Durnowate Halloween?
Ludzi to ja czasem podziwiam. Dziś [tj 31 października] przypada święto Halloween. Rozumiem Amerykanów [tak tak], bo to dziwny naród. Mają wiele poronionych i hardcorowych pomysłów. Ich temperament też jest z deczka inny. Raczej nie narzekają, przeważnie są zadowoleni i uśmiechnięci. Mają też czasami nieco inne poczucie humoru. Z lekka ironiczne. To ich „How are you” i odpowiedz „Fine, thanks”, mimo, że miało się kolizje samochodową, żona odeszła z dziećmi i boss wyrzucił cię z roboty.
Przynajmniej tak wygląda mój stereotyp odnośnie ludzi mieszkających w Stanach. Jest on pewnie mniej lub bardziej trafny, ale nie o tym mi pisać. Chciałem poruszyć temat polskiego święta Halloween. Nie pasuje mi tu coś. Jak dla mnie jest to zwykła porażka tych, którzy próbują w Polsce zrobić biznes z tego amerykańsko-angielskiego święta. Nieudolny benchmark zza oceanu. Podziwiam tylko tych ludzi, zaślepionych, myślących, że żyją w USA. Nie kochani – to nie są amerykańskie realia. Nie spełni się wam American Dream. Na pewno nie w Polsce.

Dla mnie to istna durnota i błazeństwo założyć białe prześcieradło na głowę, namalować kredką uśmiech i wyciąć norzyczkami nieproporcjonalne otwory na oczy. Założenie tego czegoś to jeszcze nic. Ale wyjście w tym na ulice i jednoczesne błaznowanie do ludzi i potykanie się [czyt. wpadanie] o słupy oświetlenia ulicznego to już przesada. I dzieci myślą, że coś dostaną. Wiem wiem – jestem okrutnym człowiekiem i żałuję gówniarzowi cukierka.
W sumie to nie wina dzieci. Zostały one wychowane na horrorach produkcji USA [nic dziwnego, chyba nie znam żadnego dobrego polskiego horroru]. W dodatku na lekcji angielskiego wpajane mają bzdury na temat Halloween, przychodzą i błaznują. W przedszkolu to samo. Opiekunki karzą się przebierać i robić głupie maski (moje dzieciństwo było takie piękne i niewinne)...
Dziś w Panoramie usłyszałem, że w USA jest to 3 najważniejsze święto dla handlowców. Dlaczego? Rzecz prosta. Największe zyski. Wiadomo – Amerykanie znani są ze swojego konsumpcyjnego stylu życia.
Jestem tylko ciekaw czy Polak przebierający się w dzisiejszym dniu za jakiegoś upiora jest świadomy historii Halloween . 90% Polaków deklaruje wiarę katolicką [powiedzmy, że statystyki mówią prawdę] a pewnie większa część ludzi obchodzi lub powszechnie godzi się na obchodzenie tego święta. Nie widzę tu żadnej konsekwencji.
Wniosek: Błaznować każdy może. Nawet niektórym to dobrze wychodzi.
16 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Nowe emoty
Dodałem nowe emotikony do panelu dodawania buziek w bloku "Komentarze"
:czyta
:drugs
:faja
:muzyka
:niewiedza
:zakaz
:piwo
:pisze
41 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
41.44 N 50.24 W
Titanic position 41.44 N 50.24 W
godz. 22:52
Near, far, wherever you are
I believe that the heart does go on
Once more you open the door
And you're here in my heart
And my heart will go on and on
Film jest dobry. Widziałem go chyba już 3 raz i zawsze wnosi coś nowego... Niby typowa komercha za 200mln dolarów, ale dobrze zrobiona. Pamiętam dokładnie jakim wielkim przypadkiem obejrzałem ten film po raz pierwszy. Poszliśmy całą klasą na typowy szkolny seans [Kino Centrum Kalisz]. A, że kierowca który miał dowieźć kopie filmu się nie pojawił [nie pamiętam jaki miał być docelowy film. Trzeba by sprawdzić jakie były premiery w międzyczasie] puścili Titanica. Zamiast siedzieć na nudnym filmie przez 2 godziny, siedziałem w kinie przez ponad 3 i to za cenę tego pierwszego :D.
Wniosek: Serce kobiety to ocean tajemnic.
3 komentarze
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Strzałeczka
Podczas konsumpcji mojego ukochanego kebabu z Tornado dostałem namiętną strzałeczkę na moją różowiutką komóreczkę.
Odpisałem, pytając kto jest odpowiedzialny za rozładowanie mojej komórki. Nie dostałem odpowiedzi
Nienawidzę jak ktoś puszcza strzałki, a potem milczy... Dla mnie puszczenie strzałki jest równoznaczne z tekstem "Wydupcz mnie"
Update 31 października 2006: Owa tajemnicza osoba, puszczająca strzałki była to Gośka. A numer należy do jej ojca. Ups. A ja głupi pisałem mu jajcarskie sms'y...
52 komentarze
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Jak w amerykańskim filmie
Kilka statystyk dzisiejszego dnia:
- 2 pizze z DaGrasso
- 6 drinków
- 2 litry soku
- Titanic
Nie ma to jak pojechać do pizzerii w krótkich spodniach [Szyman]. Nie ma to jak wypić 6 drinów. Nie ma to jak obejrzeć Titanica. Nie ma to jak spontan...
3 komentarze
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Tyle teraz burżujstwa
Rodzice pojechali do brata remontować nowo kupione mieszkanie we Wrocławiu. Dostałem kasę na obiad. Postanowiłem wybrać się z jakimś „aniłkiem” na obiadokolację. Zapraszam jedną, drugą...trzecią. Nikt nie ma ochoty.
Stwierdzam przez tę krótką chwilę, że tyle teraz burżujstwa się narobiło, że aż się dziwię. Dosyć, że zapraszasz, jesteś miły, chcesz zapłacić rachunek w restauracji to jeszcze słychać jakieś wybrzydzanie. Jestem rozwalony takim czymś. Jak by mnie ktoś zaprosił to bym się ucieszył, ładnie podziękował i siedziałbym z wielkim bananem na twarzy. A ja tutaj słyszę jakieś marudzenie, a że muszę to i owo. Albo, że pogoda nie taka.
Oh my gosh...
No i tak oto pięknym splotem [nie?]przewidzianych wydarzeń siedzę sam po ciemku w domu i oglądam durne programy w TV. Nienawidzę niedziel i typowych niedzielnych ludzi...
Czy jest tu ktoś N O R M A L N Y ?
Wniosek: Ludzie i tak nie docenią tego co
chcesz dla nich zrobić. Nie rób nic.
Wniosek2: Mówisz na
mleko milk i jesteś zawsze piękny
13 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Seansik filmowy
Seansik jak najbardziej fajny (przy popcornie i Leszku Premium). Z Gosią mieliśmy do wyboru „Klik i robisz co chcesz” oraz „Diabeł ubiera się u Pridy”. Wybraliśmy ten pierwszy (właściwie to nie wiadomo kto wybrał, chyba padło na los). Do połowy wszystko rozumieliśmy. Jakoś potem co nieco rozmyła się świadomość filmu. Trochę też scenariusz zagmatwali. Film polecam każdemu. Moje niezrozumienie może wynikać z tego, że w pewnym momencie wdaliśmy się w dyskusję, więc nie można było czytać napisów.

Newman (główny bohater) jest normalnym, szarym człowieczkiem ze szczęśliwą rodzinką. Pewnego dnia (chcąc zakupić uniwersalny pilot) staje przed szansą ułatwienia sobie życia. Jednakże nasz bohater ułatwia sobie życie nieco nadgorliwie, w wyniku czego życie rodzinne (także erotyczne) przelatuje mu przed nosem. W końcu Michael Newman stwierdza, że na nic mu się nie zda kariera zawodowa skoro życie jak strumień przepłynęło, i zaczyna doceniać to, co miał.
BTW. Dziwne rzeczy mi się śnią ostatnio. Za dużo Fear Factor wczoraj... Sen o Lwie Rywinie - mówiłem, że wcale nie siedzi w ciupie tylko mieszka w swoim domu. Po jakimś czasie widze TV i pokazują Rywina jak prowadzą go do więzienia. Płacze i tupie nogami. Narrator mówi "Rywin idziesz do Bajkolandu". Wrzucają go basenu gdzie pływają ryby, są wodospady i inne gadżety. Po czym narrator mówi "Lech Rywin bardzo lubi to miejsce, spędza tutaj każdą chwilę, we więzieniu też bardzo dużo przeznaczał czasu na mycie się".
Dlaczego Bajkoland? Gosia mówiła mi o tym, że otworzyli
niedaleko Bajkolandu kręgielnie.
Dlaczego basen z rybami? Oglądaliśmy Fear Factor
Dlaczego motyw z myciem się we więzieniu? Była dyskusja o
pedałach
Nie ma to jak sny...
♫ The Cranberries - Promises
Dodaj komentarz
Blipnij
Udostępnij
Buzz
A bym się z nią napił
Dzisiejsza rozmowa na rachunkowości:
- Z tej od rachunkowości to spoko babka nie?
- No ba. Napił bym się z nią wódki
Są ludzie, którzy wydają się spoko. Niektórych lubimy bardziej od innych. Coś w tym musi być, cenię sobie ludzi sukcesu, wiedzących co chcą, nie marudzących i biorących dzień takim jakim on jest.
Wniosek: Godzina spędzona z piękną dziewczyną na ławce w parku mija jak minuta, podczas gdy minuta siedzenia na rozpalonym piecu wydaje się godziną.
♫ Akurat - Lubie Mowic Z Toba
3 komentarze
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Jedne dają za bułeczke a inne...
Z kim się kochasz?
Nie pójde z klientem który mnie brzydzi...
Masz chłopaka?
A po co mi wrzód na dupie?
Tego trzeba po prostu posłuchać... "Rozmowa z dziwką"
BTW: Chyba opłaca się robić w tym biznesie - od 15 tys. do 20 tys. PLN miesięcznie
3 komentarze
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Jesień w każdej dziedzinie

Spostrzegłem, że zaczyna się jesień - poślizgnąłem się na liściu...
Jesień - jedna z czterech podstawowych pór roku w przyrodzie, w strefie klimatu umiarkowanego. Charakteryzuje się umiarkowanymi temperaturami powietrza z malejącą średnią dobową, oraz najwyższym w skali roku opadem atmosferycznym. W świecie roślin i zwierząt jest to okres zakończenia przygotowywania się nowego pokolenia organizmów do życia, oraz gromadzenia zapasów przed kolejną zimą. Na przełomie lata i jesieni część zwierząt przenosi się do cieplejszych stref klimatycznych.
A więc co mi pozostaje...przygotować się do zimy kupując nowe buty, odziać się w cieplejszą kurtkę. A co do zapasów... wolał bym przenieść się do cieplejszych stref klimatycznych... w obydwóch znaczeniach. W rządzie wieczna zima. Rośnie składka na chorobowe i akcyze. Zyta zabiera becikowe, bo dla nauczycieli nie starcza. A w Gdańsku 14stka się powiesiła, bo ją kumple dotykali, udając stosunek płciowy. Pewnie liczyła na coś więcej...
A życie płynie jak rzeka... co tydzień inna pora roku.
Wpis zainspirowała Gosia swym sesemesem.
♫ Neffa - Le Ore Piccole
1 komentarz
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Hej kolejorz!

Bo wszyscy są szczęśliwi - Lech!
Gdy nasz Kolejorz gra - Lech!
Bo tylko nasz Kolejorz - Lech!
Zwycięstwo pewne ma - Lech!
Piękny był meczyk. Szczególnie druga bremeczka Reissa. Pyrlandia pokazała się z jak najlepszej strony mimo troche słabszej połowy. Oczywiście boli mnie gardło. Siedzieliśmy obok kotła więc troche było trzeba wspomóc tych wierniejszych kibiców. Lech oczywiście wygrał. Wynik 2-1, po bramkach Zakrzewskiego i Reissa. Ta ostatnia, to mistrzostwo ...

Po meczu standardowy powrót bimbą, odprowadziliśmy Gośkę, po browarze i pojawiliśmy się w Tubie. Ogólna stypa. Koval ziewnął i było wiadomo, że koniec imprezy :P. Chyba za dużo wrażeń jak na jeden dzień. Jeszcze wbiliśmy pod Minogę. Nie ma to jak posłuchać sobie Regae :/. Nie lubie zbytnio.
Ze względu na muzyke, ja i Albert postanowiliśmy coś skonsumować. Punkt Alibaba. Będąc następnie w Polskiej Chacie słyszę "eeeeee ten chłopak jest z Asnyka" [to o Albercie]. Podchodzimy bliżej, panienka opowiada, że tez jest z tej szkoły i kojarzy Alberta, po czym dodaje, że mnie też :D. Się gra się ma... Normalnie VIP...
BTW. Zrobiłem dobry uczynek. Dorzuciłem się przed meczem niesłyszącemu do Warki [brakowało mu]
1 komentarz
Blipnij
Udostępnij
Buzz
żem od**boł
Pier**ole Linuksy. A w szczególności Ubuntu 6.06 LTS! ! !
Chciałem przerobić NTFS'a na EXT3. żeby się wygodnie pracowało. Użyłem QParta formatując partycje NTFS. Sformatowało, po czym pokazało, ją jako nieznaną i/z wyłączoną opcją ponownego formatu. Zrobiłem reset. Usunąłem unknown partition i robie znów reset. Po chwili dowiaduję się że "Grub, error 17".
Kombinuje coś dalej z partycjami i się okazuje ze nagle mi zniknęła partycja File System [główna z linuxem], swap i jedna 60 gigowa NTFS z zajebiscie ważnymi danymi.
BASTA! Nastał ponownie czas Win XP! Dosyć, że straciłem dokumenty na studia, analizy giełdowe itd itd, to jeszcze filmy. Filmy się sciągnie ponownie. Obiecałem Gośce, że jej nagram... To nagram. Zaprzęgnę wszystkie kompy w chacie. 3 Pecety i Laptopa. Ale na piątek będą. :/
Wniosek: Już nie lubię Marka Shuttlewortha :P. Wole Billa G.
Update 24 października 2006: Jade teraz na Windzie. Poczekam do końca listopada, do premiery nowego Ubuntu
7 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Szablon ver. 2.13
KIlka zmian w szablonie. Wyłączyłem podświetlanie tła pod wpisem po najechaniu na niego myszką. Było to co dla niektórych denerwujące. Nie ma także obramowania obrazów w miejscach, w których były one niepotrzebne [przy ikonkach].
Użyłem także podświetlania formularza, po kliknięciu na dane pole. Oto skrypt
Oczywiście dodałem obsługe Trackback'ów. Podobno to jakaś nowa moda :)
Update: Kod wywalony. Uzyty CSS. Poradził Riddle
9 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Wyprzedaż w Tesco. WSTYD
Powinni się tego wstydzić na wieki. Wczoraj z Maćkiem pojchaliśmy w nocy do Tesco. Ku naszemu zdziwieniu była wyprzedaż. Podchodzimy bliżej i nas zamurowało. Dziwie się że takie coś można jeszcze wyprzedawać. Staliśmy nad "półką" z 5 min i nie mogliśmy przestać się śmiać...
Makretingowcy się nie postarali
BTW: Dla CIebie, dla rodziny
6 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Poznańskie upierdliwości
Poznańskie korki są boskie. Przez 1,5 godziny jechałem z Suchego Lasu do Antoninka. Nawet zaczęliśmy liczyć ile osób wjedzie na skrzyżowanie po zapaleniu się czerwonego światła. Czasem wjeżdża nawet 5 aut. :D
Ale to jest nic. Jagiel już powoli robi postępy. Lekka przyczajka czy nie ma policji i rura. Zakaz skrętu? Ojej. Nie widziałem. Droga jednokierunkowa? Przecież nic nie jedzie. Koval było czerwone? Ups!!
Jadąc trasą Poznań-Września-Kalisz w Swarzędzu zaobserwowałem po raz pierwszy fajne zjawisko meteorologiczne. Niczym mgła. Piękny poznański smog. Swarzędz jest położony wyżej, a że wiatr wieje przeważnie od Poznania to spaliny i inne toksyczne pierdoły są naganiane w okolice Swarzędza. Makabra. Nie chciał bym jednak tam mieszkać. Widoczność może z 200m.
Co było dalej? Jedziemy piękną dwu-pasmówką Nagle Jagiel widzi w lusterku znak świetlny. Z zakrętu wyskakuje Peugeot, bodajże 407. Szybki zjazd. Zanim się odwróciłem czterystasiódemka już śmigneła. My jechaliśmy około 130-140km/h. On miał zapewne na budziku około 180-200km/h. Pomyślałem, że mógł się wkurzyć. W końcu piątkowe korki denerwują wszystkich.
Aha. Zapomniałem. Co robiłem w Suchym Lesie? Odwieźliśmy Magde do hali sportowej „Gimnazjum”. Rozdanie nagród, w związku z osiągnięciami sportowymi w dziedzinie siatkówki kobiet. „Calisia” rulez :D.

Hala Gimnasion Suchy Las

Hala Gimnasion Suchy Las - wejście
BTW. Przeprowadź sobie następujące doświadczenie. Jedz prędkością, około 140km/h. Poproś inną osobę, aby siedząc z tyłu złapała się zarówno po lewej, jak i prawej za uchwyty [te pod sufitem, do wieszania np. garniturów, nad drzwiami]. Niech zacznie energicznie szarpać na przemian. Fajnie reaguje samochód przy takiej prędkości. Jeszcze lepiej kierowca. :)
5 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Spontan w Szamroku
Był spontan... Jagiel wychodzi. Pomyślałem, że też wyskoczę. Najpierw na łąkową na browara. Zapoznanie się z ekipą i migiem do Szamroka.
Pierwszy raz miałem okazję tam zawitać. Wydawało się, że będzie to kolejna klitka na starym rynku, gdzie nie można się ruszyć, że nie będzie klimatyzacji, będzie zadymione i duszno. Okazało się w ogóle co innego. Po przestaniu 5 minut w kolejce do szatni schodzę na dół, na parkiet i mnie zamurowało. Lokal od razu skojarzył się z Tubą.
Co do samej imprezy. Było nieźle. Jak na wypitego drinka z 2 browarami to nieźle się bawiłem. Gdzieś dopiero w okolicach 1 w nocy zaczęło sie robić cinko, a mając na uwadze to, że szedłem na 8 na zajęcia, postanowiliśmy wrócić na Wildę.
BTW. Ciekawą rzecz zaobserwowałem. Z marketingowego punktu widzenia to świetne rozwiązanie. Do rzeczy. Przed Szamrokiem ustawiono telebim, na którym wyświetlano aktualny obraz z kamery umieszczonej nad parkietem. Innowacyjne, jak dla mnie. Nie trzeba wchodzić do środka, aby przekonać się jaka jest sytuacja na parkiecie.
Wniosek: Public Relations przede wszystkim. Uśmiechające się kelnerki, gotowe zrobić dla klienta wszystko
1 komentarz
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Będą mnie uczyć wałków na rachunkowości
Wypowiedz profesorki na Rachunkowości, w związku z poprawianiem błędów podczas księgowania [storno czarne i czerwone]:
O tym co mówie, że należy wyrównywać wartości, wzrastają obroty i o tym jak należy używac storna to powiem wam, że to tylko teoria.
Na pierwszej ławce parsknąłem śmiechem... Mogła powiedzieć jak to się robi w praktyce
2 komentarze
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Marzyciel, hamburgerowa impreza i Lesiu
Miałem sen o złotych domkach
I kopułach czerwonych maleńkich cerkwi
I rzece wśród wzgórz
Która dopełnia śmierci
Swą cnotą
Myślałem o polach maku
Gdzie nie bez przyczyny
Zasnę nie tylko ja
Na grudach gliny
I kamieniach
przyszedł dzień
i jasną ręką otarł łzy srebrne
z policzków marzyciela
co ze snem biegnie
za rękę
Autor: Jasisz
SIę rozmarzyłem... a to wszystko przez hamburgerową imprezę, którą postanowiłem sklecić.
Wpadłem na to wszystko wracając z siłki. Odprowadziłem Darka na dworzec PKS, po czym już sam szybko do M&T po moje ulubione hamburgery, sztuk dwa. Po drodze zahaczyłem o monopol. Oczywiście piwo Lech Premium. A teraz to wszystko się konsumuje. Oczywiście zasne... więc piszę teraz. Bo potem zapomnę. Chcesz się przyłączyć. Skakaj po browara, koniecznie Leszka i przebij kolejkę z monitorem. :P
Jak tak dalej pójdzie, może i otworze flachę...
Koval is logout...[dopisek: zszedł]
2 komentarze
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Plany życiowe
Wg. Ramzesa ... Gebels miał rację.
Wniosek: Plany, w których bierze udział kobieta, to jedna, wielka, jebana loteria *
* W każdym razie każdy facet powinien budować plany na życie tylko na tym, co jest w stanie w życiu osiagnąć samemu, bez udziału kobiety, bo tylko na to może liczyć
Update: ♫ Elektryczne Gitary - Wytrąciłaś mnie z równowagi
2 komentarze
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Calgon. Płacisz za coś co już masz

Czytając artykuł o przydatności reklamy stwierdzam, że poniższy fragment jest istną głupotą:
Reklama jest także narzędziem informowania konsumentów o umacniającej się marce i jej dostępności na rynku. Dobrym przykładem reklamy, której podstawową funkcją jest przekazywanie wiedzy o produkcie, jest reklama środka Calgon. Produkt ten nie jest używany powszechnie ani w Polsce, ani na Zachodzie. Z pewnością większość piorących nie zdaje sobie sprawy, że przyczyną pewnych kłopotów z pralkami i niezadowalającej jakości prania jest twarda woda. Calgon zmiękcza wodę w pralkach automatycznych i ma kilka funkcji: zapobiega osadzaniu się kamienia wapiennego na częściach pralki i, zmiękczając wodę, ułatwia pranie. Emitowana w Polsce reklama Calgonu kładzie nacisk na informowanie o produkcie. Informacja jest tutaj nie tylko nośnikiem idei produktu, który zresztą ma bardzo niewielką konkurencję (na polskim rynku jest to jedyna marka w tej kategorii produktu), ale i czynnikiem generującym potrzebę użycia produktu, i dzięki temu zachętą do jego zakupu.
Na dzisiejszym wykładzie z psychologii Łukasz powiedział mi, co potwierdził potem wykładowca, że środek, którym jest Calgon. to przykład rzeczy, za którą płacimy już ją mając. Dokładnie. Świetny biznes – sprzedawać coś, co wszyscy już maja [Trochę skojarzyło mi się z abonamentem telewizyjnym i radiowym, płacisz, nawet jeśli nie oglądasz TVP]. Dlaczego tak sądzę? Proste. Przeczytaj skład chemiczny obojętnie jakiego środka piorącego. Znajdziesz tam taką pozycję jak Calgon.
Dlaczego tam jest? Proste. Po to żeby zmiękczać wodę, aby dany środek nie pienił się. Więc jaki jest sens kupować coś co już mamy? Pominę ironicznie to, że jest to w pewnym sensie wprowadzanie klienta w błąd. A nie wspomnę już o tym, że Henryk Zając, który od 20 lat naprawia pralki twierdzi, że, od nagromadzonego kamienia łatwo pęka grzałka, zaciera się bęben i niszczy się stal nierdzewna.
BTW. Dłuższe życie każdej pralki, to Calgon
8 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Zarabiamy więcej?
Główny Urząd statystyczny opublikował wczoraj wyniki badania przeciętnego wynagrodzenia. Badania pokazują, że zatrudnienie wzrosło w porównaniu z sierpniem o 0,3% a w skali roku to 3,5%. Wydaje się, że nasza gospodarka rozwija się coraz szybciej i także jest większe zapotrzebowanie na pracowników. Następuje wzrost płac. W porównaniu z 2005 rokiem płace wzrosły o ponad 230 zł i wynoszą teraz 2611 zł. Jak to ma się do rzeczywistości. Wzrost płac po części można zaobserwować w większych miastach. Część ludzi jeszcze rok temu była skłonna pracować za 4zł/h. Dziś w Poznaniu trudno znaleźć takiego pracownika. Studenci często podejmują pracę powyżej 5 zł. Za 6zł a nawet już za 7.
| ROK | Zarobki | ROK | Zarobki | ROK | Zarobki | ROK | Zarobki |
| 1950 | 551 | 1964 | 1 816 | 1978 | 4 887 | 1992 | 2 935 000 |
| 1951 | 599 | 1965 | 1 867 | 1979 | 5 327 | 1993 | 3 995 000 |
| 1952 | 652 | 1966 | 1 934 | 1980 | 6 040 | 1994 | 5 328 000 |
| 1953 | 920 | 1967 | 2 016 | 1981 | 7 689 | 1995 | 702,62 |
| 1954 | 975 | 1968 | 2 106 | 1982 | 11 631 | 1996 | 873,00 |
| 1955 | 1008 | 1969 | 2 174 | 1983 | 14 475 | 1997 | 1 061,93 |
| 1956 | 1118 | 1970 | 2 235 | 1984 | 16 838 | 1998 | 1 239,49 |
| 1957 | 1279 | 1971 | 2 358 | 1985 | 20 005 | 1999 | 1 706,74 |
| 1958 | 1348 | 1972 | 2 509 | 1986 | 24 095 | 2000 | 1 923,81 |
| 1959 | 1453 | 1973 | 2 798 | 1987 | 29 184 | 2001 | 2 061,85 |
| 1960 | 1560 | 1974 | 3 185 | 1988 | 53 090 | 2002 | 2 133,21 |
| 1961 | 1625 | 1975 | 3 913 | 1989 | 206 758 | 2003 | 2 201,47 |
| 1962 | 1680 | 1976 | 4 281 | 1990 | 1 029 637 | 2004 | 2 289,57 |
| 1963 | 1763 | 1977 | 4 596 | 1991 | 1 770 000 | 2005 | 2 380,29 |
Także główny ekonomista BZ WBK Maciej Reluga twierdzi podobnie. Z jednej strony, znaczny wzrost popytu na pracę i równoczesne obniżenie tempa wzrostu podaży pracy mogą wpływać na zwiększenie presji na wzrost wynagrodzeń i należy oczekiwać, że w 2007 r. tempo zwyżki jednostkowych kosztów pracy w gospodarce wzrośnie w porównaniu z 2006 r. Więc jestem dobrej myśli. Może wreście ludzie będą nagradzani za swoją pracę sprawiedliwie i prędzej czy później zarobki będą już na “jakimś” konkretnym europejskim poziomie. W Anglii w 2005 roku statystyczna angielska rodzina zarabiała 1249 euro, co w przeliczeniu pa aktualnym kursie daje nam 4846zł. Jest to wynik oczywiście zwykłej, przeciętnej angielskiej rodziny. Średnie wynagrodzenie na wyspach wynosi 2394 euro. Jeżeli weźmiemy pod uwagę to, że Polska ma podobny wynik (w złotówkach) to w tym samym czasie gdy robotnik w Polsce zarabia 1zł, Anglik zarabia 1 euro.
3 komentarze
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Kolekcionerskie papieskie 50zł
Od dziś można zakupić limitowane wydanie bankonotu 50 złotowego.Banknot "Jan Paweł II" jest pierwszym w historii Polski banknotem kolekcjonerskim. Na stronie przedniej banknotu został umieszczony portret Jana Pawła II z krzyżem pasterskim, natomiast na odwrotnej spotkanie Ojca Świętego z Kard. Stefanem Wyszyńskim podczas Mszy św. inaugurującej pontyfikat Papieża. Banknot zostanie wyemitowany w specjalnym etui w 2 mln sztuk, a cena sprzedaży będzie wyższa od nominału: banknot o nominale 50 zł będzie dostępny w NBP po cenie 90 zł za sztukę. Data emisji banknotu - 16 października - jest datą wyjątkową w historii Polski

Na stronie przedniej banknotu został umieszczony portret Jana Pawła II z krzyżem pasterskim na tle stylizowanego globu ziemskiego, co symbolizuje uniwersalność pontyfikatu. Papież, ubrany w szaty pontyfikalne, wykonuje gest pozdrowienia. W ręku trzyma pastorał, jako symbol władzy papieskiej. W prawym dolnym rogu banknotu umieszczono napisy: "Jan Paweł II" oraz daty pontyfikatu "16 X 1978 - 2 IV 2005".

Strona odwrotna banknotu przedstawia epizod, który miał miejsce w trakcie Mszy św. inaugurującej pontyfikat Jana Pawła II i obrazuje szczególny związek papieża ze Stefanem Wyszyńskim. Podczas składania tzw. homagium przez kardynała, Jan Paweł II podniósł się i w pamiętnym geście wyraził swój szacunek dla Prymasa Polski. Do odwzorowania tej sceny na banknocie zostało wykorzystane zdjęcia autorstwa Ryszarda Rzepeckiego.
Po prawej stronie tej sceny został umieszczony cytat z Listu do Polaków, który nazajutrz po tym wydarzeniu Jan Paweł II odczytał podczas spotkania z rodakami w watykańskiej Auli Pawła VI.
Data emisji banknotu upamiętniającego Jana Pawła II została wyznaczona na 16 października 2006r., czyli w rocznicę wyboru Karola Wojtyły na papieża. Prace nad przygotowaniem banknotu rozpoczęły się w 2005 roku. Z jego projektem zapoznali się arcybiskup Józef Kowalczyk Nuncjusz Apostolski, kardynał Józef Glemp Prymas Polski, arcybiskup Józef Michalik Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski oraz kardynał Stanisław Dziwisz Metropolita krakowski. Projekt uzyskał ich aprobatę.
Cena jego sprzedaży w NBP, podobnie jak w przypadku monet kolekcjonerskich, będzie wyższa i wyniesie 90 zł. Na tę różnicę składają się m.in. koszty projektowania i produkcji, specjalnego opakowania w jakim banknot będzie dystrybuowany oraz podatek VAT. Banknot będzie dostępny od 16 października w Oddziałach Okręgowych NBP, we wszystkich miastach wojewódzkich.
Dodaj komentarz
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Dziwna kolekcja Reserved

Postanowiłem zawitać do Reserved w Starym Browarze. Zdziwiło mnie jedno. Wszystko ładnie, pięknie. Zastanawiam się tylko czemu kolekcja w Starym Browarze jest zupełnie inna niż kolekcja w Galerii Kalisz?
![]() |
![]() |
![]() |
Przecież to ta sama firma i z marketingowego punktu widzenia powinno być to samo na wystawie, na półkach, na wieszakach. Najlepsze jest to, że od Koali dostałem w Kaliszu najnowszy katalog Reserved z kolekcją na jesień. W Galerii Kalisz wszystko się zgadzało z katalogiem, natomiast Stary Browar jak by zmienił kolekcję na zimową lub zupełnie inna. Czyżby chcieli się pozbyć ciuchów z tamtego roku? Kto tam ich wie. Suma summarum nic nie kupiłem, bo nic mi sie nie podobało. Będę zmuszony zrobić zakup w kaliskim Reserved i dać zarobić Koali.
♫ Marcus Layton - So Sick of Me
♫ Kash VS INXS - Dream On Black Girl
Wniosek: Widząc fajny ciuch kupuj go od razu
2 komentarze
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Społeczno-jeansowy lifehack
Prawie jak w piosence Dżemu Miałem piękny sen, na prawdę piękny sen ... Zamiast snu, był dzień, na prawdę piękny dzień. Właściwy zaczął się o 17. Pojechałem po Spidiego. Mieliśmy jechać wspólnie do BigStara o którym pisałem tydzień temu [kolejka na 2km]. Pojechaliśmy, patrzymy, parking podejrzanie pusty. Widać ludzi chodzących w środku. Wchodzimy, Maciek szarpie drzwi. ZAMKNIĘTE. Fuck off. Wkurzyłem się. Zawsze piach w oczy. Wcześniej na rondzie dwu-pasmowym wypieprzył bym w autobus przy zjeżdżaniu i musiałem zrobić kolejne kółko. Komicznie to wyglądało. Samochód jeżdżący wokoło niemałej wysepki.
Odstawiłem samochód, poszliśmy ze Spidim do niego, podjechaliśmy po Skałę. I razem do Galerii Kalisz, która zbytnio galerią nie jest, ale to temat na inny wpis. W Croppie nic szczególnego. Spodni jak nie było, tak nie ma. Ostatnia szansa – Reserved. Wchodzimy [i tu się zaczyna] i nagle wpadam na jakiegoś kolesia. Odbijam się od niego i z wielkim impetem upadam na półkę stojącą na ziemi [z polówkami] i przesunąłem ją o kilkadziesiąt centymetrów, po czym prawie upadam na ziemie. Kumple już się śmieją. Ludzie już się patrzą. Ja się pozbierałem. Odwracam się do kumpli i mówię Już k***a zadyma . Po czym odwracam się do kolesia, żeby coś powiedzieć, że co on sobie myśli. Odwracam się i ... to Koala. Myślałem ze go zwolnili. A tu proszę. A co do spodni – były. Razem ze Skałą zakupiliśmy sobie po parze. Pojechaliśmy do Maćka. Po czym stwierdził, że on też chce. Po 30 minutach znów byliśmy w Carrefourze.

No i w końcu pojechaliśmy na mój ukochany kebab do Tornado. [I co Kasiula... kto tu lamentuje?] Wprawdzie zostaliśmy poinformowani, że trzeba poczekać około 30-40 minut, bo dopiero następna partia się piecze – dla tego kebabu, zrobię wszystko. Nawet poczekam 40 minut. Przynajmniej przez te 3 niemal kwadranse było śmiesznie. Wtajemniczeni wiedzą o co chodzi: Ketchup Hitlera, Różowy siekacz... :lol No i fajna pani(enka) siedziała na przeciwko. Było na co popatrzeć

Dziwi mnie jedno. Czemu w weekend, gdzie nikt w ten czas za bardzo nie pracuje, nie idzie do jakiegoś pubu itd. Miasto ma 130 tys. ludności, którzy siedzą w domach i kiszą ogóra. Ja dostrzegam w tym duży problem społeczny. Stało się tak od jakiś 2 lat. Wtedy ludzie zaczęli zaszywać się w domach. Powstała wiarygodna teza – wszyscy wyjechali min. do Anglii, do pracy. Czy to możliwe, żeby tak dużo ludzi z Kalisza wyjechało i teraz zostali tylko ci, co pracują? Możliwe. Efektem tego wszystkiego jest to, że na tak w miarę duże miasto zostały 2 kluby [Discovery, Piekło] i 1 dyskoteka „Obozowa”, z tego ten ostatni lokal powoli kończy swój żywot [nie wymieniłem Muz, bo tego lokalu nie liczę. Reggae mnie nie interesuje] Doszło do tego, że zamknęli Broka, Lunatyka, ZWM, Sogo. Lokale które, były kultowe w Kaliszu dla mojego pokolenia. Jeżeli chodzi o puby, to liczą się teraz właściwie 3 [Carska, Belle Epoque, Beka].
Jak na miasto o takiej populacji, posiadające 2 uczelnie. PWSZ i filie UAM'u, to jest tragicznie. Mając wczoraj samochód, pełny bak nie było tak na prawdę gdzie jechać. W końcu siedzieliśmy w aucie na parkingu i gadaliśmy. No cóż. Kaliskie realia. Pewnie to naturalna kolej rzeczy. Poczekamy zobaczymy.
Wniosek: Życie biegnie szybko do przodu, nie ma powodu żeby brać go zbyt poważnie
4 komentarze
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Spontan klasowy. Ponad 60km
Wczoraj chciałem iść na kebab. Nikt nie chciał. Co za społeczeństwo. Piątek, weekend i nikt nie chce wyjść chociażby do śródmieścia połazić.
Po pewnym czasie Jarek dzwoni. Oczywiście z nudów zasnąłem przed TV. Odbieram z totalną niewiedzą. Słysze pytanie Co robisz? Wbijam do ciebie .
Po przyjeździe zadzwoniliśmy do Głuchego. Po 15 min. już byliśmy u niego, po czym stwierdziliśmy, że jedziemy do Buczka. Ogólnie zrobiliśmy ponad 60 km jeżdząc po podkaliskich wioskach. Cały ten spontan wyszedł na małe spotkanie klasowe ziomków z czasów liceum. Tylko 4, ale fakt faktem, że z liceum. Pogadaliśmy troche. W Koźminku jakiś koleś podszedł do nas. Myślałem, że będzie chciał na wino lub fajki. Okazało się, że prosi po prostu, żeby popchnąć mu samochód, bo nie może odpalić. Po kilku minutowej rozmowie z nim, dowiedzieliśmy się, że czeka jak skończy się spotkanie w urzędzie gminy w związku z wyboramy nowego wójta.
Wcześniej grałem z Igą i Klaudią na Kurniku w literaki. Kurde Iga znowu mnie ograła. :P. Klaudia okazała się panienką z Koźminka. Dziwnym zbiegiem okoliczności wieczorem, po grze w literaki znalazłem się w właśnie w tej miejscowości. Na pytanie zadane Buczkowi czy ją zna, nie stwierdził jakiejkolwiek znajomości. Ujął to tak: Mieszka na obrzeżach, a mówi ze w Koźminku.
W drodze powrotnej odwieźliśmy Głuchego, wstąpiliśmy jeszcze do Tesco po browarki. Ja oczywiście kupiłem sobie Powerade. Niestety Gotarade nie było, to musiałem zadowolić się substytutem napoju izotonicznego. Twierdzę nadal, że Gotarade jest dobry na zakwasy, które mam po siłce. Nie wiem, czy mam rację. Ale fajnie tak myśleć. W końcu jak jestem zmęczony i śpiący – pomaga mi.
Wniosek dnia: Jak do kogoś nie zadzwonisz, pojedziesz, odwiedzisz to nikt się do ciebie samemu nie odezwie. Inicjatywa musi zawsze wyjść od ciebie.
2 komentarze
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Prawie jak M. Wiśniewski z zabawką do molestowania studentów
Wykładowcy przeszli samych siebie. Najpierw wykładowczyni Prawa Gospodarczego oświadczyła, że obecność na wykładach obowiązkowa i, że każdy kto będzie chodził na wykłady nie będzie miał problemów ze zdaniem egzaminu [co kolwiek to znaczy zabrzmiało pozytywnie]. Ale to jest nic w porównaniu z tym co usłyszałem i zobaczyłem na wykładzie z Finansów Publicznych. Przeżywałem momentami traume. Najpierw usłyszałem podobne oświadczenie na temat obecności na wykładach po czym dowiedziałem się, że każdy musi przygotować prasówke związaną z finansami państwa i publicznie ją przedstawić na forum w auli. To nie był koniec niespodzianki. Wykładowczyni zaczęła wykład. Latała z mikrofonem po auli niczym Michał Wiśniewski na koncercie. Co chwile podchodziła do kogoś i kazała coś analizować, opowiadać, mówić i odpowiadać na swoje pytania. To była ta trauma. Makabra co się działo. Nawet momentem stała 30 centymetrów ode mnie ze swoją zabawką od molestowania studentów. Na szczęście przyczaiła panienkę za mną, ominęło mnie pytanie o PKB.
A mówili ze 2 rok jest bardziej luźny niź poprzedni. Nie zgadzam się...
BTW. Piękny to był początek weekendu... W końcu 13 piątek!
14 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
75 Lat Christo Redentor'a
Widzisz top mojej strony? Widzisz postać Jezusa
Zbawiciela? To Christo Redentor górujący nad Rio de Janeiro
umieszczony na granitowej skale Corcovado. Dziś obchodzi 75
"urodziny". Grafika umiszczona przeze mnie z jednego ważnego
powodu, jakże prostego. Wyprostowane ręce Jezusa to symbol
otwartości. Chciałem pokazać, że wbrew pozorom ja również taki
jestem...

Brazylia czci tę rocznicę cyklem wystaw, filmów, a także
okolicznościowymi nabożeństwami. 38-metrowa figura Chrystusa z
rozpostartymi ramionami jest największą na świecie rzeźbą w stylu
art deco i zaliczana jest do siedmiu "nowych cudów świata". Rocznie
odwiedza ją ponad milion turystów.
Dokładnie w 75. rocznicę poświęcenia, 12 października, figura
Chrystusa w Rio de Janeiro zostanie oficjalnie ogłoszona katolickim
miejscem pielgrzymkowym. "Odtąd nie będzie już służyła tylko jako
zacienione miejsce, z którego podziwia się panoramę Rio, powiedział
10 października arcybiskup Rio de Janeiro, kard. Eusebio Scheid. W
niewielkiej kaplicy u stóp "Christo Redentor" będą wkrótce
udzielane śluby i chrzty. Kard. Scheid powiedział, że z okazji
jubileuszu poświęcenia figury Chrystusa archidiecezja Rio de
Janeiro otrzymała specjalne życzenia od papieża Benedykta XVI.
Dla wielu przybywających na to miejsce jest to również
doświadczenie duchowe. Podziwiając roztaczający się przed nimi
widok modlą się. "Piękno tego niezapomnianego krajobrazu skłania do
pomyślenia o Stwórcy" - powiedział niemieckiej agencji katolickiej
KNA ks. Valdir Lima. "Tutaj na górze bycie ateistą jest prawie
niemożliwym" - dodał. W kaplicy u stóp monumentu Chrystusa ks. Lima
i jego wikariusz odprawiają Msze św. w językach portugalskim i
angielskim - dla miejscowych parafian oraz dla turystów. W pierwszy
piątek miesiąca głosi kazania jeden z biskupów archidiecezji, a
nabożeństwa są transmitowane na żywo przez "Radio Catedral".
Ustawienie pomnika o charakterze religijnym na liczącym 710 m.
wierzchołku Corcovado było od stuleci marzeniem katolików z Rio. W
1921 r. tysiące wolontariuszy rozpoczęło akcję zbierania pieniędzy
na ten cel, pukano do każdych drzwi. Wśród wolontariuszy był młody
skaut i późniejszy prezydent Międzynarodowej Federacji Piłki Nożnej
FIFA - Joao Havelange. O autorstwo monumentu ubiegała się liczna
grupa architektów i rzeźbiarzy. Początkowo Jezus miał trzymać w
jednej ręce kulę ziemską, a w drugiej - krzyż. Projekt ten nie
podobał się jednak ani katolikom miasta, ani ówczesnemu
arcybiskupowi Sebastiao Leme da Silveira Cintra: chcieli, aby "ich"
Zbawiciel był rozpoznawalny z oddali w typowym dla chrześcijaństwa
geście, a mianowicie z ramionami rozpostartymi ku miastu i
światu.
Sam pomnik zaprojektował Paul Landowski, francuski rzeźbiarz
polskiego pochodzenia. Rzeźbę zbudowano we Francji i przewieziono
do Rio de Janeiro, a przed umieszczeniem na szczycie wzgórza
obłożono steatytem. Odsłonięcie nastąpiło 12 października 1931 r.
Dokonał tego projektant oświetlenia Guglielmo Marconi, który
włączył je z jachtu przycumowanego w porcie we włoskiej Genui.
Uroczystość tę powtarzano jeszcze dwa razy. Za drugim razem gdy
zainstalowano nowe oświetlenie, włączenia dokonał papież Paweł VI,
a za trzecim z okazji 50. rocznicy czuwania statuły nad miastem 12
października 1981 uświetnił włączeniem papież Jan Paweł II.
Statua mierzy 30 metrów wysokości i jest postawiona na 7 metrowym
cokole. Głowa ma 3,5 metra wysokości i waży 35 ton, każda z dłoni
waży 9 ton, a odległość między końcami palców rąk wynosi 23
metry.
W międzynarodowej statystyce nowych, stworzonych przez człowieka
"cudów świata", figura Jezusa z Rio de Janeiro zajmuje piąte
miejsce za greckim Akropolem i świątynią Angkor w Kambodży, a przed
wieżą Eiffla w Paryżu i chińskim Wielkim Murem. "Christo Redentor"
ma też swoich naśladowców - największy z nich, na Kap Fatucama w
Timorze Wschodnim, ma 27 m wysokości. Kolejną wielką figurę
Zbawiciela wzorowaną na tej z Rio przygotowują katolicy na Borneo
jako symbol pokoju w ich kraju.
Zródło KAI
Update 9 listopada 2006: Nowy wygląd strony
1 komentarz
Blipnij
Udostępnij
Buzz
+ na Finansach
Udzielanie się na FInansach Publicznych przyniosło wreście jakąś korzyść. Pani postawiła mi plusika. No to jeszcze 4 zajęcia i będe miał 5 :D
A za co go otrzymałem? Otóż jeżeli ktoś śledzi mego jogga to wie, że kilka wpisów wcześniej był tekst o nagrodzie Nobla w dziedzinie Ekonomii. Otóż własnie było min. takie pytanie. A więc wykorzystałem okazje i co nie co opowiedziałem. Pózniej też udzieliłem się trochę na temat biurokracji w administracji publicznej i innych takich tam mniej znaczących sprawach. Drugie zajęcia i Koval już zaplusował.
BTW. Nie mogę się napatrzyć na Anioła... Normalnie M. jest jak niebo, ale nic już nie piszę, bo opis tylko to pomniejszy. Tym, co czuję, lecz nie zdefiniuję, Tym, co znam, lecz słowami nie oddam.
Dodaj komentarz
Blipnij
Udostępnij
Buzz
McDonalds - akcja otwartych drzwi
W metro przeczytałem, że w najbliższy weekend, 14-15 października, wszyscy zainteresowani funkcjonowaniem restauracji McDonalds od środka, będą mieli okzaję zaspokoić ciekawość. McDonald's reklamuję propozycję dni otwartych hasłem "zobacz nasz przekrój".
W ramach akcji "Dni Otwartych Drzwi" będzie możliwość zwiedzenia restauracji i zapoznania się z zasadami pracy poszczególnych urządzeń, standardami jakości i bezpieczeństwa. 6-7 osobowe wycieczki będą oprowadzali pracownicy, którzy jednocześnie będą udzielali wszelkich informacji.

W Polsce taka akcja została już przeprowadzona w kwietniu i wrześniu tego roku, kiedy to McDonaldy odwiedziło około 25 tys. zwiedzających. Akcja połączona jest z kampanią reklamową w prasie min. w metro.
Jest to swoiste zagranie przez dział Public Realtions, mające na celu wzbudzenie powszechnego zaufania dla restauracji McDonalds, która jest atakowana ze wszystkich stron. Zaczynając od pracowników, kończąc na lekarzach, którzy odradzają tam spożywanie posiłków. Zarzuca się między innymi nie podawanie prawdziwego składu produktów, dużą chemizację. Mówi się także powszechnie o skutkach, jakie powoduje jedzenie w McDonalds - otyłość, choroby serca, nadciśnienie itd. Słyszałem już komentarze na temat tej akcji od byłych pracowników, którzy są wręcz pewni, że Managerowie McDonalda, tak poprowadzą turystów, że i tak nie wyjdzie na jaw prawda, o tym jak produkuje się u nich posiłki. Jakiś czas temu w kinach pojawił się film Super Size Me. Główny bohater tego filmu dokumentalnego poddał się eksperymentowi, w którym jadł przez jakiś czas tylko posiłki z McDonalds'a. Powiem w skrócie, że po kilku zaledwie dniach jego wyniki zdrowotne uległy znacznemu pogorszeniu.
BTW. Ostatnio rozmawiałem z Olgą. Była w stanach 2 miesiące. Opowiadała między innymi o tym, że w USA kanapki w McDonald's kosztują około 1$, co powoduje, że istnieje tam swoista kultura jedzenia tego typu posiłków. Cola jest oczywiście w 2 litrowych kubkach. W Stanach doszło do tego, że łatwiej jest spotkać osobę grubą, niż szczupła.
Dodaj komentarz
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Cud w Chorzowie?

Gadam na GG z Kasią i nagle słysze ze 2:0. Kurde myśle ze przegrywamy. Włączam TV i co? 2:0 owszem. Ale dla nas. :D
Gwizdek końcowy i ... słowo ciałem się stało. Ponownie wygraliśmy po 20 latach z 4 zespołem świata.

Doznałem szoku. Dziś na siłce obstawialiśmy w najlepszym wypadku remis O:0 a tu prosze. Chłopaki zaskoczyli. Ostateczny wynik to 2:1. Portugalczycy wbili w niemal ostatniej chwili. No nic teraz pozostaje wsłuchać się w słowa piosenki mistrzów:
♫ Queen - We Are the Champions
We are the champions - my friend
And we'll keep on fighting till the end
We are the champions
We are the champions
No time for losers
'Cause we are the champions of the world
BTW. Jagiel z okazji wygranej Polskiej reprezentacji narodowej aż poszedł zapalić fajke
5 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Paradoks kłamcy. Czy wszyscy kłamią?
Powiadają, że Epimenides, legendarny grecki poeta, głosił, że wszyscy Kreteńczycy są kłamcami. Nie byłoby w tym pewnie nic dziwnego, gdyby nie to, że Epimenides sam był Kreteńczykiem! Albo Kreteńczycy są kłamcami, a więc Epimenides (też Kreteńczyk) kłamie, głosząc, że Kreteńczycy są kłamcami, a więc nie są oni kłamcami, albo też nie są oni kłamcami, i nie jest kłamcą Epimenides, a więc prawdą jest to, co głosi, tzn. że Kreteńczycy są kłamcami...
Jak stwierdziliśmy, w tym, że zdanie "Wszyscy Kreteńczycy są kłamcami" pada z ust rodowitego Kreteńczyka nie ma nic paradoksalnego. Uspokojonych tą wieścią czytelników muszę jednak natychmiast zmartwić: istnieje "prawdziwy", że tak powiem, paradoks kłamcy. Jest nim zdanie:
Ninirjsze zdanie jest fałszywe.
Czy powyższe zdanie jest prawdziwe, czy fałszywe? Jeśli byłoby prawdziwe, czyli prawdą byłoby to, co ono głosi, to musiałoby być fałszywe. Może więc zdanie to jest fałszywe? Lecz jeśli byłoby fałszywe, oznaczałoby to, że nieprawdą jest, że jest ono fałszywe, a więc zdanie byłoby wówczas prawdziwe! Jak widać, bez względu na to, od którego "końca" zaczniemy, dochodzimy niechybnie do wniosku, że omawiane zdanie jest równocześnie prawdziwe i fałszywe.
A co z paradoksem prawdomówcy?
Niniejsze zdanie jest zdaniem prawdziwym.
Załóżmy, że powyższe zdanie jest zdaniem prawdziwym, wówczas faktycznie jest prawdą to, co ono głosi (że "jest zdaniem prawdziwym"). W przeciwieństwie do paradoksu kłamcy, nie mamy żadnej sprzeczności. Niestety brak sprzeczności także wtedy, gdy przyjmiemy, że zdanie to jest fałszywe! (Zdanie jest fałszywe, a więc nie jest prawdą to, co ono głosi, tzn. nie jest prawdą, że jest prawdziwe, a zatem faktycznie - i w zgodzie z naszym założeniem - jest fałszywe.) Paradoks kłamcy pozostawia nas w sytuacji bez wyjścia, zaś "nieparadoks" prawdomównego jest nazbyt liberalny - prawdziwość zdania zależy od naszego widzimisię.
Opowiadają, że starożytny grecki poeta Filetas z Kos tak długo rozmyślał nad paradoksem kłamcy, że nieszczęsny wyzionął ducha. Nie życzyłbym sobie, żeby ktokolwiek z czytelników skończył jak ów biedak... W każdym razie autor nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek szkody wynikłe w wyniku podjęcia działań w oparciu o informacje zawarte w niniejszym zdaniu.
Fragment “Paradoks kłamcy” Filipa Gralińskiego
To teraz powstaje pytanie czy Filip Graliński mówiąc o paradoksie kłamcy w powyższym tekscie kłamał, czy mówił prawde. Nie jesteśmy tego pewni. Mógł przecież skłamać dla samej satysfakcji Trzeba mieć także na uwadze to, że każdy czasem kłamie i czy czasem ten tekst nie jest kłamstwem.
Rozwiązanie paradoksu kłamcy jest dość brutalne. Po prostu stwierdza się, że zdania nie powinny wypowiadać się same o sobie. Tylko teraz powstaje kolejny problem. Na przykład co z tezą "Kształt ziemi jest zbliżony do elipsy". To zdanie wypowiada się samo o sobie. Każdy przypuszcza, że jest prawdziwe, a przecież moze być tak samo fałszywe. Dlatego nie powinniśmy paradoksu kłamcy w ten sposób rozumować. Bo to czy zdanie jest prawdziwe czy fałszywe stwierdza metanauka, czyli nauka o nauce. Zajmuje się badaniem nauk z punktu widzenia ich struktury oraz występujących w nich sposobów uzasadniania.
Dodaj komentarz
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Jak dobrze byłoby wygrać w Lotto
Onet pisze, że wygrana, która w sobotę padła w niemieckiej loterii, była bezprecedensowo wysoka - 37,7 mln euro. We wtorek podano do wiadomości, że sumę tę wygrał 41-letni pielęgniarz, ojciec trojga dzieci.
To trzeba mieć szczęście. Mając taką kasę nie musiał bym robić już do końca życia, na studia chodził bym na totalnym luzie i był bym chyba wiecznym studentem. No i oczywiście czuł bym się jak Kulczyk. W Polsce niestety nie mamy tak dużych wygranych. Największa wygrana w Duźym Lotku padła w Warszawie 6 Lutego 2004 i wynosiła ponad 20 milionów złotych. Poniżej ranking wygranych w 50 letniej hitorii Zakładów Lotto:
- Warszawa 2004-06-02 wygrana: 20 119 858.20 PLN
- Warszawa 2005-11-19 wygrana: 11 859 969.30 PLN
- Kraków 2002-11-30 10 wygrana: 10 689 439.00 PLN
- Puławy 2006-09-23 wygrana: 9 697 428.70 PLN
- Głogów 2000-09-06 wygrana: 9 294 824.20 PLN
- Tarnowskie Góry 2003-11-01 wygrana: 9 251 255.70 PLN
- Warszawa 2006-09-09 wygrana: 8 857 466.10 PLN
- Strzelce Opolskie 2004-09-18 wygrana: 8 642 407.10 PLN
- Oświęcim 2004-09-18 wygrana: 8 642 407.10 PLN
- Warszawa 2002-11-16 wygrana: 8 565 075.60 PLN
Jeżeli byśmy porównali Polskie wygrane z amerykańską loterią PowerBall to nasze loterie to mały pikuś w porównaniu z US. PowerBall jest odpowiednikiem polskiego Twojego Szczęśliwego Numerka, z taką małą różnicą, że wygrane w Stanch są o niebo większe. Amerykanie pod tym względem są mistrzami w obdarowywaniu innych. Nie jednej osobie wygranie set milionów dolarów zmieniło życie.
TOP3 największych wygranych w PowerBall:
- 295 mln dolarów (Indiana) - 29 lipca 1998 roku (siedemnastokrotna kumulacja!)
- 195 mln dolarów (Wisconsin) - 20 maja 1998 r.
- 118 mln dolarów (Kalifornia) - kwiecień 1991 r.
Amerykanie mają prawo wybrać: czy chcą od razu podjąć całość wygranej - i wtedy z 295 mln zostaje marne 160, czy też wolą dostawać roczne wypłaty przez 25 lat - w takim wypadku uda im się praktycznie otrzymać całość wygranej.
2 września 1984 roku w Illinois padła rekordowa wygrana zdobyta przez Polaka. W zorganizowanym z okazji Święta Pracy losowaniu Michael Witkowski, który w ciągu ostatnich 12 tygodni bezustannie obstawiał numery 2 - 3 - 10 - 26 - 30 - 43 "uzyskał" 40 mln dolarów.
Europejczycy mają w niektórych krajach możliwosść zagrania w Ero Lotto. Rok temu wygrala Dolores MacNamara z Irlandii otrzymując 117 mln Euro. Nie zwariowala, wziela sztab prawdziwych doradcow finansowych i poprostu korzysta z zycia. Tak samo jak beda to robic jej potomkowie.
Każdy sobie zadaje pytanie co by zrobił z taką wygraną. Ja już wcześniej napisałem. Oto co sądzą internauci na ten temat:
- Wyrzucił bym budzik
- Wyrzucił bym skarpetki po kazdorazowym użyciu
- Poszedłbym do pracy i spuścił łomot mojemu szefowi
- Zrobiłabym operacje plastyczną zmniejszenia piersi
- Rzucam prace, nie chce pracować na posłów
- Wykupuje zakład pracy i robie tam parking
- Zakładam instalację gazową w samochodzie
- Kupuje auto Ford Shelby Mustang GT 500, ide do kasyna
- Ide do sklepu i kupuje ze 10 skrzynek piwa i z kolegami robimy bibe, a pozniej kupuje sobie wlsny dom, samochod, samolot i rakiete
- Kupiłbym ładny portfel
- Kupiłbym Ronaldinhio żeby codziennie parzył mi kawe, mocną czarną. Oczywiście bez cukru
- Kupuje ekstra dom i wynajmuje panienke gdzieś w ciepłych krajach
- Inwestuje w fundusze lub w ostateczności wpłacam do banku na procent. A potem sajonara zmierzły wyścigu szczurów, parszywa cywilizacjo miast. Podróże, podróże, zainteresowania, hobby, koniec stresu, niewyspania i patrzenia co dzień na te smutne szare twarze w autobusie jadące do pracy.
- Napewno podzieliłabym się z moją ukochaną rodzinką, synkowi zapewniłabym przyszłość
- Zaczynam żyć po prostu...
Dokładnie... zaczelibyśmy żyć normalnie... Pomarzyć można
11 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Co znaczy Google?

"Googol" to termin matematyczny oznaczający 1 ze 100 zerami. Twórcą tego terminu był Milton Sirotta, a spopularyzował go amerykański matematyk i wuj Sirotty, Edward Kasner, w książce "Mathematics and the Imagination", napisanej wspólnie z Jamesem Newmanem. Użycie pochodnej tego wyrazu odzwierciedla misję firmy Google, która dąży do uporządkowania ogromnych ilości informacji dostępnych w sieci.
1 googol = 10(100) = 10 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000
Googol jest równy dziesięciu tysiącom seksdecylionów, czyli dziesięciu seksdecyliardom. W amerykańskiej skali jest to dziesięć duotrigintillionów.
Googol to liczna większa niż ilość atomów w znanym nam Wszechświecie.
A Kuba z pokoju obok po przeczytaniu tego powiedział "JAAAAAA!!", a jaaaaa zrobiłem opis na gg Jestem o "KWATUORWICYLIARD lepszy od WAS!"
6 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Google AdSense
Dziś liczba kliknięć w reklamy Google AdSense na moim blogu przekroczyła magiczną liczbe 100 :D
Wynik jest na tyle dobry według mnie, iż 100 kliknieć nastąpiło od 24 września. Nie minął jeszcze nawet miesiąc, a tu prosze. Na początku byłem sceptycznie nastawiony do tego całego programu partnerskiego i udostępniania cennego miejsca na stronie. Być może sparzyłem się na innych programach, w których albo użytkownik jest wykorzystywany i/lub otrzymuje zbyt niskie wynagrodzenie od kliknięcia. Tutaj Google daje możliwość zarobienia swoim użytkownikom. Moim rekordem było otrzymanie 1,17$ za pojedyńcze, jednorazowe kliknięcie. Ku mojemu zdziwieniu.
Teraz, na dzień dzisiejszy zaobserwowałem, że Google mniej płaci. Nie wiem od czego to zależy. Jakie mają formuły generujące zyski dla użytkowników AdSense. Pomyślałem sobie, że może jest tak, że na początku nowy użytkownik otrzymuje większe sumy, za poszczególne kliknięcia, gdyż chcą go przekonać do opłacalności systemu. Potem koszt odsłony reklamodawcy może być według mnie zmniejszany. Szukałem w centrum informacyjnym programu. Nic nie znalazłem na ten temat. Jak dla mnie to ma sens, tym bardziej, że Google nie podaje szczegółowych rozwiązań zastosowanych w AdSense.
Dzieki Google przekonałem się ze zarabianie w sieci może okazać się efektywne. Jak na razie nie uzbierałem magicznych 100$. Suma jest 5 razy mniejsza, ale uważam to za i tak niezłe osiągnięcie. Mam również w moim sądzie taki pogląd, a raczej przekonanie, że inny program zbliżony formą do tego z Google nie wygenerował by aż takich zysków w takim krótkim czasie.
9 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Zmniejszenie ilości TIRów na drogach
Jak wiadomo robi się ostatnio coraz większy tłok na drogach. Szczególnie coraz bardziej uciążliwe stają sie dla użytkowników dróg ciężarówki przewożące różnego rodzaju towary, popularnie nazywane Tirami. Mają one długość od 16,5 m do 18,5 m. Wymiary te wynikają, ze standardowych wymiarów jakie posiadają kontenery na statkach lub pociągach. Dlatego łatwo i szybko przeładować je na samochód i przetransportować dalej.
Volvo oraz Scania proponują wydłużenie tych wymiarów na 25,25m, co spowoduje, że trucki będą mogły zabierać o jeden kontener więcej, po 3 jednocześnie. Nazwane one zostały jako EMS'y [European Modular System]. Nowe prototypowe modele ciężarówek otrzymały nazwy B-Double i Eco-Link.
Wprowadzenie nowej typologii, nowych rozmiarów ma na celu zmniejszenie owej nadmiernej ilości ciężarówek poruszających się po drogach. Faktem przemawiającym za wprowadzeniem nowych rozmiarów jest to, że 2 długie nowe zestawy mierzą łącznie 150 metrów, natomiast obecne aż 240m.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Jak to się ma w praktyce. Otóż, EMS'y jeżdżą już od jakiegoś czasu w Szwecji. Tamte zestawy mają łączną masę aż 60 ton. Te przystosowane do rynku europejskiego będą mogły ważyć o 20 ton mniej. Cały ciężar ma rozkładać się na 8 osi.
Nowe zestawy EMS przynoszą również inne korzyści. Mniej niszczą drogi i mosty. Były już testowane w Holandii i Niemczech. Kierowcy innych pojazdów nawet nie wyczuli różnicy w długościach. Nie sprawia im różnicy czy wyprzedzają dłuższą ciężarówkę. Inne korzyści przemawiające za nowym rozwiązaniem to zmniejszenie ilości spalin oraz obniżenie kosztów transportu. Koszty transportu jak się oblicza mogą spaść o 33% [wydatki na paliwo] i o 25%[koszt całkowity transportu]. W Szwecji takie rozwiązanie się sprawdza. Szwedzi podawaj, że oszczędzają znaczne pieniądze publiczne na mniejszej ilości wypadków drogowych z udziałem ciężarówek. W Unii Europejskiej może to być kwota rzędu 200-400 milionów Euro.
Minus korzyści może być tylko taki, że uchwała o dopuszczeniu tych pojazdów na drogi europejskie może zapaść najwcześniej za 5 lat. Ma to się także odbywać w ten sposób, że EMS'y poruszać się prawdopodobnie będą mogły tylko po autostradach i 20 km od zjazdu po drogach lokalnych. Mając na uwadze to, że w Polsce posiadamy 665km autostrad, a w planie jest oddanie 2000 km to i tak jest to stosunkowo mała liczba dróg po których mogłyby się poruszać i taki system jak na razie nie przyjmnie się w Polskich warunkach.
Dodaj komentarz
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Zbramkowane Euro 2012
Od niedawna w Poznaniu na ul. Półwiejskiej mogę zaobserwować bramkę, która zlicza ilość osób, która przechodzi po tej najpopularniejszej ulicy handlowej Poznania. Dziś było już przeszło 50 000 przejść. Nawet niezły wynik. Najlepiej jak by pod koniec akcji poromocyjnej Euro 2012 wyszło, że mistrzostwa europy popiera 1 000 000 Poznaniaków. :lol Ciekawe jak by się wytłumaczyli? Pewnie tak, że każdy przechodząc przez bramke musi też i wrócić
A co do sztucznego nabijania. Na stronie EURO 2012 organizatorzy zapewniają, że hostessy przypilnują, aby ludzie nie chodzili w kółko – mówi Piotr Gawron, szef projektu EURO 2012. – Stopień zaangażowania mieszkańców każdego z krajów i ich poparcie dla idei starań o mistrzostwa jest dla UEFA bardzo ważny. Dlatego staramy się wyrażać to poparcie na wszystkie możliwe sposoby – dodaje Gawron
Tiaaa Jagiel dziś widział jak dwie jednostki nabiły po 40 przejść, po czym zwrócili się z wielkim uśmiechem na twarzy do hostessy mówiąc: Panie prezesie melduję wykonanie zadania.
Dodaj komentarz
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Nagroda Nobla w dziedzinie ekonomii przyznana
Amerykanin Edmund Phelps został tegorocznym laureatem Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii. Szwedzka Królewska Akademia Nauk przyznała tę nagrodę za badania w dziedzinie polityki makroekonomicznej.
Szwedzka Królewska Akademia Naukowa przyznała Phelpsowi nagrodę za analizę międzyokresowych zależności w polityce makroekonomicznej. W uzasadnieniu werdyku napisano, że Edmund Phelps pogłębił nasze rozumienie relacji między krótko- i długoterminowymi efektami polityki makroekonomicznej.
Akademia podkreśla, że amerykański
ekonomista wyjaśnił wpływ decyzji gospodarczych na życie przyszłych
generacji i pokazał, że najbardziej istotna dla zrównoważenia
dystrybucji dóbr między pokoleniem przyszłym i obecnym jest
równowaga między inflacją i bezrobociem.
Z badań noblisty wynika, że pewne działania polityków mogą mieć
jedynie krótkookresowy wpływ na koniunkturę. Natomiast negatywne
efekty tych działań mogą się uwidocznić w dłuższym okresie rozwoju
gospodarczego.

Edmund Phelps badał na przykład zależności między bezrobociem a
inflacją. Chodzi o to, że krótkim okresie można obniżyć bezrobocie
kosztem zwiększenia inflacji. Jednak w długim okresie może to
okazać się niekorzystne. Gospodarka bowiem w następnych latach
będzie musiała ponosić koszty redukcji tej inflacji.
Badania Phelpsa znalazły praktyczne zastosowanie w dyskusji nad
niezależnością banku centralnego. Wynikało z niej bowiem, że banki
centralne powinny prowadzić politykę monetarną niezależną od
polityków. Co jest dobrą informacją dla Leszka Balcerowicza. Teraz
prezes NBP będzie mógł się zasłonić badaniami świeżo upieczonego
noblisty z dziedziny ekonomii.
Kiedyś na Makroekonomi miałem podaną taką informację, że istnieje
zależność bezrobocia od inflacji i czym jest wieksza ta druga to
bezrobocie jest mniejsze. Ale był mały aneks do tej tezy. Polegał
on na tym, że ta zależność działa tylko w krótkim okresie. W długim
przyjmuje ona charakter sztywny.
Edmund Phelps już blisko 40 lat temu przedstawił swoją
propozycję tak zwanej naturalnej stopy bezrobocia. Według niej rząd
ma ograniczone możliwości działania krótkookresowego na stopę
bezrobocia, ponieważ nawet przy dużych wydatkach na aktywne
zwalczanie stopy bezrobocia, to bezrobocie w dłuższym okresie wróci
do naturalnego poziomu. Badań noblisty wynika, że efektem ubocznym
takich działań będzie wyższa inflacja.
zródło: wp.pl
BTW. Prezes Narodowego Banku Polskiego Leszek Balcerowicz od dziś jest dwudziestym doktorem honoris causa poznańskiej AE. W laudacji prof. Wacław Wilczyński powiedział, że prof. Balczerowicz jest jednym z najlepszych przykładów łączenia wysokiej klasy teoretycznej analizy ustrojów i systemów ekonomicznych oraz wiedzy o ich realiach z umiejętnością programowania i wdrażania zmian niezbędnych dla osiągnięcia sukcesu w polityce makroekonomicznej.
Leszek Balcerowicz jest uznawany za jedną z najwybitniejszych umysłowości i postaci w gospodarce naszej epoki. W uzasadnieniu nadania tytułu zostały podkreślone jego zasługi dla demistyfikacji socjalizmu jako alternatywy ustrojowej oraz dla rozwoju dospodarczego i powrotu wielu krajów do wolności i racjonalności.
Jak by to nie patrzeć Amerykanie mają nobliste, my mamy Leszka Balcerowicza.
Dodaj komentarz
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Patriotyzm a Sport
Dokonałem dynamicznej rozmowy ze Sławkiem na temat “Patriotyzm a sport”. Postawiłem tezę, że żaden polski sportowiec nie jest patriotą. Wróć. Ujmę to inaczej. Powiedziałem mu, że sport nie ma nic wspólnego z patriotyzmem. Bo w sumie co to za patriotyzm patrzeć na Rasiaka grającego z Kazachstanem nie mogącego trafić w piłkę albo do bramki, na przemian. Czy Grzesiu Rasiak nie jest przez to patriotą? Ogólnie to miałem na myśli również to, że za sportem w ówczesnych czasach stoją duże pieniądze i raczej 99% sportowców reprezentuje dany kraj tylko dla pieniędzy, lub dla możliwości która w przyszłości przyniesie im pieniądze. Czemu wiele krajów prowadzi praktykę sprowadzania do swojego państwa sportowców np. z Afryki, po czym proponują im możliwość szybszego rozpatrzenia wniosku o obywatelstwo. Taki Olisadebe. Co on może wiedzieć o Polsce? Dostał szybko obywatelstwo bo grał dobrze, ma bodajże żonę Polkę i chcieli go wcielić do polskiej drużyny narodowej. Jak dla mnie jego gra nie miała nic wspólnego z patriotyzmem. Kiedyś reprezentowanie kraju mogło być swoistym zaszczytem i patriotycznym akcentem. Szczególnie gdy wygrywało się jako Polak ze Związkiem Radzieckim. A co teraz? Wydaje się ze każdy dobry sportowiec któremu zaproponowano by większe pieniądze wystąpił by w barwach narodowych. Wiadomo znajdą się jednostki oporne. Ale zawsze można sie potłumaczyć, że w Polsce nie ma warunków. W końcu Kloze czy Podolski wyjechali. Polscy dziennikarze przed Mundialem zapytali ich czy by nie chcieli reprezentować polskiej piłki nożnej za pośrednictwem polskiej reprezentacji. Bodajże był to Podolski. Spojrzał się spod byka na dziennikarza i powiedział “teraz? teraz to już za późna. Gram tutaj” [sparafrazowałem]. I dobrze powiedział. Idzie się tam gdzie jest lepiej. Gdzie dają lepsze warunki. I ja do niego nie mam pretensji jak i do innego sportowca który wybrał by inny kraj. Po prostu dla mnie ówczesny sport, a szczególnie zawodowy, nie ma nic wspólnego z patriotyzmem.

Można też to podejść od drugiej strony. Czy interesowanie się wynikami Polskich sportowców jest patriotyzmem? Czasem się słyszy: Będąc Polakiem powinieneś interesować się wynikami polskich sportowców. No tak tylko nie wszystkich wszystko interesuje... Bo skąd mam wiedzieć jaki był wynik w mistrzostwach świata w windsurfingu. A czy jak będę kibicować innym, zagranicznym sportowcom to zdradzam Polskę? Wiadomo, noszą oni nasze barwy narodowe i są w pewnym stopniu osobami, które tworzą obraz Polski poza granicami kraju. Tylko teraz tworzy się nowy problem. Polska reprezentacja w piłce nożnej przegrywa. I co ? Ośmieszyli nasz naród, ośmieszyli flagę i godło Polski.
Mam nadzieję, że wiele osób zrozumiało, że nie można kojarzyć sportu tylko z patriotyzmem. Sport niesie ze sobą takie wartości jak uczciwość, chęć rywalizacji, walka o najlepsze miejsce itd itd itd. Chociaż niestety tych pozytywnych wartości w sporcie coraz mniej...
8 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Trzeba być nadczłowiekiem by żyć normalnie...
Tak sobie jadę autobusem do Poznania. Bus punktualnie zatrzymuję się na dworcu PKS w Pleszewie. Stoimy chwile. Zamykam na moment laptopa i patrze na lewo. Widze Kaliski autobus z reklamą wafli Grześki. Patrze wyraźniej. Moje oko reguluje ostrość. Widze ni to proporczyk, ni to plakat, ni to nalepka. Mniejsza o to co to było. Ledwo co dostrzegam napis: Trzeba być nadczłowiekiem by normalnie żyć.
Ujęło mnie to bardzo. Kurde tak potem całą drogę o tym myślałem. To jest prawda. Tylko w tym suczym kraju, w którym mieszkam trzeba być nie wiadomo kim, aby mieć zaszczyt robić w supermarkecie, na kasie za 600 zł. Oczywiście każdy musi być też specjalistą w każdej dziedzinie. Jak się kibel zapcha – trzeba go ode pchać, jak się popsuje samochód – naprawić, a jak ściany w domu poszarzeją – pomalować je. I Bóg wie co jeszcze... A w robocie wykonywać prace za 4 osoby, bo po co zatrudniać więcej. Głupi Polak zrobi.
Powiesz, że chcesz przykład? Mówisz i masz - mój brat. Magister Inżynier. Pracuje w jakiejś firmie projektującej systemy zabezpieczeń. Robi wszystko. Począwszy od projektu, po montaż i programowanie całego systemu by działał sprawnie. Jego znajomy wyjechał do UK. Dostał 4 razy tyle i nie robi już tego co on. Tylko programuje. Od reszty są inni ludzie... Chyba tylko my Polacy jesteśmy specjalistami w każdej dziedzinie. Teraz już wiem dlaczego w UK Polakom jest tak dobrze. Po prostu umieją wszystko zrobić. JESTEŚMY NADLUDZMI. Jesteśmy nadludzkim społeczeństwem przygotowanym na wszystko.
♫ Midnight Oil - Beds Are Burning
BTW. Z tym nadczłowiekiem to chodziło bardziej o niepełnosprawnych. Ale tak jakoś mi się skojarzyło z obecną rzeczywistościa
4 komentarze
Blipnij
Udostępnij
Buzz
nTV - oglądasz to co chcesz i kiedy chcesz

Wszyscy niemal już chyba widzieli reklamę nTV. Reklamowana jest ona pod szyldem “n Włącz ciekawość”. Wszyscy widzieli, ale nie wszyscy nadal wiedzą co to jest. “N” ma symbolizować prostą obsługę. Jest to telewizja nowej generacji, z której Polacy dotychczas nie mieli możliwości korzystać. Na konferencji prasowej przedstawiciele TVN, ITI i Discovery Channel opowiadali o nowej platformie. Przedstawione zostały między innymi nowe programy tematyczne, dostępne tylko w “n”. Są to:
-
comedy central: Pierwszy comedy central na świecie powstał w USA. Platforma n udostępnia ten kanał po raz pierwszy w Europie.
-
program dla dzieci – Baby TV, program dla dzieci do lat 3, przygotowywany przy współpracy z pedagogami i psychologami dziecięcymi. Jest uznawany jako bezpieczny tzn. nie będą emitowane brutalne programy, zawierające przemoc.
-
kanał edukacyjny dla wszystkich – TV Lingua, nauka języka w przystępniej formie.
-
Wojna i Pokój – kanał pokazujący najlepsze i najpopularniejsze klasyki rosyjskiego kina.
-
Discovery historia – owoc współpracy miedzy Discovery Channel i TVN
-
n Sport – transmisje wysokiej rozdzielczości, najważniejsze wydarzenia sportowe, nowatorskie analizy meczy
-
uczta dla oczu – Discovery HD, wysokiej rozdzielczości materiały wideo, dolby surround 5,1 (emitowany będzie ciekawy program Sunrise Earth – pobudka świata w czasie rzeczywistym ,z autentycznymi dźwiękami] oraz Discovery Atlas – przedstawiający szczegółowo kultury świata...)
Jeżeli chodzi o urządzenia dostępowe to platforma n udostępnia dwa urządzenia pod nazwą nBox HDTV. (nBox HDTV i nBox HDTV Recorder). Umożliwiają one komunikacje przez internet. drugi model zawiera dodatkowo dysk twardy o pojemności 250 gigabajtów. W menu nBoxa HDTV możemy sprawdzić co emitowane jest aktualnie na danym kanale, bez możliwości włączania go. Bardzo ciekawe rozwiązanie, szczególnie dlatego, że możemy również sprawdzić historie tego co było lub co będzie w przyszłości na wybranym kanale tematycznym.
Głównym założeniem nowej platformy jest to, że to ty decydujesz co oglądasz i kiedy oglądasz. nTV udostępnia 6 pakietów:
-
informacje i rozrywka,
-
style, moda i muzyka,
-
dzieci, cinema max,
-
sport i motoryzacja,
-
kultura, nauka i świat
-
hity filmowe
Wystarczy wybrać 2 z 6 pakietów. Przedstawiciele nTV zapowiedzieli, że dla wszystkich nowych użytkowników przewidziany jest prezent. Jest nim pakiet informacja i rozrywka gratis, za 0 zł. Poinformowali również o cenniku. Cena za 1 pakiet to już 10zł w zależności od opcji którą wybraliśmy. Natomiast maksymalna cena to 16 zł za pakiety kultura, nauka i sport oraz hity filmowe. Wydaję się raczej. że nie jest to cena powodująca nieprzyjemne zaskoczenie. n chce wyznaczać nowe standardy cenowe, chce stać się liczącą na rynku telewizją, konkurująca cenowo.
Natomiast cena za nBoxa HDTV dostępowego do platformy to wydatek rzędu około 400zl w zależności od rodzaju urządzenia jaki chcemy zakupić.
Ofertę można będzie nabyć od 12 października min. w mediamarkcie, avansie, media expert, wybranych sklepach komputerowych oraz hipermarketach.
Jeżeli chodzi o mnie to jest to bajer i wcale niedrogi. Myśle ze 20zł miesięcznie to nie jest dużo, a ilośc programów jakie proponują jest w miare przystępna. Co ciekawe, zapowiadają już roższerzenie swojej oferty o kolejne. Jedyne co może odstraszać to cena nBoxa. Ale jak by na to nie patrzeć jest to jednorazowy wydatek. Jeżeli bysmy porównali jakość obrazu - to wydaje mi się, że platforma nTV HDTV jest bardzo konkurencyjna. Dodając do tego cene za jaką to wszystko możemy mieć, mogę śmiało napisać, że jest to najlepsza aktualnie oferta na naszym rynku.
Update 16 X 2006: Oficialna strona internetowa usługodawcy nTV
9 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
w kolejce do Big Stara...
Przetarły mi się spodnie. Postanowiłem wykorzystać dzisiejszą wolną chwile przed wyjazdem do Poznania i udałem się z rodziną do sklepu firmowego Big Stara w Kaliszu, na ul. Wojska Polskiego, gdzie spodnie można kupić po 1/3 ceny sklepowej (resztę ciuchów też o wiele taniej). Oczywiście nie jest to pierwszy gatunek. Drugi. Jak dla mnie nie widać różnicy, z wyjątkiem tego, że gdzieś [?], w niezidentyfikowanym miejscu wystaje nitka. Opłaca się :)
Kupiłem? Niestety nie!
Dlaczego? Proszę jedzcie i sami zobaczcie. Big Star ogłosił podobno, że jest przedjesienna wyprzedaż no i oczywiście 100-200-1000 jednostkom osobowym też musiały się przetrzeć spodnie lub inne części garderoby i też akurat w ten sam dzień postanowili zrobić zakupy. Może gdybym miał więcej czasu postał bym w tej kolejce. A, że wystaje ona aż na parking i biegnie wzdłuż witryny sklepowej to podziękowałem. Udam się za tydzień jak znów wrócę do Kalisza. Trudno, będę chodził z przetartymi spodniami na kieszeniach od komórki. Podobno taka moda. Niech będzie. Nie możesz czegoś mieć? Wymyśl swoją teorie i podepnij pod to swoją sytuacje. Więc mam zajebiste, przetarte spodnie, których nikt inny nie ma. I będę w nich paradował, bo jest to taka moda, a że ja jestem wyznacznikiem tych trendów i nikt jeszcze o tej modzie nie wie, to świadczy o zacofaniu innych...
7 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Naiwność ludzka

Opis Ali na Gadu Gadu:
Z kims takim jak Ty...na koniec swiata moge isc ;*Kocham Cie skarbie;*
Dobrze, że takie rzeczy już na mnie nie działają... Życie mnie troche nauczyło i dało po dupie. Ale co niektórym jeszcze zostało... [trochę?] naiwności.
40 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Te parkingi...
Zaszalałem. Pojechałem autem na korki z matematyki do betonowego getta. Parkingi jak to parkingi w takich blokowiskach małe i znalazłem miejsce. Mało go było. Myślę: A se wjadę... I nie wjechałem. Przy okazji objechałem kolesiowi bok Focusa.
Na szczęście u mnie tylko został jego lakier i mała ryska. Dobrze, że nikt tego nie widział bo jeszcze bym musiał bulić. Pojechałem zaparkować 300 metrów dalej, żeby nie było. Mam nauczkę. Ale na szczęście ojciec o niczym nie wie, zresztą śladów brak i z tego się cieszę. A co z tamtym autem? Było firmowe. Wrzucą sobie w koszta amortyzacji pojazdu.
Zawsze mówiłem, że nie lubię tak dużymi samochodami parkować :/
Dodaj komentarz
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Kontuzja ręki

Kontuzja prawej ręki. Błagam o masaż. W środe byłem na siłce. Zrobiłem 3 serie po 15 powtórzeń na zwykłej ławce, i po 3 po 10-12 powtórzeń na skośnej, plus modlitewnik. W czwartek było wszystko ok. A tu nagle rano się w piątek budze [tj. Dziś] i nie mogę ręki wyprostować. Mam ją zgiętą do połowy i nie idzie jej wyprostować. Boli jak cholera. Cały dzień po Poznaniu chodziłem ze zgiętą ręką i wyglądam jak jakiś inwalida wojenny. Juz pomine ten zakwas co mam, bo ból prawej ręki go niweluje. Może jutro mi jakoś przejdzie. Może jakiś kompres lub po prostu obłoże go lodem.
2 komentarze
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Wreście WIG20 w górę
No i sie w końcu doczekałem. WIG20 poszedł o 2% w górę. Ale nie o to chodzi. Przekroczył górną linie i wybił się górą. Dobrze to wróży. Liczę wreście na jakiś konkretny zysk. Gdyby wybił sie dołem nie byłoby zbyt ciekawie bo osiągnąłby najniższy punkt i nastąpiłyby spadki. Dodatkowo wolumen jest przecięty od dołu czyli wróży to równiez zyski. Powolutku dobijamy do 3000 punktów. :D

3 komentarze
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Zakaz reklamowania

Na rachunkowości Pani doktor powiedziała, że jako posiadacz firmy rachunkowej i doradctwa podatkowego ustawowo ma zakaz reklamowania. Zdziwiło mnie to. Zastanawiałem się jakie mogą być przesłanki tego.
W Internecie znalazłem, że całkowity zakaz reklamowania usług dotyczący adwokatów, radców prawnych, notariuszy i doradców podatkowych prowadzi do gorszego informowania klientów i ograniczenia konkurencji. Uniemożliwia bowiem porównanie ofert. Skrajnym przypadkiem jest tu praktykowana przez korporację adwokacką odmowa udostępniania listy praktykujących adwokatów. Jednocześnie odgórne ustalanie cen (względnie ich rekomendowanie) jest zdaniem UOKiK działalnością analogiczną do zmowy kartelowej i stanowi zagrożenie dla konkurencji na rynku. Dlatego też dotychczasowe działania UOKiK dotyczące sektora wolnych zawodów odnosiły się właśnie do ustalania wynagrodzeń. W decyzji z 20 maja 2002 r. Prezes Urzędu uznał za praktykę ograniczającą konkurencję umieszczenie w Kodeksie Etyki Zawodowej Notariusza postanowień, według których przyciąganie klientów poprzez proponowanie niższych cen stanowi przejaw nieuczciwej konkurencji i szczególnie rażący jej przypadek. Prezes nakazał zaniechanie stosowania powyższej praktyki i nałożył na Krajową Radę Notarialną karę pieniężną. Sprawa jest w tej chwili ponownie rozpatrywana przez Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Inna decyzja UOKiK z 2002 r. dotyczyła praktyki Izby Architektów w Warszawie, która w swoim statucie umieściła postanowienie zobowiązujące członków do stosowania minimalnych wynagrodzeń za prowadzone prace. Po uprawomocnieniu się decyzji Urzędu, Izba wykreśliła kwestionowany zapis.
Troche dla mnie to dziwne, przecież jest to działanie przeciwdziałające konkurencji na rynku [antykonkurencja]. Nie tworzy się swoista kultura konkurencji. Ceny są zawyżane, jesteśmy w pewien sposób okradani, zdzierani z pieniędzy, gdyż nie ma konkurencji na rynku, a ceny są ustalane przez czołowe kancelarie czy firmy działające w tych dziedzinach. Z tego co wiem stanowiski UE jest podobne. Należy ukonkurencyjnić rynek usług prawnych...
2 komentarze
Blipnij
Udostępnij
Buzz
5 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Przeboje w dniu moich narodzin
Poniższa lista jest zestawieniem kawałków, które były największymi hitami w dniu 4 października 1986, dniu moich urodzin... WIekszość kawałków jest bardzo znana, nawet dla mnie
notowanie: 237 z dnia 4 paździenika 1986
prowadzenie: Marek Niedźwiecki
| 1 | 9 | DO ANI - Kult | |
| 2 | 2 | 9 | PAPA DON'T PREACH - Madonna |
| 3 | 4 | 5 | RED RAIN - Peter Gabriel |
| 4 | 8 | 9 | LADY IN RED - Chris DeBurgh |
| 5 | 7 | 7 | LESSON IN LOVE - Level 42 |
| 6 | 5 | 7 | VENUS - Bananarama |
| 7 | 3 | 7 | CALL OF THE WILD - Midge Ure |
| 8 | P | 1 | THE MIRACLE OF LOVE - Eurythmics |
| 9 | 9 | 6 | CAMOUFLAGE - Stan Ridgway |
| 10 | 10 | 6 | TOUCH AND GO - Emerson, Lake And Powell |
| 11 | 11 | 5 | TYPICAL MALE - Tina Turner |
| 12 | 18 | 4 | NASTY - Janet Jackson |
| 13 | 16 | 9 | SHINE - Jon Anderson & Mike Oldfield |
| 14 | P | 1 | TRUE COLORS - Cyndi Lauper |
| 15 | 6 | 11 | MOJA KREW - Republika |
| 16 | 27 | 3 | THE WAY IT IS - Bruce Hornsby & The Range |
| 17 | 23 | 2 | CHEERIO - Monroes |
| 18 | 17 | 4 | FIGHT FOR OURSELVES - Spandau Ballet |
| 19 | 14 | 6 | DANCING ON THE CEILING - Lionel Richie |
| 20 | 21 | 3 | AS THE WORLD FALLS DOWN - David Bowie |
| 21 | 29 | 2 | EVERY BEAT OF MY HEART - Rod Stewart |
| 22 | 12 | 12 | EDGE OF HEAVEN - Wham! |
| 23 | 13 | 13 | LOVE IN YOUR EYES - Limahl |
| 24 | 15 | 11 | JESTEŚMY ZE STALI - Maanam |
| 25 | 24 | 3 | PLEJADY - Noah-Noah |
| 26 | 20 | 21 | AS THE WORLD FALLS DOWN - David Bowie |
| 27 | P | 1 | WASTED YEARS - Iron Maiden |
| 28 | 28 | 2 | CZEKAM WCIĄŻ - Kombi |
| 29 | P | 1 | TAK DUŻO, TAK MOCNO - Siekiera |
| 30 | 25 | 3 | HAMMER THE HALO - The Wolfgang Press |
| 31 | ZAWSZE, WSZĘDZIE, TERAZ - Tilt | ||
| 32 | IF YOU WERE A WOMAN - Bonnie Tyler | ||
| 33 | SNY JAK MIRAŻE - La Men | ||
| 34 | IN TOO DEEP - Genesis | ||
| 35 | HUMAN - The Human League | ||
| 36 | ALL AT ONCE - Whitney Houston | ||
| 37 | JESTEM OGNIEM - Urszula & Budka Suflera | ||
| 38 | I DIDN'T MEAN TO TURN YOU ON - Robert Palmer | ||
| 39 | STUCK WITH YOU - Huey Lewis & The News | ||
| 40 | TAKEN IN - Mike And The Mechanics | ||
| PIERWSZY - Bóm Wakacje W Rzymie |
6 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Nazistowska skrzyneczka

Coś dla skinhedów i neonazistów. Zawsze idąc na ustaweczke można ze sobą zabrać. Można włożyć noże, albo po prostu opatrunki, plastry i bandaże na wypadek odniesionych ran. Idealny prezent na urodziny, imieniny i inne okazje np. na dzień 20 kwietnia [Dzień urodzin Adolfa Hitlera] :lol
12 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Dziś moje urodziny

Urodzony Białym możesz tu budować swój dom
Urodzony tylko Białym!Na tej ziemi jeste? jak plon
Wieki przemienły nieść ogień dla Twojej krwi
Który bezustannie aryjskim blaskiem wciąż się tli
Białe dziedzictwo,aryjskiej rasy głos
Którego przyszłość zaley dziś od Ciebie
Jeszcze niedawno świat mógłbyć ocalony
Dziś jest inaczej,widać rasy swojej broń
Siłą swojej woli hebrajski korzeń wyrwij z tych stron
By na zawsze niezależny,aryjskim tonem zabrzmiał Twój głos
Czystej rasy płomień niech rozja?nia zawsze Twój dom
Duma Twoich Białych Dzieci kiedy? znów wyzwoli ten lud
♫ Honor Urodzony Białym
Dziś moje 20 urodziny i sobie tak słucham tego kawałka. Mam ochote kogoś zabić.... Musze się podwartościować troche...
4 pażdziernika obchodzimy takie świata jak:
- Lesotho - Dzień Niepodległości (1966)
- Mozambik - Dzień Pokoju i Pojednania
- Światowy Dzień Ochrony Zwierząt
- Rozpoczyna się Światowy Tydzień Zwierząt (trwa do 10
października)
Urodzili się min:
- Richard Cromwell
- Afrika Bambaataa
- Alexander Herr
- Rachael Leigh Cook (1979)
- Alicia Silverstone (1976)
- Susan Sarandon (1946)
- Anne Rice (1941)
- Alvin Toffler (1928)
- Charlton Heston (1924)
- Buster Keaton (1895)
- Damon Runyon (1884)
- Rutherford B. Hayes (1822)
- Lena Katina, rosyjska wokalistka zespołu Таtu
I wydarzyło się:
- 1582 - Wprowadzono kalendarz gregoriański.
- 1704 - Stanisław Leszczyński i jego żona zostali korowani na
króla i królową Polski.
- 1189 - Miała miejsce bitwa pod Akką.
- 1582 - Papież Grzegorz XIII wprowadził w życie kalendarz
gregoriański.
- 1824 - Meksyk stał się republiką.
- 1830 - Belgia oderwała się od Niderlandów.
- 1883 - Odbył się pierwszy kurs pociągu Orient Express.
- 1910 - Portugalia stała się republiką po ucieczce króla Manuela
II do Wielkiej Brytanii.
- 1957 - ZSRR wystrzelił pierwszą sondę kosmiczną - Sputnik I.
- 1958 - Proklamowano V Republikę Francuską.
- 1966 - Lesotho odzyskało niepodległość
- 2001 - Rosyjski samolot Tupolew TU-154 rozbił się na Morzu
Czarnym po trafieniu go ukraińską rakietą. Zginęło 78 osób.
- 2004 - Amerykański samolot kosmiczny SpaceShipOne odbył załogowy
lot w kosmos, zdobywając Nagrodę X Prize.
- 2006 - Premiera III Sezonu "Zagubionych"
... Moja walka trwa...
Btw. Już nie mam naście lat... :/. To już chyba do czegoś zobowiązuje... ale i tak się nie zmienie... :P















