Wszystkie prawdy, które wam tutaj wyłożę są bezwstydnymi kłamstwami...

28 Lut

Pińć nieznanych rzeczy o Kovalu

Do zabawy wkręcił mnie Radmen i Patryk oraz Another, WZS ale z braku laku i braku czasu (w oczekiwaniu na wyniki poprawki ze statystyki) po prostu o tym zapomniałem. Dziś przypomniał mi o tej całej zabawie pseudo łańcuszkowej Dentharg.
A więc przyszła pora na 5 (czyt. pińć) rzeczy o mnie, których nie znacie:

  1. Aktualnie przy pomocy takiej jednej szczęściary (tak to ty Asiu) bije rekord długości związku, który aż wstyd się przyznać poprzednio wynosił 12 dni. W nowych realiach okres został pobity już o wiele wiele więcej…
  2. W mieszkaniu w którym mieszkam na 43 metrach kwadratowych znajdują się 4 komputery i jeden nie w pełni zlożony. Jest to widok nie codzienny, w szczególności jak przychodzi listonosz ew. ktoś od liczników lub administracji.
  3. Sprawiam wrażenie spokojnego, ale to tylko pozory, które jak wiadomo potrafią nieźle zmylić. Tak naprawdę jestem strasznym cholerykiem, którego denerwuje dosłownie wszystko, począwszy od ludzi idących zbyt wolno po chodniku do sytuacji w których komputer lub Internet działa wolniej niż bym tego wymagał. W takich sytuacjach robię pffff i po prostu rzucam soczystą ku$%ą.
  4. Potrafię skutecznie w niektórych sytuacjach, gdy tego potrzebuję ukryć emocje. Często robię to dla żartów, jaj i innych takich, gdy chcę po prostu tego nie okazywać, nie okazuję. Często ludzie interpretują to, jako oznaka zdenerwowania, złego humoru i w ten sposób, gdy chcę spokoju, otrzymuję go.
  5. Kiedyś Koval pracował w klubach, jako DJ. Aktualnie nie jestem zbytnio związany z tym zajęciem. Z kilku względów: stres, niskie zarobki, pochłaniacz czasu (brak czasu na inne rzeczy, które mnie interesowały i interesują, chociażby ekonomia, rynki kapitałowe, psychologia, marketing). Aktualnie wysprzedałem cały sprzęt, który posiadałem. Stałem się z aktywnego muzycznie człowieka biernym słuchaczem, który w pewnym sensie ma do tej pory względne pojęcie o muzyce i kilka chorób zawodowych, takich jak przygłuchawość (TV, muzyki słucham głośno z przyzwyczajenia tudzież ubytku słuchu – nigdy tego nie badałem) oraz syndrom, „co to za piosenka?”, Objawiający się tym, że słysząc kawałek od razu zastanawiam się, co to za numer, ewentualnie po pierwszych taktach jestem w stanie rozpoznać tytuł utworu.

No to Pionio i Kasiula wypadło na Was…

9 komentarzy blipBlipnij facebookUdostępnij facebookBuzz

27 Lut

Otwórz swój umysł - kognitywistyka

Od nowego semestru, który rozpoczął mi się kilka dni temu mam kilka fajnych przedmiotów. Dziś odbył się jeden z nich, a jest nim mianowicie kognitywistyka, czyli połączenie psychologii i nauki o umyśle i procesach zachodzących w mózgu. Wykład osobiście dla mnie najciekawszy ze wszystkich, jakie do tej pory były. Może, dlatego, że mnie to akurat interesuje. Wykładowca przytoczył kilka ciekawych rzeczy, o których nie wiedziałem. Między innymi były to odpowiedzi na pytania, które nurtowały mnie od jakiegoś czasu (może i kilku lat?).

  • Czemu do pewnego momentu po narodzinach nic się nie pamięta?
  • Skąd się biorą instynkty i skąd w prehistorii wiadomo było jak kopulować (Lol :D)?

Obalone zostało również moje przekonanie o tym, że zanim się podejmie decyzje należy pomyśleć nad tym kilka razy. Nie jest tak do końca, gdyż każda nasza decyzja opiera się na emocjach. Pewnie teraz powiesz, że np. biznesowych, finansowych decyzji nie można podejmować na podstawie emocji. Nic mylnego tylko jak ich uniknąć? Nie mógł nawet tego zrobić jeden z najlepszych brokerów na świecie, który posiadał 190 punktów IQ. Pewnego dnia dowiedział się, że zachorował na raka mózgu, a że pracował i mieszkał w Bostonie, ośrodku uniwersyteckim, w którym znajduje się jeden z najlepszych oddziałów neurochirurgii został zoperowany przez najlepszych lekarzy w branży. Wyzdrowiał. Po tym wszystkim dostał po raz kolejny do rozwiązania test na inteligencje. Okazało się, że z jego mózgiem wszystko w porządku (nadal posiadał wcześniejszy iloraz inteligencji). Wrócił do pracy. Na wstępie miał do wykonania kilka zleceń. Jak się później okazało, po operacji nie stracił wprawdzie swojego poziomu IQ, ale nie był w stanie podjąć racjonalnej decyzji. Zamiast tego zajmował się podlewaniem kwiatków na parapecie. Jego godzina, jako brokera wyceniana była na 1000$ a on po prostu podlewał sobie paprotki. Finał jego historii jest taki, że skończył swoją karierę, jako bileter. A jaki morał z tej długiej historii? Otóż taki, iż wprawdzie po operacji nadal miał swój poziom 190 punktów IQ to nie mógł podjąć decyzji biznesowej. Badania wykazały, że podczas operacji nie uszkodzono mu wprawdzie ośrodka inteligencji akademickiej (?) ale usunięto mu ośrodek odpowiedzialny za emocje. Wynikiem tego było to, że nie mógł pracować już, jako broker na giełdzie. Jego przykład i historia potwierdza to, że nie jesteśmy w stanie podjąć najmniejszej, nie mówiąc o dużej biznesowej, decyzji bez udziału emocji.

umysł open your mind
Otwórz swój umysł... Po prostu

Kolejnym pytaniem, na które udało uzyskać mi się odpowiedzieć było to, dlaczego każdy z nas nie pamięta nic ze wczesnego dzieciństwa. Otóż spowodowane jest to istnieniem, a dokładnie rozwojem hipokampu, który odpowiada za pamięć w naszym mózgu. Podczas narodzin on po prostu nie działa i z tego względu nie jesteśmy w stanie niczego trwale spamiętać (rozwija się do 3go roku życia, co decyduje, że dopiero po trzech latach od narodzin zaczynamy, co nie, co pamiętać). Wyjątkiem od tej reguły są doznania traumatyczne jak oparzenie, upadek ze schodów, czy złamanie ręki, gdyż takie oto informacje zapisywane są, jako traumy w ośrodku zwanym ciałem migdałowym.

No i w końcu ostatnie nurtujące pytanie – skąd w prehistorii ludzie wiedzieli jak kopulować? Odpowiedz jest prostsza aniżeli by się mogło wydawać. Wiadomo jest to związane z instynktami (tak to odpowie niemal każdy). Mnie to nie satysfakcjonowało, dlatego też szukałem dalej (szukajcie a znajdziecie…). W końcu znalazłem. Związane to jest głownie z trójpodzielnością mózgu (mózg dzieli się na 3 poziomy: gadzi, paleossaków i prymatów). Owe instynkty i zachowania wrodzone jak np. oddychanie są zapisane właśnie w jednym z tych układów, a dokładnie w pierwszym (gadzim). Mózg gadzi to inaczej pień mózgu, najważniejsza część, w której zachodzi homeostaza (utrzymywanie stabilności organizmu). O jego wadze w naszym organizmie świadczyć może fakt, że po jego uszkodzeniu nasz organizm nie jest w stanie samoczynnie funkcjonować (nie można oddychać, trawić, poruszać się). Tak jest w większości poważniejszych wypadków związanych z uszkodzeniami mózgu, np. ludzi lubiących szybką jazdę na motorze (dawcy organów? A może skór?).

Wniosek: Mózg najważniejsza rzecz

Btw. U płodu podczas 60 sekund powstaje 200 000 komórek mózgowych. Niestety z biegiem czasu je tracimy podczas procesów apoptozy (samodestrukcja mózgu). Szczególne jej silne działanie jest obserwowane u osób, których rodzaj wykonywanej pracy nie wymaga znacznego zaangażowania mózgu…

Wniosek: Uczyć się cały czas, by mieć sprawny mózg, a co za tym idzie nie być ograniczonym

Btw. Nie bez znaczenia jest tu powiedzonko: Im starszy tym głupszy…

4 komentarze blipBlipnij facebookUdostępnij facebookBuzz

27 Lut

Wolf(stein) przeholował i popłynął

wildstein

Część mediów, która jest przeciw nam, czyli Gazeta Wyborcza, Przekrój, Super Express, TVN, programy Lisa, Tok FM, Press, nie mówiąc o Przeglądzie i Trybunie (...)
Bronisław Wildstein, prezes były prezes TVP

No i teraz dojdzie jeszcze PiS. Czasem mam wrażenie, że Bronek jest jak Bill Gates "Wszyscy kochają Windows"

Dodaj komentarz blipBlipnij facebookUdostępnij facebookBuzz

26 Lut

Pierwsza wpadka

Po prostu świetnie. Dziś rozpoczęcie nowego semestru na uczelni a ja na pierwsze zajęcia (Zarządzanie i planowanie marketingowe) jednym słowem, banalnie zaspałem.

Wniosek: Pierwszy i ostatni raz

Dodaj komentarz blipBlipnij facebookUdostępnij facebookBuzz

25 Lut

Urodzinowa potrójna impreza

Po długiej, wyśmienitej imprezie w końcu jestem coś w stanie sensownego wymyślić na tego Jogga. W tym momencie postanowiłem otworzyć browara, który jak wiadomo jest idealny na kaca (aż tak mnie suszy?). A co do imprezy? Dawno takiej nie było – potrójne właściwie urodziny (Magdy, Jagiela i Cichorka). Rzadko się zdarza by po imprezie ostała wódka. Ewenement – będzie, na kiedy indziej, na kolejną. A co się działo – jak to na imprezie, co chwile, co innego. Oczywiście znów wjara dopadła do mojego gadżetu do Sony Ericssona – samochodziku sterowanego bluetoothem, który standardowo robi furure imprezach. Była też zabawa w hotel „Jagiel”, gdzie Madzie schowaliśmy do schowka nad drzwiami w przedpokoju.Trzeba by też wspomnieć o kultowej już kielni, którą sponsorował i uzyczył na imprezę Wojtas (zdjęcie poniżej).

img
Królowa imprezy
img
Hotel Jagiel
img
:)
img
Gadzet SE
img
Kielnia legenda
img
Lech Kolejorz

Toto - Africa

A na koniec wszystkim wkręcił się Jazz. Koniec imprezy – godzina 6:30.

11 komentarzy blipBlipnij facebookUdostępnij facebookBuzz

23 Lut

Wypijmy za błędy

Jak to śpiewał Rysio Rynkowski:

Wypijmy za błędy, za błędy na górze

Bo jak wiadomo debile na dole i co gorsza na górze...
I jak tu żyć... Nadal wierzę w...

Ryszard Rynkowski - Wypijmy za błędy

Wniosek: Nadszedł czas na otwarcie browarka.
Pytanie egzystencjonalne: Czy zbudzimy kiedyś się a w koło będzie raj?

14 komentarzy blipBlipnij facebookUdostępnij facebookBuzz

23 Lut

Spokój myśli

Snufkin bardzo ciekawą rzecz dziś poruszył – temat spokoju (nie mylić z pokojem).  I ja też sobie tak pomyślałem, że nie lubię jak ktoś mi przeszkadza. Najlepiej myśleć, rozmyślać, wymyślać itp. w spokoju, w ciszy. Przeważnie taką „oazę” spokoju otrzymujemy w nocy, gdy większość „normalnych” już śpi, a pozostają tylko ci, którzy właśnie chcą sobie pomyśleć, ew mają coś ciekawego (pilnego?) do zrobienia.

Osobiście hałas potrafi mi nieźle naprzeszkadzać, człowiek nie może się skupić. Zimą jest jeszcze stosunkowy spokój, jeżeli chodzi o dzieciaki na podwórku, ale gdy nadchodzi letnia sesja i dzieci wesoło wybiegają przed szkołę (skąd ja to znam?) to wtedy mam problem z przejściem na fale beta. Jest to koszmar. Potrafi zdenerwować mnie wszystko, a z równowagi wyprowadzić banalny dzwonek z telefonu.

A czy nie zauważyłeś takiej prawidłowości, gdy jest ci nudno, nie masz, co robić, po prostu nudzisz się i nie możesz podziać w kąta w kąt to masz idealny spokój? Telefon milczy, na GG nikt nie pisze, a w TV nic nie ma. Natomiast, gdy „los” poczuje, choć odrobinę tego, że przez moment możesz być zajęty nie daje ci spokoju – w tym momencie wuchta wjary zaczyna pisać na gadu, dzwonić i przysyłać smsy. Wiele z nich nie zwraca po prostu uwagi na to, że ich po prostu olewasz. Piszą dalej tylko po to, aby ty otwierając ich nowo napisane wiadomości zobaczyć stos przelatujących od dołu do góry (bądź od góry do dołu) głupot … swoisty słowotok bzdur, których nikt w zaistniałej sytuacji nie chce czytać. Baaa nawet na nie odpowiedzieć zdawkową, suchą, czy też pustą minimalistyczną emotikoną, która po prostu ma znaczyć „odpierdol się ode mnie!”.

Wniosek: Ludzie nie mają litości i wyczucia sytuacji…

Flowjob - Run Baby Run Antix Remix

BTW. Takie sytuacje kojarzą mi się głównie z jakimiś komediami, serialami romantycznymi (made In Wenezuela) gdzie to przez dobre kilka odcinków główny bohater przymierza się do wyznania miłości tudzież pocałunku. Kiedy już do niego prawie dochodzi dzwoni zwykły, najzwyklejszy telefon… To mniej więcej taka sytuacja spotyka mnie, gdy mam coś ciekawego, zajmującego do zrobienia a ludzie po prostu o tym nie wiedzą i namolnie mi w tym przeszkadzają…

BTW2. To pierwszy wpis zrobiony przy użyciu Microsoft Office 2007. Niezły ten nowy pakiet biurowy. Aż miło pisać.

10 komentarzy blipBlipnij facebookUdostępnij facebookBuzz

22 Lut

Instrukcja o tym jak obsługiwać kobiety

Znalezione w sieci. Dla mnie nowość. Idzie się pośmiać. Po prostu mała instrukcja o tym jak obsługiwać kobietę. Specialnie dla tych którzy pamiętają słynną już kamasutre dla informatyków...

img img img
img img img
img img img
img img img
img img img
img img img
img img img
img img img
img img img
img img img
img img img
img

Odcinki zgrane z PDF'a przy pomocy Adobe Photoshop CS 3

Update: Link do PDF'a

10 komentarzy blipBlipnij facebookUdostępnij facebookBuzz

21 Lut

Windows DreamScene

Udało mi się odpalić Windows DreamScene na polskiej wersji Windows Vista. Jak wiadomo oficjalnie dla polskiej wersji nie ma takiej możliwości, prawdopodobnie z przyczyn tłumaczenia dodatków itp. Mnie się to udało. Sposób jest o wiele prostszy niż mogłoby się to wydawać.

Po prostu należy doinstalować obsługę angielsko języczną z Windows Update. Następnie zmieniamy w panelu sterowania domyślny język systemu. Wylogowujemy się. Potem wchodzimy do Windows Update i odświeżamy dostępne aktualizacje. Pojawiają się 3 dodatkowe opcje. Instalujemy Windows DreamScene. Restart

Ogólnie jest to bardzo fajny feature. Zawsze to jakaś innowacja w nudnym systemie. Minusem niestety jest to, że mimo mojego Core Duo 1,8Ghz podczas bezczynności systemu procesor przez Windows Dream Scene jest używany na poziomie od 15 do 20%. W takim wypadku niestety wolę używać zwykłej tapety, a odtwarzanie plików mpg, wmv zostawie zapaleńcom, którym nie będzie przeszkadzało większe użycie procesora oraz to, że po dłuższym czasie patrzenia na ten pulpit podczas poruszania się po oknach zaczynają boleć oczy.

Btw. Co najciekawsze po zmianie na język polski doinstalowane Windows Ultimate Extras działają dalej.

10 komentarzy blipBlipnij facebookUdostępnij facebookBuzz

21 Lut

Studencka Kuchnia

Tak oto wygląda prawdziwa kuchnia studencka:

img img img
img img img

Jednym słowem po prostu wypas (dosłownie i w przenośni).

Lady Pank - Rysunkowa Postać

Btw. To nie ja!

13 komentarzy blipBlipnij facebookUdostępnij facebookBuzz

20 Lut

Stres

Ku$%a pie#%#lona mać - czemu ja zawsze muszę żyć w stresie? Czemu wszystko mnie stresuje. Zycie prywatne, uczelnia, sesja, poprawka ze statystyki, ludzie... Czemy? Pytam czemu? No czemu? Kto mi odpowie czemu? Dlaczego w takich ekstremalnych sytuacjach dostaję po dupie?

Wniosek: Doznałem stresa w związku z wczorajszą poprawką ze statystyki.

Btw. Wyniki (podobno) w przyszłym tygodniu....

4 komentarze blipBlipnij facebookUdostępnij facebookBuzz

19 Lut

Powiem tylko jedno

.... Jestem podniecony. Od południa składam nowego kompa. W dodatku cieszę się płynnie działającą Vistą PL

Może po prostu napiszę moją nową konfigurację. W końcu trzeba się lansować, a Joggerowicze dobrze o tym wiedzą:
Płyta główna: Ausus P5B
Procesor: Intel Core 2 Duo 1,80Ghz 800mhz
Grafika: Galaxy Geforce 7900 256mb gddr3 1,4ns 256bit
Ramy: 2 x 512 DDR2 Kingston 800mhz HyperX
Dysk: Segeate 10 256GB 16mb buforu Sata2

Powiem tylko jedno - Dawno tak nie byłem podniecony, i dawno tak komp mi szybko nie chodził. Tmeperatura procesora = tyle ile mam temperatury w obudowie, to znaczy - 34 C

Wniosek: Małe a cieszy

11 komentarzy blipBlipnij facebookUdostępnij facebookBuzz

16 Lut

Z czym nam się kojarzy Polak i Polska?

POLAK TO... KIEDY SŁYSZĘ POLSKA, TO...
  • człowiek, który kocha swój kraj
  • to człowiek homo sapiens który mieszka w Polsce i ma narodowość POLSKĄ
  • Polak to człowiek godny zaufania.
  • obywatel Polski
  • mój rodak.
  • człowiek, który kocha Polskę.
  • mieszkaniec Polski, prawdziwy Polak ''z krwi i kości'', kocha swój kraj i szanuje jego prawa i tradycje.
  • człowiek, który swoją postawą godnie reprezęntuje kraj. Jest gotów na duże poświęcenie dla swojej Ojczyzny.
  • Polak to człowiek godny zaufania
  • nie gęś i swój język ma.
  • smutny obywatel uznający smutek za sens swojego istnienia
  • mądry, ale zagubiony człowiek.
  • mój ojciec, mąż, brat i syn.
  • Człowiek pełen pomysłów człowiek, KTÓRY NIE KIEDY MARNUJE SIĘ W SWOIM KRAJU
  • człowiek , który potrafi dać z siebie wszystko
  • człowiek, który kocha i szanuje swoją ojczyznę
  • TO CZŁOWIEK KOCHAJĄCY POLSKĘ I WSZYSTKO Z NIĄ ZWIĄZANE.
  • rolnik
  • człowiek kultury
  • człowiek rodzinny, patriota, kochający ludzi, pomagający słabszym, gościnny.
  • mieszanka dumy i kompleksów; "romantyk", który okazuje się też pragmatykiem /jeśli chodzi o interesy.
  • dumny, trochę zarozumiały, nie zawsze wykształcony, czasami ociemniały. To zależy od środowiska, w którym się wychował
  • każdy kto kocha Polskę i jest katolikiem
  • mało rozgarnięta forma życia egzystująca w środkowej Polsce. Uznawany jest za symbol alkoholizmu i biedy.
  • inteligentny człowiek, roztargniony Europejczyk
  • prawdziwy kibic Pogoni Szczecin
  • ten, który wszystko wytrzyma.
  • Lepper
  • fajny gość
  • Ja i moi koledzy
  • patriota, katolik
  • zawsze radosny, pełniący swoje obowiązki obywatel
  • patriotyczny obywatel
  • Jan Paweł II
  • inteligentne i elokwentna istota dostrzegająca piękno otaczającego go świata
  • dumny patriota, zakompleksiony Europejczyk, cudowny towarzysz imprez towarzyskich, walczący o swoje jak lew
  • jednak jeszcze dobrze wykształcony człowiek.
  • Często rewizjonista.
  • bohater
  • Europejczyk
  • to człowiek tak jak i reszta ludzi na świecie
  • niestety ja
  • mieszkaniec bardzo biednego kraju, w którym sytuacja nigdy się nie poprawi. Nawet dzięki Unii.
  • POLAK! pisane dużymi literami, bo jest niepowtarzalny
  • to dobry człowiek, chociaż swej dobroci niekiedy nie pokazuje
  • poczciwy, patriotyczny obywatel Rzeczpospolitej
  • słowiańska dusza
  • każdy z nas.
  • Polak to ktoś
  • PO PROSTU JESTEŚMY MY!!!!!!!!
  • człowiek żyjący w biednym kraju, często poniżany, okradany i oszukiwany.
  • osoba, która posiada polskie obywatelstwo i jest mniej lub bardziej oddana swemu krajowi.
  • inteligentny, gościnny i miły człowiek.
  • ktoś kto czuje się Polakiem, zna polskie tradycje, historię i czuje się Polakiem.
  • osoba, która czuje się Polakiem
  • człowiek, który mało się uśmiecha.
  • człowiek miły i nie gorszy od innych.
  • człowiek, który dużo narzeka i lubi się zabawić.
  • krew przelana za wolność.
  • urodzony patriota, człowiek, który potrafi walczyć!!!
  • dobry patriota
  • dumny człowiek
  • nierozsądny człowiek
  • normalny człowiek jak inni
  • Człowiek kochający, który pragnie Miłości odwzajemnionej
  • rozszumiany człowiek ale Polacy potrafią się zorganizować
  • osoba, która jest dumna ze swojego kraju
  • człowiek o dobrym sercu
  • Człowiek uczciwy
  • to co najlepsze
  • inteligentny człowiek
  • marionetka w rękach Unii Europejskiej
  • stracone szanse
  • człowiek sprawiedliwy i ogarnięty miłością wielu Polaków
  • człowiek z sercem.
  • wierny patriota.
  • naprawdę inteligentny, ale leniwy człowiek.
  • minimalista.
  • nie ma takiego.
  • człowiek wtrącający się w nie swoje sprawy.
  • pijak
  • człowiek z duszą
  • leń, który chce nic nie robić, i mieć z tego pieniądze.
  • biedak
  • potęga piłki nożnej.
  • złodziej i oszust.
  • elokwentny patriota.
  • osoba mieszkająca w Polsce
  • właśnie ja!
  • to ktoś, kto mówi najpiękniejszym językiem świata.
  • dobry patriota
  • dusza ojczyzny
  • Syn Polski
  • Mistrz Europy
  • Europejczyk
  • człowiek, który kocha swój kraj
  • Człowiek rozumny.
  • piękne słowo
  • osoba która czuje się nim
  • Człowiek, który uczy się na błędach
  • patriota
  • dla mnie każdy człowiek, który się do tego poczuwa.
  • obywatel Polski
  • mądry i dobry człowiek
  • wspaniały człowiek .
  • człowiek walczący o ojczyznę.
  • miły człowiek
  • patriota, ja, to moja rodzina, to moje życie.
  • dobry człowiek, miły, ty, ja, moja rodzina.
  • wolny obywatel
  • to ktoś mądry po szkodzie
  • niebanalny człowiek
  • krew przelana za wolność
  • wielki niewykorzystany potencjał.
  • biedak
  • osoba, która się w Polsce urodziła, mówi po Polsku i mieszka w Polsce czując się Polakiem.
  • człowiek, jak każdy inny.
  • człowiek pracowity.
  • po prostu człowiek.
  • osoba mieszkająca w Polsce.
  • bezrobotny o niskiej samoocenie.
  • mądry człowiek
  • po prostu POLAK!
  • JA.
  • CZŁOWIEK CZUJĄCY SIĘ JAK POLAK.
  • też człowiek z prawami.
  • ja!!!
  • to brzmi dumnie.
  • złodziej samochodów.
  • DOBRY CZŁOWIEK.
  • ten, który czuje się Polakiem
  • cierpliwy człowiek, czeka wieki na Coś wielkiego, lepszego!
  • antysemita!
  • wspaniały człowiek.
  • obywatel Rzeczypospolitej.
  • człowiek
  • to myślę o narodzie.
  • myślę o Ojczyźnie której nigdy nie opuszczę.
  • ogarnia mnie miłość do mojego kraju.
  • widzę moja ukochaną ojczyznę.
  • widzę biel i czerwień, naszą reprezentację piłkarska, Adama Małysza.
  • nasuwa mi się myśl o rodzinie.
  • widzę te wszystkie znane mi miejsca w Polsce.
  • Widzę tłum ludzi, którzy stojąc na baczność, śpiewają Mazurka Dąbrowskiego i nie odrywają do biało-czerwonej flagi.
  • staję się dumna ze swego kraju, a szczególnie Adama Małysza, i Adama Mickiewicza... :)
  • kiedy myślę Polska, to myślę o Ojczyźnie której nigdy nie opuszczę.
  • Kiedy myślę Polska, przypomina mi się moja droga ojczyzna, którą bardzo kocham i oddam za nią życie.
  • widzę brzozę, albo rząd wierzb płaczących.
  • jestem wzruszona.
  • to łzy stają w oczach, że wszystko co wywalczyliśmy przez wieki- niszczymy
  • przypominają mi się "Orły Górskiego".
  • mam przed oczami smutnych ludzi-choć nie zawsze.
  • myślę że to część mnie.
  • marzę o ciepłych krajach
  • myślę o mojej ukochanej ojczyźnie
  • myślę o Ojczyźnie, której nigdy nie opuszczę
  • przypomina mi się hymn i moje miasto.
  • myślę - Polak potrafi
  • wiem że dołącza do Unii Europejskiej
  • widzę jedność, zieleń drzew i słońce, które co dzień wstaje by świecić tylko dla mnie
  • jestem szczęśliwa, że się tu urodziłam
  • robi mi się ciepło na sercu
  • to widzę zielone pola
  • Nie wstydzę się, że jestem Polakiem
  • jestem z tego dumny
  • NIEZŁOMNOŚĆ W DĄŻENIU DO WOLNOŚCI
  • czuję że jestem do tego kraju przywiązany:)
  • jestem dumny z mojego narodu i jego historii, ale i jestem zaniepokojony obecną sytuacją polityczno-gospodarczą
  • jestem zadowolony że tu mieszkam
  • widzę brak perspektyw i przyszłości
  • robi mi się żal tego kraju
  • to zamykam oczy i wyobrażam sobie Polskę bez obłudnych polityków, którzy wszystko potrafią zepsuć, otwieram oczy i czar pryska...
  • najlepsza drużyna Pogoń Szczecin
  • krzyczę: Biało-Czerwoni!
  • chcę stąd wyjechać
  • myślę o sobie
  • piłka nożna
  • myślę o dwóch rzeczach - o wierzbach i bocianach oraz Bieszczadach, Mazurach, Krakowie, Wawelu...
  • to w swojej głowie automatycznie słyszę 'polska gooooolaaa!!!
  • moje dzieciństwo
  • bezrobocie
  • czuć ode mnie bezrobociem
  • czuję się w domu
  • jestem dumna, ale jednocześnie bardzo smutna
  • widzę moje miasteczko ślicznie położone w Kotlinie Kłodzkiej
  • tradycje i zwyczaje
  • widzę ją w Unii
  • Moja Ojczyzna
  • to wierzę w lepsze jutro.
  • korupcja
  • dusza moja pląska
  • myślę mój dom
  • cieszę się, że tu mieszkam i wiem , że nigdy stąd nie wyjadę. Lepiej być panem za własne trzy grosze niż obywatelem drugiej kategorii za walutę wymienialna
  • widzę biedny, trochę zaniedbany kraj, który trochę się rozwija.
  • robi mi się smutno.
  • Ach jakaż ta Polska piękna!
  • widzę kraj nad Bałtykiem, w którym mieszkam.
  • widzę kraj biedny, źle rządzony ale mający bardzo ciekawą historię.
  • widzę piękne góry, krajobrazy i dobre jedzenie.
  • myślę o bezrobociu, moim mieście Gdańsku i o morzu.
  • przychodzą mi do głowy zalety: papież, kultura, krajobrazy i wady_ duże bezrobocie i kiepska władza
  • myślę "dom"
  • z jednej strony jestem dumna a z drugiej - wolałabym urodzić się gdzie indziej.
  • mam na myśli kraj, w którym się urodziłam i gdzie mieszka większość moich przyjaciół.
  • zionę patriotyzmem
  • normalny kraj
  • czuję że to moje miejsce na Ziemi
  • myślę o złych czasach
  • jestem dumny, że stąd pochodzę.
  • wspaniały kraj
  • Chce mi się żyć to czuję się dumnie, że w niej mieszkam
  • czuję smutek do Hitlera, Stalina, że zniszczyli nasz kraj 64 lata temu
  • Czerwone MAKI NA MONTE CASSINO
  • TWARZ SIĘ ROZJAŚNIA
  • czuję, że mogłabym o nią walczyć
  • przestaje myśleć
  • jestem dumna, ze stąd pochodzę!
  • ściska mnie w gardle.
  • jestem dumna.
  • widzę dolinę Wisły koło Kazimierza i krew przodków.
  • kojarzy mi się z walką o niepodległość.
  • Europa
  • krajobraz
  • moja ojczyzna
  • mój kraj
  • Morze Bałtyckie
  • kojarzy mi się z walką o niepodległość
  • kraj który kiedyś błyśnie
  • czuje wzruszenie
  • chcę do domu
  • mój kraj
  • MOJA OJCZYZNA
  • chce się płakać... z dumy oczywiście
  • Ciarki mnie przechodzą.
  • myślę o ojczyźnie
  • myślę o kraju w którym mógłbym wiele zmienić
  • mam na myśli wolny kraj
  • widzę górali i góralki.
  • widzę moją ojczyznę.
  • ojczyzna
  • moja rodzina.
  • kraina moich marzeń.
  • widzę kraj mojego życia .
  • to wyobrażam sobie co to by było gdyby nie było żołnierzy Polskich.
  • widzę góry i morze
  • widzę piękno, mądrość i dobro.
  • widzę piękny kraj
  • widzę historię, Hymn, godło, flagę, język, morze, góry.
  • widzę wszystkich krewnych, to wiem że muszę ją opisać bo to moja ojczyzna
  • ,,rozpiera mnie energia.
  • mam rację
  • czuję wielka dumę!
  • ojczyzna!
  • mała ojczyzna
  • robi mi się patriotycznie
  • to jest też mój kraj
  • jestem dumna, że jestem Polką
  • widzę duże bezrobocie i tylko chęć łatwego zarobienia pieniędzy bez żadnego wysiłku.
  • myślę o bezrobociu.
  • widzę biedę i smutek.
  • widzę bezrobocie.
  • widzę biedę i ludzi na ulicy.
  • widzę niezaradnych ludzi.
  • czuję radość i widzę piękne pejzaże.
  • widzę biedę.
  • to mówię "Niech żyje POLSKA!"
  • ROBIĘ SIĘ WESOŁY.
  • WIDZĘ LENIWYCH LUDZI, DUŻE BEZROBOCIE I DZIURAWE DROGI.
  • MÓJ KRAJ.
  • widzę bezrobocie i biedę.
  • martwię się o przyszłość.
  • ogarnia mnie duma.
  • mówię- kocham Ojczyznę.
  • się wzruszam.

To przykłady wypowiedzi ludzi, różnych ludzi. Bardzo różnych

Wniosek: Kochajmy Polskę, bo ten kraj jest tak głupi, że aż prawdziwy

8 komentarzy blipBlipnij facebookUdostępnij facebookBuzz

15 Lut

Pozdrowienia dla Amandy99

Nawiązując do wpisu Pioteera chciałem zacytować wpis związany z moim innym wpisem, w którym widać niezliczoną tępotę, głupotę, idiotyzm, debilizm itp. Czytając takie coś zmęczyłem się po pierwszym zdaniu, a mój umysł nie wytrzymał kolejnego. Do trzeciego już nie doszedłem, postanowiłem otworzyć Worda i napisać te o to słowa. Jak ktoś to przetłumaczy to po proszę o CTRL+V (paste) w komentarzu.

Bojąc się skasowania „notencji” (nie mylić z potencją) pozwoliłem sobie wkleić owy tekst w oryginalnej kolorystyce:

Chechsh moye słitaski! Moja codzienna vizytóffka v internecie and objazt po kilqu blogoosiah ktoore to jakoby udało mie siem znaleźdź zmusiuy mie do napisania pshedvchesnej notencji.... . Oqazauo siem boviem ish podli polechnicy zua bushujom jush navet vśrood internałcisuv! Odqryua ja boviem ish napshykuad niektooży mieshkańcy internetoo vyhvalajom mojego blogaska jednakovosh achkolviek ponievash jako autora nie vskazujom mie (słitlasencyjki KAROLCI ktoora vcale nei ma chternastó lateq!! >:|)) ale jakomś Amande99!!!! To odrażajonce i psyhodelichne!! Serduho KOndrakaru podsqaquje v mej rency ze śvientym obusheniem! Mam ja vienc nadzieje ish nie vshyscy vy moye słitaski daliście siem ztłamsić and zvieść złej viedźmie MIRANDZIE!! Pshestshegam vas lasencje i boyaski... Pshedviechne zuo nei śpi!!! >:|
Taq vienc ośviadcham jako rooshoviuhna strashnichka serca kondrakaru and charodziejqa ŁICZ CMOK CMOK:*:* z renomovanej miejscovości Podhoocie ish jakoby nei mam GYGY,, mam tylqo jednego mejluśka (vshyscy pevnie znacie ale moshe ktoś jest novy:P:*:*?? : sweetlola@buziaczek.pl >>pishcie miśki:*:* CMOK:*:*) i nei mam viencej blogasqoof ponievash v tego vkuadam caue moye vnentshe... No coosh trochem na vas nakshychaua ale coosh.. Taq siem nei robi!!! V każdym razie pshyshykoojcie siem na bardzo mrochnom next nocie...... :>:>!!! HIHI CMOk FOR JU :*:*:* KissujEm vAS:*:*:*:*:*:**:*:*:*  CMOK:*:*:* CMOK:*:*:*

Po więcej polotu zapraszam na "Muj koffany suodki :* blogassek"

Btw. Word podkreślił dosłownie 99,99999999% wyrazów.

Czy to jest normalne?

DJ Manian - Heat of the moment

Wniosek: Gdzie się podziały tamte blogi, tamten świat?

20 komentarzy blipBlipnij facebookUdostępnij facebookBuzz

15 Lut

Bimby i Zwrotnice

Od jakiegoś czasu zastanawiałem się jak to jest, że tramwaje jadą w odpowiednią stronę na skrzyżowaniach. Jak to się dzieje, ze zwrotnice się przełączają i kiedy motorniczy wie, że przełączenie zwrotnicy nastąpiło? Wczoraj jadąc tramwajem wpadłem na ten pomysł – otóż motorniczy wie o przyszłym kierunku jazdy ze swojej sygnalizacji, która daje mu odpowiednie znaki za pomocą zapalenia odpowiedniego światła (u mnie koloru białego).

img img img

Natomiast w wielu miastach sposób sterowania zwrotnicami rozwiązano w rozmaity sposób. W Krakowie wszystkie pojazdy od paru lat sa wyposażone w niewielkie urządzenie w kabinie motorniczego, którym kierujący zmienia ustawienie zwrotnic. Oczywiście na wszystkich skrzyżowaniach sa zamontowane odpowiednie urządzenia. Czujniki do nich znajdują sie zazwyczaj nad torami, na drutach. W innych natomiast zwrotnica zmienia sie w zależności od tego, czy tramwaj przejedzie przed nią pobierając prąd z sieci, lub tez nie. Polega to na tym, iż zwrotnice działają w ten sposób, że motorniczy najeżdżając na tzw. sanki wybiera kierunek poprzez jazdę z napędem lub tylko z rozbiegu. Chodzi o to, że jadąc "z prądem" załącza obwód pomiędzy siecią górną, a torami i zwrotnica zmienia położenia. To, na jakie precyzuje znak wiszący na drutach („Z” z dwoma kwadracikami poniżej - zobacz przykład). System ten ma kilka wad, gdyż zwrotnica może zostać zmieniona przez nastepny, tamwaj jeżeli nie zachowa on bezpiecznej odległości. Dochodzi wtedy do wykolejenia się ostatniego wagonu. Trzeba także dodać to, iż bez prądu jedziemy w prawo, z prądem w lewo.

Istnieje również inny sposób sterowania – zdalny. Mianowicie na trasach są dodatkowe wykrywacze sygnału i sygnalizatory przy zwrotnicy pokazujące kierunek ustawienia. Jeśli nie dojdzie do przestawienia zdalnego bądź będzie jechać wagon starego typu trzeba skorzystać z kontaktu, metodą z poborem prądu lub bez.

3 komentarze blipBlipnij facebookUdostępnij facebookBuzz

15 Lut

Powiedział Bartek, że dziś tłusty czwartek

Dziś zostałem złapany na tym, że nie wiem, iż dziś Tłusty Czwartek. Na razie nie zjadłem ani jednego pączka ale może się to zmienić w każdej chwili.

Tyle się mówi o tym, że pączek jest symbolem otyłości. Podobno jeden zawiera około 250kcal. Uznaje się je jako niezdrowe. Uważa się również, iż jeżeli ktoś nie zje pączka w dniu tłustego czwartku (np. tak jak ja) to jest to oznaką przyszłych niepowodzeń (a więc nie kraczmy).

img
Amerykańska wersja pączka, znana pod nazwą kodową "Dougnut"

Zawsze się zastanawiałem jak w prawdziwej cukierni produkuję się na masowa skalę pączki. Otóż trochę poszukałem i znalazłem. Kto szuka nie błądzi, a więc proces technologiczny produkcji pączka wygląda następująco:

img img

 

Pączki sporządza się z ciasta drożdżowego o luźnej konsystencji, metoda dwu fazową, z zaparzeniem części mąki lub bez zaparzenia. Zaleca się produkowanie pączków z ciasta drożdżowego z zaparzeniem, ponieważ wyroby mają wtedy lepszy smak i zapach oraz większą objętość.
W wyrobach takich proces czerstwienia przebiega wolniej. Otrzymane ciasto drożdżowe dzieli się na kęsy o masie ok. 50 g. Na kęsy ciasta nakłada się nadzienie za pomocą woreczka zakończonego gładkim, okrągłym zdobnikiem. Następnie formuje się pączki, nadając im okrągły kształt i zawijając jednocześnie nadzienie.
Zawijać należy w ten sposób, aby ciasta były dokładnie i mocno zaciśnięte, a nadzienie nie było widoczne przez warstwę ciasta.
Uformowane pączki układa się w odstępach 6/8 cm na deskach pokrytych płótnem i posypanych mąką. Następnie pączki należy spłaszczyć i poddać końcowej fermentacji w temp. 35*C, najlepiej w komorze fermentacyjnej za względu na możliwość zapewnienia odpowiedniej wilgotności powietrza, wynoszącej w tym przypadku 80-85%. Zapewnienie właściwej wilgotności powietrza zapobiega tworzeniu się skórki na powierzchni pączków.
Po wyrośnięciu paczki smaży się w tłuszczu o temp.160-170*C. Do smażenia pączków należy stosować tłuszcz wysokiej jakości, nie wydzielający dymu podczas obróbki technicznej. Najlepszym do tego tłuszczem jest smalec, który można ogrzewać nawet do temp.200*C.
Do smalcu ogrzanego do temp. 160-170*C należy wkładać pączki zawinięciem do góry, ponieważ ta strona jest bardziej rozciągliwa.
Smażyć należy do uzyskania jasnobrązowej barwy, po czym, za pomocą patyczka obrócić je i smażyć dalej aż do uzyskania jednolitego zabarwienia na całej powierzchni pączków.

Wniosek: Kult pączka

7 komentarzy blipBlipnij facebookUdostępnij facebookBuzz

14 Lut

Dla wszystkich samotnych

Tę piosenkę dedykuję wszystkim samotnym w Dniu Walentynek...

Nazareth - Love Hurts

Love hurts, love scares
love wounds and mares any heart
Not tough nor strong enough to take a lot of pain
Take a lot of pain
love is like a cloud
holds a lot of rain.
Love hurts, love hurts
I'm young I know but even so
I know a thing or two I've learned from you
I've really learned a lot
really learned a lot.
Love is like a stove
burns you when it's hot.
Love hurts, love hurts
some fools rave of happiness


Blissfulness, togetherness
some fools fool themselves
I guess


But they're not fooling me I know it isn't true

No!
it isn't ture. Love is just a lie made to make you blue.
Love hurts, love hurts.

Love hurts, love scares
love wounds and mares any heart

Wniosek: Jestem okropny

Komentarze wyłączone blipBlipnij facebookUdostępnij facebookBuzz

14 Lut

Slogan reklamowy dla JOGGER.pl

Od jakiegoś czasu zastanawiałem się czy projekt Jogger.pl posiada jakieś hasło. Coś w rodzaju sloganu reklamowego. Dosyć niedawno na stronie głównej Joggera przyklejony wpis na temat nowego loga wzbudził dość szeroką dyskusje. Dużo zwolenników i przeciwników.
Czym jest logo? Jaki jego cel? No właśnie wydaje się, że ma za zadanie odróżniać „coś” od „czegoś” innego. A co ze sloganem – przecież to właśnie chwytliwe hasło ma zachęcać do zrobienia czegoś, na co normalnie nie mielibyśmy ochoty. To właśnie ono ma zachęcać odbiorcę do przyjrzenia się czemuś, co wcześniej nie widziano na oczy. Pobudzać go i powodować przypływ kreatywności.

Czemu Jogger nie ma sloganu, który w jednym zdaniu oddawałby charakter całej tej zabawy, celu i zamierzeń projektu? Szybko i zgrabnie opisywał społeczność, jaka tutaj się znajduje, co robi i jaki jej cel.

Slogany reklamowe nazywa się często „najdroższymi zdaniami świata”. Może nie koniecznie najdroższy wiążmy z pieniędzmi, ale z czymś wartościowym. Bo taki ma on mieć charakter.

Trzeba pamiętać o tym, że sieć pełna jest zapomnianych stron, które nie mają nic ciekawego do zaoferowania. Ich jedynymi odwiedzającymi są ich twórcy. Nawet roboty przeszukujące Internet, z czasem zapominają o takich stronach. Tylko witryny, postrzegane przez odwiedzających, jako liderzy w swojej dziedzinie, mają szansę zdobyć uznanie i miejsce w umyśle internauty.

Dlatego też proponuję stworzyć slogan reklamowy dla naszego kochanego Joggerka. Według mnie idealnym hasłem było by zdanie:

JOGGER.pl – ALTERNATYWNE BLOGOWANIE

lub

JOGGER.pl – ALTERNATYWA DLA BLOGOWANIA

Alternatywa blogowania? Czemu tak? Otóż nie wszystkim blog kojarzy się dobrze. Kojarzy się wręcz z małymi dziećmi, osobami niedojrzałymi. Jogger jest w pewnym sensie taką alternatywa. Jest o wiele lepszą alternatywą, bo daje możliwość 100% edycji swojego szablonu, dostosowania go do indywidualnych potrzeb. Sam blogging innym natomiast (pozostałym) kojarzy się z awansem społecznym – nie wszyscy mają talent do pisania, do wyrażania swoich myśli i emocji. Ci, co piszą blogi w pewnym stopniu też są na czasie. Jednym słowem „non omnis moriar”. Jogger to przynależność do pewnej grupy, coś więcej aniżeli blogging, to również dobra zabawa i świetna nigdzie nie spotykana społeczność. Czy hasło nie kojarzy wam się z takimi odczuciami? A może ma ktoś lepszy pomysł?

Wniosek: Bądźmy kreatywni

Wasze propozycje

  • Bądź alternatywny
  • Alternatywne blogowanie
  • Blogowanie na poziomie
  • Jesteśmy dojrzali, blogujemy inaczej niż wszyscy
  • Twój własny blogowy grajdołek.
  • Dla ludzi, którzy wiedzą o czym pisać
  • Lepsze bloggowanie
  • Zawsze wysoki poziom lansu
  • Lepsza strona internetu
  • Join the dark side of the Blog!
  • Lepsza strona blogowania
  • Wyższy stopień blogowej ewolucji.
  • Nie dla Pokemonow
  • Blogowanie inaczej
  • To nie nie Blog – To społeczność!
  • Daj się przeczytać.
  • Coś więcej niż blog
  • Nie dla Idiotów
  • Jogguj z nami
  • Unikalny, nie ma takiego drugiego w necie
  • Bo proste rzeczy powinny być proste
  • Instant blogging
  • Nie ssie
  • I nie ma uja we wsi
  • Blog to za mało
  • Dla ludzi
  • Po prostu bloguj/jogguj
  • Just do it
  • Twoja sfera blogowania/joggowania
  • Jogguj/bloguj z pasją
  • Nie bój się wyrazić.
  • Wyraź się!
  • Nie tylko blogowanie.
  • Pisz z pasją!

Kolejność chronologiczna

230 komentarzy blipBlipnij facebookUdostępnij facebookBuzz

14 Lut

Walentynki - tak czy nie?

Walentynki święto zakochanych, obchodzone 14 lutego. Nazwa „walentynki” pochodzi od imienia św. Walentego, patrona zakochanych oraz osób chorych na padaczkę i podagrę.

Idąc tym tropem odnośnie osób chorych na padaczkę i podagrę to musze przyznać, że w latach poprzednich doznawałem swoistej padaczki na słowo „Walentynki”. Ten dzień kojarzył mi się z czymś fatalnym, złym, niechlubnym. Możliwe, że spowodowane to było pewnymi zaszłościami.

Te Walentynki wydawać się mają, że będą zupełnie inne od tych z lat poprzednich. Bo przynajmniej te, mam z kim spędzić. Aśka zaprosiła mnie na kolację. Ja też coś zdziałałem, ale to chwilowa tajemnica.

A jak to wyglądało w latach poprzednich. Moja pamięć sięga 3 lat wstecz. Rok 2004 – spędzam je sobie przed komputerem, z browarem w ręku. Nudno. Rok 2005 – Walentynki spędzam na korepetycjach z języka angielskiego (przygotowawczych do matury). Rok 2006 – chyba najśmieszniejsze walentynki w życiu. Wyobraź sobie 3 kolesi siedzących przed monitorem komputera, z otwartym winem, słuchających wolnych kawałków, w dodatku dołujących się. Potem oglądających „Tylko mnie kochaj”. To właśnie wtedy powstał słynny tekst na widok tej „młodej aktorki” – „Ma 11 lat, poczekam to 8 – na bank się wyrobi”.

A co ze społeczeństwem – jak spędza walentynki. Co robi w ten „magiczny’ dzień? To pytanie jest warte zadania. Wydaje się, że część siedzi w domu, część idzie do city center na romantyczną kolację, inni biegną raz do roku po kwiatka do kwiaciarni, który w tym dniu jest 2 razy droższy niż zwykle. Inni jeszcze inaczej – siedzą sami w domu. Dla tych ostatnich w Poznaniu organizowana jest impreza – Single Party. Jak sama nazwa wskazuje dla samotnych, którzy też mają chęć spędzić ten dzień w jakiś wyjątkowy sposób.

walentynki

Należałoby się również zastanowić, jaki jest cel tego dnia, jak i innych podobnych typu:. Dzień matki, ojca, kobiet, chłopaka? Jedni odpowiedzą, że to taka magiczna data, jedyna w roku, w której każdy ma możliwość poczucia się wyjątkowo. Poczucia się kimś szczególnym i docenionym. Gorzej, jeżeli tak się nie stanie. Wtedy możemy mówić o samotności, goryczy, frustracji, czy też pustce. Na wikipedii czytam dziś, że

Podobnie jak Halloween, Walentynki spotykają się z silną krytyką ze strony części społeczeństwa […], jako kolejne obce Polakom zapożyczenie i amerykanizm. Argumentuje się, iż święto to wspierane jest głównie przez amerykański przemysł (stosunkowo często zarzuca się mu zbytnią komercjalizację - zdecydowana większość wszelkiego rodzaju gadgetów świątecznych np. kartek z życzeniami jest importowana), przez co wypierane są znacznie starsze, rodzime tradycje (np. takie jak wspomniana już Kupalnocka), nie posiadające równie bogatego zaplecza marketingowego. Przeciwnicy "walentynek" zwracają ponadto uwagę na geograficzną niewłaściwość kalendarzowej lokalizacji "święta miłości" - w środku trwania srogiej słowiańskiej zimy, co uwidacznia w jak ślepy sposób zwyczaj ten został przeniesiony z zachodniej kultury masowej. Dla odmiany słowiańskie Święto Kresu (sobótka, Noc Kupały) obchodzone jest w środku lata - pory roku pełnej ciepła, życia i płodności.

I nie można odmówić autorom tego tekstu racji. Cała esencja mojej irytacji znajduję się właśnie w tym oto cytacie z Wikipedii. Jestem przeciwnikiem komercjalizacji. Walentynki, Halloween, czy też w pewnym stopniu święta zostały skomercjalizowane na, tyle, że na samą myśl dostaje przytoczonej na wstępie wpisu padaczki. Pisała o tym wcześniej przede mną Kasiula. Warto iść jednak z ogółem, bo jak wiadomo nie wszyscy są tak wyrozumiali jak np. ja – wcale nie obraziłbym się gdyby okazało się, że ukochana osoba na dzień walentynek nie kupi mi prezentu. Wcale w tym święcie o to nie chodzi. Ale pamiętać należy także, to, że otrzymanie takiego upominku, czy też pamięć o pewnej osobie powoduje to, że ta druga osoba czuje się wyjątkowo i mimo wszystko, jeżeli nie cierpimy walentynek, nie lubimy komercjalizacji można okazać przynajmniej 1 osobie trochę miłości, bo według mnie warto. I tu dodaje – nie tylko w ten 1 dzień, ale przez cały rok. A Walentynki są tylko jedną z wielu okazji w ciągu roku do okazanie tego typu zachowań.

Patrick Bruel - Paris, Je T'aime D'amour

Wniosek: Kochajmy się

8 komentarzy blipBlipnij facebookUdostępnij facebookBuzz

13 Lut

Zawieszenie GPW

Zawieszono wszystkie notowania giełdowe. Zawieszenie sesji oznacza, że transakcje nie są zawierane. Jednocześnie zlecenia nie mogą być przyjmowane.

img
15 lat GPW... kiedyś

Podobno jest awaria na giełdzie. Przerwało komunikację domów maklerskich z Giełdą Papierów Wartościowych.
Nigdy nic nie wiadomo. Dobrze, że wszystkie aktywa umorzyłem w czwartek. Przynajmniej uniknąłem stresu i niepotrzebnych zmartwień.
BTW. Myślę, że wszystko zbiega się idealnie w czasie, bo od kilku co najmniej 2 miesięcy zapowiadają analitycy rynku korektę na GPW, dodatkowo od tygodnia giełda notuje spadki. Wydaje się, że kolejna decyzja o sprzedaży/kupna (ogólnie inwestycji) okazała się trafna.

Wniosek: Intuicja (kobieca?) działa

Update: Giełda ruszyła o 14. Można zaobserwować dość ciekawy i niespotykany wykres:
wykres na gpw wig20

6 komentarzy blipBlipnij facebookUdostępnij facebookBuzz

10 Lut

Akcent walentynkowy

Patrząc w Twój fotel pusty,
Raniłem siebie raz po raz.
Jak cierpki głąb kapusty,
Z rozpaczy samotnie grzałem w gaz.
Kres nareście sięgły smutne dnie.
Spoglądam teraz w oczy twe
I teraz wiem, ze kocham Cie

Ze zbiorów poezji Kovala

BTW. To ci powiem

9 komentarzy blipBlipnij facebookUdostępnij facebookBuzz

9 Lut

Sparing a teraz turniej DSJ "Małysza"

Oznajmiam wszystkim oficjalnie koniec sesji. Teraz sesja poprawkowa! Ale nie o tym. Bo temat się przeżył jak przeżytek. Między egzaminami odbyłem sparing, o którym wcześniej nie pisałem z powodu braku laku, czasu i innych czynników, chociażby tych politycznych – bałem się dymisji Kaczyńskiego. Wolałem się nie wychylać, bo po co... To interes ściętej głowy.
A co do sparingu – sparing jak najbardziej prawdziwy i prawdziwszy. Tylko nie bokserski, bo raczej taki to on nie był. Nikt się nie bił. Nikt się nie gonił. Był to po prostu, albo aż – sparing w DeeSJota, znanego pod nazwą potoczną – Małysza. Ostatnio wyszła nowa wersja tej kultowej gierki, wersja 3,0 oferująca możliwość gry online, ale jest ona lekko mówiąc słaba. Przyzwyczajony jestem do innej perspektywy lotu a ta obecna po prostu mi nie odpowiada, dlatego też sparing odbył się przy współpracy z wersją drugą.


img

W trakcie spraringu. Oj były emocje

Przeprowadziliśmy 2 turnieje – pierwszy na wszystkich skoczniach, miałem miejsce w średniej czołówce. Drugi turniej ze skoczniami, który każdy miał prawo wyeliminować (po 3 na głowę), a że było nas 5, wyeliminowaliśmy łącznie 15 skoczni. W tej rozgrywce zdobyłem już 3 miejsce, tuż za samym mistrzem DSJ – Sylwestrem, zwycięzcą turnieju w Zielonej Górze.


img

Wyniki sparingu

No właśnie – turniej. Fajna sprawa. Słynny i wspomniany Sylwek postanowił zorganizować wśród studentów i nie tylko małe zawody w popularnego Małysza. Turniej odbywać się będzie w klubie Alibi, w Poznaniu. Dodatkową atrakcją będzie możliwość obejrzenia przez publiczność skoków na dużym ekranie, na którym będzie wyświetlany obraz z projektora podłączonego do komputera. Nagrody atrakcyjne jak zawsze. Patronat medialny objął serwis Tutej.pl. Więcej informacji na stronie Turnieju DSJ, łącznie ze wszelakim regulaminem i zasadami.
Ja osobiście biorę w nim udział i zamierzam znaleźć się w górnej czołówce tych zawodów (tak jak na sparingu w turze drugiej). A nóż – może się udać. Jestem w trakcie treningów.

Resort K-ce - Skacz jak Adam Małysz

Wniosek: Więc odłóż browar i skacz... Skacz! Skacz! Jak Adam Małysz

6 komentarzy blipBlipnij facebookUdostępnij facebookBuzz

8 Lut

Rachnkowo

Czy wiesz, że stawka amortyzacyjna na REAKTORY JĄDROWE w Polsce wg. KRŚT wynosi 14%?

Wniosek: Jutro egzamin z Rachunkowości

27 komentarzy blipBlipnij facebookUdostępnij facebookBuzz

7 Lut

Pragnienie pełni

coca cola

Już nigdy nigdy nie będzie takiej Coca Coli, nigdy!

Od rana nic nie piłem. Masakra. Jagiel się spóźnia bo miał mi kupić Coca Colę. Nigdy tak nie pragnąłem czarnego trunku jak teraz…

Świetliki I Bogusław Linda - Filandia

Wniosek: Jestem uzależniony

Update: LoL już mam :)

11 komentarzy blipBlipnij facebookUdostępnij facebookBuzz

7 Lut

VOUĂ

W końcu udało mi się zaaplikować do szablonu Joggera technologie Ajax płynnie rozwijanego diva. Tym razem użyłem jej do zmniejszenia prawego menu, które po dodaniu minibloga z lekka się wydłużyło. Teraz menu zostało zautomatyzowane i funkcjonuje jako rozwijana lista. Do uzyskania takiego efektu wykorzystałem bibliotekę prototype oraz plugin Moo.fx .

Jak zaaplikować podobną funkcjonalność u siebie:

Potrzebne będą nam pliki: prototype.js , moo.js , moo_002.js

<script type="text/javascript" src="/files/moo.js"></script>
<script type="text/javascript" src="/files/moo_002.js"></script>

Dodatkowo skrypt:

<script type="text/javascript">
function init(){
var stretchers = document.getElementsByClassName('stretcher'); //div that stretches
var toggles = document.getElementsByClassName('display'); //spans where I click on
var myAccordion = new fx.Accordion(
toggles, stretchers, {opacity: true, duration: 400}
);
function checkHash(){
var found = false;
toggles.each(function(span, i){
if (window.location.href.indexOf(span.title) > 0) {
myAccordion.showThisHideOpen(stretchers[i]);
found = true;
}
});
return found;
}
if (!checkHash()) myAccordion.showThisHideOpen(stretchers[0]);
}
</script>

Teraz tworzymy divy które będa animowane:

<div id="ajax">
<span class="display" title="szukaj"><a href="#szukaj"><img src="/files/2222.gif" alt="szukaj" /></a></span>
<div style="overflow: hidden; visibility: hidden; opacity: 0; height: 0px;" class="stretcher">
<p>jakaś tam treść... np. Doda ma duże cycki </p>
</div>
<span class="display" title="kategorie"><a href="#kategorie"><img src="/files/6.gif" alt="kategorie" /></a></span>
<div style="overflow: hidden; visibility: hidden; opacity: 0; height: 0px;" class="stretcher">
<p>Kocham Asie </p>
</div>
</div>

I zaraz za ostatnim divem dodajemy:

<script type="text/javascript">
Element.cleanWhitespace('ajax');
init();
</script>

I VOUĂ ... Mam nadzieje że wytłumaczyłem łopatologicznie.

Joey Negro feat Taka Boom - Must Be The Music

11 komentarzy blipBlipnij facebookUdostępnij facebookBuzz

5 Lut

Dostałem dziwnej vełny

I tego samego dnia Koval stał pośród Królestwa Mroku
Inni porzygali się i śpią
Idealiści umierają, a reszta ma w dupie żywych
Wielka miłość szaleje mimo to
Po prostu bycia sens i życia smak...

... Po prostu Koval COMA 6

6 komentarzy blipBlipnij facebookUdostępnij facebookBuzz

5 Lut

I'm still in a dream

Sen - stan czynnościowy ośrodkowego układu nerwowego, cyklicznie pojawiający się i przemijający w rytmie dobowym, podczas którego następuje zniesienie świadomości i bezruch.

LoL! Dziś pobiłem swoisty rekord. Chyba z rok temu tak wcześnie wstałem.

5:00 – to jak na mnie, w ostatnim czasie niezły wynik. Szczególnie, że nie lubię wstawać, gdy jest jeszcze ciemno. Najlepsze jest również to, że kiedyś potrafiłem iść spać o godzinie 2 w nocy, przespać 4 godziny i po tym czasie normalnie wstać, iść do szkoły, załatwić wszystko na mieście. Siły starczyło mi na bardzo wiele. Dziś trudno jest mi wyobrazić sobie to, że wstaję o 5 rano i jadę na dworzec PKS, "tylko" po to aby być o 9 w Poznaniu.

img
Spanie jest karalne?

