skazany na … Sukces, a nie śmierć.

3 komentarze

  1. Zaliczam siebie do kategorii „Filozofa Ekstremalna” 😀

  2. To ja chcę być manualem / dokumentacją techniczną 😀

  3. Generlanie sprowadza się to do koncepcji brandingu, musisz mieć markę i jej pilnować.

Skomentuj.