Wulgaryzmy s...
Ludziom łatwiej w internecie napisać "fiut" niż "penis", "cipa" niż "wagina". Zresztą po tym można poznać wiek internauty. Im więcej wulgarnych słów, tym bardziej jasne, że to nastolatek, którego podnieca samo mówienie.
Prawda i tylko prawda. Mi się zdarza nawet i tego nie napisać. Po prostu nie mam potrzeby o tym gadać...
Może dlatego, że mieszkam w chłodnym środkowo-wschodnio-europejskim kraju? Nasz temperament jest trochę inny, aniżeli w krajach gdzie klimat jest o wiele cieplejszy. Chociażby taki prosty przykład strefy (przestrzeni intymnej). W Polsce jest to powiedzmy 40-45 cm, dalej na północy nieco więcej około 100cm. A jak jest np. w Hiszpanii? Tam strefa intymna jest właściwie zerowa. Na porządku dziennym spotyka się mężczyznę całującego spotkaną na ulicy kobietę w polik...
Na gazeta.pl przeczytać można, iż polskie społeczeństwo nie dorosło, nie stworzyło wystarczającej elity, która dyktowałaby warunki (chociażby językowe), tworzyła swoisty sawuarwiwr postępowania, eliminujący z publicznego użycia wymienionych we wstępnym cytacie wyrazy. Aktualnie po 1989 roku język zaczęli dyktować nowobogaccy.
Trackbacki:
Brak Trackbacków.
Tagi: europa, język, językoznastwo, komunikacja niewerbalna, komunikacja społeczna, poland, polish, polski, public relations, rozmowy o seksie, seks, sex, strefa intymna,
Publikowane komentarze są wyłącznie opiniami użytkowników mojego bloga i ich własnością. Nie odpowiadam za czyjeś myśli i opinie. Istnieje możliwość formatowania komentarzy przy użyciu Textile
Komentarze:
Kasiula | 8 Mar 07, 14:51:18
Dla nas fiut czy cipa to zawsze jest i bedzie temat tabu ..
Rozklapiocha | 8 Mar 07, 18:19:47
a Na Biegunach same lody …