Trzeba mieć również na uwadze to, że, od kiedy zaczęło się studiowanie niezbyt spieszy mi się do tak zwanego wstawania porannego. W ostatnim czasie wstawałbym, po 10, ale jest zawsze to ale. Niestety w tym sezonie śpiochów plany pokrzyżował mi język angielsk, który odbywał się trzy razy w tygodniui na godzinę 8. Może w przyszłym to się zmieni(albo w ogóle go nie będę miał, bo zdam poprawkę). W związku z tym, że mieszkam 4 minuty od uczelni zastosowałem nową metodę „wstawania na angielski”. Otóż po prostu ustawiałem sobie budzik na godzinę 7:40. W tym czasie miałem 20 min na względne obudzenie się, ogarnięcie, ubranie, ogolenie i dojście. Mniej więcej byłem tak średnio za 5 ósma. Fakt, że taki system owocował tym, że profesorka ciągle narzekała, że ziewam i ją zarażam, ale mi to pasowało. Pół godziny snu więcej dla studenta to cała wieczność. Szczególnie po środzie – bardzo wyczerpującym imprezowym dniu.

Jak to pisał kiedyś Stanisław Lec:

Żeby śmierć można było na raty odespać!

To bym tak zrobił. Czyż sen nie jest piękny? Piękniejszy… piękniejsiejszy

BTW. Dziś w autobusie przypomniałem sobie o nijakiej Alicji Janosz. A dokładnie o jednym z jej fajniejszych kawałków:
Alicja Janosz - I'm Still Alive

4 komentarze blipBlipnij facebookUdostępnij facebookBuzz

4 Lut

Dyskryminacja nawet w sporcie

Dzisiejszy mecz przegraliśmy tylko w naszych głowach

Zgubiło Polaków to, że po prostu nie byli skuteczni. Brakło im nieco szczęścia. Ale nie o tym.

Coraz bardziej zauważam w Niemczech ten niemiecki nacjonalizm. Niemcy mają chyba jakiś kompleks Polaków. Po dzisiejszym dniu, po wczorajszych publikacjach prasowych jasno, na tacy podano nam piękną dawkę niemieckiego nacjonalizmu, w której aryjski naród walczy z rywalem niesportowo. Irytują mnie te chamskie komentarze, ich zachowanie. Jak to możliwe, że na 20 tysięczną halę sportową wpuszcza się 19 980 Niemców i aż 20 Polaków? Jak to możliwe, że w mediach Polaków nazywa się „czerwonymi chamami”? Obrażenie polskiej drużyny narodowej jest równoznaczne dla mnie z obrażeniem całego narodu. W końcu reprezentacja jak sama nazwa wskazuje reprezentuje kraj. Reprezentuje również cały nasz Naród.

piłka ręczna kibice

Takich i innych przejawów niechęci do Polaków wśród Niemców widać wszędzie. Do niedawna na Onet.pl można było przeczytać o zakazie w hitlerowskich supermarketach w związku z nagminnymi zakupami w tychże miejscach naszych rodaków. Zakaz dotyczył udziału Polaków we wszelkich promocjach min. w odpowiedniku polskiego Makro. A co z Niemcami, którzy przyjeżdżają do „nas” na zakupy odjeżdżając potem pełnym samochodem, do którego szpilki nie można było by już upchnąć. Pytam, gdzie tu konsekwencja?

W związku z całą sytuacją proponuję zorganizować w Polsce zawody Ping Ponga i nie wpuścić również ani jednego Niemca.
Należałoby jeszcze zadać kolejne pytanie. Niech będzie ono retoryczne – GDZIE TO POJEDNANIE?

Wniosek: Niemcy wygrali w piłkę wymyśloną przez Polaków
Wniosek: Się zdenerwowałem się

Ale jest medal!

28 komentarzy blipBlipnij facebookUdostępnij facebookBuzz

4 Lut

Dylemat ksiązkowo-komórkowy

Jak można wpisać dziewczynę do książki telefonicznej w komórce?
Aśka jej nie pasi. Acha nie może być tak nie lubi. Joanna zbyt pospolito…
I jak tu dogodzić.

img
No to jak?

Wpiszę „Tadzik” – reszta „tłumu” nie będzie przynajmniej nic podejrzewała. Bzzzz gorzej jak przeczyta ktoś SMS’y. Tylko, czemu miałby to robić?

30 komentarzy blipBlipnij facebookUdostępnij facebookBuzz

3 Lut

Górnolotne wypociny

Widzę po opisach na GG (skrót Gówniane Gaworzenie), że przynajmniej 2 osoby mają dziś urodziny. Z tej okazji dziwnym skojarzeniem i tokiem myślenia przypomniałem sobie moje dawne słowa do pewnej kobieciny:

Znam kogoś, kto urodził się w tym samym dniu, co ty. Jest tak samo głupi.

Ekhm

Wniosek: Daty urodzenia się nie wybiera
Dopisek: Decyduje o tym przeznaczenie.

8 komentarzy blipBlipnij facebookUdostępnij facebookBuzz

3 Lut

Koleś z klamką

Nie uwierzysz mi pewnie, ale dawno takiej zadymy nie było. Wszystko się zaczęło od tego, że poszedłem przywitać się z kumpelą i odchodząc od 2 koksów zostałem zapytany skąd jestem, odpowiedziałem, że z Poznania, na co kolesie się oburzyli. Jeden kazał mi już iść, na co ja powiedziałem, że nie przyszedłem do niego tylko do kumpeli. Nie dyskutując zbytnio z przygłupami poszedłem sobie z Bobejem dalej. Inny kumpel usłyszawszy historie oburzył się i powiedział, że tego tak nie zostawi. Podszedł do nich i zaczął coś z nimi gadać, na co dostał w prawą stronę twarzy. I teraz najlepszy motyw. Pojawia się ni stąd ni zowąd inny koleś, który podchodzi do koksa i dostaje cios w łuk brwiowy. Rozcina mu go. Koleś wkur^##@ny wyciąga pistolet, na co koks zaczyna uciekać. Ten rzuca się w pościg za nim i go goni.

Normalnie masakra. Taka sytuacja, a zaczęło się wszystko od tego, że powiedziałem, iż jesteśmy z Poznania.

Najlepsze jest w tym wszystkim to, że koksiarz myślał, że koleś z rozciętym łukiem brwiowym jest od nas i że trzeba mu też zademonstrować swoją siłę. Nie spodziewał się jednak, że ktoś może mieć lepszą broń niż jego pięści. I bardzo dobrze wyszło. Bardzo się cieszę. Niektórzy myślą, ze, co to nie oni. Wreszcie trafił swój na swojego. A nawet i mocniejszego.

Tak na prawdę przypuszczam, iż był to jakiś tajniak w cywilu, na którego nieszczęście trafił słynny już koksik. Potwierdza również to, że w ciągu dosłownie minuty pojawiła się policja, która zaczęła ich szukać.

Jednym słowem ludzie niektórzy mają zryte berety i to tak bardzo, że aż czasem się dziwię jak oni funkcjonują w życiu, w którym nie ma alkoholu i narkotyków. Ale mimo wszystko, tej całej swojej pewności siebie srają w porty na widok pistoletu I to jest najpiękniejsze – złamiesz każdego, pokazując mu „odrobinę” silniejszą bron, niż on sam posiada. Broń o, której wie tyle, że widział ją na filmach oraz to, że jej nie pokona.

Wniosek: Życie jednak jest sprawiedliwe.

Update: Ponoć Koks (Siwy) biegał później po mieście zakrwawiony, bez koszulki

12 komentarzy blipBlipnij facebookUdostępnij facebookBuzz

2 Lut

Plus GSM

Kolejne baty należą się sieci PLUS GSM. Miałem problem z doładowaniem konta. Przez godzinę nie mogłem korzystać z Internetu przy użycia iPLUS'a, a wszystko przez to, że system doładowujący wyrzucał błąd przy wpisywaniu poprawnego kodu doładowującego.

Po niemal godzinie udało mi się dodzwonić do odpowiedniej osoby odpowiedzialnej za taryfę SIM DATA. Na szczęście tutaj ten dział okazał się pomocny i po podaniu odpowiedniego kodu, numeru telefonu konto zostało zasilone. Z czego jestem bardzo szczęśliwy i very happy bo mogę trochę w tym wpisie dzięki odpowiedniej reakcji działu obsługi klienta Plus GSM napisać te irytujące słowa.

Z całego zajścia najzabawniejsze było tylko pytanie pani w BOK'u: "To za ile mam Panu doładować konto?"

BTW. Całą sprawę utrudniał fakt, że aktualnie jadę w autobusie superszybkich sieci PKS oraz to, że nie mam telefonu w sieci PLUS (wszystkie telefonu z ERY, simlock).

Dodaj komentarz blipBlipnij facebookUdostępnij facebookBuzz