Piwo i frytki są substytutami
Podczas rozmowy w klubie z kumplem o koleżance którą obaj znamy. Mówię:
Zaprosiłem ją kiedyś na piwo. Potem okazało się, że nie pije alkoholu. Musiałem kupić jej frytki.
Jedni się upijają. Inni jedzą frytki. Efekt jest ten sam. Miesiąc później bawiliśmy się razem na mojej studniówce.
Wniosek: Bądź kreatywnym
Trackbacki:
Brak Trackbacków.
Tagi: euforia, euphoria, frytki, kalisz, lech, piwo, studniówka, substytut, substytuty, złoty róg,
Publikowane komentarze są wyłącznie opiniami użytkowników mojego bloga i ich własnością. Nie odpowiadam za czyjeś myśli i opinie.
Komentarze:
Alvarus | 23 Wrz 2007
wydaje mi się, że nawet jakby to nie były frytki to i tak byś z nią był na tej imprezie
Koval | 23 Wrz 2007
@alvarus mowisz
frytki to taki globalny afrodyzjak hehe. chcesz uwiesc kobiete – idziesz na frytki. 
Clou | 23 Wrz 2007
trzeba zapraszać na coś co zawiera szybko przyswajalne węglowodany. Np lody, czekoladę, nawet snickersa
Jak tylko podnosi się poziom cukru we krwi ludzie (więc i kobiety :P) czują się lepiej, sa zadowoleni, szczęsliwsi.
idąc dalej…zapraszasz kobietę, dajesz jej jeść (Ty płacisz), ona pod wpływem węglowodanów czuje sie świetnie (myśląc, że to Ty tak na nią działasz :D) i w końcu myśląc że jestes dla niej stworzony zaprasza Cie do siebie 
Z golonką by to nie wyszło.
Dobra teoria

Koval | 23 Wrz 2007
@clou dobrrrra. cola chyba najlepsza bo ma dzialanie rozweselajace dzieki duzej ilosci cuktu a to wspomaga wydzianie dopaminy hormonu szczescia 
dageki | 23 Wrz 2007
gdy moja dziewczyna ma zły dzień to jedynym ratunkiem są frytki… niezawodny sposób ;]
Patryk | 23 Wrz 2007
hm czyli jeśli dobrze zrozumiałem(i pamietam z zajec) to piwo oraz frytki są to dobra substytucyjne
Koval | 24 Wrz 2007
@Patryk wg. mnie tak
Podgląd komentarza:




