Wszystkie prawdy, które wam tutaj wyłożę są bezwstydnymi kłamstwami

 

30 Wrz

To co dobrze się zaczyna zle się kończy

Postępując za tym co niepewne, tracimy to co pewne.

Wczorajszy dzień jak to pisałem bym moim szczęśliwym dniem. Zasada Murphiego „to co dobrze się zaczyna zle się kończy” jak najbardziej zadziałała. Chciałem dobrze a wyszło jak zwykłe... czyli ujowo. Liczyłem na fajną, sympatyczną znajomość. Nie wyszło. Czemu? Może chciałem za szybko, może się wystraszyła, a może po prostu nie było na co liczyć. Jakoś tak chciałem sprawnie podsumować wczorajszy wieczór. Najchętniej napisał bym no comment , ale z drugiej strony to chyba za mało. Komentarz się należy. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że jak zwykle nastąpiło działanie tej drugiej strony według jakże znanego schematu. Chyba jeszcze nie spotkałem osoby, która przełamała by je. Zaskoczyła mnie.

Takie sytuacje się zdarzają i mnie szczerze pisząc już nie dziwią. Ktoś tu się wystraszył całego natłoku sprawy, konkretów etc. Raczej nie byłem to ja.

Dyskusja trwała ponad 45 min. Właściwie to nie doszliśmy do ani jednego konkretnego wniosku. Przy okazji „zbił” mi się kufel „niechcący”.

W carskiej się rozpoczęło i w carskiej się skończyło. Oczywiście zakończyć musiałem ja. Lubię grać w otwarte karty. Niektórzy tego nie akceptują. Trudno. Nie lubię się łudzić i żyć nadzieją, nie ważne jak piękna by ona była. Przyznaję się – mogło tej rozmowy w ogóle nie być. Mogłem tego temu nie poruszać. Ale tak pomyślałem – Halo, po co mam trwać w czymś co może nie mieć sensu? Liczyłem na 2 możliwe odpowiedzi – chce czy nie chce. Wyszło, że G w ogóle nie chciała. Przynajmniej tak to odebrałem. Bo w końcu jak się mówi o koleżeństwie to chyba jest to granica w przyszłości nie do przeskoczenia? Zawsze mogła paść odpowiedz, najlepsza z możliwych. W zaistniałej sytuacji – Poczekajmy . Nie usłyszałem jej. I w tym momencie było (jest) wszystko jasne.

I jeżeli nie mam racji, niech mnie ktoś proszę uświadomi...!!

Happysad - Czarownicy Pies  

BTW. Dziś dzień chłopaka. Lol no to prezentu się doczekałem... Dziękuję wszystkim, którzy o mnie pamiętali... :*

Trackbacki:

Brak Trackbacków.

Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Publikowane komentarze są wyłącznie opiniami użytkowników mojego bloga i ich własnością. Nie odpowiadam za czyjeś myśli i opinie. Istnieje możliwość formatowania komentarzy przy użyciu Textile

Komentarze

dylon 30 Wrz 06, 18:46:10

choleryku ty ... :> :D

Koval 30 Wrz 06, 20:08:38

jestem jaki jestem... I'm what I'm :czerwony

choleryk i w dodatku leworęczny... to się kumuluje :/

Kasiula 1 Paź 06, 13:05:18

Koval ja powiem tak. Z babami czasem gorzej niż z małymi dziećmi. Żeby im dupe miodem smarować i tak będzie źle.. Cóż - samo życie. Niektóre to by chciały Bóg wie czego, ale tak to jest. Świat zamiast do lepszego dąży do złego, a ludzie zamiast mądrzeć głupieją. Smutne - ale prawdziwe.
I nie łam się, przyjdzie ta właściwie do Ciebie sama :) a tak btw. z okazji dnia faceta najlepszego :* tak, żebyś nie mówił, że zapomniałam :P

Koval 1 Paź 06, 13:09:02

@Kasiula wprawdzie się pogodziliśmy. pewnie już nic z tego nie będzie... ale nie mówie nie...
dziś jade do Poznania bo mi sie studia zaczynają, może zatęskni :)

Kasiula 1 Paź 06, 13:10:48

Koval - może. Ale to i tak nie będzie już to samo. A pozatym ".. zostaniemy przyjaciółmi - tak się mówi.." doskonale się sprawdza w takich sytuacjach, na prawde tak się mówi :-] ale .. nie mówie, że każdy przypadek jest identyczny.

Koval 1 Paź 06, 13:13:28

własnie problem w tym ze nie powiedzieliśmy sobie "zostańmy przyjaciólmi" a raczej "na stopie kolezenskiej" wiec wiesz. co ma być to będzie. nie ma co też rozkminiać zbytnio bo wyjdzie w ogóle co innego.

"zostańmy przyjaciólmi doskonale się sprawdza" - co masz Kasiula na myśli?

Kasiula 1 Paź 06, 13:17:56

Koval, jeden pic, czy to będzie dla Ciebie koleżanka, czy kumpela, czy przyjaciółka. Baby mają tak, że jak się facet stara a ona mówi NIE, to NIE. Żadko jakaś zmieni zdanie, no chyba, że jej się coś odwidzi. A z tymi przyjaciółmi, to mi chodziło o to, że ona wie, że Ty coś czujesz.. więc już takich samych relacji między Wami raczej nie będzie :) ale kto wie.. Ja wiem, że tak się sprawdza w 95% przypadkach.. że znajomość była fajna, dopóki jedna strona nie wyjawiła swoich planów matrymonialnych.. A później się okazało, że lepiej zostać przyjaciółmi, problem w tym, że uczucie samo nie zniknie.. tak samo jak zresztą to, że samo na pewno nie przyszło :) . Nie ważne..

Koval 1 Paź 06, 13:30:17

to ma sens... czyli nie ma co sie zbytnio łudzić... :>
kurde musze przejrzeć archiwum z wczorajszej rozmowowy [5 min minelo] to troche inaczej wyglada niz ty piszesz...ale w 90% zgadzam się z tobą... było słowo "narazie" ... ale co tam... trwać w nadziei to najgorsze. pozostawiam sprawy naturalnemu losowi... :uklon

Kasiula 1 Paź 06, 13:34:43

Koval - nadzieje powinna zawsze umierać ostatnia :) łudzić może i się nie ma co, ale grunt to mieć dobre podejście. Trzymam kciuki :)

Koval 1 Paź 06, 13:36:06

zgadza się... przekonałaś mnie. :uklon
ide kuknąć co u ciebie na joggerze słychać :D

Kasiula 1 Paź 06, 13:38:01

Koval u mnie nuuddda :P Nic się nie dzieje - czekam na foty i wklepie notke z wesela :D

moksio@poczta.onet.pl 1 Paź 06, 13:39:56

czekam z niecierpliwościa. ostatnio polubiłem wesela :)

mhfhfhgr 28 Mar 07, 17:01:42

spoko:)ha ha

Dodaj komentarz: