Andrzejkowo

Oto atrakcję dzisiejszej nocy. Kolejne są już szykowane - ustawianie laczków i lanie wosku
4 komentarze
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Strona zarabia na siebie - Już 50$
W dniu dzisiejszym przekroczyłem magiczną liczbę 50$ uzbieranych poprzez system Google Adsense. Wynik nie jest oczywiście imponujący, bo zawsze znajdzie się ktoś kto tyle robi dziennie. Mój Jogger uzbierał tę sumkę w ciągu 3 miesięcy. Od połowy września.
Mam nadzieję, że zdąrzy się wklikać jeszcze drugie tyle, gdyż zbliża mi się okres płacenia za domenę i mam takie założenie, aby z tych środków pokryć koszty jej przedłużenia.
Tak na marginesie ostatnio zauważyłem fajny bajer, który można wykorzystać do zoptymalizowania reklamy na stronie, aby jeszcze bardziej zachęcić użytkownika do kliknięcia w odnośnik tekstowy będący reklamą.
Otóż na pewnym blogu [nie pamiętam] zauważyłem, że reklama Google Adsense została umieszczona pod listą, której punktatorami były małe kolorowe ikony. Jednym z elementów tej listy była reklama tekstowa. Całość [wraz z ikoną] na tyle współgrała z treścią witryny, że sam dałem złapać się na tę sztuczkę i kliknąłem w link, myśląc, że jest to część strony
Jak widać strony, nawet blogi mogą zarabiać na siebie. W Polskich warunkach 50$ w 3 miesiące to nie jest tak mało. Już teraz starczy na przedłużenie domeny. Niestety wypłaty dopiero od minimalnej kwoty 100 dolarów.
BTW: Mój rekord w systemie adSense to 1,98$ za 1 kliknięcie użytkownika...
Wniosek: Strona zarabia na siebie.
17 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Karty mówią prawdę
Jeśli żyjesz samotnie, przyglądaj się uważnie współpasażerom podróży lub tym, którzy stoją obok ciebie w kolejce. Czeka cię zawrót głowy, ale traktuj to jako flirt. Może się to okazać dosyć trudne, gdyż osoba, którą poznasz stanie się dla Ciebie źródłem inspiracji do działania. Pamiętaj żeby zachować rozsądek.
Takiego smsa otrzymałem dziś na moją różowiutką komcie.
Wniosek: Karty nie kłamią, że te 3 miesiące będą w moim życiu bardzo znaczące
3 komentarze
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Para nad miastem. Część 2
Zauważyłem prawidłowość. Najpierw żałoba. Teraz mgła. Czy tylko ja to dostrzegam? To spisek! Jakaś ściana dymna mająca ukryć coś, coś o czym jeszcze nie wiemy....
Jak Poznań odparuje na pewno dowiem się o co chodzi. Czuję się odcięty od świata. Nie widzę nawet czy tramwaj nadjeżdża, a Lawica nie pracuje. Nie wylatuje, ani nie przylatuje "nic". Nawet ptaki boją się latać. Dodatkowo strajk listonoszy.
To wszystko potęguje moją ogólną niewiedzę.
Wniosek: 2 dzień unoszącej się pary nad Poznaniem
♫ Kevin Sunray And Agent Greg- Breathe Easy (Frank Savaro Remix)
9 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Po 30 latach - Awans Polaków do Półfinałów
Jest 17 lipca 1976 roku. Następuje oficjalne otwarcie Letnich Igrzysk Olimpijskich w Montrealu. Następuje szczyt epoki "propagandy sukcesu" w której sport staje się jej częścią. Suma summarum Polska zajmuje szóste miejsce medalowe i piąte w klasyfikacji punktowej (przy 35 miejscach finałowych). W tym okresie po raz pierwszy reprezentacja Polski odniosła tak znaczące sukcesy w grach zespołowych. Wspaniale przygotowany zespół siatkarzy, który w roku 1974 zdobył mistrzostwo świata, sprawia kibicom w Polsce serię "dreszczowców". Przegrywał z Koreą Płd. 0:2 by wygrać 3:2, po łatwej wygranej z Kanada 3:0 był znów "horror" w spotkaniu z Kubą 3:2, ciężki mecz z Czechami 3:1. Potem 3:2 z Japonią i wreszcie finał z ZSRR. Przy stanie 2:2 w setach i 7:7 w piątej partii nastąpił fenomenalny zryw drużyny polskiej, która zwyciężyła 15:7.
Dziś po 30 latach historia znów się powtarza. Polska bez problemów przedziera się przez grupę. Polska reprezentacja pokonuje 7 przeciwników z rzędu bez straty ani jednego seta. Przychodzi pora na ósmego przeciwnika - Rosję. Pewni siebie.Paweł Abramow wypowiada słowa Lubię z Polakami grać, bo ich świetnie znam, spotykaliśmy się wielokrotnie, wiem, jak z nimi wygrywać. To słowa rzucone na wiatr. Polska po przegranych 2 setach do 19 podnosi się i ośmiesza rywala pokonując go odpowiednio do 22 i 20 punktów w 3 i 4 secie. Ostateczny cios zadajemy w secie piątym. Tie Break okazuje się traumą dla Rosjan - przegrywają w nim pięcioma punktami a Polska awansuje do półfinałów Mistrzostw Świata '06 w Japonii. Gaśnie światło - wszyscy już znają starą siatkarską prawdę, szczególnie rosyjscy zawodnicy, że kto nie wygrywa 3:0 przegrywa 3:2.
