Halloween Party. Bicie rekordu pojemności mieszkania
W sobotni wieczór pobiliśmy w mieszkaniu rekord pojemności mieszkania. Statystyki są nieubłagane. Na każdy metr kwadratowy przypadało 0,88 osoby. Łącznie było nas 38. Oczywiście brakło szkła, krzeseł i miejsc na kanapie. Zdecydowaliśmy się wynieść zbędne meble na balkon. Sąsiedzi okazali się wyrozumiali (zresztą jak zwykle). Tylko 3 razy reagowali na nadmierny poziom decybeli.
|
|
|
|---|---|---|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Lista obecności:
- Koval
- Jagiel
- Kuba Krupka
- Anna Kierzek
- Lutka
- Adam Bartecki
- Karolina Kaczmarek
- Beatka Sosnowska
- Marta
- Hania Bigosińska
- Damian Majsner
- Ewa Rafałowicz
- Agata Kaczmarek
- Piotrek Wollschlaeger
- Ania Łuczyńska
- Paulina Jurkiewicz
- Przemek Jurkiewicz
- Iza Kunc
- Albert
- Kasia Gralińska
- Woyciech
- Filip Kmieciak
- Bronz
- Lis
- Rudy
- Aldona
- Kasia
- Sylwester
- Wojtas
- Sadowska
- Julia
- Policja
- Milicja
- Milena
- Kasia
- NoName
- NoName
- NoName
- NoName
Na końcu wylądowałem w akademiku na kolejnej imprezie. Niestety tym razem pokonało mnie zmęczenie i wrażenia.
|
|
|
|---|---|---|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Wniosek: Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło
5 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Banalni ludzie, rzadkie organy
Czy Wy zwierzęta gatunku ludzkiego osiągnęliście coś więcej niż kaca po udanej imprezie?
13 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Głupi pomysł lepszy
Ludzi, których uważa się ze geniuszy nie robili jednej rzeczy dobrze, nie dążyli do doskonałości (która nie istnieje) ale rozwijali się. Leonardo Da Vinci, Mikołaj Kopernik, Beethoven, Albert Einstein, Galileusz i wielu, wielu innych. Oni nie bali się próbować czegoś nowego. Byli takimi samymi ludźmi jak ty, z tym, że nie mieli oporów z odkrywaniem tego, na co inni się nie odważyli. Początkowo byli wyśmiewani i niekiedy prześladowani, ale nigdy nie traktowali tego, jako powód do rezygnacji.
Rok temu, mniej więcej w tym czasie rozmawiałem z babeczką, która zajmuje się ocenianiem biznes planów, ryzyka inwestycyjnego itd (wiadomo, o co lata). Powiedziała mi wtedy na bazie własnego doświadczenia:
Piotrek, nie bój się realizować nawet najgłupszego pomysłu, bo jest on tylko pozornie głupi.
Potem okazało się, że chodziło jej o to, że wszyscy jej znajomi, ludzie z którymi współpracowała wiele lat mający tak „głupie” pomysły, że żal dupę ściskał odnosili tak wykurwiste sukcesy w biznesie, że tylko pozazdrościć. Leszek Miller powiedział, że nie ważne jak się zaczyna (głupi pomysł) ale jak się kończy (dochodowy biznesik).
Otóż to. Czasem jak puszczę wodze fantazji i wymyśle na case’ie strategię to wiara puka się w czoło, o co come on.
Milion pomysłów na minutę. Kto to zrealizuje? No kto? Może zacznę tym handlować? Lewica i Demokraci brzydko mówiąc zajebali mi mój najfajniejszy pomysł – stworzenia napoju energetyzującego z podtekstem politycznym. Raczyli się moim „pomysłem” podczas ciszy wyborczej, oczekując na wstępne wyniki wyborów. A pomysł zainspirowany arabską odmianą Coca Coli o terrorystycznie brzmiącej nazwie - Mecca Cola.
♫ Ewa Farna - Tam Gdzie Ty
Wniosek: NIEMOŻLIWE- to nie jest francuskie słowo!
1 komentarz
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Uczę się codziennie czegoś nowego
Jeżeli sie codziennie czegoś nowego uczysz to poszerzasz swoją wiedzę. Staram się codziennie coś nowego dostrzegać na tym pięknym świecie. Czasem sobie to zapisuje. Jeżeli wiem ze czegoś sie nauczyłem a tak zawsze jest to wiem ze jestem na wyższym poziomie. Cała zabawa polega na tym, by być na wyższym poziomie niż większość ludzi, których poznajesz, baaa! Uczyć się od tych, co są lepsi od ciebie (tak jak tłumaczy to podręcznik szachisty – im grasz z lepszym przeciwnikiem więcej się od niego jesteś w stanie nauczyć).
Widzisz ja do ciebie gadam (piszę), a ty nie rozumiałeś do dzisiaj, co to ten zasrany "wyższy poziom". W tym momencie jesteś już na wyższym poziomie, bo skumałeś, o co mi właściwie w tym całym bełkocie chodziło.
Dziś Paulina (Nick Rihanna) stwierdziła, że uczy się wyłącznie od swoich starszych koleżanek z pracy. Gdy zapytałem „A co z dzieciakami, których ty uczysz? Uczysz się coś od nich?”. Odpowiedz była negatywna. A to dziwne. Dzieci pozornie są głupsze. Nie są aż tak inteligentne jak dorośli, ale wydaje mi się, że lepiej postrzegają świat, który ich otacza. Dorośli bardzo upraszczają, biorą wszystko dosłownie, przez co zatracają rzeczywistość. Antoine de Saint- Exupèry w „Małym Księciu” stwierdził, że dorośli są strasznie ograniczeni, jeżeli idzie o wyobraźnie. Co innego dzieci. Wyobraź sobie, że mówisz dorosłemu, że widziałeś piękny dom – miał dwie kondygnacje, był błękitny, miał brązowe ramy okienne, ciekawy kształt drzwi, schody jak do pałacu, a otoczony był przez ogród, w którym dominowały kolorowe kwiaty i kwitnące drzewa wiśni. Żaden dorosły nie jest w stanie wyobrazić sobie takiej wizji. Co innego, jeśli powiesz – widziałem dom za 1 milion złotych. Wówczas każdy dorosły, podekscytowany krzyknie: JAKI PIĘKNY DOM!
I dlatego śmiem twierdzić, że od dzieciaków można nauczyć się równie dużo jak od samych dorosłych będących na wyższym poziomie niż ty sam. A niektórzy nauczyciele dopóki tego nie zrozumieją, nie będą tak naprawdę prawdziwymi nauczycielami z prawdziwego zdarzenia, których notabene nie mało w polskich szkołach. Po dziś dzień pamiętam tych z przypadku, którzy prowadzili suche zaprawione ostra papryczką jalapeno lekcje i tych, którzy robili to z pasją, potrafiący zrozumieć młode i nieprzewidywalne jak burza z piorunami umysły.
I w tej całej zabawie wszystko kręci się według mnie wokoło tego by widzieć więcej, wiedzieć więcej i kreować swoją rzeczywistość o wiele bogatszą niż 31% Polaków, które oddało swój cenny głos na partię, która stworzyła a potem wdrożyła do świadomości nas wszystkich prostą, banalną i jakże zakłamaną logikę myślenia o tym, co nas dookoła otacza.
Jak patrzysz na komputer to zastanawiaj się jak taka kupa krzemu może działać? Nie zaczynaj poranka od słów "o ja pierdole" tylko wstań i powiedz "haha zajebisty będzie dzień". Potem zjedz czosnek by jebało ci z mordy i zrób dziesięciu osobom na złość chuchając im w twarz. Idąc do pracy, szkoły nie stój na pasach jak matoł z kijem w dupie tylko zacznij się kręcić lub tańczyć na chodniku. W windzie stój plecami do drzwi. Przełamywanie szablonów jest zajebiste...
♫ Good Charlotte - I Just Wanna Live
Wniosek: Zdobywaj umysły ludzi.
8 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Frytki po bawarsku
Polecam z całego serca. Pyszności. Do ich zrobienia potrzebne są frytki (najlepiej marki 123, te super długie), majonez, papryka ostra mielona i cebula. Z frytkami robimy to, co należy, wrzucamy na talerz (półmisek), posypujemy dużą ilością papryki, dajemy do tego majonez (najlepiej Winiary) i pokrojoną w kostkę cebulę.
Przepis prosty. Pomysł do zrealizowania, gdy znudziły się banalne frytki z ketchupem.
Czas przygotowania: 5min + usmażenie frytek.
♫ Brian Ferry - Avalon
Wniosek: Eksperymentów kulinarnych czas zacząć
12 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Cmentarno-mroczny biznes
Na wykład wchodzi profesor, który non stop przytacza przykłady związane ze śmiercią, cmentarzami i „katolickimi biznesami”. Ksywka? "Grabarz" (niech tak będzie, nie ja to wymyślałem).
Pierwsze słowa na wstępie wykładu:
Kto dostał dziś sms’a od operatora sieci komórkowej? Nikt? Ja dostałem! Napisali mi „Z dniem dzisiejszym przestaliśmy Pana podsłuchiwać”
Potem było już tylko o cmentarzach, cmentarno-mrocznych biznesach i jego nowym portalu cmentarnym dla ludzi, którzy potrzebują tego typu usług. Mi się podoba jego pomysł, w przeciwieństwie do konserwatywnej części grupy wykładowej, która po prostu zwyczajnie się oburzyła. Jak ja to mówię? Brak dystansu do siebie. Można i tak. Wszystkim nie dogodzisz, bo gdzie Polaków dwóch, tam trzy zdania. Możliwe, że brak kreatywnego myślenia also. Trudno!
Wniosek: Grunt to dobry pomysł.
A i dziś nauczyłem się znowu czegoś nowego. Otóż, jeżeli kogoś nie znamy to jest on dla nas zupełnie obojętny. Wtedy to racjonalne wydały się słowa i myśli „a po cholerę oni mi pokazuję te ofiary z Grenoble, setki chińczyków i tysiące osób umarłych z głodu. Przecież i tak ich nie znam”. Jedną z dwóch odpowiedzi na to pytanie wydawać by się mogło:
- Pieniądze,
- Pożywka mediów (równoznaczne z tym pierwszym).
A tłumaczenie, że nie można być obojętnym na cudze nieszczęście jest czymś tak prostolinijnym i banalnym jak karmienie kota.
2 komentarze
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Adam Asnyk naszym ziomem
Jak nie ma z kim pić pijemy z Adamem Asnykiem. Spoko ziom i strasznie pijacka morda. Nigdy nie odmawia i nigdy się nie skończył. Wypija każdą ilość z kamienną twarzą.
♫ Habakuk-Miasto (Feat Muniek)
Wniosek: Trzeba jebać wałki
2 komentarze
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Nastały dobre czasy
Gralim gralim i wygralim. Donaldu Tusku Dalim rade i wygalimy. W końcu poczułem ze Polska to piękny kraj. Że skończyły się rządy bolszewizmu. Pamiętam te sceny z mojego dzieciństwa. Dom pachnący chlebem. Zielone pastwiska i piękne niezachmurzone niebo... Ehhhh
PO, PO, Polska to brzmi dumnie. Teraz przez 4 lata będę chłonął ten przepiękny widok wszystkimi członkami ciała mego. Będę raczył swe ciało westchnieniem Irlandzkich wrzosów rozpościerających się na wzgórzach słowiańskich nizin.
22 października 2007 obudziłem się w nowej, dziewiczej i czystej Polsce. Polsce, którą czeka piękna wyprawa przez bezdroża dzikiej prerii…
8 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
A ja chcioł tylko dorobić na alkohol
Jak mam pracować w takiej atmosferze to mnie pocałujcie w dupę!
Kim on w ogóle jest?
Ja pierdolę taką robotę!
Takie słowa powiedziałem w Leroy Merlin do dyrektora na wieść tego, iż nici ze szkolenia z powodu spóźnienia 5 min (korki). Nie toleruje takiego arogancko-olewczego zachowania wobec przyszłych pracowników i klientów.
Należę do osób, które nie pozwolą sobie na tego typu zachowania wobec własnej osoby. Jeżeli ktoś chce być traktowany, jako pionek, frajer to bardzo proszę. Ale nie ja! Chyba myśleli, że na kolanach wejdę na szkolenie, ze spuszczoną głową. Niedoczekanie!
Czasy, w których pracodawca dyktuje warunki już dawno minęły. Praca płatna 10,50PLN za godzinę, ale mimo wszystko nie skurwię się aż tak by robić w takiej atmosferze. Pieniądze pieniędzmi. Aż tak bardzo ich jeszcze nie potrzebuje by zatracić swoją godność.
Przypomina mi się od razu historia, w której kumpel zastępował w pracy swojego brata. Dzwonił do firmy usług technicznych (dźwigi, podnośniki itp.). Prosił o pilne wynajęcie podnośnika na niedziele, bo pilna robota. Właściciel powiedział, że musi porozmawiać z pracownikiem, bo to niedziela i że oddzwoni. Mija 30 minut. Kumpel odbiera i słyszy w słuchawce:
Witam. Pracownik powiedział mi tak: Jak ja mam pracować w niedziele to niech mnie pan lepiej zwolni!
I wszystko. Godność to nadrzędna wartość, o której trzeba pamiętać. A jak ktoś lubi wyścig szczurów. Bardzo proszę, ale Orwell bardzo fajnie to skomentował:
Raz się skurwisz i kurwą zostaniesz
♫ Blade Loki - Maszyna
Wniosek: Pięknie być znów bezrobotnym
9 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Bełkot
Rezygnacja nieupubliczniona nie jest rezygnacją
Tak Jarosław Kaczyński w RMF FM skomentował list Kazimierza Marcinkiewicza, w którym były premier złożył rezygnację z członkostwa w PiS \.
Czy korupcja nieupubliczniona jest korupcja? Ten koleś nie wie już co mówi... Współczuje mu. Bardzo.
5 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Apel wyborczy
21.10 Idź na Wybory! - Głosuj na kogo chcesz!
Przekaż dalej!
Apeluję o delegalizację otoczenia medialnego. Na czas kampanii wyborczej wszystkie media powinny przestać istnieć…
Dowód? A nóż reklama Coca Coli będzie emitowana obok reklamy Kwaśniewskiego. Osoba w dniu wyborów (ciszy wyborczej) wejdzie do lokalu wyborczego z butelką 0,5 tego trunku. W tym momencie dwadzieścia osób zobaczy ową butelkę i zagłosuję na LiD. Jest to ewidentny przekaz podprogowy, któremu jestem przeciwny. Tak samo jak kampanii społecznej „Idź na wybory”, która prawdopodobnie sugeruje, na którą partię nie głosować. Po pierwsze występujący w spocie aktorzy, to głównie młodzi ludzie, aż chcę się powiedzieć - potencjalny elektorat Platformy. A właśnie niska frekwencja wśród tej grupy wiekowej sprzyjałaby najbardziej PiSowi. Po drugie odpowiedź: "bo mam takie widzimisię" na mój gust głupawa, bo co mnie to obchodzi, że masz takie widzimisię chłopcze? Nie rozumiem jak taki tekst miałby mnie przekonać do głosowania. Kampania tak nie jest na pewno skierowany do 50-60latków. No i ten beret…
♫ Łona - Do Ciebie Aniu Szłem
Wniosek: Na kogo chcesz
2 komentarze
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Koval w Berlinie
Niemcy to trzecia największa gospodarka świata. Nie myślałem aż będzie to tak widać na każdym kroku. Nie znalazłem miejsca, najmniejszego zakątka, który można by nazwać kolokwialnie „syfem”.
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Gdyby tylko ten ich język był jakiś bardziej romantyczny, melodyjny czy jak to gówno nazwać. Na sam dźwięk czegoś w rodzaju „ich habe” lub „du hast” dostaje bólu głowy.
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Zwiedziłem sobie trochę Berlina, kościół zburzony w nalotach dywanowych, którego jeszcze nie odbudowali (sic! widocznie nie mają kasy), dworzec ZOO (dzieci dających dupy nie stwierdzono), fragment muru berlińskiego, Reichstag i kopulę na dachu, zajebisty nowiutki dworzec kolejowy połączony z centrum handlowym, bramę Brandenburską i złotego aniołka (Kolumna Zwycięstwa), Potsdamer Platz. Wszystko sobie obejrzałem w nocy. Nawet fajny klimat panuje w tym mieście (porządku, spokoju i wszystkiego na miejscu). Szkoda tylko, że było tak strasznie zimno… W końcu to niemiecka ziemia.
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Btw. Nie lada minę miał koleś w McDonald's na dworcu gdy złożyłem takie zamówienie:
4 komentarze
Blipnij
Udostępnij
Buzz
2 komentarze
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Nauka o tworzenia plotek - Media Relations
Plotka którą wymyśliłem na dzisiejsze zajęcia z Media Relations:
Na rynku w wielu sklepach oferujących artykuły elektroniczne oraz aukcjach internetowych pojawiły się niecertyfikowane produkty marki sony. Problem dotyczy między innymi w większości takich produktów jak karty pamięci do telefonów i aparatów cyfrowych. Podróbki te można zakupić w większych sieciach handlowych jak Media Markt, Saturn, Avans i RTV Euro AGD. Problem dotyczy 90% wszystkich kart pamięci marki Sony sprzedawanych przez te sklepy.
Produkty te wyglądają niemal identycznie jak te oryginalne, oferowane przez firmę Sony. Posiadają hologram wprowadzający konsumenta w błąd, potwierdzający rzekomą autentyczność, identyczną kolorystykę opakowania. Osoba która na co dzień nie ma doczynienia z tego typu produktami z pewnością będzie miała problem z odróżnieniem autentycznej od podrobionej wersji produktu.
W dodatku firma Sony neguje istnienie tego typu kart. Jak widocznie wspierają rozpowszechnianie niemarkowych produktów sprzedawanych nielegalnie pod ich marką. Dobrze wiedzą, że są bezradni na tego typu praktyki, gdyż większość tych kart została wyprodukowana w Azji (Chiny). W momencie gdy Sony przyznałoby się do istnienia tego typu podrobionych kart do firmy zgłosiłyby się miliony osób które żądają wymiany wadliwych produktów na te pełnowartościowe.
Jak widać Sony umywa ręce od całej sprawy.To samo czyni Allegro, gdzie na stronach aukcyjnych do dziś sprzedawane są wadliwe, podrobione produkty. Serwisy aukcyjne twierdzą że zakończona aukcja w świetle prawa jest umową cywilną pomiędzy Sprzedającym a Zwycięzcą. W przypadku naruszenia przez którąś ze stron warunków owej umowy, osoba poszkodowana ma prawo zgłoszenia sprawy do organów odpowiednich do rozpatrywania takich skarg (sądy powszechne lub wcześniej Policja).
To się nazywa szkoła. W końcu zaczęli uczyć ludzkich rzeczy. Przydatnych w życiu codziennym...
Wniosek: Grunt to dobra ściema.
1 komentarz
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Karta etyki mediów
Dziennikarze, wydawcy, producenci i nadawcy szanując niezbywalne prawo człowieka do prawdy, kierując się zasadą dobra wspólnego, świadomi roli mediów w życiu człowieka i społeczeństwa obywatelskiego, przyjmują tę Kartę oraz deklarują, że w swojej pracy kierować się będą następującymi zasadami:
- Zasadą prawdy - co znaczy, że dziennikarze, producenci, wydawcy i nadawcy dokładają wszelkich starań, aby przekazywane informacje były zgodne z prawdą, sumienne i bez zniekształceń relacjonujące fakty w ich właściwym kontekście, a w razie rozpowszechnienia błędnej informacji niezwłocznie dokonują sprostowania.
- Zasadą obiektywizmu - co znaczy, że autor przedstawia rzeczywistość niezależnie od swoich poglądów, rzetelnie relacjonuje różne punkty widzenia.
- Zasadą oddzielania informacji od komentarza - co znaczy, że wypowiedź ma umożliwić odróżnienie faktów od opinii i poglądów.
- Zasadą uczciwości - to znaczy działanie w zgodzie z własnym sumieniem i dobrem odbiorcy, nieuleganie wpływom, nieprzekupność, odmowa działania niezgodnego z przekonaniami.
- Zasadą szacunku i tolerancji - czyli poszanowania ludzkiej godności, praw, dóbr osobistych, a szczególnie prywatności i dobrego imienia.
- Zasadą pierwszeństwa dobra odbiorcy - co znaczy, że podstawowe prawa czytelników, widzów i słuchaczy są nadrzędne wobec redakcji, dziennikarzy, wydawców, producentów i nadawców.
- Zasadą wolności i odpowiedzialności - co znaczy, że wolność mediów nakłada na dziennikarzy, wydawców, producentów, nadawców odpowiedzialność za treść i formę przekazu oraz wynikające z nich konsekwencje.
I napisałem to zainspirowany dzisiejszymi zajęciami z Media Relations. Gdyby powyższa karta była przestrzegana przez wszystkie stacje żyło by się lepiej. Niestety czasami media nadużywają zaufania widzów, słuchaczy i czytelników.
Karta została podpisana w 1995 roku przez większość mediów polskich. Nie podpisało jej min. Radio Maryja. Radio też nie należy do Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy, które to podpisało powyższą kartę. Nigdzie też nie znalazłem informacji o TVN.
6 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Sputnik
Wódka gorzka żołądkowa z 7up. Wypijasz połowe i dolewasz wódki, wypijasz połowe i dolewasz wódki...
Czynności te powtarzasz aż do usłyszenia wyraźnych sygnałów z kosmosu.
♫ Red & Spinache - Chce poznać twoją matkę
Wniosek: Czasami nawet słysze sygnały i bez żoładkowej.
3 komentarze
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Koval w Sanssouci (Potsdam)
Bez zmartwień – tak można nazwać moją wyprawę do Potsdamu. Tak też brzmi tłumaczenie nazwy jednego z najładniejszych parków, jakie przyszło mi zwiedzić w życiu (Sanssouci). Park wokół pałacu zajmuje powierzchnię 700 akrów/287 hektarów i składa się z kilku różnorodnych ogrodów. Park zawiera wiele pomników i fontann, a największa ze wszystkich Große Fontäne jest wysoka na 18 metrów. Pałac w stylu rokoko. Część do dziś jest odbudowywana i restaurowana. Z tego, co przewodnik mówił wiele budynków ma wiele do życzenia, gdyż po zakończeniu procesu odbudowy główny konserwator zabytków decyduje o kolorystyce i ostatecznym wykończeniu zgodnym z historycznymi opisami.
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
♫ Beyonce - Green Light (Freemasons Remix)
10 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Połykacz wódki
Wszystko przy użyciu pojemnika na wodę od żelazka.
Tak to jest, gdy kieliszków deficyt.
10 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Pick up girls
Odkryłem świetny sposób na „pick up girls” na imprezach. Wczorajsza bibka jest tego dowodem. To trochę przykre, że polskie polskie kobiety tak bardzo „lecą” na obcokrajowców. Po powrocie z Grecji stwierdziłem, czemu nie. Zadziałamy. Poudajemy Argentyńczyków. Było owocnie i tylko to zdradzę. Było warto.
Wiadomo, że po pewnym czasie większość z tych osób kapnęła się, o co chodzi, ale mimo wszystko nie obrażały się, a wręcz przeciwnie. I to jest piękne.
Udawałem Argentyńczyka, mimo, iż nie znam hiszpańskiego. Zaledwie takie słowa jak boludo, „cilombo” i vamous a la playa. Śmieszna i zabawna sprawa.
Wniosek: Hiszpański to świetny afrodyzjak.
