BIO
Jestem poszukiwaczem prawdy. Spaceruję tam i z powrotem i poszukuję prawdziwej prawdy. Kontempluję życie. Fotografuję. Podróżuje. Zadaję pytania. Robię to co lubię i jestem wolnym człowiekiem.

Wszystkie prawdy, które wam tutaj wyłożę, są bezwstydnymi kłamstwami.

Piwo i frytki są substytutami

Podczas rozmowy w klubie z kumplem o koleżance którą obaj znamy. Mówię:

Zaprosiłem ją kiedyś na piwo. Potem okazało się, że nie pije alkoholu. Musiałem kupić jej frytki.

Jedni się upijają. Inni jedzą frytki. Efekt jest ten sam. Miesiąc później bawiliśmy się razem na mojej studniówce.

Wniosek: Bądź kreatywnym

7 komentarzy

  1. wydaje mi się, że nawet jakby to nie były frytki to i tak byś z nią był na tej imprezie

  2. @alvarus mowisz? frytki to taki globalny afrodyzjak hehe. chcesz uwiesc kobiete – idziesz na frytki. :hahaha

  3. trzeba zapraszać na coś co zawiera szybko przyswajalne węglowodany. Np lody, czekoladę, nawet snickersa 😀
    Jak tylko podnosi się poziom cukru we krwi ludzie (więc i kobiety :P) czują się lepiej, sa zadowoleni, szczęsliwsi.
    idąc dalej…zapraszasz kobietę, dajesz jej jeść (Ty płacisz), ona pod wpływem węglowodanów czuje sie świetnie (myśląc, że to Ty tak na nią działasz :D) i w końcu myśląc że jestes dla niej stworzony zaprasza Cie do siebie 😀
    Z golonką by to nie wyszło.
    Dobra teoria? 😀

  4. @clou dobrrrra. cola chyba najlepsza bo ma dzialanie rozweselajace dzieki duzej ilosci cuktu a to wspomaga wydzianie dopaminy hormonu szczescia 🙂

  5. gdy moja dziewczyna ma zły dzień to jedynym ratunkiem są frytki… niezawodny sposób ;]

  6. hm czyli jeśli dobrze zrozumiałem(i pamietam z zajec) to piwo oraz frytki są to dobra substytucyjne?

  7. @Patryk wg. mnie tak

Skomentuj.