Wszystkie prawdy, które wam tutaj wyłożę są bezwstydnymi kłamstwami...

30 Wrz

ślimaki na talerzu

Skoro nie udało mi się spróbować ślimaków podczas lipcowej wizyty w Paryżu dziś nadrobiłem zaległości. Pierwsze podejście zjedzenia poskutkowało zwróceniem zawartości. Później było już lepiej. Kwestia psychiki i przełamania…

img img img
img img img

 

Post napisany w kategorii galeria i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj do ulubionych permalink lub wyślij trackback.

Komentarze:

D4rky

obrzydlistwo ;x

pipeek

Kiedyś na spływie kajakowym znalazłem małżę. Dopingowany kilkoma piwami oraz okrzykami „na pewno tego nie zjesz”, dodałem trochę cytryny a małża zniknęła w moim żołądku. Na tym skończyła się moja przygoda kulinarna z wszystkim co jest obślizgłe.

Livio

Nie zjadłbym ani ślimaka, ani żaby, ani żadnego owocu morza – prędzej na sam widok zwymiotowałbym…

Mateusz Kozak

@livio: A krewetki? Też owoce morza, a całkiem smaczne są, że o ośmiornicy nie wspomnę.. Bardziej twarda, aniżeli obślizgła :)

Livio

A fuj (bariera psychiczna).

D4rky

Mateuszu – a podobno jakie chrzaszcze sa pyszne! A termity? No bo jak juz o jedzeniu robactwa mowimy…

Livio

D4rky, odrobinę przesadziłeś :D .

D4rky

Livio – naprawde sa ludzie, ktorzy takie obrzydlistwa jedza

Livio

Np. tacy z Discovery Travel & Living z programu Bizzarre Foods.

Mateusz Kozak

D4rky: Zauważ, że chrząszcze jedzą co jedynie jakieś afrykańskie/amerykańskie plemiona. Za to ośmiornicę, krewetki czy homary można dostać w co lepszej restauracji. Ale cóż, kwestia tego, co kto lubi. Robali bym nie ruszył, owoce morza owszem.

Livio

W każdym razie smacznego :D .

D4rky

Mateuszu – w Kolumbii wpieprzaja mrowki. Tez nie rusze.

Koval

ośmiornice polecam… bardzo dobra.

jak byłem w Paryżu chcieli zamówić żabie udka, ale kelner powiedział, że nie ma sezonu teraz na żaby wiec nie mają w ofercie :)

pipeek

To ja jednak skocze do Maka po klasycznego serburgera ;)

Koval

@d4rky podobno po czerwonych faceci mają przez jakiś czas problemy z erekcją... (cejrowski pisał o tym w gringo wsród dzikich plemion)

jak bym miał okazje to bym skosztował. przecież to tylko pewna bariera psychiczna o której napisał Livio.

w „podróżach z żartem” ostatnio był odcinek o dziwnych przysmakach…
btw. a flaki pewnie lubicie?

D4rky

pipeek – idz na kebab. Najlepsze.
Koval – nie, flakow nie lubie. Ja ogolnie nie lubie dziwnego zarcia.

Livio

Flaki?! Sedes, do nogi!

Koval

kurde takie pyszności polskiej kuchni. podobno zrobili kiedyś ranking i polskie flaki były na miejscu tuż za małpim mózgiem…

a czernina?

Livio

Ble.

Clou

ostrygi jadłem, ślimaków niestety jeszcze nie, ale pewnie spróbuję przy najblizszej okazji :)

jestem po lekturze książki o dawnych komandosach, podobno psy i koty jedli ze smakiem, a i pastą z dzdzownic nie gardzili (oczyscić i rozsmarować na chlebie :) mniam)

a co powiecie na tłusciutkie, wielkie białe larwy chrząszczy? :D

Livio

Wolę salami z wieprzka.

D4rky

Livio – a ja kebab z kurczaka

Koval

a co o kawiorze myślicie? kupiłem kiedyś, zjadłem i takie mi drętwo rybne się wydało. nie zasmakowało mi. ale możliwe że trzeba to jakoś doprawić. strasznie mi się podobało gryzienie kawioru i jego „trzelanie”

@clou… larwy to już nie moja bajka chyba (narazie)

Livio

Kawior? Rybne jajeczka.. Ryb nie znoszę, a co dopiero kawior… Nie próbowałem, ale źle mi się kojarzy.

Dominik Porada

Jak się je ślimaki? :D

Livio

Myślę, że rozwala się skorupkę i ślimaka na widelec.

D4rky

Dominik – bierzesz skorupke, podkladasz pod usta i sluuuuuurp :P

Livio

O fuj, to gorzej niż myślałem…

Clou

a ile dałeś za taką paczke? u mnie na wiosce jeszcze nie trafiłem, musze w intermarche poszukać...

dominik

@D4rky, poważnie? Hardcore:D

Kasia

mam zdjecia z wakacji, jak w trakcie imprezy tacy jedni jedzą grillowanego zaskrońca… a co do ślimaków – moja mam kiedyś myślała, że marynowane grzybki je;D
[opłacało sie mimo zwrócenia?]

Livio

Fuj.

Livio

Niedawno, gdy byłem u brata, częstował serem pleśniowym. Drugi z braci stwierdził, że ser smakuje jak but. Ja nie tknąłem, bo cuchnął. Jak można zepsute jedzenie jeść i sprzedawać ?

Kasia

przepraszam – a zgniłe jaja, mrówki w cukrze etc. w Chinach? a małpie mózgi w Tybecie? (Indiana Jones się kłania), a owcze oczy i inne takie na Islandii (vide yazhubal) – różne świństwa ludzie jedzą...

Livio

Kasiu, do tego baranie oko dla odważnego, w Kazachstanie.

Clou

ślimaki są przynajmniej ugotowane, a takie małze czy ostrygi trzeba na surowo. otwierasz skorupkę, dajesz troche soku z cytryny i wyskrobujesz TO do ust :D

Livio

Pozwolę sobie na porównanie – to trochę jak jedzenie tatara, czy… Jak to się nazywało…

W każdym razie chodzi o mięso surowe (swoją drogą z przyprawami jest naprawdę pyszne :D ).

Kasia

owoce morza na pizzy są do przejścia, co najwyżej trochę pachnie mułem;D na wszelkie inne wynalazki też mam barierę psychiczną;)

Livio

Jeszcze jedną rzeczą, której nie lubię, a zaczyna mi smakować – są grzyby.

Riddle

Uch… ja pieczarek z powodu niestałej konsystencji i wątpliwego braku smaku nie mogę zjeść, a tutaj jakieś ślimaki czy inne ośmiornice… ałć.

Clou

a do listy Kasi dodam bycze jaja w Stanach (prosto od byka) :)
kacze nóżki – chiny
:)

Livio

Riddle, witaj w klubie wybrednych :D .

D4rky

Riddle – pieczarki sa dobre tylko jako dodatek, jako takie sa ble
Clou – albo jaja „le matadore”, raz byka, raz matadora :P

Kasia

grzyby -jak i ryby – są bardzo dobre:) do obiadu były takie z octu – uwielbiam;)

Livio

D4rky, to trzeba mieć odwagę, by ludzkie jaja zjeść :D .

@Clou: kacze nóżki? W Polsce też powinni je podawać (mamy dwóch kandydatów na nóżki).

@Kasia: ja właśnie jestem taki niejadek.

Aha, nie znoszę jeszcze wątróbki.

Kasia

wątróbkę zdzierżę, ale żadnych flaków, tatara, salcesonu i innych świństw; natomiast jak najbardziej kaszankę (od dzieciństwa widziałam jak ojciec robi) i czerninę – ale w wersji mojej babci i mamy, bo słodka jest fuj! ;)

Livio

Salceson? Mój ojciec lubi.
Kaszanka? Z lokalnej kaszy gryczanej (Szczytno) podobnież dobra. Mnie zbrzydła. Czernina? Krew mnie zalewa na myśl o krwi w zupie.

dominik

To ja boję się pomyśleć, czym ta czerenina w ogóle jest. :ł

Livio

Wikipedia może coś o tym pisze? http://pl.wikipedia.org/wiki/Czernina

Clou

jeszcze mi sie coś przypomniało

moja ciotka uwielbia świński mózg podsmazony delikatnie z jajkiem. :/

Livio

Tylko nigdy jej nie mów, że zjadła wszystkie rozumy :D .

dominik

Clou, OMFG:D

ignis

ja kiedys nie lubilam prawie zadnego jedzenia, teraz wkoncu sie przekonalam do jedzenia jako takiego i zaczynam doceniac, ze moge sprobowac krewetek, malzy, osmiornicy, renifera, losia, lisa czy wieloryba! nie ma sie co zastanawiac za duzo, jedzenie to jedzenie, no ale jak ktos sie brzydzi obslizglych rzeczy to juz inna sprawa. mi np slimaki nie smakuja. ale osmiornice a i owszem!

Livio

To, co mi nie smakuje, określam mianem niejadalnego :D .

ignis

niejadalne jest to co mozna zjesc tylko raz w zyciu :P

Koval

@dominik masz taki widelec a’la widły i wyciągasz go ze skorupki, możesz też wykałaczką wyciągnąć

@clou za ślimaki 20zł (12 sztuk), za kawior coś ponad 10zł za słoik

we włoszech je się coś takiego jak jelita krowie z czyms tam w środku, a podobno najlepsze są te jelita nie przepłukane

Koval

tutaj macie francuską wersję ślimaków z lipcowej wizyty w Paryżu:

http://images26.fotosik.pl/91/061041b0dbf7d935med.jpg

wtedy nie jadłem, bo byłem na polach elizejskich. jak widać podali im do tego chleb

Kasia

renifera? ok – ale jak można jeść łosia? toż to jeden z ciekawszych gatunków człowieka:D

bwgg

Niektórzy nie zjedzą ziemniaków (ugotowanych, z masełkiem i pietruszeczką – mniam; a dodaj mi do tego zsiadłe mleko – no ok, maślankę, kefir ewentualnie – to masz mniam^2), no bo jak to tak. Wczoraj przy jakiejś okazji jakaś Chinka mówiła, że nie tknie chleba, bo ją piecze całe gardło.

Prażone mrówki smaczne!

Livio

Ziemniaki z masełkiem i pietruszeczką? Mniam.
Z maślanką? Mniam.

Zgadzamy się jako-tako ;) .

maniek

Też jadłem ślimaki, ale nic specjalnego, takie żelki bez smaku, jedynie sos nadawał potrawie wyrazistości. Zdecydowanie z francuskich potraw wolę już raczki, kraby, żabie udka i ostrygi ;)

Zal

Te ślimaczki z tacki (polska wersja ;D) są całkiem niezłe. Nie żebym za nimi przepadał, ale trudno powiedzieć, aby były obrzydliwe. To po prostu kwestia przyzwyczajenia – tak samo, jak wielu z nas trudno byłoby zjeść psa, albo konia ;p

A czerninę uwielbiałem do momentu w którym to… byłem świadkiem zabijania Stefana właśnie w celu przyrządzenia tejże zupki. Ja wszystko zjem, ale jeżeli nadałem czemuś imię to… to nie może być zjedzone ;>

Kaszanka – cudo! A przy okazji – mam ochotę na tatar :D

kkk

W Hiszpanskiej restauracji, staly bywalec zamawia jak zwykle jadra ala Corrida i
zdziwiony z lekka mowi do kelnera:
-Cos dzisiaj te jadra takie mikre?
-Pan wybaczy, dzisiaj zwyciezyl byk!

marcinnn

a ja jestem otarty na takie rzeczy :P jadłem psa w chinach i musze powiedziec ze smakuje wyśmienicie :)

Podgląd komentarza:

Dodaj komentarz: