BIO
Jestem poszukiwaczem prawdy. Spaceruję tam i z powrotem i poszukuję prawdziwej prawdy. Kontempluję życie. Fotografuję. Podróżuje. Zadaję pytania. Robię to co lubię i jestem wolnym człowiekiem.

Wszystkie prawdy, które wam tutaj wyłożę, są bezwstydnymi kłamstwami.

I ch** [akcja reklamowa]

3 lata temu 16 listopada 2003 roku w dużych miastach Polski
odbyła się akcja „i chuj”. Na wielu billboardach przy głównych
trasach komunikacyjnych tych miast dodano plakaty wielkości A2 [nie
mylić z autostradą] 🙂 z tym właśnie napisem.


img

I chuj w Gdańsku

Napis „i chuj” dodawany do haseł reklamowych stanowi dla nich
komentarz, lecz jednocześnie wchodzi z nimi w dyskurs – niwelując
reklamową funkcję przekazu. Niejednokrotnie oba napisy – hasło
reklamowe i dodatek – zestawione ze sobą tworzą nowe i ciekawe
konteksty ich wspólnego odczytania (interesujące z semantycznego
punktu widzenia), obnażając przy tym retorykę i stylistykę języka
reklamy.


img

I chuj w Gdańsku

Wyobraźcie sobie teraz całe miasto z doklejonymi napisami „i
chuj”. To słowo stało się niemal pospolitą frazą. Nawet dzieci na
podwórku używają owego słowa. Słowo powstało prawdopodobnie z
języka słowiańskiego – od słowa „choj” co wtedy oznaczało „coś
stojącego”. Dlatego też mamy takie słowa jak min. choinka. W innym
dialekcie oznaczało „wieprza”. Autorzy akcji ośmieszyli w ten
sposób reklamy, jak sami na to wskazują, marketing w przypadku
reklam z doklejoną frazą staje się bez skuteczny. Taką reklame
odbieramy już bardziej jako parodie niż jakiś konkretny
przekaz.

Autorzy także odpierają ataki tych, co twierdzą że są zwykłymi
wandalami. A przecież owych billboardów nie zrywają, nie zaklejają
całkowicie. Doklejenie napisu ma na celu zwrócenie uwagi ludzi na
to jakim mechanizmom są poddawani na codzień, idąc ulicą, czytając
gazetę, oglądając telewizje czy surfując po internecie.
Indoktrynacja reklamowa w naszym życiu stała się codziennościa i
czasem się po prostu z nią zgadzamy, przez to, że żyjemy razem z
nią [obok] i staje się częścią nas.

Napis „i chuj” zaprojektowany został przy użyciu czcionki
Creampuff (autor nieznany); same plakaty – powstało ich na potrzeby
akcji około 1000 – wydrukowane są ręcznym sitodrukiem na papierze z
recyklingu.

img

I chuj w Gdańsku

4 komentarze

  1. i c*uj :):):czerwony

  2. iCh*j – zastępca iPoda.

  3. @sznik

    i sam stoi

    zrobił bym taką akcję tak na marginesie… juz widze te wszystkie ponaklejane billboardy z "i chuj" :lol

  4. Bardziej podobała mi się akcja z logiem Mozilli (bez i chuj 😉

Skomentuj.