Kawa stała się koktailem, koktail kolacją a kolacja...
To co było odpowiedzią stało się tak naprawdę pytaniem...Jeśli to wszystko jest grą, czasami najlepsze co możesz zrobić to wcisnąć reset.
Strategia "tit-for-tat" (racjonalny altruizm)
Kiedyś napisałem u siebie na stronie, że życie to negocjacje, a negocjacje to gra. W głównej mierze to prawda. Różni je między sobą min. to że w grze są ustalone reguły (po części w życiu też, ale nie do końca). Idąc dalej tym krokiem, można stwierdzić że jeżeli życie to negocjacje, a negocjacje to gra to równie dobrze w życiu można zastosować teorie gier. Są dwa rodzaje problemów przy próbach zastosowania teorii gier do negocjacji:
- Negocjatorzy nie są graczami w pełni racjonalnymi.
- Stosując rozwiązania spełniające kryterium racjonalności, możemy osiągnąć rozwiązanie nieoptymalne (jak w przypadku dylematu więźnia).
To interesujące zjawisko skłaniało wielu badaczy do prób określenia, jak ludzie zachowują się w faktycznych sytuacjach konfliktowych i jaka strategia faktycznie przynosi korzyści. Zorganizowano wiele konkursów, w których różni badacze teorii gier mogli podawać własne propozycje strategii wygrywających.
Spośród wielu propozycji strategii – egoistycznych i altruistycznych – zawsze wygrywała strategia "tit-for-tat" Rappoporta.
Polega ona na tym, że rozpoczynamy grę zawsze ruchem przyjaznym, nastawionym na kooperację, a w kolejnych ruchach (w następnych rundach) postępujemy tak, jak w poprzedniej rundzie postąpił nasz partner. Jeśli on wykonał ruch przyjazny – odwdzięczamy się tym samym, jeśli ruch wrogi – bierzemy natychmiastowy odwet. Ważne jest to, aby być konsekwentnym – zawsze wybaczać i zawsze odpłacać pięknym za nadobne.
Dlaczego to jest ważne? W rzeczywistym życiu z większością partnerów negocjacyjnych spotykasz się wielokrotnie. Podpisujesz nowe umowy, renegocjujesz warunki itd.
Na negocjacje tudzież życie (możesz) musisz patrzeć jak na grę wieloetapową, w której twoje zachowanie z rundy poprzedniej będzie miało wpływ na przebieg kolejnej. Również ty sam musisz pamiętać o zachowaniach partnera:
- nie wierz naiwnie, że nieuczciwy negocjator tym razem będzie dla ciebie miły,
- kontynuuj dobrą współpracę, w warunkach wzajemnego zaufania, z partnerami nastawionymi kooperacyjnie.
I czy w życiu nie jest podobnie (czyt. tak samo)? Z mojej perspektywy wygląda to dokładnie w ten sam sposób, a znajomość strategi Rappoporta może okazać się key elementem w strategii życia i relacji interpersonalnych. No chyba, że nie lubisz wygrywać…
Wniosek: Graj
Trackbacki:
KoVaL.com.pl [wierzę w...] :: | 20 Gru 2007, 22:00:37 | Permalink
Trackbacki:
KoVaL.com.pl [wierzę w...] :: | 21 Lut 2009, 16:49:57 | Permalink
Kto gra w chuja ten... przegrywa
Ach te gierki i zabawa w ciuciubabkę. Wręcz powiedziałbym, że w kotka i myszkę. Szkoda, że nie wszyscy wiedzą, że:
Czasem spotyka się osobę, z którą nie warto grać w chuja. Walt Kowalski w "Gran Torino"
Na grę w chuja najlepsza je[...]
Post napisany w kategorii ludzie, studia i oznaczony tagami altruizm, batna, kurs negocjacji, negocjacje, negotiations, rappoport, strategia, strategia tit for tat, teoria gier, . Dodaj do ulubionych permalink lub wyślij trackback.
Komentarze:
Minstrel
Czyli, jeśli dobrze zrozumiałem, by przerwać łańcuch wrogości należy przestać odpowiadać wrogo i zacząć odpowiadać przyjaźnie U mnie zawsze działało. Niestety, czasami nie działa to od razu, ponieważ większość ludzi bardzo często ocenia nas po naszych poprzednich działaniach niż obecnych.
Koval
@minstrel zaczynasz pozytywnie a jak ktoś wyskoczy do ciebie negatywnie to robisz odwet i postępujesz za każdym razem tak jak przeciwnik… tylko tak się zastanawiam bo kurcze dałeś mi do myślenia – wtedy można kłócić sie do usranej śmierci, z drugiej strony czemu miałby cię ktoś atakować po pozytywnym kooperacyjnym ruchu
jeżeli tak jest to widocznie na niczym mu nie zależy
vuhaen
A może mu zależy? Tylko że używa „tit-for-tat”
. Paradoks „tit-for-tat„vs.„tit-for-tat” nawet chyba jakoś się nazywał. Ludzka psychika jest skomplikowana i strategia po prostu musi się dynamicznie zmieniać. Tego typu uproszczenie jest jakimś sposobem na ukierunkowanie negocjacji, ja stasowałem nieracjonalny altruizm (czyt. ekstremalny altruizm) i w wielu wypadkach wygrałem, w kilku jednak porażka była tragiczna.
Teoria gier jest miłą nauką która może nauczyć myśleć, jednak punkt „
Negocjatorzy nie są graczami w pełni racjonalnymi.” powinnien brzmieć „Negocjatorzy mogą być kompletnie nieracjonalni”.
egzemplarz
Logika to naprawdę wspaniała rzecz, ale nie zawsze przewyższa prawdziwe myślenie ;). Owszem, nie moje słowa, ale mądre niewątpliwie.
odrzut
Tit for tat działa (w dylemacie więźnia) dlatego, że wychowujemy sobie przeciwnika – szybko może zrozumieć nasze działania, i przewidzi, że bardziej mu się opłaca współpracować – bo jak nie to na 100% my nie będziemy i jego sumaryczna wypłata będzie mniejsza. W bardziej skomplikowanych grach tak prosta strategia raczej nie ma zastosowania – między innymi dlatego, że często decyzje podejmowane w jednej turze wpływają na wyniki w innych turach gry – więc może się opłacać zrobić kogoś w konia na początku a potem grać miłego i zyskiwać.
Podgląd komentarza:

