ślimaki na talerzu
Skoro nie udało mi się spróbować ślimaków podczas lipcowej wizyty w Paryżu dziś nadrobiłem zaległości. Pierwsze podejście zjedzenia poskutkowało zwróceniem zawartości. Później było już lepiej. Kwestia psychiki i przełamania…
|
|
|
|
|
|
Post napisany w kategorii galeria i oznaczony tagami gotowanie, kulinaria, piekarnik, przygotowanie ślimaków, winniczki, ślimaki, . Dodaj do ulubionych permalink lub wyślij trackback.
Komentarze:
D4rky
obrzydlistwo ;x
pipeek
Kiedyś na spływie kajakowym znalazłem małżę. Dopingowany kilkoma piwami oraz okrzykami „na pewno tego nie zjesz”, dodałem trochę cytryny a małża zniknęła w moim żołądku. Na tym skończyła się moja przygoda kulinarna z wszystkim co jest obślizgłe.
Livio
Nie zjadłbym ani ślimaka, ani żaby, ani żadnego owocu morza – prędzej na sam widok zwymiotowałbym…
Mateusz Kozak
@livio: A krewetki
Też owoce morza, a całkiem smaczne są, że o ośmiornicy nie wspomnę.. Bardziej twarda, aniżeli obślizgła 
Livio
A fuj (bariera psychiczna).
D4rky
Mateuszu – a podobno jakie chrzaszcze sa pyszne
A termity
No bo jak juz o jedzeniu robactwa mowimy…
Livio
D4rky, odrobinę przesadziłeś
.
D4rky
Livio – naprawde sa ludzie, ktorzy takie obrzydlistwa jedza
Livio
Np. tacy z Discovery Travel & Living z programu Bizzarre Foods.
Mateusz Kozak
D4rky: Zauważ, że chrząszcze jedzą co jedynie jakieś afrykańskie/amerykańskie plemiona. Za to ośmiornicę, krewetki czy homary można dostać w co lepszej restauracji. Ale cóż, kwestia tego, co kto lubi. Robali bym nie ruszył, owoce morza owszem.
Livio
W każdym razie smacznego
.
D4rky
Mateuszu – w Kolumbii wpieprzaja mrowki. Tez nie rusze.
Koval
ośmiornice polecam… bardzo dobra. jak byłem w Paryżu chcieli zamówić żabie udka, ale kelner powiedział, że nie ma sezonu teraz na żaby wiec nie mają w ofercie 
pipeek
To ja jednak skocze do Maka po klasycznego serburgera ;)
Koval
@d4rky podobno po czerwonych faceci mają przez jakiś czas problemy z erekcją... (cejrowski pisał o tym w gringo wsród dzikich plemion) jak bym miał okazje to bym skosztował. przecież to tylko pewna bariera psychiczna o której napisał Livio. w „podróżach z żartem” ostatnio był odcinek o dziwnych przysmakach…
btw. a flaki pewnie lubicie
D4rky
pipeek – idz na kebab. Najlepsze.
Koval – nie, flakow nie lubie. Ja ogolnie nie lubie dziwnego zarcia.
Livio
Flaki
! Sedes, do nogi
Koval
kurde takie pyszności polskiej kuchni. podobno zrobili kiedyś ranking i polskie flaki były na miejscu tuż za małpim mózgiem… a czernina
Livio
Ble.
Clou
ostrygi jadłem, ślimaków niestety jeszcze nie, ale pewnie spróbuję przy najblizszej okazji jestem po lekturze książki o dawnych komandosach, podobno psy i koty jedli ze smakiem, a i pastą z dzdzownic nie gardzili (oczyscić i rozsmarować na chlebie a co powiecie na tłusciutkie, wielkie białe larwy chrząszczy
mniam)

Livio
Wolę salami z wieprzka.
D4rky
Livio – a ja kebab z kurczaka
Koval
a co o kawiorze myślicie @clou… larwy to już nie moja bajka chyba (narazie)
kupiłem kiedyś, zjadłem i takie mi drętwo rybne się wydało. nie zasmakowało mi. ale możliwe że trzeba to jakoś doprawić. strasznie mi się podobało gryzienie kawioru i jego „trzelanie”
Livio
Kawior
Rybne jajeczka.. Ryb nie znoszę, a co dopiero kawior… Nie próbowałem, ale źle mi się kojarzy.
Dominik Porada
Jak się je ślimaki

Livio
Myślę, że rozwala się skorupkę i ślimaka na widelec.
D4rky
Dominik – bierzesz skorupke, podkladasz pod usta i sluuuuuurp :P
Livio
O fuj, to gorzej niż myślałem…
Clou
a ile dałeś za taką paczke
u mnie na wiosce jeszcze nie trafiłem, musze w intermarche poszukać...
dominik
@D4rky, poważnie
Hardcore
Kasia
mam zdjecia z wakacji, jak w trakcie imprezy tacy jedni jedzą grillowanego zaskrońca… a co do ślimaków – moja mam kiedyś myślała, że marynowane grzybki je;D
[opłacało sie mimo zwrócenia
]
Livio
Fuj.
Livio
Niedawno, gdy byłem u brata, częstował serem pleśniowym. Drugi z braci stwierdził, że ser smakuje jak but. Ja nie tknąłem, bo cuchnął. Jak można zepsute jedzenie jeść i sprzedawać 
Kasia
przepraszam – a zgniłe jaja, mrówki w cukrze etc. w Chinach? a małpie mózgi w Tybecie
(Indiana Jones się kłania), a owcze oczy i inne takie na Islandii (vide yazhubal) – różne świństwa ludzie jedzą...
Livio
Kasiu, do tego baranie oko dla odważnego, w Kazachstanie.
Clou
ślimaki są przynajmniej ugotowane, a takie małze czy ostrygi trzeba na surowo. otwierasz skorupkę, dajesz troche soku z cytryny i wyskrobujesz TO do ust 
Livio
Pozwolę sobie na porównanie – to trochę jak jedzenie tatara, czy… Jak to się nazywało… W każdym razie chodzi o mięso surowe (swoją drogą z przyprawami jest naprawdę pyszne
).
Kasia
owoce morza na pizzy są do przejścia, co najwyżej trochę pachnie mułem;D na wszelkie inne wynalazki też mam barierę psychiczną;)
Livio
Jeszcze jedną rzeczą, której nie lubię, a zaczyna mi smakować – są grzyby.
Riddle
Uch… ja pieczarek z powodu niestałej konsystencji i wątpliwego braku smaku nie mogę zjeść, a tutaj jakieś ślimaki czy inne ośmiornice… ałć.
Clou
a do listy Kasi dodam bycze jaja w Stanach (prosto od byka) 
kacze nóżki – chiny

Livio
Riddle, witaj w klubie wybrednych
.
D4rky
Riddle – pieczarki sa dobre tylko jako dodatek, jako takie sa ble
Clou – albo jaja „le matadore”, raz byka, raz matadora :P
Kasia
grzyby -jak i ryby – są bardzo dobre
do obiadu były takie z octu – uwielbiam;)
Livio
D4rky, to trzeba mieć odwagę, by ludzkie jaja zjeść @Clou: kacze nóżki @Kasia: ja właśnie jestem taki niejadek. Aha, nie znoszę jeszcze wątróbki.
.
W Polsce też powinni je podawać (mamy dwóch kandydatów na nóżki).
Kasia
wątróbkę zdzierżę, ale żadnych flaków, tatara, salcesonu i innych świństw; natomiast jak najbardziej kaszankę (od dzieciństwa widziałam jak ojciec robi) i czerninę – ale w wersji mojej babci i mamy, bo słodka jest fuj
;)
Livio
Salceson
Mój ojciec lubi.
Kaszanka? Z lokalnej kaszy gryczanej (Szczytno) podobnież dobra. Mnie zbrzydła. Czernina
Krew mnie zalewa na myśl o krwi w zupie.
dominik
To ja boję się pomyśleć, czym ta czerenina w ogóle jest. :ł
Livio
Wikipedia może coś o tym pisze
http://pl.wikipedia.org/wiki/Czernina
Clou
jeszcze mi sie coś przypomniało moja ciotka uwielbia świński mózg podsmazony delikatnie z jajkiem. 
Livio
Tylko nigdy jej nie mów, że zjadła wszystkie rozumy
.
dominik
Clou, OMFG
ignis
ja kiedys nie lubilam prawie zadnego jedzenia, teraz wkoncu sie przekonalam do jedzenia jako takiego i zaczynam doceniac, ze moge sprobowac krewetek, malzy, osmiornicy, renifera, losia, lisa czy wieloryba! nie ma sie co zastanawiac za duzo, jedzenie to jedzenie, no ale jak ktos sie brzydzi obslizglych rzeczy to juz inna sprawa. mi np slimaki nie smakuja. ale osmiornice a i owszem
Livio
To, co mi nie smakuje, określam mianem niejadalnego
.
ignis
niejadalne jest to co mozna zjesc tylko raz w zyciu :P
Koval
@dominik masz taki widelec a’la widły i wyciągasz go ze skorupki, możesz też wykałaczką wyciągnąć @clou za ślimaki 20zł (12 sztuk), za kawior coś ponad 10zł za słoik we włoszech je się coś takiego jak jelita krowie z czyms tam w środku, a podobno najlepsze są te jelita nie przepłukane
Koval
tutaj macie francuską wersję ślimaków z lipcowej wizyty w Paryżu: wtedy nie jadłem, bo byłem na polach elizejskich. jak widać podali im do tego chleb
Kasia
renifera? ok – ale jak można jeść łosia
toż to jeden z ciekawszych gatunków człowieka
bwgg
Niektórzy nie zjedzą ziemniaków (ugotowanych, z masełkiem i pietruszeczką – mniam; a dodaj mi do tego zsiadłe mleko – no ok, maślankę, kefir ewentualnie – to masz mniam^2), no bo jak to tak. Wczoraj przy jakiejś okazji jakaś Chinka mówiła, że nie tknie chleba, bo ją piecze całe gardło. Prażone mrówki smaczne
Livio
Ziemniaki z masełkiem i pietruszeczką Zgadzamy się jako-tako ;) .
Mniam.
Z maślanką
Mniam.
maniek
Też jadłem ślimaki, ale nic specjalnego, takie żelki bez smaku, jedynie sos nadawał potrawie wyrazistości. Zdecydowanie z francuskich potraw wolę już raczki, kraby, żabie udka i ostrygi ;)
Zal
Te ślimaczki z tacki (polska wersja ;D) są całkiem niezłe. Nie żebym za nimi przepadał, ale trudno powiedzieć, aby były obrzydliwe. To po prostu kwestia przyzwyczajenia – tak samo, jak wielu z nas trudno byłoby zjeść psa, albo konia ;p A czerninę uwielbiałem do momentu w którym to… byłem świadkiem zabijania Stefana właśnie w celu przyrządzenia tejże zupki. Ja wszystko zjem, ale jeżeli nadałem czemuś imię to… to nie może być zjedzone ;> Kaszanka – cudo
A przy okazji – mam ochotę na tatar 
kkk
W Hiszpanskiej restauracji, staly bywalec zamawia jak zwykle jadra ala Corrida i
zdziwiony z lekka mowi do kelnera:
-Cos dzisiaj te jadra takie mikre
-Pan wybaczy, dzisiaj zwyciezyl byk
marcinnn
a ja jestem otarty na takie rzeczy :P
jadłem psa w chinach i musze powiedziec ze smakuje wyśmienicie 
Podgląd komentarza:

