Wszystkie prawdy, które wam tutaj wyłożę są bezwstydnymi kłamstwami

 

28 Kwi

Elastyczność, mobilność i wasz poj$#@ny paradygmat

Dziś, w naszej rzeczywistości człowiek musi się dostosować. Nie można w biznesie stanąć i czekać jak konkurencja nas wyprzedzi, przejdzie sobie spacerkiem koło naszej firmy i wyleje się na murek przed naszym biurem. Musisz się dostosować. Musisz być mobilny. Przykład? Już daję! Dziś jak nie znasz Internetu to, co się dzieje? Yhmmm no sorry - wypierdalaj.

Jest też inna droga. Ty wstajesz rano z łóżka i kreujesz swoją rzeczywistość, rzeczywistość taką, jaką chcesz mieć. Przecież chyba nie mówisz każdemu na ulicy, że musisz iść do pracy, bo ktoś ci karze, że ktoś cię wsadził w tę skórę, ciało, dał ci mózg i brudne szmaty i kazał iść do roboty. Nikt ci w to nie uwierzy. A przecież prawdopodobnie się tak zachowujesz. Wstajesz o 7 z myślą, że idziesz na uczelnie. Budzisz się i mówisz - "Kurwa, ale chujowy dzień". A ktoś cię do tego zmusza? Możesz iść przecież w bramę i napić się zimnego browara. Ważne jest to, by być tak samo zmotywowanym w zmienianiu świata, tak samo jak widzisz pieniądze, które leżą na chodniku. No raczej nie podejdziesz i nie powiesz "yyyyyhm a może jutro wezmę, może jutro będzie tutaj leżał. Nie chce mi się schylać". Tak właśnie wygląda twoje życie - próbujesz mi udowodnić, że ktoś cię do czegoś zmusza, że ktoś wsadził cię w te pojebane ciało, które denerwuje mnie codziennie i ględzi głupoty 25 godzin na dobę. Ględzi aż dostaje alergię na twoją alergię.

Dziś jesteś dynamiczny, elastyczny. Dawid nie walczył z Goliatem mieczem. Nie podszedł do niego i nie powiedział "On duży, ja mały, podejdę do niego i go sieknę!". Tak nie zrobił, bał się. Przypierdolił mu z procy to się właśnie nazywa elastyczność. Dziś jest mając naście lat modny jest dla ciebie różowy. A czy za 30 lat będziesz ganiał w różowej bluzce? Nie wiesz. Ja ci odpowiem. Pewnie nie. Będziesz elastyczny. Dziś ważysz 75 kg. A za kilka lat będziesz chudł, bo policzysz sobie indeks idealnej wagi.

Aha i jeszcze mnie jedno wkurwia. A co wygarnę sobie. Nienawidzę, gdy ktoś ma paradygmat. Nie nawidzę tego! Nie nawidzę takiego czegoś jak wchodzę w dresie do salonu BMW i wszyscy na mnie gały "Co on tu robi". Patrzą na mnie a ja w dresiku z 4 paskami, w sandałach z koziej dupy. W dodatku, żeby było fajniej z wygolonymi nogami. A co nie mogę? Gole sobie, co chce, jak będę miał ochotę to i dupe. Więc wchodzę i słyszę wzdychnięcie. Mówię, „Na co się kurwa gapisz?" i wychodzę. Wtedy czuje, że sprzedawany jest mi produkt a nie uczucia. Nie nawidzę kupować produktu, chce kupić produkt z uczuciami. Nie chcę być obsługiwany tylko przez to, że mam garnitur. Bo przecież ktoś w dresie i sandałkach z koziej dupy nie może mieć 300 tys. PLN. Trochę inaczej jest w USA, idąc po Five Avenue, jako 16 latek w dresie podlatują do ciebie panowie w garniturkach i mówią "może w czymś pomóc?". Skaczą, troszczą się i pytają, co chwile, bo nigdy nie wiadomo czy ten dresiarz Kowalski nie wyciągnie platynowej, a co "gorsza" czarnej karty BZ WBK tatusia i nie kupi sobie garniaka z jedwabiu. No i co nadal myślisz ze wróciłbym do salonu BMW? Nie poszedłem do Jaguara. Wchodzę i jakiś pan powiedział mi "Zapraszam, proszę poczuć zapach tej perforowanej skóry. Proszę zwrócić uwagę na ten czerwony akcent na desce rozdzielczej. Idealnie komponuje się z pana trampkami z Bema za 9zł". Wtedy poczułem, ze czuje się tak jak powinienem się czuć w najlepszym momencie swojego życia. Wtedy mówisz - biorę tę furkę. Jest pan zajebistym sprzedawcą. I nie wróciłem do tego pojeba, bo ten pojeb siedzi w swoim garniturze i myśli, że mnie nie stać na taka X5. Niech sobie myśli, że ktoś, kto wejdzie w garniturze musi mieć kasę.

I to jest właśnie paradygmat. Koleś miał pierdolony paradygmat, więc nie kupiłem tej X5. Z zasady, bo mnie wkurwił. To akurat nie moja historia, bo dygresja pewnego kolesia. Ale ją wstawiłem tutaj, bo mi pasowało. Mi się przydarzyło coś podobnego z Kaliszforni. Miałem ochotę się napić, byłem w dresie. Chuje nie chcieli ani mnie, ani mojego kumpla Maćka obsłużyć. Wkurwił się i wziął pojeba za szmaty i powiedział "Chce Coli". Dostał. To też był paradygmat.

A i jeszcze nie nawidzę jednego. Tej waszej skromności. Przynosisz lasce kwiaty, mówisz grubym głosem "Pięknie wyglądasz", a tu nagle słyszysz cienkim głosikiem "A przestań, stara sukienka po domu". To jest durnota, przecież to się nazywa podcinanie gałęzi, na której się siedzi. Tak samo rozdanie nagród i aktor zaczyna wymieniać wszystkich z ekipy, kosmetyczki, reżysera, scenarzystę i zamiatacza Zdzisia. Kurwa jebana skromność. Jeszcze koleś chyba nie wie, że jest wyjątkowy i dlatego wzięli go do tego filmu. DURNOTA!

Wniosek: Elastyczność!

W związku z wątpliwościami co do autentyczności powyższej inspiracji przytaczam dla zainsteresowanych następujące paragrafy ustawy o ochronie własności intelektualnej:

Art 2
4. Za opracowanie nie uważa się utworu, który powstał w wyniku inspiracji cudzym utworem.
5. Na egzemplarzach opracowania należy wymienić twórcę i tytuł utworu pierwotnego.
Art 6
1. W rozumieniu ustawy:
1) utworem opublikowanym jest utwór, który za zezwoleniem twórcy został zwielokrotniony i którego egzemplarze zostały udostępnione publicznie,
3) utworem rozpowszechnionym jest utwór, który za zezwoleniem twórcy został w jakikolwiek sposób udostępniony publicznie,
6) wprowadzeniem utworu do obrotu jest publiczne udostępnienie jego oryginału albo egzemplarzy drogą przeniesienia ich własności dokonanego przez uprawnionego lub za jego zgodą,

Trackbacki:

KoVaL.com.pl [wierzę w...] :: | 2 Cze 07, 11:42:05 | Permalink

Wyprano nam wszystkim mózg

Zrobiono świetny eksperyment. Zamknięto w jednym pomieszczeniu małpy. Wstawiono im do klatki drzewo z bananem. Po kilku godzinach jedna z małp spróbowała zdobyć tego banana. Wtenczas eksperymentator polał wszystkie małpy zimną wodą. Uc[...]

Tagi: , , , , , , ,

Publikowane komentarze są wyłącznie opiniami użytkowników mojego bloga i ich własnością. Nie odpowiadam za czyjeś myśli i opinie. Istnieje możliwość formatowania komentarzy przy użyciu Textile

Komentarze:

omg | 28 Kwi 07, 22:19:47

Chwilami ma się wrażenie, że bezpośrednio atakujesz czytelnika.
Bez emotikon, bo:
1. elastyczność
2. no
Generalnie się zgadzam, ale to taki schemat życia kilkuset milionów ludzi i trudno byłoby go zniszczyć z dnia na dzień...

Tinuś | 28 Kwi 07, 22:20:35

Akcent Bemowski mnie rozwalił.. ale nic mnie tak nie rozwaliło jak golenie tyłka.. zwróciło to na mnie uwagę.. ale na poważnie zgadzam się.. nie szata zdobi człowieka ale przyznam szczerze że kilka lat temu było mi dziwnie wejść do markowych sklepów.. może dlatego że ja nie pasuje do idealnej rzeczywistości i zwyczajnie się w niej źle czuje? Skromność.. to problem bo często ten poziom emocji jest wymuszany przez grzeczność.. ja często mówię „nie podoba mi się.. nie akceptuje tego” mówię tak dlatego że nie mam sensu owijać czegoś w bawełnę sam mnie znasz.. jestem szczera ale z ta szczerością mi do twarzy..

ps. Jeśli chodzi oto co mnie denerwuje w życiu publicznym i show biznesu to miss jak się wzruszają i mówią „najbardziej pragnę żeby nie było wojen na świecie” ;)

Koval | 28 Kwi 07, 22:22:28

@omg atakuję? Możliwe. Jestem z tych którzy wiedza o swojej przewadze i wychodzą na ulicę i próbują coś zmienic. Wychodzę i chce zmienić przynajmniej 1 osobę dziennie, chcę ją nawrócić. A jak będzie ich 10 to tym lepiej. Im prędzej ktoś zrozumie, że konformizm jest wrogiem kreatywności, a przez paradygmaty wiele osób ma ich w dupie to będzie tylko na jego korzyść, bo się przeciwstawi i wymusi na innych takie zmiany

aevin | 28 Kwi 07, 22:56:11

Tak już po prostu jest.. sam tego nie zmienisz. Poszedłem kupić gitarę. Chodzę po sklepie, pytam, ktoś tam coś od niechcenia odpowiada, a w tym czasie obsługują grzecznie starszego pana, który chce kupić harmonijkę ustną. Podszedłem do kasy, kazałem zapakować gitarę za 2k zł i wyszedłem, nim zdołali mi ją wręczyć. Kupiłem ją gdzieś indziej, taniej i z pocałowaniem ręki. A oni sprzedali harmonijkę za dwie stówy.. nie ich sklep, właściciel ich nie wypieprzy za to, że wygonili klienta z kasą, który nie wyglądał dostatecznie poważnie. Cóż zrobić?

Zal | 28 Kwi 07, 22:56:20

A mnie nieco irytuje fakt tego, iż ktoś na siłę chce zniszczyć podstawę istnienia wielu ludzi. Nie żebym się jakoś specjalnie tym przejmował, ale jest to drażniące. Istnieją pewne konwencje, pewne łańcuchy nałożone przez kulturę w której żyjemy. I pieprzona statystyka wraz z probabilistyką. Obdartus spod budki z piwem może być bogaczem, ale statystycznie rzecz ujmując równie prawdopodobne jest to, że kamień stojący na drodze sam z siebie podskoczy obniżając zarazem swą temperaturę. Większe szanse na posiadanie pieniędzy ma osobnik w garniturze.

To tak odnośnie schematów. Co do elastyczności i mobilności w zupełności się zgadzam.

Koval | 28 Kwi 07, 23:01:38

Aevin było trzeba im powiedzieć ze jeżeli mają cie w dupie to znikasz z ich pola widzenia… @Zal no tak ale jak poszedłem do tej wspomnianej Kaliszforni chciałem się napić na początek browara i chcialem być obsłużony jak inni, a tu latali i zapalali świeczki przy lożach a o mnie ktoś zapomniał. Czy byłem gorszy? Nie! Kupowałem takie samo piwo jak ci „pseudo bogole”, ja byłem tam przypadkiem a oni z zamiarem pokazania się. taka róznica ze ja działałem spontanicznie a oni zaplanowali to

szmateks | 10 Maj 07, 15:26:59

kto chce kupic szmaty :D:hahaha

Dodaj komentarz:

Musisz się zalogować, żeby dodać komentarz.