Halloween Party. Bicie rekordu pojemności mieszkania
W sobotni wieczór pobiliśmy w mieszkaniu rekord pojemności mieszkania. Statystyki są nieubłagane. Na każdy metr kwadratowy przypadało 0,88 osoby. Łącznie było nas 38. Oczywiście brakło szkła, krzeseł i miejsc na kanapie. Zdecydowaliśmy się wynieść zbędne meble na balkon. Sąsiedzi okazali się wyrozumiali (zresztą jak zwykle). Tylko 3 razy reagowali na nadmierny poziom decybeli.
|
|
|
|---|---|---|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Lista obecności:
- Koval
- Jagiel
- Kuba Krupka
- Anna Kierzek
- Lutka
- Adam Bartecki
- Karolina Kaczmarek
- Beatka Sosnowska
- Marta
- Hania Bigosińska
- Damian Majsner
- Ewa Rafałowicz
- Agata Kaczmarek
- Piotrek Wollschlaeger
- Ania Łuczyńska
- Paulina Jurkiewicz
- Przemek Jurkiewicz
- Iza Kunc
- Albert
- Kasia Gralińska
- Woyciech
- Filip Kmieciak
- Bronz
- Lis
- Rudy
- Aldona
- Kasia
- Sylwester
- Wojtas
- Sadowska
- Julia
- Policja
- Milicja
- Milena
- Kasia
- NoName
- NoName
- NoName
- NoName
Na końcu wylądowałem w akademiku na kolejnej imprezie. Niestety tym razem pokonało mnie zmęczenie i wrażenia.
|
|
|
|---|---|---|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Wniosek: Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło
Banalni ludzie, rzadkie organy
Czy Wy zwierzęta gatunku ludzkiego osiągnęliście coś więcej niż kaca po udanej imprezie?
Głupi pomysł lepszy
Ludzi, których uważa się ze geniuszy nie robili jednej rzeczy dobrze, nie dążyli do doskonałości (która nie istnieje) ale rozwijali się. Leonardo Da Vinci, Mikołaj Kopernik, Beethoven, Albert Einstein, Galileusz i wielu, wielu innych. Oni nie bali się próbować czegoś nowego. Byli takimi samymi ludźmi jak ty, z tym, że nie mieli oporów z odkrywaniem tego, na co inni się nie odważyli. Początkowo byli wyśmiewani i niekiedy prześladowani, ale nigdy nie traktowali tego, jako powód do rezygnacji.
Rok temu, mniej więcej w tym czasie rozmawiałem z babeczką, która zajmuje się ocenianiem biznes planów, ryzyka inwestycyjnego itd (wiadomo, o co lata). Powiedziała mi wtedy na bazie własnego doświadczenia:
Piotrek, nie bój się realizować nawet najgłupszego pomysłu, bo jest on tylko pozornie głupi.
Potem okazało się, że chodziło jej o to, że wszyscy jej znajomi, ludzie z którymi współpracowała wiele lat mający tak „głupie” pomysły, że żal dupę ściskał odnosili tak wykurwiste sukcesy w biznesie, że tylko pozazdrościć. Leszek Miller powiedział, że nie ważne jak się zaczyna (głupi pomysł) ale jak się kończy (dochodowy biznesik).
Otóż to. Czasem jak puszczę wodze fantazji i wymyśle na case’ie strategię to wiara puka się w czoło, o co come on.
Milion pomysłów na minutę. Kto to zrealizuje? No kto? Może zacznę tym handlować? Lewica i Demokraci brzydko mówiąc zajebali mi mój najfajniejszy pomysł – stworzenia napoju energetyzującego z podtekstem politycznym. Raczyli się moim „pomysłem” podczas ciszy wyborczej, oczekując na wstępne wyniki wyborów. A pomysł zainspirowany arabską odmianą Coca Coli o terrorystycznie brzmiącej nazwie - Mecca Cola.
♫ Ewa Farna - Tam Gdzie Ty
Wniosek: NIEMOŻLIWE- to nie jest francuskie słowo!
Uczę się codziennie czegoś nowego
Jeżeli sie codziennie czegoś nowego uczysz to poszerzasz swoją wiedzę. Staram się codziennie coś nowego dostrzegać na tym pięknym świecie. Czasem sobie to zapisuje. Jeżeli wiem ze czegoś sie nauczyłem a tak zawsze jest to wiem ze jestem na wyższym poziomie. Cała zabawa polega na tym, by być na wyższym poziomie niż większość ludzi, których poznajesz, baaa! Uczyć się od tych, co są lepsi od ciebie (tak jak tłumaczy to podręcznik szachisty – im grasz z lepszym przeciwnikiem więcej się od niego jesteś w stanie nauczyć).
Widzisz ja do ciebie gadam (piszę), a ty nie rozumiałeś do dzisiaj, co to ten zasrany "wyższy poziom". W tym momencie jesteś już na wyższym poziomie, bo skumałeś, o co mi właściwie w tym całym bełkocie chodziło.
Dziś Paulina (Nick Rihanna) stwierdziła, że uczy się wyłącznie od swoich starszych koleżanek z pracy. Gdy zapytałem „A co z dzieciakami, których ty uczysz? Uczysz się coś od nich?”. Odpowiedz była negatywna. A to dziwne. Dzieci pozornie są głupsze. Nie są aż tak inteligentne jak dorośli, ale wydaje mi się, że lepiej postrzegają świat, który ich otacza. Dorośli bardzo upraszczają, biorą wszystko dosłownie, przez co zatracają rzeczywistość. Antoine de Saint- Exupèry w „Małym Księciu” stwierdził, że dorośli są strasznie ograniczeni, jeżeli idzie o wyobraźnie. Co innego dzieci. Wyobraź sobie, że mówisz dorosłemu, że widziałeś piękny dom – miał dwie kondygnacje, był błękitny, miał brązowe ramy okienne, ciekawy kształt drzwi, schody jak do pałacu, a otoczony był przez ogród, w którym dominowały kolorowe kwiaty i kwitnące drzewa wiśni. Żaden dorosły nie jest w stanie wyobrazić sobie takiej wizji. Co innego, jeśli powiesz – widziałem dom za 1 milion złotych. Wówczas każdy dorosły, podekscytowany krzyknie: JAKI PIĘKNY DOM!
I dlatego śmiem twierdzić, że od dzieciaków można nauczyć się równie dużo jak od samych dorosłych będących na wyższym poziomie niż ty sam. A niektórzy nauczyciele dopóki tego nie zrozumieją, nie będą tak naprawdę prawdziwymi nauczycielami z prawdziwego zdarzenia, których notabene nie mało w polskich szkołach. Po dziś dzień pamiętam tych z przypadku, którzy prowadzili suche zaprawione ostra papryczką jalapeno lekcje i tych, którzy robili to z pasją, potrafiący zrozumieć młode i nieprzewidywalne jak burza z piorunami umysły.
I w tej całej zabawie wszystko kręci się według mnie wokoło tego by widzieć więcej, wiedzieć więcej i kreować swoją rzeczywistość o wiele bogatszą niż 31% Polaków, które oddało swój cenny głos na partię, która stworzyła a potem wdrożyła do świadomości nas wszystkich prostą, banalną i jakże zakłamaną logikę myślenia o tym, co nas dookoła otacza.
Jak patrzysz na komputer to zastanawiaj się jak taka kupa krzemu może działać? Nie zaczynaj poranka od słów "o ja pierdole" tylko wstań i powiedz "haha zajebisty będzie dzień". Potem zjedz czosnek by jebało ci z mordy i zrób dziesięciu osobom na złość chuchając im w twarz. Idąc do pracy, szkoły nie stój na pasach jak matoł z kijem w dupie tylko zacznij się kręcić lub tańczyć na chodniku. W windzie stój plecami do drzwi. Przełamywanie szablonów jest zajebiste...
♫ Good Charlotte - I Just Wanna Live
Wniosek: Zdobywaj umysły ludzi.
Frytki po bawarsku
Polecam z całego serca. Pyszności. Do ich zrobienia potrzebne są frytki (najlepiej marki 123, te super długie), majonez, papryka ostra mielona i cebula. Z frytkami robimy to, co należy, wrzucamy na talerz (półmisek), posypujemy dużą ilością papryki, dajemy do tego majonez (najlepiej Winiary) i pokrojoną w kostkę cebulę.
Przepis prosty. Pomysł do zrealizowania, gdy znudziły się banalne frytki z ketchupem.
Czas przygotowania: 5min + usmażenie frytek.
♫ Brian Ferry - Avalon
Wniosek: Eksperymentów kulinarnych czas zacząć
Cmentarno-mroczny biznes
Na wykład wchodzi profesor, który non stop przytacza przykłady związane ze śmiercią, cmentarzami i „katolickimi biznesami”. Ksywka? "Grabarz" (niech tak będzie, nie ja to wymyślałem).
Pierwsze słowa na wstępie wykładu:
Kto dostał dziś sms’a od operatora sieci komórkowej? Nikt? Ja dostałem! Napisali mi „Z dniem dzisiejszym przestaliśmy Pana podsłuchiwać”
Potem było już tylko o cmentarzach, cmentarno-mrocznych biznesach i jego nowym portalu cmentarnym dla ludzi, którzy potrzebują tego typu usług. Mi się podoba jego pomysł, w przeciwieństwie do konserwatywnej części grupy wykładowej, która po prostu zwyczajnie się oburzyła. Jak ja to mówię? Brak dystansu do siebie. Można i tak. Wszystkim nie dogodzisz, bo gdzie Polaków dwóch, tam trzy zdania. Możliwe, że brak kreatywnego myślenia also. Trudno!
Wniosek: Grunt to dobry pomysł.
A i dziś nauczyłem się znowu czegoś nowego. Otóż, jeżeli kogoś nie znamy to jest on dla nas zupełnie obojętny. Wtedy to racjonalne wydały się słowa i myśli „a po cholerę oni mi pokazuję te ofiary z Grenoble, setki chińczyków i tysiące osób umarłych z głodu. Przecież i tak ich nie znam”. Jedną z dwóch odpowiedzi na to pytanie wydawać by się mogło:
- Pieniądze,
- Pożywka mediów (równoznaczne z tym pierwszym).
A tłumaczenie, że nie można być obojętnym na cudze nieszczęście jest czymś tak prostolinijnym i banalnym jak karmienie kota.
Adam Asnyk naszym ziomem
Jak nie ma z kim pić pijemy z Adamem Asnykiem. Spoko ziom i strasznie pijacka morda. Nigdy nie odmawia i nigdy się nie skończył. Wypija każdą ilość z kamienną twarzą.
♫ Habakuk-Miasto (Feat Muniek)
Wniosek: Trzeba jebać wałki
Nastały dobre czasy
Gralim gralim i wygralim. Donaldu Tusku Dalim rade i wygalimy. W końcu poczułem ze Polska to piękny kraj. Że skończyły się rządy bolszewizmu. Pamiętam te sceny z mojego dzieciństwa. Dom pachnący chlebem. Zielone pastwiska i piękne niezachmurzone niebo... Ehhhh
PO, PO, Polska to brzmi dumnie. Teraz przez 4 lata będę chłonął ten przepiękny widok wszystkimi członkami ciała mego. Będę raczył swe ciało westchnieniem Irlandzkich wrzosów rozpościerających się na wzgórzach słowiańskich nizin.
22 października 2007 obudziłem się w nowej, dziewiczej i czystej Polsce. Polsce, którą czeka piękna wyprawa przez bezdroża dzikiej prerii…
A ja chcioł tylko dorobić na alkohol
Jak mam pracować w takiej atmosferze to mnie pocałujcie w dupę!
Kim on w ogóle jest?
Ja pierdolę taką robotę!
Takie słowa powiedziałem w Leroy Merlin do dyrektora na wieść tego, iż nici ze szkolenia z powodu spóźnienia 5 min (korki). Nie toleruje takiego arogancko-olewczego zachowania wobec przyszłych pracowników i klientów.
Należę do osób, które nie pozwolą sobie na tego typu zachowania wobec własnej osoby. Jeżeli ktoś chce być traktowany, jako pionek, frajer to bardzo proszę. Ale nie ja! Chyba myśleli, że na kolanach wejdę na szkolenie, ze spuszczoną głową. Niedoczekanie!
Czasy, w których pracodawca dyktuje warunki już dawno minęły. Praca płatna 10,50PLN za godzinę, ale mimo wszystko nie skurwię się aż tak by robić w takiej atmosferze. Pieniądze pieniędzmi. Aż tak bardzo ich jeszcze nie potrzebuje by zatracić swoją godność.
Przypomina mi się od razu historia, w której kumpel zastępował w pracy swojego brata. Dzwonił do firmy usług technicznych (dźwigi, podnośniki itp.). Prosił o pilne wynajęcie podnośnika na niedziele, bo pilna robota. Właściciel powiedział, że musi porozmawiać z pracownikiem, bo to niedziela i że oddzwoni. Mija 30 minut. Kumpel odbiera i słyszy w słuchawce:
Witam. Pracownik powiedział mi tak: Jak ja mam pracować w niedziele to niech mnie pan lepiej zwolni!
I wszystko. Godność to nadrzędna wartość, o której trzeba pamiętać. A jak ktoś lubi wyścig szczurów. Bardzo proszę, ale Orwell bardzo fajnie to skomentował:
Raz się skurwisz i kurwą zostaniesz
♫ Blade Loki - Maszyna
Wniosek: Pięknie być znów bezrobotnym
Bełkot
Rezygnacja nieupubliczniona nie jest rezygnacją
Tak Jarosław Kaczyński w RMF FM skomentował list Kazimierza Marcinkiewicza, w którym były premier złożył rezygnację z członkostwa w PiS \.
Czy korupcja nieupubliczniona jest korupcja? Ten koleś nie wie już co mówi... Współczuje mu. Bardzo.

