Wszystkie prawdy, które wam tutaj wyłożę są bezwstydnymi kłamstwami

23 Sty

Może urodzę sobie małego Kovala… Z listu od fanki

W dzisiejszym odcinku pragnę zacytować e-mail jaki dostałem od jednej z "fanek" mojego Jogga. Jeden akapit wyciąłem, gdyż były to osobiste wyznania i zapewne ten "ktoś" nie chciałby ich tutaj przeczytać. W liście troche krytyki, troche pochwał, plusów i minusów. Czyli jak zwykle co nie co jak to mawiał Kubuś Puchatek znajdzie się dla każdego - dla krytyków i populistów. Zapraszam do poczytania...

Elo ziomek;]
(już tak ostatnio mam, że rzucam ziomkami ze szczerej miłości do rytmu hip hopu i czarnej muzy)


Miałam do Ciebie wysłać eske. Miało być krótko i węzłowato, ale pech – trafiłeś na osobę, która ma czasami słowotoki i jest mi już obojętne czy przeczytasz moje wypociny. Ja spełniam swój wewnętrzny obowiązek przedstawienia własnego zdania.

Jak już mówiłam: oddałam głos na Twoją stronkę, nie czytając nic a nic. Nawet tego owsiakowego tekstu, który mi podrzuciłeś jako pierwszy.
No i popatrz już się nie zgadzamy. Za Owsiakiem argumenty mam, bo i mam siostrę w służbie zdrowia (czego już zresztą mogłeś się domyślić). Nie jestem oczywiście ślepo zapatrzona w akcję WOŚP. I to już nie tylko ze względu na oskarżanie o zbytnią ambicję pana Jurka. Po prostu wiem, że kasa idzie też na woodstock, Jarocin itp. ( to na co w końcu zbieramy?!) Ale! Mam wielkie zastrzeżenia co do porównań z ulicznymi grajkami i Twoją gratyfikacją. No i tu wracam do naszej wspaniałej służby zdrowia. Zachoruj a dostaniesz swoją gratyfikację. Widziałeś kiedyś sprzęt z WOSPowym serduszkiem, a obok chorego dzieciaka? Pewnie nie, skoro dla Ciebie liczy się TWÓJ interes. Nie wierzę w szczerozłote serca, ale widzę korzyści. I co z tego, że nie dla mnie? Niech Jurek opływa w luksusach, buduje nowe wille i wierzy w swój altruizm. Ważne, że ruszył swój tyłek i dzięki niemu i mnie ktoś żyje. Nie przesadzam… Może tylko za dużo się nasłuchałam od mojej siostry, która już kolejny tydzień siedzi na pediatrii. Ale w tym przypadku – wolę być naiwna. A kilku ulicznych grajków też znam. Ciesz się, jeśli trafiłeś na kogoś z muzyka, a nie punk rockowca, który zbiera na chlanie. Nic do nich nie mam, ale tez przesiedziałam swoje pod
ratuszem względnie nad Wartą. Być może chlałam za Twoje pieniądze. I nie widzę w tym żadnej idei.
Koniec tego. Gratuluje dojścia do kolejnego etapu ( o ile tamto przeżyłeś…)

Teraz temat horoskopów. Co mogę powiedzieć? Bzdura. Może urodzę sobie małego Kovala… To kiedy mam się pieprzyć? Jakoś w styczniu tak? A może małą Izę? W końcu jestem taka wspaniała… No to poczekam jeszcze trzy miesiące. Idiotyzm. Twoja teoria kłóci się z planowaniem ciąży. Proponuje w ogóle sprawdzić jeszcze znaczenie swojego imienia. I porządnie się zastanów jak będą miały na imię Twoje dzieci. Jeszcze je skrzywdzisz, nazywając np. Kasią a nie Marysią…

No na razie koniec objeżdżania. W końcu głosowałam na Ciebie… i nie żałuję;]

Wprawdzie zajrzałam tylko w zakładkę cytaty i muzyka, ale czegośtam o Tobie można się było dowiedzieć. Generalnie chwilami czułam się, jakbym czytała własny pamiętnik. Nie wiem, czy to dobrze wpłynie na moją ocenę Ciebie, bo jak już wiesz siebie nie lubię. No ale nie jestem wagą, więc gwiazdy nie pozwalają pewnie na podobieństwa. Hehe;]

Wśród cytatów – plus za tępienie nazistowskich świrów. Boję się ludzi „Honoru”. Nie mówię, żeby tego nie słuchać. Zresztą… polecam wejść na stronkę „bmezine” (znajdź to sobie w wyszukiwarce). Wszystko o zwolennikach modyfikacji ciała. I znów – co z tego, że mam piercing i lubię tatuaże – ich nie popieram. Po przejrzeniu najciekawszych zdjątek – przerażenie…, ale zobaczyć realy warto.
„Człowieka poznaje się po tym, czego słucha.” Popieram w stu procentach. Choć wtedy znów ocena samej siebie wychodzi dość… nieciekawie. Ale od czego samokrytyka. Generalnie szukam czegoś ciekawego w każdym i to absolutnie każdym stylu. Nawet moja tolerancyjna siostra przestaje mnie rozumieć. Ostatnio: „ Iza ty słuchasz czasem takiej muzyki, że się zastanawiam czy jesteś normalna”. Niestety całkiem poważnym tonem, czyli… mówiła serio.

A! i co do Twoich bitów wrzuciłam na jeden z Twoich kawałków. Po długim krztuszeniu się mojego kompa poszła nuta… i nie podoba mi się. Choć kto wie czy mój pecet sam czegoś nie domiksował…;] w każdym razie wierzę, że muszę jeszcze trafić na swój – Twój kawałek. Na razie przy bicie orgasm – orgazmu bym raczej nie dostała…
Ale i tak plus za poszukiwania muzyczne. Za wstawkę z jazzikiem, który baaardzo cenię. No i Ty masz swoją Dorotkę, a ja my love Justin. Czyli jest po równo.

Jakie jeszcze plusy? Wielki i szczery za „ Całe życie z tumanami cz.2 wyzwanie dla Romana”. Dobry cięty dowcip, rzeczowe podsumowanie. Może to też częściowo z mojej nienawiści do wujka Romana i podziwu dla jego nieziemskich zdolności do tępienia ludzi inteligentych, a wspierania idiotów (niejako w końcu jego ziomków). Ale nie jest to temat wart rozwinięcia – wzmaga u mnie agresję i ogólną pobudliwość. W każdym razie i tak plus za ten tekst przypisuj w pełni sobie – bez względu na mój stosunek do idioty Giertycha.
Plus za tępienie fanów eski, nieukrywaną miłość do pieniędzy ( przecież każdy je kocha, więc po co klamać?) oraz wszechobecną i ogólnotematyczną szczerośc.

[…] Ogólnie teraz czuję, że wszystko zależy ode mnie. Motyw kobiety z kamiennym sercem spalony, nazbyt uczuciowej, zdecydowanej, czy ostatnie – królowej imprez – sprawdzone – już nie wchodzi w grę.
I stwierdzam, że z tą muzyką to szczera prawda.
(tj. „Człowieka poznaje się po tym, czego słucha.” ) Ja wszystkiego po trochu… choć!… tutaj potrafię znaleźć dobrą nutę…
Wielkie gratulacje, jeśli dotarłeś do końca, względnie – nie zasnąłeś po drodze bądź skasowałeś wszystkich kontaktów ze mną:]
Kurde i znowu mi się cosik przypomniało. Co do Twojej romantyczności… Trochę Ci jej zazdroszczę, bo się sporo wyzbyłam na etapie twardej i niedostępnej. Ale chyba nie jest tak źle. Generalnie patrząc, a przede wszystkich słuchając pięknych rzeczy, zawsze przerywam. No a po ludzku: nie mogę wysłuchać piosenki jak jest dla mnie zbyt wspaniała. Wszystko mi się w środku przewraca, łącznie z tym bijącym po lewej stronie obok płuca;]
No i mam nadzieję, że po przeczytaniu tego wszystkiego nie dostaniesz taksji ujemnej na myśl o mnie. (To takie biologiczne akcenty na koniec. I Jezu Chryste! Kto mówi schizofremia???)
Wielkie pozdro
Wielkie dzięki ( za wysłuchanie)
I chyba .. wielkie JOŁ (hehe)

Zmieniam się... "to" wyżej jest największym dowodem...

Aleksin - Schalava

Wniosek: Zaczyna się :)

Trackbacki:

Brak Trackbacków.

Tagi: , , , ,


Wpisy możesz także czytać przy użyciu technologii RSS subskrybując wybrany kanał.

Publikowane komentarze są wyłącznie opiniami użytkowników mojego bloga i ich własnością. Nie odpowiadam za czyjeś myśli i opinie. Istnieje możliwość formatowania komentarzy przy użyciu Textile

Komentarze:

Greenek | 23 Sty 07, 10:38:00

wy ż ej ;-)

RioT | 23 Sty 07, 11:08:16

nie mam fanek, ani fanów – jeszcze ;D

Erwin | 23 Sty 07, 11:10:51

Koval jak ty to robisz? jestes emigrantem z Kamerunu? ;)

Karol | 23 Sty 07, 14:43:55

Mądra kobieta koval ! Bierz sie za nią :D

Koval | 23 Sty 07, 16:18:35

@karol tylko, że ja jej nie znam. :)

Karol | 23 Sty 07, 16:20:11

Skoro fanka to napewno chce cie poznać :D

Gamxx | 23 Sty 07, 19:33:55

u mnie wyznania ‘fanek’ koncza sie na „alee od tego bloga wali negatywna energia” :D

Koval | 23 Sty 07, 20:12:57

@gamxx może chodzi im o kolorystykę? bo wpisów raczej takich ostro negatywnych nie masz :)

Gamxx | 23 Sty 07, 20:15:47

Może, nie wiem. Podobno wychodze tam jako sfrustrowany na cały świat melancholik :D Chociaż sam nic takiego nie widze, e tam ;)

Koval | 23 Sty 07, 20:16:47

podobno jest się takim jakim widza cię inni, tylko kurde ci co to czytają cię nie widzą :P

Kasiula | 23 Sty 07, 23:36:35

No to LOL :D :taniec

Dodaj komentarz: