1-4 stycznia 2008
Nastały mrozy. Nie ma, co się bać. Z Pauliną wpadliśmy na pomysł! Zimno? No to idziemy na cmentarz po znicze. I tym oto sposobem spełniły się marzenia Niny (różne fetysze ludzie mają) o czarnym zniczu, jako lampki nocnej...
|
|
|
A co do marzeń. Jedno (kolejne) znów się spełniło. Zawsze chciałem mieć kozacki garniak, taki no wiesz, dopasowany, w którym czujesz się jakby był szyty na miarę. Cudowny.
|
|
Jak szaleć to szaleć. Do tego doszedł jeszcze jedwabny czarny krawat z grafitowymi paskami (szał zakupów, miska się cieszy). Dawno nie byłem tak podekscytowany. Chyba zaczynam rozumieć kobiety (dogłębnie) jeżeli chodzi o doznania powodowane przez zakupy i możliwości wydania pieniędzy...
Na jakąś specjalną okazję?
Na okazję i bez okazji
Trzeba dbać o wizerunek... A okazja jest taka, że 12 stycznia idę, jako gość na studniówkę. Bez okazji - trzeba patrzeć przyszłościowo...
Wniosek: Jak szaleć to szaleć.
♫ Luniz - I Got 5 On It
Trackbacki:
Brak Trackbacków.
Tagi: cmentarz, cmentarze, garnitur, grafit, groby, kalisz, krawat jedwabny, lampion, lampka nocna, marynarka, polskie marki odzieżowe, tie, vistula, znicz, znicze,
Publikowane komentarze są wyłącznie opiniami użytkowników mojego bloga i ich własnością. Nie odpowiadam za czyjeś myśli i opinie. Istnieje możliwość formatowania komentarzy przy użyciu Textile
Komentarze:
Loriel | 5 Sty 08, 23:14:10
A jakie inteligenckie tło tego garnituru ;P ;)
Koval | 6 Sty 08, 00:21:29
@Loriel nie mieli gdzie magazynować tych „pergaminów” to walnęli mi do pokoju w którym przebywam raz na 2 tyg a teraz musze za to cierpieć i udawać człowieka czytającego ksiązki inne niż ekonomiczne :PP