21 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Koval w Atenach
Wróciłem opalony, młodszy i bogatszy o nowe doświadczenia. Bez 300 euro, ale mimo wszystko opłacało się je stracić. Naszym Hoodem było mieszkanie na Dimitrakopoulou (4 min od Akropolu i ścisłego centrum turystycznych wycieczek Niemców i Amerykanów którzy masowo zjeżdżają w te rejony). Oprócz, że mieszkaliśmy z Janisem przez mieszkanie przewinęło się 2 Peruwiańczyków, Meksykanin Gerardo (dyrektor meksykańskiej firmy komputerowej współpracującej z IBM, robiący imprezy w swoim domu na przeszło 100osób) , dwóch Niemców (Florian i jakiś tam drugi) i Jeronimo, naprawdę zakręcony gościu w wieku 34 lat. Pracował na statku jako kucharz, w Argentynie zaopatrywał bogatych ludzi w świeże warzywa (takie domy ze służbą które znamy z seriali wenezuelskich). Od maja tego roku Jeronimo jest w trasie. Rzucił robotę, studia architektoniczne i podróżuje. Po Atenach wylatuje do Istambułu, potem Wiednia. Obu mieszkańców ameryki charakteryzowało to, iż nie lubią USA. Jak jeden z nich stwierdził to „fucking pigs”. Przytoczył historię, jak do Argentyny przyjechały córki Busha. Na samym wstępie zostały okradzione, a złodziej który dokonał tego stał się od tamtej chwili argentyńskim „bogiem”.
|
; |
|
|
|
|
|
|
![]() |
Co dalej… Codziennie wizyta w restauracji greckiej (słynna mussake’a, sałatka grecka z serem feta, shish kebab, gyros, sos tzatziki) i włoskiej (pasta, penne, oven baked spaghetti, risotto). Te potrawy sprawiły, że dawno nie jadłem czegoś tak dobrego.
|
; |
|
|
|
|
|
|
![]() |
Wizyta na targu w dzielnicy Monastiraki zaowocowała zakupami (ateńska agora) na przeszło 60 euro. Argentyńczyk wyczarował z tego kolacje na 6-7 osób. Wtedy stwierdziłem, że jest jeszcze wiele smaków które nie gościły moje kubki smakowe. Ośmiornica, sałatka meksykańska, ryż prosto z Indii, jagnięcina, surowy i pieczony łosoś, żeberka w sosie ze zmielonego chili, pasta z oliwek, to coś w rodzaju szoku smakowego. Życzę każdemu takich doznań. Egzotyka w 100%.
Pierwszą noc spędziliśmy na lotnisku. Wtedy to ukuliśmy klan „The Koczownix”. Każdy kto spał w dziwnych miejscach wie o co chodzi. Każdy „Koczownix” powinien pić piwo w samolocie na wysokości 8000m, spać w dziwnych miejscach na twardej podłodze, śmiać się z byle czego, ukrywać zmęczenie, codziennie imprezować i nie odmawiać imprezowania podczas „koczingu”. Ruch Koczingowców rozwija się…
|
; |
|
|
|
|
|
|
![]() |
Dalej to już Akropol, kolumny, dużo kamienia, marmuru, podróże metrem, picie piwa, jedzenie, picie, zabawa, pływanie statkiem z Pireusu na wyspe Egina, koczowanie na najlepszych plażach Aten. Najlepszą z nich wszystkich była ta położona w małej zatoce na wyspie którą odwiedziliśmy – Marina Beach. 15 minut od portu taxi za 11 euro. Dziewczyny topless, cisza spokój i ciepło-lazurowo-czysta woda.
|
; |
|
|
|
|
|
|
![]() |
Gwoździem następnych dni było odwiedzenia kompleksu olimpijskiego, ze stadionem, który w końcu przydałby się nam, Polakom na to cholerne Euro 2012. Hitem okazał się również mecz Olympiakosu Pireus na którym zagościliśmy z wielka pompą. W pierwszym składzie pogrywał sobie Michał Żewłakow.
A teraz pozostaje mi wrócić do polskiego zimnego klimatu, gdzie nie ma wody 22-24C i temperatury powietrza nie spadającej poniżej 30C. Po wylądowaniu doznałem szoku. Powoli się przyzwyczajam.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Wniosek: Who cares!
♫ Yves Larock - Raise Up
♫ Enrique Iglesias – Hero
Btw. Dostaliśmy zaproszenie do Meksyku.. Z tego co Latynosi opowiadali o imprezach i klimacie jaki tam panuje – aż chce się tam jechać (imprezy z burzeniem ścian i kranami w których płynie wino, imprezy w rytmie salsa, imprezy zaprawiane tequilą). Chyba skorzystam… się okaże. Brzmi obiecująco.
















