Tę datę należy zapamiętać. Ja ją będę pamiętał. Igrzysk w Montrealu nie było możliwości obejrzeć. Mogę tylko o nich czytać. Dla naszych ojców i dziadków 1976 rok był historycznym momentem, dla naszego pokolenia będzie to z pewnością poranek 28 listopada 2006. Polska będzie walczyć o medal. Czy powtórzy się znów historia z roku 1974? To się jeszcze okaże... Kibicuję dalej!
7 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Zaparowany Poznań
Po wpisie u Sznika widze, że nie tylko u mnie tak para unosząca się nad miastem, otaczająca wszystko co się da. Sprawiająca, że właściwie nie widać nic. Oto bohaterka porannego wpisu:
Rano, jak było jeszcze ciemno, a każdy normalny obywatel jeszcze spał - myślałem, że coś sie pali. Dawno nie widziałem, żeby mgła utrzymywała się na takim poziomie o tak późnej godzinie.
Mgła - układ koloidalny w którym ośrodkiem rozpraszającym jest gaz, a cząstki koloidalne są cząstkami ciekłymi. Zawiesina bardzo drobnych cząstek ciekłych w gazie. Mgła jest, obok dymu, jedną z postaci gazozolu, a najczęściej jego odmiany - aerozolu.
♫ Elvis Crespo - Suavemente
Wniosek: Nic nie widzę. Pora na okulary?
43 komentarze
Blipnij
Udostępnij
Buzz
BreInfo - czytnik RSS
Od kilku dni testuję nowy czytnik kanałów RSS. Polecam każdemu, bo jest darmowy, cały czas rozwijany. Posiada wiele udogodnień, jak na przykład tę, że w pasku systemowym powiadamia i wyświetla część nowej wiadomości. Dodawanie nowych kanałów odbywa się w ardzo wygodny sposób, właściwie dwoma kliknięciami.
Twórcy programu dodali też wyszukiwarke wiadomości. Istnieje również archiwum, do którego można dodać ważne dla nas informacje.
Program oczywiście nie ma wad. Zaobserwowałem kilka, które osobiście mnie drażnią. Sa nimi: zbyt mało rozbudowana konfiguracja, nie możność wyłączenia dzwięków, ustawienia domyślnej przeglądarki (wiadomości otwierane są przy użyciu Internet Explorera), brak eksportu zapisanych kanałów do pliku.
O programie dowiedziałem się na seminarium zorganizowanym na mojej uczelni przez Bre Bank i Onet.pl. To właśnie Bre rozwija ten program. Jak sami to zauważyli jest on głównie kierowany dla dziennikarzy i redaktorów gazet. Ma domyślnie dodane kanały prasowe Bre Banku (możliwość ich usunięcia). Program się rozwija i myślę, że w nowej wersji zostanie wiele rzeczy poprawionych. Mi pozostaje dalej przyglądanie się rozwojowi tego czytnika kanałów RSS, bo ma on duży potencjał
2 komentarze
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Modern type of family
Tradycyjny model rodziny, w którym mężczyzna jest odpowiedzialny za materialne utrzymanie rodziny, natomiast kobieta za opiekę nad domem i dziećmi (single breadwinner model), podlegał stopniowemu wypieraniu najpierw przez model z ojcem będącym nadal głównym żywicielem rodziny i pracą zawodową kobiety wynikającą z konieczności uzupełniania dochodów gospodarstwa domowego (male breadwinner model - female part-time home carer), a następnie przez model, w którym oboje rodziców ponosi odpowiedzialność za utrzymanie rodziny, ale nadal kobiety pozostają odpowiedzialne za sprawowanie obowiązków domowych (dual earner model- double burden of females).
Inni dzielą to na 2+1 i 2+ więcej niż 1 oraz 2+0. Dodatkowo rozróżnił bym następujący model rodziny, w którym istnieje 1 dziecko, 2 rodziców i 8 dziadków (8+2+1) oraz single
Wniosek: Żyć szybko, umierać młodo.
6 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Czy w Polsce mamy dużą rozpiętość dochodową?
Czy Polska jest zróżnicowanym krajem pod względem dochodów? To pytanie nurtowało mnie od dawna. Często słyszałem, że USA są krajem o bardzo dużym kontraście. Mieszkają tam ludzie bogaci, którzy dorobili się bardzo szybko (jakże znane jest wszystkim pojęcie od pucybuta do milionera), ale również tacy, którzy egzystują z dnia na dzień. To potrafię sobie wyobrazić i udowodnić, że faktycznie tak jest. A co z tą Polską? Najlepiej jest oprzeć swoje dalsze wnioski na podstawie współczynnika Giniego. Jest to wskaźnik stworzony przez Corrado Giniego,, który pokazuję nam nierówności w dochodach danego społeczeństwa. W Stanach wynosił on w 2005 roku 0,41. Natomiast najnowsze dane z 2005 roku mówią, iż w Polsce ten wskaźnik kształtuje sie na poziomie 0,31-0,33.
Współczynnik Giniego należy interpretować w ten sposób, że im jest wyższy tym nierówności w dochodach w danym kraju są większe. W tym momencie można dojść do wniosku, że zróżnicowanie dochodów dla mnie, osoby mieszkającej w Polsce jest o wiele większe w Stanach Zjednoczonych, aniżeli w Polsce, gdyż u nas ten wskaźnik jest o 0,10 mniejszy.

Jak widać na powyższym wykresie, jeżeli chodzi o zróżnicowanie dochodów, Polska plasuje się w środku krajów europejskich. Co ciekawe, nasz południowy sąsiad - Czechy, który tak samo jak Polska należał jakiś czas temu do krajów komunistycznych jest na drugim miejscu. Czechy są dowodem na to, że wielkość współczynnika Giniego nie obrazuje wysokości dochodów ludności w danym kraju. Nie wiąże się jako tako również z wysokością PKB. Świadczy o tym formuła jaką wyznaczamy index:
gdzie:
jest przeciętnym dochodem gospodarstw domowych, a y - dochodem tych gospodarstw
Na świecie typowa wartość Gini Index wacha się między 0,24 a 0,71. Ową prawidłowość obrazuje mapa:
Zjawisko rozkładu dochodów w społeczeństwie z punktu widzenia kryterium sprawiedliwości analizuje się za pomocą krzywej Lorenca [krzywa,która tworzy wykres na podstawie współczynnika Giniego].

Krzywa nachylona pod kątem 45 stopni przedstawia idealny rozkład dochodów w społeczeństwie. Z powyższego rysunku wynika, że jeżeli dochody znajdujące się w dyspozycji społeczeństwa równają się 100% to zgodnie z idealną krzywą procentowy udział ludności w tych dochodach odpowiada idealnej strukturze. Tak więc równy podział dochodów występuje gdy 80% dochodów otrzymuje 80% społeczeństwa (punkt E). Przykładem nierówności może być fakt, że 80% ludności dysponuje zaledwie 50% dochodów (Punkt E'). Natomiast jeżeli dochody ludności zostaną opodatkowane punkt E' przesunie się w lewo. Powyższą krzywą Lorenza można zinterpretowac w ten sposób, że współczynnik Giniego wyliczamy poprzez podzielenie sumy pomarańczowego i niebieskiego pola przez pole pomarańczowe.
Faktyczny rozkład dochodów w społeczeństwach jest bardzo zróżnicowany, a przyczyny jego występowania bardzo złożone. Wysokość dochodów zależy bowiem od poziomu wykształcenia, wykonywanego zawodu, intensywności pracy, miejsca zamieszkania, wielkości rodziny, predyspozycji fizycznych i umysłowych...
W Polsce współczynnik Giniego systematycznie wzrasta, a więc i zróżnicowanie dochodów w naszym kraju dąży do coraz większej różnorodności, a rozpiętości z danymi z innych krajów wynikają z procesem transformacji systemowych.Dotyczy to również i Polski, w której następują rozpiętości dochodowe wraz z pogłębiającymi się obszarami ubóstwa, które wynikają z działania mechanizmu rynkowego.
Wniosek: Nudziło mi się
10 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
To ja teraz ustanawiam Święto Narodowe...
Koniec żałoby narodowej. Wcześniej nie pisałem nic na ten temat, gdyż uznałem, że zrobiło to zbyt dużo osób wcześniej i temat jest po prostu nudny. Natomiast mało kto napisze o tym, że żałoba się skończyła, że możemy znów się bawić i radować, że znów będą mogły się odbywać mecze, koncerty i inne eventy, że wreszcie w telewizji będzie radośniej, że ludzie się uśmiechną, że prezenter będzie mówił o rzeczach bardziej przyziemnych niż nadzieja, że nie będę już widział stron internetowych w czarno białych barwach, które mienią się w oczach i nic nie można przeczytać... Można by wymieniać bez liku. A więc moi drodzy... czas na:
Doszły do moich czułych uszu, że zarządzenie żałoby narodowej było polityczną zagrywką bliźniaków. A wszystko po to, aby przeciwnicy polityczni nie byli w stanie wyciągnąć brudów, prowadzić debat i w ten sposób zyskać wyborców. A więc jeśli dziś wygra Marcinkiewicz w stolicy to mnie to zupełnie nie zdziwi, bo jak zwykle Kaczyńscy i ich jedyna słuszna partia [rządząca?] ma szczęście.
♫ The Lost Brothers - Cry Little Sister
♫ M.I.A. - Bucky Done Gun
3 komentarze
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Imieniny Kasi
Czy tylko mi wydaje się, że brak odpowiedzi na SMS'a oznacza brak szacunku i brak dobrych manier względem osoby piszącej?
Dziś imieniny Katarzyny. Kasiula przez przypadek zdradziła się i wykorzystując ten fakt wysłałem pozostałym Kasiom wiadomości z telefonu komórkowego. Nawet nikt nie raczył odpisać głupiego Dzięki. Dostałem głupią strzałkę, którą można w d...ę sobie chyba tylko wsadzić.
BTW. Tłumaczenie, że ktoś nie ma kasy na koncie mija się z celem, bo jak ktoś może puścić strzałkę to jakieś grosze ma. Usługa krótkich wiadomości tekstowych w dobie dużej konkurencyjności na rynku telefonii komórkowej jest bardzo tania [1gr?].
Osobiście nie wyobrażam sobie olać kogoś, w szczególności, że ktoś jest miły i przysyła wiadomość z życzeniami.
No nic... ludzi się nie nauczy...
Wniosek: Sarkazm jest bronią przegranych!
♫ Dr Hackenbush - Było Po Ch*ju, K**wa
Update 19:34: Odpisały 2 Kasie, jedna pisząc, że nie ma dziś tylko 9 maja. Tej wybaczam wyjątkowo.
24 komentarze
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Szablon wersja 2,17

Nowe przyciski funkcyjne [dodaj do technorati, wykop, delicious oraz mozliwość subskrybowania nowości na e-mail]. Umieściłem je na top strony, razem z rozwijanym menu aby były bardziej widoczne. Nie wszyscy dostrzegają pod każdym wpisem przycisk dodaj do...
Dodatkowo dodany kanał RSS dla ostatnich wiadomości.
Ot to cały nowy łidzet w kolejnej, nowej odsłonie wersji szablonu 2,17
7 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Co nieco o Lechu i wyborach
Z kart historii:
24 październik 2005
Państwowa Komisja Wyborcza podała oficjalne wyniki wyborów na Prezydenta RP. Wybory wygrał Lech Kaczyński, otrzymując 54,04% głosów. Frekwencja w skali kraju wyniosła 50,99%.
źródło: wikipedia
I kilka słów o tamtym pamiętnym dniu jako małe podsumowanie znalezione na rockowej składance
Aż nie chce się wierzyć, że to nadal aktualne...
Dodaj komentarz
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Odkrycie 2006 roku
Jest rudy i wart 860 tysięcy dolarów. Waży 178 kilogramów. To największy odłamek meteorytu, znaleziony na Morasku. Ba, największy w ogóle w Polsce i – gdyby nie Szwecja – największy w Europie.
Rezerwat "Meteoryt Moraski", został utworzony w 1976 roku w celu ochrony miejsca upadku meteorytu żelaznego oraz fragmentu lasu dębowo-grabowego (tzw. grądu) porastającego kulminację najwyższej w okolicy Poznania, liczącej w szczytowym punkcie 154 m n.p.m. To własnie w tym rejonie znaleziono 178 kilogramowy meteoryt. Meteoryt ma kilka miliardów lat i pochodzi z okresu gdy powstawał Układ Słoneczny.
Charakterystyczne dla tego rezerwatu są owalnego kształtu wały ziemi wyrzuconej wokół głębokich kraterów wypełnionych wodą. W obrębie rezerwatu znajduje się siedem takich zagłębień. Są to kratery powstałe w wyniku uderzeń meteorytów.
Od kilkunastu lat geologowie na Morasku współpracują z An- drzejem Sochą z Kielc. Jest pasjonatem poszukiwań meteorytów i ma specjalistyczny sprzęt do wykrywania metali, a uczeni z Wydziału Nauk Geograficznych i Geologicznych UAM zawarli z nim umowę, że o wszystkim, co znajdzie w rezerwacie moraskim, ich powiadomi, nie próbując wywieźć potajemnie kawałków meteorytu.
Jeden gram meteorytu wart jest 5 tys. dolarów, co kusi meteorytowych rabusiów o nie informowaniu o swoich znaleziskach. Tym razem tak się nie stało - o wielkim odkryciu meteorytu, który 5 tys. lat temu spadł na naszą planetę można śmiało powiedzieć, że jesty to odkrycie roku 2006.
Prawdopodobnie z jednej strony zostanie odcięty jak z szynki wielki plaster i ,,rudy’’ ukaże swoje wnętrze. Na pewno ukrywa inkluzje, zawierające stopy żelaza niespotykane na Ziemi. Prof. Muszyński, mineralog, zbada skład meteorytu i wystawi mu metryczkę. Każdy meteoryt ma taką – to jakby jego DNA, po którym można identyfikować rozrzucone szczątki.
"Rudy", bo tak został nazwany - jest materią, która opowiada o historii Układu Słonecznego, o czasach w których człowieka nie było, a w którym teraz żyjemy. Należy mu się bacznie przyjżeć, zbadać. A nóż - może przyczyni się do kolejnego wielkiego odkrycia?
21 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
BORAT - Jagshemash, I like you! Do you like me?
Jagshemash - "Borat". Jak dla mnie przekręt roku. Film jak najbardziej się udał Nie było motywu z którego by się nie śmiano. Poniżej mała próbka tego co się działo:To jego "naaajs" i "noooot" rozwalało mnie za każdym razem. Sacha Baron Cohen wyśmiał wszystko co święte w US and A. Wyśmiał żydów, rodeo, country, zielonoświątkowców, lodziarzy, bojów hotelowych, kolesia zapowiadającego pogodę, feministki, wojnę w Iraku, Busha, Pamele Anderson i tak dalej i tak dalej.

Jednym słowem Borat Sagdiyev dał radę. Ubaw po pachy. Polecam każdemu. W skali kinomaniaka daję 10+. Oczywiście nie da się całego filmu opowiedzieć. Po prostu pewne sceny trzeba zobaczyć samemu. I powiem jedno - obejrzenie tego filmu na kompie, wersja Cam (innej w Internecie nie ma) nie oddaje zdecydowanie klimatu.
Dzienkuje...
Na koniec kilka cytatów w oryginale:
This is Natalya. (Borat passionately kisses the woman) She is my sister. She is number four prostitute in all of Kazakhstan. (Natalya holds up her trophy). Nice!
I arrived in America's airport with clothings, U.S dollars and a jar of gypsy tears to protect me from AIDS.
This is Urkin, the town rapist. Naughty, naughty!
Kazakhstan is the greatest country in the world! All the other countries are run by little girls! Kazakhstan is the number 1 exporter of potassium! All other Central Asian countries have inferior potassium! [to zrobiło furore]
A woman writing a book? We must go to this historic event.
And here is my neighbor Nursultan Tuyakbay. He is still pain in my asshole. I buy iPod, but he can only afford iPod mini. Everyone knows they are for girls!
Borat: What kind of gun is best to defend against a Jew?
Gun Salesman: (pause) I'd recommend a 9mm or a .45.
Najs...No comment. Pepsi Extra... rotfl
Wniosek: Filmy tylko w kinie.
Update godz. 1:39: Dwie osoby wyszły w środku seansu. Pewnie Borat je obraził i nie wytrzymały napięcia.
Dodaj komentarz
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Strajk poczty, a e-sklepy
Wiadomo - Poczta strajkuje. Nie ma kto dostarczać przesyłek. Wiele paczek utknęło na nie wiadomo ile w urzędach pocztowych. Największe straty mogą odnotować takie serwisy jak allegro, eBay czy sklepy internetowe np. Merlin.
Substytutem usług Poczty Polskiej jest min. DHL lub Stolica
No właśnie. Wiedzą o tym doskonale właściciele sklepu Helion. Postanowili odwrócić negatywne zjawisko do góry nogami. Od dziś wszyscy zamawiający książki w Helionie [zapewne do odwołania] będą w prezencie otrzymywali wysyłkę kurierską gratis. Co ciekawe, wysyłka paczką kurierską nie zależy od wartości zakupu.
Jest iskierka nadziei, że poprzez działania takich sklepów internetowych, jak sklep Helionu w końcu i inne firmy podetną skrzydła Poczty Polskiej podpisując np. specjalne umowy biznesowe mające gwarantować tańszą wysyłkę do odbiorcy w cenach Poczty Polskiej. Może wtedy w końcu skończy się monopol na usługi pocztowe.
Wniosek: Zrobić z wady zaletę
6 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Prasówczkę szlag trafił
To ja pokusiłem się zrobić prasówke, aby otrzymać potem za aktywnośc trzeciego plusa, a tu ćwiczeniowiec oznajmnił, że dziś prasówki nie będzie bo braknie nam czasu. Wrrrr
A miałem takie fajne informacje na temat kandydatów na prezesa NBP, o mniejszym podatku VAT [7%] na małe mieszkania i domy itd itd...
Kicha. Plusa nie będzie.
Wniosek: Zawsze, kiedy wydaje ci się, że będzie dobrze - kompletnie się mylisz [47 prawo Murphiego]
Dodaj komentarz
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Marcinkiewicz prezesem NBP?

Który z nich?
PiS ma podobno 7 kandydatów na prezesa NBP. Wśród nich Kaczyński wymienił jak narazie tylko profesor Szkoły Głównej-Handlowej Urszulę Grzelońską. Nieoficjalnie wiadomo, że w grę wchodzą takie osoby jak prezydent Łodzi Jerzy Kropiwnicki i Kazimierz Marcinkiewicz. Analitycy wymieniają jeszcze [nie PiS] Zbigniewa Hockubę [profesor ekonomii z Uniwersytetu Warszawskiego], Sławomira Skrzypka [PKO BP] i członka Rady Polityki Pieniężnej Andrzeja Sławińskiego.
Najbardziej ciekawi mnie Kazimierz Marcinkiewicz. Jestem zdumiony jak zamierza pogodzić stanowisko prezydenta Warszawy i prezesa NBP [ o ile wygra wybory]. Mój prywatny osąd na jego temat jest taki, że się po prostu nie nadaje.
Najchętniej z tych wszystkich wymienionych osób widział bym Hockubę lub Skrzypka na stanowisku prezesa Narodowego Banku Polskiego. A najlepszy scenariusz to taki, że prezesem jest nadal Balcerowicz. Raczej się sprawdza.
BTW. Czy pojawi się czarny koń wśród kandydatów na prezesa NBP? Może Podlasie XXI wieku przekształci się w partię i wystawi swojego kandydata? Na przykład Krzysztofa Kononowicza?
BTW2. Powinien to być kandydat apolityczny.
6 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
(nie)nadmierne spożycie
Wypiłem wiśniowego Freeq'a, którego otrzymałem w prezencje od Młodej. Dziękuje młoda. Ale czemu on tak na mnie działa?
Wniosek: Picie Freeq'a powoduje chęć wydalania dużych ilości moczu
BTW. Już wiem czemu taka reklama a nie inna
Dodaj komentarz
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Same śluby
Najpierw Miki, teraz... hm..
Kulwa, niedawno miała 18, a już bierze ślub. Mówi, że zakochana po uszy, dwa miesiące temu (październik) chciała umówić się na piwo.
I dobrze - jedna głupia mniej! Boję się jednego - może mnie zaprosić!
Eh te kobiety. Tak szybko przemijają.
Wniosek: Gdy przychodzi ten wiek, gdy zaczynają się wesela, a ty nadal jesteś kawalerem - robi się niebezpiecznie. Czujesz się taki samotny :rotfl
13 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
After Fitness Club

Teraz do końca dnia postawa horyzontalna. Będe leniuchował... Brak sił.
Rysiu miał rację:
Nic nie robić, nie mieć zmartwień
Chłodne piwko w cieniu pić
Leżeć w trawie, liczyć chmury
Gołym i wesołym być
Nic nie robić, mieć nałogi
Bumelować gdzie się da
Leniuchować, świat całować
Dobry Panie pozwól nam
♫ Ryszard Rynkowski - Jedzie Pociąg z Daleka
Dodaj komentarz
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Wuchtylion piwa
Metr piwa na dwóch to stosunkowo za dużo. Dobrze, że w Warce leciała Liga Mistrzów. Mecz był ciekawy. Szczególnie, gdy padła bramka w 4 minucie podczas moich słów -Hamburgery grają jak poj#^@%y – kopanina. Towarzystwo z urodzin Julii jakoś tak szybko się zwinęło. Przyszedł Albert, nawet dobrze. Pomógł spijać piwo. Popsuła się loża. Po prostu się rozkraczyła. Nie wytrzymała napięcia.

Wracając na Wilde, postanowiliśmy skosztować specyfiku babuni za 4 zł. To już klasa win z górnej półki. Dołączył do nas Andrzej. Przyniósł kubeczki. Plastikowe.
Wcześniej na Półwiejskiej zostałem poproszony o puszczenie dzwonka z telefonu pt. „Kononowicz Song”. Chłopaki trochę potańczyli.
Wniosek: „Wy to pojebani jesteście” – z historii Jagiela. Czy kiedyś to usłyszymy?
♫ Olive - Miracle
BTW. Danka i Ókaż zdali w końcu prawko. No to teraz będzie miał mnie, kto wozić. Polakom gratulujemy sprawnego systemu egzaminacyjnego osób ubiegających się o prawo jazdy.
2 komentarze
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Ciemno wszędzie, głucho wszędzie...
... co to będzie, co to będzie...!!
Zgasło światło w tysiącach mieszkań, biur i sklepów. Stanęła jedna czwarta tramwajów kursujących w tym czasie po mieście, zgasła sygnalizacja świetlna, więc natychmiast zrobiły się korki. Policja wysłała na ulice dodatkowo 255 funkcjonariuszy, w tym 134 z drogówki, by kierowali ruchem na większych skrzyżowaniach.

Tak to było w ubiegły piątek. Coś podobnego przydarzyło się dziś w Poznaniu. Wprawdzie nie wysiadł cały prąd, ale też poważna awaria - nie zapaliły się światła uliczne. Ciemno jak w d... Ulice pokryły się mrokiem. Najciekawiej było w przejściach podziemnych. Przechodząc przejściem nieopodal dworca PKS kilka osób w ciemnościach egipskich wpadło na siebie. Inni oświetlali sobie drogę telefonami komórkowymi. Jedynie całą tę sytuacją można określić jako CYRK...
♫ Peja - Głucha noc
Dodaj komentarz
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Nie ma to jak biegunka
Biegunka (łac. diarrhoea) – objaw chorobowy polegający na nadmiernie częstym wydalaniu stolca, które charakteryzuje się znacznym zwiększeniem liczby wypróżnień w ciągu doby lub zmian konsystencji stolca na płynną lub półpłynną.
A ona się kąpie!! Stworzyła niewiarygodne zagrożenie w jackuzi...
Najlepsza reakcję miał koleś "Oh Shit"
BTW. Przypomniało mi się jak to kiedyś za czasów gimnazjum [boże jak to dawno było] zrobiliśmy kumplowi kawał. Wszystko się zaczęło od tego, że po WFie jeden z kolegów zawsze sępił Coca Cole. Postanowiliśmy raz na zawsze go oduczyć. Kupiłem napój, inny ktoś przyniósł lek na przeczyszczenie w płynie. Wlaliśmy całą zawartość buteleczki do Coli. Wstrząśnięte [nie zmieszane]. Wypite. Na następny dzień przyszedł z podkrążonymi oczami i spał na lekcji. Nie przyznał się nikomu.
Wniosek: Nie wchodź do basenu gdy masz biegunkę
BTW2. Naszemu "kochanemu" Comendante Lechu Curdupelusowi dolegało coś podobnego - jak to w jednym z kabaretów ujęto - miał sranie
8 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Kilka udoskonaleń
Zrobiłem kilka poprawek do szablonu Joggera. Z ciekawszych to powiadamianie mailem o nowych wpisach, osób które zapisały się do subskrypcji [możliwość zapisania się po kliknięciu na "dodaj do..." pod każdym wpisem].
Poprawiłem również błąd, który wykrył Sparrow, a dokładnie chodzi tutaj o dodawanie przed niektórymi obrazkami w moim szablonie znaków "SID+ciąg jakichś dziwnych liczb".
Wynikało to z tego, że przed niektórymi obrazkami miałem niepotrzebnie dodany tag &HOME;
BTW. Przynajmniej przy okazji zrobiłem porządek w folderze files Joggera
Dodaj komentarz
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Gry komputerowe czy Internet?
Na angielskim uratowałem honor wszystkich grających w gry komputerowe. Obaliłem argumenty koleżanki, która twierdziła, że granie w gry komputerowe negatywnie oddziałowywuje na psychikę gracza. Ja natomiast ująłem to tak, że computer games są mniej szkodliwe aniżeli komunikator Gadu Gadu. Każdy chyba doświadczył wybryków małoletnich na gg. Podszywanie się pod kogoś, oszukiwanie rozmówcy itd itd... można by wymieniać bez liku. A co z Internetem? To też nie małe zagrożenie.
Podałem również za przykład historie jednej z moich koleżanek, która to na GG poznała pewnego Niemca, który jak to sama stwierdziła po 2 miesięcznej rozmowie zakochała się w nim. "Helmut" kupił jej bilet lotniczy do Berlina, gdzie ta udając się na miejsce usłyszała normalne zaręczyny. Zgodziła się!! Oczywiście wszystko było w tajemnicy, ale przez przypadek się wygadała. Informacja spowodowała u mnie wybuch śmiechu, dziewczyna była tak zakochana w nim, że niestety nasze koleżeństwo się w tym momencie skończyło. Nie wytrzymała słów krytyki.
Stara historia, sprzed bodaj 3 lat, ale za to pięknie obrazująca zagrożenie jakie niesie coraz powszechniejszy dostęp do Internetu.

- Cześć tu Karolina, mam 11 lat, szukam kolegów i koleżanek
- Cześć tu Kamil, też mam 11 lat, chętnie cie poznam
18 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
żeby po prostu żyć
Żyj z całych sił i uśmiechaj się do ludzi
Bo nie jesteś sam
Śpij, nocą śnij
Niech zły sen cię nigdy więcej nie obudzi,
Teraz śpij
Niech dobry Bóg zawsze cię za rękę trzyma
Kiedy ciemny wiatr porywa spokój,
Siejąc smutek i zwątpienie
Pamiętaj, że
Jak na deszczu łza,
cały ten świat nie znaczy nic, o nic
Chwila która trwa, może być najlepszą z twoich chwil
Idź własną drogą, bo w tym cały sens istnienia,
Żeby umieć żyć
Bez znieczulenia, bez niepotrzebnych niespełnienia
myśli złych
Po prostu :*
7 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Majdan w Kaliszu, Doda na koncercie

Gdy Doda trenowała przed dwoma koncertami w Ostrowie Wielkopolskim [Heaven i Protector], Majdan woził się Lexusem po Kaliszu. Widziany był przez znajomą, gdy ta przechodziła przez pasy Radek zatrzymał się, przepuszczając ją. Normalnie zaszczyt.
2 komentarze
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Spontan w Manhattanie
Spontan to spontan. Z Jarasem najpierw kebab w Tornado. Browarki w chacie. Nagle telefon. Po mieszkaniu rozniósł się dzwonek Kononowicz Song „Moje miasto to Białystok, a moje życie to Białystok”. Odbieram. Jagiel – Jedziemy Koval do Czekanowa. Jedziesz? No pewnie! Po godzinie jesteśmy na miejscu. Impreza jak impreza. Bawimy się, pijemy. Szalejemy na parkiecie. W pewnym momencie Jagiel przywozi króla Manhattan Club – Matusiaka. Od razu zostałem zaproszony do baru z pytaniem czy pije. A jak. Nie odmawiam. Makabra. Zamówił 12 porcji wódeczki. Narzucił takie tempo, że mało się nie zhaftowałem. Podziwiam takich ludzi. Jednak ja muszę pić swoim tempem.
Miałem już nigdy nie robić mieszanek alkoholi. Znów zrobiłem. Pisząc ten wpis dawno mnie łeb tak nie bolał. Piszę łeb, bo głową w tej chwili tego nie można nazwać. Najgorsze jest to, że za godzinę mam autobus do Poznania. Laptop nie naładowany, ja nie wyspany. Nie wiem jak przeżyję 2,5 godzinną podróż.
2 komentarze
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Jestem narcyzem?
Jestem osobą silnie narcystyczną. A wszystko przez to, że niekiedy przeżywam stany, w których czuję się jakby za murem lub szybą oddzielającą mnie od innych ludzi. Czytam w książce do psychologii. Należę do ludzi pewnych siebie, skoncentrowanych na swoim wizerunku, co przytłacza opinie innych [w sumie to prawda, aczkolwiek jest to spowodowane chyba czymś innym, że nie wierzę w opinie innych, bo wiem, że często ci sami ludzie nie mają racji w innych aspektach życia].
Czytam dalej, że
Nie są to przeżycia psychotyczne , gdyż to jedynie metaforyczny opis wrażeń, jakich doświadczają, a nie ich przekonania.
oraz, że
Pewien stopień narcyzmu charakteryzuje więc wszystkich ludzi.
No cóż. Cały czas na studiach wpajają, że ważne jest to jak sprzedajemy później swoją wiedze i siebie [no sexuality], wszystkie poradniki autoprezentacji i negocjacji piszą o tym, że pewność siebie buduje sukces. Przecież trudniej jest przebić argumenty osoby pewnej siebie. A, że to się komuś nie podoba i wyczuwa zagrożenie we mnie to już nie moja wina. Widocznie jestem jednostką niebezpieczną, przez co należy mi uwłaczać i spróbować zniżyć do poziomu jaki sami prezentują. No cóż pewnie trzeba było by pogłębić dany temat, bo to dziwne, że psycholog mówi tak, podręczniki mówią podobnie, a nagle źródlo, w którym wyjaśnia się pojęcie narcyzmu mówi co innego. Wychodzi na to, że ci wszyscy, którzy są ludzmi sukcesu mają objawy narcystycznej osobowości.
Ale z drugiej strony gdyby ich nie mieli, to czy osiągneli by sukces, który w tej chwili mają?
Czy gdyby nie byli pewni siebie i swoich argumentów, ktoś by im uwierzył?
Takie pytanie należy zadać sobie i innym, dla których narcyzm w pojęciu psychologicznym jest zły. Mam wrażenie, że tak myśleć może tylko jednostka słaba, nie zdolna do efektywnego egzystowania w jakże brutalnym, otaczającym nas świecie.
♫ Łzy - Narcyz się nazywam
Update 19 XI 2006: Tu jest więcej pytań niż odpowiedzi.
36 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Brecham
Bym zapomniał... Boże boże... Ale był brech ... Grzałem z tego cały dzień i nawet chyba dłużej. Znów parsknąłem śmiechem. :hahaha
Widzę opis na gadu gadu Fotki z Piekła już są ...
Nie no znów. Znów ten parszywy śmiech. Nie mogę...
A więc do rzeczy. PWSZ Kalisz zawsze robił inaugurację roku w Broku. A, że Broka zamknęli wielka burżuazja z Kalisza postanowiła przebić wszystkich zrobić powitanie kotów w Piekle. Znowu śmiech.

Dla tych którzy nie wiedzą co to Piekło, to już piszę. To lokal gdzie lolity i blachary chodzą, licząc na spotkanie bogatych kolesi, którzy zasponsorowaliby im wieczór. Oczywiście panienki ubrane w białe kozaczki, wytapetowane i opalone na turbo solaren. Istny kwiat niemieckiej kobiecości. Wejście dla takich „pań” również za friko. Kolesie w czarnych BMW, w których alusy wyszmacone są gównem, płacący za wejście 25zł. Szydera totalna. Zresztą mój opis jest niekompletny. Trzeba było by to samemu zobaczyć.
I oni tam zrobili inauguracje. Rzeczywiście. Prawdziwi studenci. Burżuje... phi
Przykro mi, że obraziłem ¾ Kalisza. Na prawdę. Przykro...
Eh ten laaaaaans...w końcu PWSZ...
Dodaj komentarz
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Lamerstwo
Nie no ja to chyba przy niektórych to hacker jestem. Mam wrażenie, że ludzie umieją otworzyć winampa, gadu gadu i jakąs gre, np. The Sims. Musze ich publicznie zdeprecionować, bo nawet nie potrafią scrackować głupiego programu, bądz wygenerować kodu. Buuu. Nawet nie łaska zajrzeć do readme. A najlepsze jest to, że jak nie mają polskiej wersji programu np. notatnika (buehehe) to nie potrafią go używać. Jak mówię im o Firefoxie to za głowe łapią się i pytają o co chodzi.
Kurde - czy to tylko mnie denerwuje? Przecież informatyke w szkołach każdy miał, angielski chyba też. Oni są jak dzieci z nożem. Dać dziecku nóż, to się pochlasta. Dać ludziom kompiutry to popełnią harakiri.
29 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
International Student Day
17 listopada - Międzynarodowy Dzień Studenta
Jak to być studentem? Nie wiem... Po prostu jestem od poniedziałku do piątku, z przerwą w środe.
To wystarczający powód, żeby się dziś napić. Let's go... Tylko z kim?
5 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Jastrzębie i Gołębie
Ale był świetny wykład z finansów publicznych. Zdeprecjonowałem koleżankę, za to, że w prasówce stwierdziła, że stopy procentowe będą podniesione, mówiąc, że owszem były takie prognozy, lecz były związane z tym, że przewidywany był wzrost inflacji. Natomiast wzrost cen w poprzednim miesiącu wyniósł 1,2% [spadek z 1,6]. Uznanie u wykładowcy – bezcenne. Profesorka pracowała u boku Balcerowicza. Aż się wykrzywiła jak usłyszała o wzroście stóp procentowych. Stwierdziła, że artykuł pisał jakiś jastrząb (osoba z rady NBP, głosująca za podniesieniem stóp procentowych). Gołębie głosują za obniżaniem stóp.
I znów nie mam z kim się napić browara. Kasiula się zadeklarowała... Ale jak tu się napić gdy dzieli nas „n” kilometrów (liczone w setkach).
Stwierdzam również, że za niektórymi nie nadążam. No chyba, że to oni są w tyle a ja zapierniczam do przodu jak gepard. No cóż – życie, znów okazało się dziwne. Myślę, myślę, wciąż myślę kto mógł by iść na browara. Chyba wszyscy jacyś zakochani tej jesieni. Ciepło się zrobiło, poczuli zew miłości. Eh. Tak sobie westchnę.
BTW. Wczoraj byłem w Warce, pubie znanym z reklamy „Warka – Uznanie w Wielkopolsce”. Tak dobrego piwa dawno nie piłem.
Wniosek: Nie ma browarów? Idż spać. Nie ma powodów, by tracić siły.
8 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Dziekan zatwierdził
Wysłać wszystkich klientów na udeptaną drogę
Nie ma to jak zarzucić gryps na rachunkowości. Przynajmniej slangu troche poznałem na dzisiejszych zajęciach.
I tu uwaga. Byłem po wpis u Mariana z Matematyki [kurde, nawet matematyke jako przedmiot traktuje jako coś wielkiego. Pisownia WIELKĄ literą]. Normalnie jestem od teraz oficialnie na 2 roku [dziekan podbił mi indeks z wpisem na semestr nr. 3]. Yeah. Po długim boju, wszystkie starania zostały mi wynagrodzone. Teraz pozostaje mi tylko uczyć się do zbliżającej sesji. Zdałem przy okazji indeks i złożyłem wniosek o praktyki w Banku BGŻ.
♫ AFI - The Boy Who Destroyed The World
Wniosek: Jak jest miło to i 10 godzin bez jedzenia da się wytrzymać na Coca Coli
1 komentarz
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Nowy wulgaryzm
A się usmiałem nad tym nowym wulgaryzmem. Wyczytane gdzieś w komentach joggera:
Spierpapieraj...
by Froger3
1 komentarz
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Jaskółka spowodowała wiosne w Belgii

Jak to powiedział komentator Mieliśmy 300% sytuacje. Wykorzystaliśmy jedną. Matusiak bohaterem. To co - jesteśmy w stanie pokonać drugą drużynę świata (Portugalię), wygrać po długim okresie z Belgią. No cóż, teraz pozostaje tylko wygrać te mistrzostwa :)
♫ Stereophonics - Dakota
Wniosek dnia: Na świecie jest za mało miłości
2 komentarze
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Moje miasto to białystok, a moje życie to białystok - dzwonek na telefon
Tak sobie pomyślałem wczoraj w nocy, że może zrobię dzwonek na telefon w mp3 z dzingla, który zapowiadał występ wyborczy Pana Krzystofa Kononowicza. Bardzo ładnie wpada w ucho tekst "Moje miasto to Białystok, a moje życie to Białystok".
Najpierw postanowiłem zdobyć nagranie video o lepszej jakości, niż to emitowane na YouTube. Udało się. Po 20 minutach miałem w o wiele lepszej jakości nagranie w formacie wmv o wielkości 60mb. Co najważniejsze dźwięk był o niebo lepszy. Przy użyciu Winampa i odpowiedniej wtyczki wyciągnąłem właściwy fragment dzwięku. Zostało tylko odpowiednio go obrobić, aby na telefonie brzmiał odpowiednio głośno i wyraźniej..

Udało się. Dzwonek mp3 z Krzysztofem Kononowiczem, czarnym koniem Wyborów Samorządowych 2006 bardzo ładnie gra w moim telefonie. Nie wiem jak brzmi na innych modelach, ale na moim Sony Ericsson k700i, słychać bardzo głośno. Teraz w tramwaju będę kozakiem. Ale, żeby nie być jedynym we wsi, zamieszczam poniżej maly 130kb pliczek z dzwonkiem zapowiadającym występ Krzysztofa Kononowicza oraz oryginalny Jingle
2 komentarze
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Potęga P2P, czyli 400kB/s na łączu 512kb
Oto potęga P2P w moich warunkach. Co ciekawe - łącze jakie posiadam do 512kb/s :D a więc nie do końca taki transfer jest możliwy, a jednak go uzyskuje.
Film hosted by Youtube
Magia? Dobra wróżka internetu mnie chyba lubi...
♫ Rise Against - Like The Angels
9 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Jak rozumiemy innych ludzi?
Na psychologii dowiedziałem się ciekawej rzeczy. Do sedna: Jeżeli idzie się na randkę z dziewczyną mamy zawsze w lokalu dwie możliwości do wyboru [jeżeli chodzi o siedzenie]: Usiąść naprzeciwko lub obok siebie [np. na skos].
Jeżeli usiądziemy naprzeciw siebie wtedy skupiamy się bardziej na sobie, to znaczy na nas obojgu. Natomiast jeśli usiądziemy na skos mamy możliwość większego kontaktu z drugą osobą, lepszą komunikację niewerbalną.
Jak to odnieść do rzeczywistości? Jeżeli jest to jedno z pierwszych spotkań [randka] lepiej usiąść naprzeciw siebie. Wtedy uwaga skupia się tylko na nas. Dziś właśnie na owym wykładzie o "Rozumieniu innych ludzii" uświadomiłem sobie tę prawidłowość. Jeżeli siadałem z panną obok siebie [na skos] to niezbyt duża część rozmowy dotyczyła nas, bardziej rozmawiało się o innych odleglejszych sprawach, bądź po prostu komentowało się zachowanie innych w lokalu. Teraz już wiem, że obok siebie należy siadać wtedy gdy znajomość jest głęboka, trochę dłuższa...
8 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Zakochałem się
Idzie się zakochać? Idzie... Niezłe zgrabne ciałko. Od dziś mówię stop stringom. Ona wie co dobre...
24 komentarze
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Stanisław - prawie jak Kononowicz, niemal jak Cygan a rymy jak u Pająka
Jadę dziś z Jagielem z King Crossa. W autobusie powrotnym spotkaliśmy kolejną osobowość medialną. Można by ją na równi potraktować z takimi osobami jak Cygan, Kononowicz, Pan Janek, czy Pająk. Co chwile kogoś zaczepiał i mówił Nie płacz, Nie płacz, uśmiechnij się. A gdy już ten ktoś zaczynał brechać z niego mówił Jaki śliczny chłopiec. Co chwilę usłyszeć można było Czy da mi pan 20 groszy. Adasia zabili. Jadę zapalić mu znicz lub czy już jest Bałtyk? Jeden koleś nie wytrzymał i mówi do niego Ty to w chuj pojebany jesteś!, na co usłyszał Nie zabijesz mnie? Można się pośmiać z takiego kolesia, ale po jakimś czasie przebywania z panem Stasiem idzie dostać ku$@%icy. Na dodatek jeden koleś mówi do nas Widze, że mamy kolejny zadatek na rapera (Staś bardzo często zapodawał rym), na co uzyskał odpowiedz A ty co ? Spodnie z metra masz? To przebiło wszystko. Na szczęście dojechaliśmy na miejsce, bo mimo, że cały autobus z niego brechał, to było widać ogólną złość ludzi zmęczonych pracą.
Chętnie bym spotkał Pana Stasia kiedyś po raz kolejny. Przeprowadzić wywiad przy użyciu kamery i udostępnić na YouTube. Może któraś partia w przyszłych wyborach wystawi Stasia na swojego kandydata. Kto wie? Może została odkryta nowa osobowość medialna?
Dodaj komentarz
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Wybory, urny i Kononowicz
Wybory wybory i po wyborach... Czy byłem? NIE BYŁEM! Dlaczego? Są 2 powody. Pierwszy - nie chciało mi się. Drugi... Już wyjasniam. Mówią i trabią wszędzie, że powinno się uczestniczyć w wyborach bo ktoś inny wybiera wtedy za mnie, albo, że jeśli nie pójde do urny to zostanie wybrany jakiś debil. Dobrze, zgadzam się - zostanie wybrany debil. Tylko, że jaką mam pewność, że jak ja pójde i zagłosuję to nie zostanie wybrany IDIOTA?
♫ Akurat - Wiejska
♫ Ira - Szczęśliwego Nowego Jorku
BTW. Szkoda, że nie mieszkam w Białymstoku. Oddałbym głos na Krzysztofa Kononowicza.
8 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
11 listopada - po tylu latach
Życie jednak jest sprawiedliwe. Wiara czyni cuda. Pod muzy nadal jak chodzili tak chodzą kompoty i dziewczyny z czarnymi paznokciami. W Piramidzie zrobili remont, a ludzie jak byli tak nadal są nie kumaci. Tym ostatnim jestem to wybaczyć. W końcu udało mi się wyluzować. Jeszcze przede mną jedeń dzień picia. Swoisty maraton. Obiecałem Maciejowi flache, no to dziś stawiam [wódeczkę].
Wczoraj furore zrobił tekst w burgerowni:
Czy jest możliwość zrobienia megaburgera ze szmalcem?
Nie mamy smalcu.
Ale kolega Bobej ma fabryke szmalcu, może dostarczyć...

Bym zapomniał – 11 listopada, Dzień Niepodległości . A więc jest kolejny powód by się napić. PiS of
Sentymentalny, czynny, patetyczny, codzienny,
powstańczy, nowoczesny, ekonomiczny,
dumny, lokalny, europejski czy narodowy?
Jaki powinien być nasz patriotyzm i jak
powinien się wyrażać?
3 komentarze
Blipnij
Udostępnij
Buzz
I passed!!

Dzięki wszystkim za wsparcie w tych trudnych i stresujących chwilach... Stawiam dziś każdemu flache kto będzie chciał
Jestem boski
jestem genialny
jestem wielki
jestem niezniszczalny
♫ Queen - We are the champions
6 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
A była taaaaka impreza
Dawno nie było takiej imprezy. Oto statystyki imprezy: 5 flaszek i Koval oraz Jagiel [gospodarze], Albert [wodzirej], Gosia, Beata, a potem Wojtas i Agata, 3 zużyte markery na malowanie hmmm..., popsute krzesło.
Czas zakończenia imprezy: 8 rano. Trudno mi przedstawić co się działo, bo zbytnio nie pamiętam. Wiem, że Jagiel pojechał kazachskim autobusem po sól fiziologiczną do apteki, ja w tym czasie kupowałem Sobieskiego, przy czym zostałem zapytany o posiadanie dowodu :lol . Potem siedzieliśmy po ciemku w klatce i czekaliśmy jak Bartuś wróci. Moje ciało zostało pomalowane markerem. Dziś 30 min się próbowałem domyć - nie dało rady. Zresztą podobnie się stało z krzesłem, na którym odbiły się malunki z moich pleców. Było trzeba je pomalować.
A co zrobiliśmy?? Zobaczcie sami [youtube.com]:
♫ Doda - Szansa [wersja karaoke]
3 komentarze
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Ludzka niesprawiedliwość
Ot tak to ujmę: KURWA - Życie znów okazało się niesprawiedliwe. Moja ambicja została przytemperowana.
Pozostało mi tylko wierzyć ze 50% wystarczy.
I nikt mi nie powie, że się nie uczyłem. Dlaczego? Masa godzin korepetycji, wuchta wydanych pieniędzy na nauczyciela, zapisany 240 stronicowy zeszyt, 7 stron teorii na pamięć, niezliczona ilość godzin poświęconych w domu na zrozumienie tematu...
Zmarnowałem podeszwy w całodziennych spieszeniach,
Teraz jestem słoneczny, siebiepewny i rad.
Idę młody, genialny, trzymam ręce w kieszeniach,
Stawiam kroki milowe, zamaszyste, jak świat.Nie zatrzymam się nigdzie na rozstajach, na wiorstach,
Bo mnie niesie coś wiecznie, motorycznie i przed.
Mijam strachy na wróble w eleganckich windhorstach,
Wszystkim kłaniam się grzecznie i poprawiam im pled.[...] Przeleciało gdzieś auto w białych kłębach benzyny,
Zafurkotał na wietrze trzepocący się szal.
Pojechała mi bajka poza góry doliny
nic jakoś mi nie żal, a powinno być żal...Tak mi dobrze, tak mojo, aż rechoce się serce.
Same nogi mnie niosą gdzieś - i po co mi, gdzie?
Idę młody, genialny, niosę BUT W BUTONIERCE,
Tym co za mną nie zdążą echopowiem: " Adieu! "
Zrobiłem wszystko co dało się zrobić. Teraz pozostała mi już tylko wiara i marzenia których nikt mi nie zabierze.
3 komentarze
Blipnij
Udostępnij
Buzz
22 komentarze
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Jeden strzał, jedna szansa
1 komentarz
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Od dziś mówcie mi Gruzin
Dowiedziałem się wczoraj, że jestem jak Gruzin. Nie chodzi tu akurat o wygląd czy pochodzenie. Zostałem zaproszony na herbatę, kawę. Z grzeczności odmówiłem z braku czasu dodając, że nie za bardzo lubię pić różnego rodzaju ciepłe używki. Ano – nigdy jakoś już w dzieciństwie nie byłem przekonany do tego „czegoś”. Zawsze piłem wodę, Coca-Cole. Teraz doszła jeszcze piwo i wódka :P.
A czemu Gruzin? Podobno Gruzini też nie piją min. herbaty. Piją tylko chłodne napoje. Nie wiem z czego to wynika, ale wydało mi się to bardzo ciekawe, więc piszę to tutaj. Zawsze to jakiś news, którego (nie wiem jak ty) ja nie znałem.
♫ Cindy Dulfer – Lily Was Here


