31 Lip
No i zajechałem skurwisyna
A to na dobranoc. Rozmawiam z Alicją na gg i przypomniała mi sie dzisiejsza akcja, która zupełnie wyleciała mi z głowy... A "Czopek" wisi mi kase. Stałem autem na parkingu. Włączył mi się agresor. Przypomniała mi się stara niezałatwiona sprawa. Od dziś jesteśmy kwita. Włączyłem silnik i postanowiłem go dogonić (jechał na rowerze)... Dogoniłem... Wyprzedziłem... I zajechałem (ale droge... przeciez nie jego)... praiwe sie wywalił. I dobrze skurwisynowi. Nikt nie będzie ze mnie robił idioty.
Trackbacki:
Brak Trackbacków.
Tagi: agresor, auto, czopek, kasa, parking, potrącenie,
Publikowane komentarze są wyłącznie opiniami użytkowników mojego bloga i ich własnością. Nie odpowiadam za czyjeś myśli i opinie. Istnieje możliwość formatowania komentarzy przy użyciu Textile
Komentarze
Jeszcze nie ma żadnych komentarzy. Twój może być pierwszy.

