BIO
Jestem poszukiwaczem prawdy. Spaceruję tam i z powrotem i poszukuję prawdziwej prawdy. Kontempluję życie. Fotografuję. Podróżuje. Zadaję pytania. Robię to co lubię i jestem wolnym człowiekiem.

Wszystkie prawdy, które wam tutaj wyłożę, są bezwstydnymi kłamstwami.

Konformizm wrogiem kreatywności

Dziś usłyszałem, że konformizm jest wrogiem kreatywności. Jeżeli nie wiesz, co to konformizm to już ci tłumaczę. W skrócie pojęcie konformizmu można wyjaśnić poprzez sytuacje, w której idziesz ulicą i widzisz gówno i innych ludzi. Każdy człowiek idąc i widząc to samo, co ty – ominie je dużym krokiem, a ty, co robisz? Dokładnie to samo. Natomiast nie będąc konformistą zrobiłbyś, co innego – prawdopodobnie w nie wdepnął. To prosty przykład, wiadomo, że nikt normalny nie wdepnie celowo w gówno tylko od tak, aby nie być takim jak większa część debili w kraju.

Ktoś kiedyś powiedział, że albo się wyróżnisz albo zginiesz (wyróżnij się lub zgiń). W obecnym społeczeństwie i sytuacji społecznej większość ludzi jest po prostu banalna, niczym się nie wyróżnia i niczego specjalnego nie reprezentuje. Pewnie teraz sobie myślisz – przecież inaczej wyglądam, mam inny odcisk linii papilarnych, mam różnych rodziców. Problem w tym, że nie o to chodzi. Przykład? Za mojego dzieciństwa wszyscy (większość) grali w pokemony. Ja ten trend jawnie bojkotowałem. Miałem w dupie to, że mam jakieś żetony z Pikachujem.


img


Słynne smieszne Pokemony

Przez to, że nie zachowałem się w tej sytuacji jak typowy konformista byłem traktowany, jako ktoś z innej półki a co za tym idzie – gorszy. No cóż wychodzi na to, że każdy, kto jest inny jest zły. Każdy, kto jawnie mówi swoje opinie na dany temat jest zły. Normalnie, gdy publicznie wygłaszam swoje, identyczne poglądy jak tutaj, na tym joggu w środowisku, w którym aktualnie przebywam, w środowisku gdzie śmierdzi na odległość konformizmem czuje się jak jakiś wyautowany koleś z innego świata, który ma problem z własną wartością, rodzicami, społeczeństwem. Czasami budzę się i myślę – że to chyba jest odwrotnie, bo ja osobiście takich problemów nie dostrzegam. Za to mam zupełnie inne. I wcale nie udowadniam, że jestem zupełnie inny od osób, które spotykam, na co dzień, bo tak nie jest, ale jestem tego pewny, że na pewno nie zachowuję się w taki sposób, w jaki mogę w racjonalnie, logicznie przewidzieć zachowania innych. Wiadomo, że człowiek w wielu sytuacjach zachowa się tak jak inni, wiadomo, że niektóre sytuacje wymagają konformistycznego, takiego jak inni zachowania. Ale przecież jest i było wielu ludzi, którzy swoim zachowaniem dawali do zrozumienia innym, że to, co robi większość jest złe. Ostatnio w swoim miniblogu napisałem pojęcie bolszewizmuBolszewizm – mniejszość myśli ze ma większość i chce mieć większe prawo do większości. I tu chyba jest pewna racja pogrzebana, dobrze o tym wiedzą Richard Laermer i Mark Simmons, którzy w swojej książce „Punk Marketing” zachęcają do odrzucenia konformizmu i rozpoczęcia ery kreatywności. Ja wybrałem. A ty?

Buldog-Pali Sie Moja Panno

Wniosek: Być pachnącym gównem w społeczeństwie pośród smrodu.

5 komentarzy

  1. Koval też nie lubiałam Pikaczu 😀 a pozatym .. zawsze jest tak, że jak się wybijasz z grupy z czymś innym, to już jesteś traktowany tak, jak byś wszystkim piniondze zabrał 😀

  2. Dziecinne problemy?
    Wiadomo, że w dorosłym świecie, w wielu sytuacjach kreatywność jest podstawą sukcesu.
    A co do Pokemonów – żałosne jak większość tych współczesnych bajeczek dla dzieci z postaciami o oczach na pół głowy…

  3. Przepraszam, ale czy komuś się sufit na łeb nie spadł? Pokemony wyrazem konformizmu? Xhejn, przepraszam bardzo, ale w moim przypadku było DOKŁADNIE odwrotnie. Po pierwsze, przeprawy z rodzicami, że co to w ogóle ma być, że japońskie, że czemu kasę wydaję itp. Po drugie, od pewnego wieku (tak m/w 1 gimnazjum) i w szkole ludzie uważali to za zdziwaczenie. I jakbym chciał się dostosowywać do towarzystwa, to bym właśnie przestał czymkolwiek z nim związanym się zajmować.
    A jeśli ktoś teraz będzie próbował utrzeć mnie Ciętą Ripostą nt. serialu bądź czegoś w tym stylu, odpowiedz jest prosta: gry na game boya. To od nich się zaczęło, i to one są godne uwagi w tym wszystkim. Nadal. W czerwcu w Europie wychodzi Diamond i Pearl, na pewno którąś wersję kupię :>

  4. @barry no wiesz jak to się mówi – punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. z mojej perspektywy tak to wygląda. to tylko przykład

  5. Widzisz pokemony są dobrym przykładem… Teraz mógłbym te pokemony porównać z abstynencją od alkoholu, Ci co nie piją często bywają krytykowani za coś takiego…

Skomentuj.