Snooker, China Open
Przez 3 i pół godziny oglądałem na Euro Sporcie relacje na żywo z China Open (Zawody w Snookera). Już mnie od tego głowa boli, ale warto było. Wbrew pozorom emocje były. Szczególnie w ostatniej 11 partii, gdzie Barry Hawkins z praktycznie niemożliwego do skończenia Snookera nie dość, że najpierw powoduje faul, to przeciwnik żąda odtworzenia sytuacji, w której Hawkins musi powtórzyć uderzenie. Powtarza i jest to definitywnie uderzenie rozgrywki – trafia żółtą bile i wbija. Najlepsza jest reakcja – gdyż sam zaczyna śmiać się do siebie, tak jakby był to przypadek (pewnie był). Ostatecznie decydującą partię przegrywa a do półfinału przechodzi Cooper.
Jutro o 9 finał China Open. Może sobie obejrzę.
Trackbacki:
Brak Trackbacków.
Tagi: barry, bilard, china, china open, cooper, euro sport, hawkins, snooker, sport,
Publikowane komentarze są wyłącznie opiniami użytkowników mojego bloga i ich własnością. Nie odpowiadam za czyjeś myśli i opinie. Istnieje możliwość formatowania komentarzy przy użyciu Textile
Komentarze
Bastian16 31 Mar 07, 18:49:18
Jak ja to kiedyś lubiłem oglądać.. :) Pojedynki O’sullivana i Hendry’ego do dzisiaj mi się śnią po nocach 

