Wszystkie prawdy, które wam tutaj wyłożę są bezwstydnymi kłamstwami...

31 Sie

Spadłem z krzesła

I ... spadłem z krzesła... wszystko jasne

img

I tak już zostane. Nie wstane. Przeróciło się, niech leży.

Song on Today ♫ The Killers - Mr Brightside (Thin White Duke RMX)

facebook1 komentarz

30 Sie

Nasz Pedet

Czasy dużych domów towarowych, podobnie jak bikiniarska przyśpiewka o Pedecie na Woli, odchodzą w zapomnienie. Patrząc dzisiaj na budynki naszych pedetów [przez całe wakacje widze na okrągło, duży zielony budynek w centrum Kalisza] trudno wyobrazić sobie ekskluzywny dom towarowy. Prawdopodobnie nigdy "Pedet" nim nie był, jednak w czasach topornej konsumpcji PRL-u mógł powodować w mieszkańcach szybsze bicie serca. W czasach swej świetności był miejscem niezwykłych kolejek.

pdtDzisiaj, gdy już nie ma problemów z zaopatrzeniem, bohater tej historii świeci pustkami. Przaśny model konsumpcji rodem z PRL został zastąpiony nowymi zachodnimi wzorcami, znacznie ujednolicającymi tę sferę życia. Podobny los spotkał popularne "Pedety", które zastąpiono nowoczesnymi centrami handlowymi. W wielu miastach w Polsce Pedety stoją dziś opustoszałe. Można by pomyśleć ze zatrzymały się w czasie. Gdyby nie przyjazd Papieża JP2 do Kalisza w czerwcu 1997 [o ile się nie myle] to nadal była by to „piękna” szara postkomunistyczna budowla, którą odziedziczyliśmy po minionej epoce kultu pracy i robotnika. Może nie pamiętam czasów PRL'u bo urodziłem sie pod koniec lat 80 [86 rocznik] i nie moge powiedzieć o klimacie panującym w tamtych czasach. Ale przecież nasze kochane Powszechne Domy Towarowe funkcjonowały także w latach osiemdziesiątych. Z całą pewnością moge powiedzieć, że był tam specyficzny klimat. Wchodząć do środka, czuło się ogólny zaduch. Na każdej kondygnacji ogromne okna, na podłodze ustawione długie rzędy półek, którymi idąc mijaliśmy zawieszone nad naszymi głowami wielkie wiatraki mające „przepompowywać” powietrze, żeby nie było duchoty. Duchota i tak była. I to jaka. Dobrze pamiętam panie sprzedawczynie, które z mozołem i dużym trudem obsługiwały wielkie kasy fiskalne, do tego nabijały paragony na takie fajne szpikulce. Od razu widać było, że im się nie chce. Zupełnie nic. Często stały i dyskutowały. Zadając im pytanie - odpowiadały szczątkowo.Moj pedet, w moim mieście składał się z 4 kondygnacji plus poddasze. Na pierwszym pamiętam, że byly perfumy, kosmetyki, produkty pierwszej potrzeby i szkło. Na drugim ubrania, obuwie dla kobiet i mężczyzn. Na trzecim natomiast zabawki [pamiętam jak dziś ze zawsze ciągnąłem ojca za ręke, żeby pooglądać zabawki] oraz ubrania i obuwie dla dzieci, także wózki i takie tam. Na ostatnim agd i tu uwaga... meble. Meble na ostatnim piętrze. Ktoś miał niezły pomysł. Zawsze zastanawiałem się co jest wyżej. Zawsze wielkie, szerokie schody były zagrodzone. Wywieszona była kartka – „brak przejścia”. Podobno był tam magazyn. Ale to była największa tajemnica mojego dzieciństwa. Do dziś tego nie wiem co tam było. Pamiętam, że w każdym mieście pedet zaskakiwał czymś innym.


pdt

W warszawie welką atrakcją dla maluchów było stoisko obuwnicze. Podczas przymierzania butów można było posłuchać bajki o Śpiącej Królewnie lub Czerwonym Kapturku. Służyły do tego małe czerwone telefony zawieszone na ścianie. Telefony te jednak psuły się często i albo nic nie było przez nie słychać, albo głos lektorki opowiadającej bajkę brzmiał jak ze zdartej płyty. Po skończonych zakupach można było zafundować dziecku nową fryzurę w dziecięcym salonie fryzjerskim lub bitą śmietanę z rodzynkami w kawiarence U Baby Jagi. Atrakcją były także ruchome schody, którymi jeździło się wte i wewte.


pdt

Domy Towarowe Centrum zostały sprywatyzowane w 1998 r. 75 procent akcji kupiła spółka Handlowy Investments Centrum. Kiedy „Pedety upadły” w wielu miastach stoją do dziś puste. U mnie w moim rodzinnym mieście było wiele prób reanimacji starego poczciwego PDT. Były meble, było RTV AGD, była Żabka. Teraz jest od roku przeniesiony Empik. Najbardziej śmiać mi się chce ze sklepu obok mojego Pedetu. Sklep meblowy pani Andrzejczak. Mam wrażenie, że był on tam od zawsze, że przeżył ten cały dom towarowy. On był, jest i chyba nadal bedzie. Ciągle ten sam asortyment :). Taka mini wersja pedetu, po sąsiedzku. Jego starszy brat już umarł. On nadal oddycha.


pdt

Teraz pedety zostały zastąpione przez Supermarkety, Hipermarkety i inne wynalazki zachodu. Centrum handlowe kusi różnorodnymi mirażami: modnego stylu życia - bywają tu ludzie z klasą, którzy wiedzą, czego od życia chcą; czy też dalekich podróży - możemy ich zaznać, kosztując dań z różnych stron świata. Dlatego "zapomnij się w świecie modnych marek, smaków, wśród ludzi takich jak ty" - szepczą nam spece od reklamy. To tu jest nowe centrum miasta. Czym jest poczciwy PDT wobec takiego następcy? Pytanie nie bez znaczenia, bo zmusza do zestawienia przestrzeni Warszawy z wewnętrznym środowiskiem centrum handlowego. To ostatnie mówi o sobie: bezpieczne, przyjazne miejsce, w którym można dobrze spędzić czas, zabawić się i odpocząć. No nic... dzieci nowych czasów już nie będa pamiętać Pedetów. Pewnie jestem jednym z ostatnich roczników który pamięta takie cuda. Teraz będa miały wspomnienia z otwarcia nowego hipermarketu, nowego centrum handlowego, nowej galerii. Będa wspominały jakie to promocje można było zaobrserwować w każdym z tych miejsc. A czemu tak myśle? Proste! Wystarczy tylko otworzyć oczy i zobaczyć jakie reakcje wsród dzieci i nie tylko powoduje otwarcie nowego Centrum Handlowego.

facebookDodaj komentarz

29 Sie

About me

I am what I am. Every day i am. I get up. I eat. I go out. I come back.
Sometimes I feel well, sometimes I have flu, sometimes I’m tired. Sometimes I’m happy.
And around my world.
Wars, love, death and peace.
Newspapers, the internet. News. Advertisements.
And other people. Chating.
Which I know well and which I meet the first time.
Sometimes it’s hot. Sometimes it rains.
Strikes, accidentsm disasters, split tea, a lost key.
Faith and fight.

koval impreza

Po prostu Koval. Piotrek. Poznań City / Wielkopolska. Skontaktować ze mną możesz poprzez e-mail, gg .
Inspired: Peter Fuss
Przyznam sie, że blog powstał z nudów. Szperałem w Internecie i natknąłem sie na artykuł o środowisku bloggerów. Chwile zastanowienia. "O kurcze. Przecież ja mam też coś do powiedzenia". No i się zaczeło... poszukiwanie odpowiedniej platformy pod mojego bloga. Najpierw odwiedziłem Blog.onet.pl. Nie przypadło mi do gustu. Każdy blog wygląda tak samo i moje poczucie estetyki też miało wiele do powiedzenia. Odwiedzałem mase serwisów oferujących darmowe blogi. Jednak to nie było to. Przypadkiem trafiłem do Wikipedii, to tam znalazłem link do Joggera. Wygląd niezły, dużo szablonów, możliwość konfiguracji wyglądu. No i zostałem tu. Szablon cały czas się rozwija, a blog rozszerza z dnia na dzień w zawrotnym tempie.

Do stworzenia szablonu użyłem programu Macromedia Dreamweaver. Strona oparta jest na Na stronie wykorzystuje Czytnik Rss2JS podłączony do mojego i joggerowego kanału rss. Wyświetla on Top 5 nagłówków. Na własne potrzeby stworzyłem dodatkowe rozwijane menu nad bannerem oparte na CSS. Grafika powstała własnoręcznie w Adobe Photoshop CS2. Uzyłem także kilku skryptów Java min. do dynamicznego wyświetlania obrazków LightBox ver.2. Na blogu umieszczone są również dwie ogólnodostępne biblioteki JavaScript - Prototype oraz Script.aculo.us (moduł Effects). Blog współpracuje z systemem JoggerPL.

Blog jest zgodny z nastepującymi standardami:

  • Strona oparta jest na języku XHTML 1 Strict
  • Kodowanie strony to: UTF-8
  • Do prawidłowego wyglądu strony użyto kaskadowych arkuszy stylów CSS
  • Strone można używać we wszystkich przegladarkach internetowych z wyłączoną obsługą CSS i Java
  • Obrazki i zdjęcia mają ustawioną wartąsc alt tekstu alternatywnego, co umożliwia przeglądanie strony z wyłączonym pobieraniem obrazów.
  • Strona została zoptymalizowana dla standardów Google. Współpracuje min. z google sitemaps, google analytics.
  • Rozmiary czcionek, marginesów itd nie zostały ustalone punktowo, co przy większych monitorach pozwala na wygodne przeglądanie strony.
  • Optymalną rozdzielczością są wymiary 1024/768
  • Opytymalizacja kodu dla przeglądarki Mozilla Firefox ver. 1.5.0.6

Strona może nie wyświetlać sie poprawnie w przeglądarce Internet Explorer w wersji 6.0 i starszej, gdyż nie używają one najnowszego standardu CSS 2.1.

Tematyka postów a mój jogger.

Pisze na rózne tematy. Głównie staram się opisywać to co wydarzyło się zarówno w moim życiu, jak i również komentować aktualne wydarzenia, których stałem się świadkiem. Początkowym załozeniem tego bloga miało być pisanie o wydarzeniach związanych z ekonomią, gospodarką, marketingiem itp, czyli informacji które dowiadywałem się min. podczas zajęć na uczelni. Wyszło jak wyszło. Tematyka jak najbardziej różna, podzielona na kategorie.

Kontakt

hidentity.org

facebookDodaj komentarz

7 Sie

Wakacyjne fotki

Fotki troche spóznione, już dawno miałem je dodać. Zrobione pod koniec lipca podzczas pamiętnych upałów.


Parkujemy



Peleton



Działka



Grześki



Trasa Bursztynowa



Działka



Zniwa



Prosna



Wiśnie

facebookDodaj komentarz